Dodaj do ulubionych

zazdrość... =/

27.10.05, 16:14
Witam!
Mam problem i pisząc mam nadzieję,że ktoś przechodził coś podobnego i jest w
stanie mi doradzić co zrobić bo zwariuje... =/
Od kilku miesięcy spotykam się z wspaniałym chłopakiem,bardzo dobrze się nam
układa,nie ma żadnych spięć itp
Jednak cały czas jestem zazdrosna o jego byłą =( Byli ze sobą kilka lat,
mieszkali razem, myśleli o ślubie... To ona to zakończyła, zostawiła go dla
innego i wyjechała z kraju. Nie ma więc z nią żadnego kontaktu prawie od roku.
Mój problem polega na tym,że jestem strasznie o nią zazdrosna, o to co ich
łączyło.Wyobrażam sobie,że to samo co mówi teraz do nie mówił do niej, tak
samo ją prztułał, całował itp Czasem też widzę w wyobraźni jak uprawiają sex
i szlag mnie trafia =/ Wiem,że on do niej nic nie czuje, już dawno o niej
zapomnial i nawet słowem przy mnie nie wspomni,ale mimo to jestem strasznie
zazdrosna i nie potrafię tego w sobie zwalczyć =(
Może ktoś z Was przechodził coś podobnego i mi doradzi jak zniszczyć to w
sobie, boje się,że to może wpłynąć niekorzystnie na nasz związek =(
Będę wdzięczna za każda rozsądną radę. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • kardiolog Re: zazdrość... =/ 27.10.05, 16:20
      No to czym sie przejmujesz?

      kardiolog
    • mskaiq Re: zazdrość... =/ 27.10.05, 17:05
      Powinnas przestac myslec o tamtej dziewczynie bo inaczej ta zazdrosc zniszczy
      Wasz zwiazek. Kiedy pojawia sie znow takie mysli, zajmnij sie czyms innym,
      najlepiej tym co lubisz. Poczekaj az te mysli odejda. Jesli bedziesz budowala
      scenariusze to tylko kwestia czasu a zaczniesz nienawidziec Jego, Ja i Siebie.
      Zostanie Ci nienawisc, milosc odejdzie, przestaniecie byc razem.

    • solaris_38 ale czy ty go kochasz 27.10.05, 23:12
      możliwe że ty go nie kochasz

      robisz sobie jakieś emocje zastępcze których ON ci nie daje ?

      obawiam sie że wkrótce go zostawisz
      będziez wywoływac awantury
      a potem odejdziesz

      może jednak nie mam racji prosze nei gniewaj się - to tylko moje impresje
      ale spytaj sie czy ty naprawdę go kochasz?
      czas to i tak pokaże

      zobaczysz za kilka lat
    • zazdrosna1 Re: zazdrość... =/ 11.11.05, 14:31
      Mam podobny problem, też jestem niesamowicie zazdrosna i nie tylko o byłą
      dziewczyną ale o każdą koleżankę z którą rozmawia mój chłopak,zupełnie nie
      umiem sobie z tym radzic,jest dla mnie bardzo dobry,ale mam obawy,a to wynika
      chyba z tego ze nie chcę go stracić,a jednoczesnie pamiętam przypadki kiedy
      faceci będący wzorowymi partnerami, mający duzo znajomych,nagle odchodzili
      pozostawiając drugiej osobie jedynie ból i pustkę...
    • jan_stereo Re: zazdrość... =/ 11.11.05, 16:32
      Wyobraz sobie ze jestes jego byłą,wówczas bedzie on cały Twój,bo i w
      przeszłosci i w terazniejszosci, a kiedys jego przyszłe kobiety beda zazdrosne
      o Ciebie.

      ps. staraj sie myslec o tym jak najwiecej i w jak najbardziej perwersyjny
      sposob jesli to psychicznie wytrzymasz nabierzesz do tego mniej emocjonalnego
      stosunku ( spalisz to zwyczajnie),wówczas albo odejdziesz ( z braku zazdrosci)
      albo znormalnieja wasze relacje.
      • vvitch Re: stereo ciekawe:) 11.11.05, 20:11

    • vvitch Re: Nick masz solidny, vhhredna....:) 11.11.05, 20:28
      Ano, myślę,ze masz problem ze sobą. czy w twojej rodzinie jest jakieś
      rodzeństwo, czy byłaś czasami zazdrosna o swoje miejsce w hierarhii
      rodzinnej...Pytań jest wiele ale pomóc musisz sobie sama.

      "Może ktoś z Was przechodził coś podobnego i mi doradzi jak zniszczyć to w.."

      Kazdy człowiek jest niepowtarzalną jednostką i kazdy przezywa problemy na swój
      sposób i na swój sposób je rozwiązuje. Człowiek o dobrz zbalansowanej,
      stabilnej psychice ma dobry kontakt ze swoją podświadomością.Ma też poczucie
      swojej unikalnosci, a za tym także poczucie własnej odrębnej indywidualności i z
      tego wynikającej wartosci i szacunku dla siebie samego.
      Zacytowałam twój tekst bo z tego tekstu wynika choć moze to błahe, ale jednak,że
      tobie wybitnie brak poczucia własnej odrębności i poczucia własnej wartości.Tak
      jakbyś się bała odrębności.I szukała ratunku wypróbowanych czyiś szablonach,
      ktore moze służa temu komuś, ale zapewniam cię, tobie one nie bedą.

      Jaka by nie była tamta kobieta przed tobą, to jest ona jedną z niepowtarzalnych
      jednostek, tak samo jak i ty. I ona ma swoją wartoścć i ty też. Nie ma takiej
      drugiej X na całym swiecie!

      Zaglądnij w siebie, a znajdziesz tam swój majątek, który zaniedbujesz a twoje
      wewnetrzne bogactwo to wyjscie z tego ślepego zaułka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka