Dodaj do ulubionych

solipsyzm lutego

29.10.05, 00:40
przechodzi juz wszelkie wyobrazenie ... ten czlowiek wciska nam swoje chore
konstrukcje mentalne, starajac sie wymodelowac swiat wedlug wzorcow skrajnego
subietywizmu ... innymi slowy, jak jemu deszcz nie pada za koszule, zrobcie
wszystko by i wam nie padal ... jak ja nie zauwazam gowien, stac was na to
samo ... malo tego, rzekomo zrodlem tego nastawienia do zycia byly jakies
doswiadczenia zyciowe ... hm ... tylko ze te doswiadczenia sa niczym innym
jak jego subiektywnym widzeniem i interpretowaniem zycia. nie ma zadnego
dowodu na realnosc tych doswiadczen ... ale my mamy przyjac to jako pewnik.
tymczasem pewnikiem jest to, ze ludzie gloduja, mecza sie w pracy, gina na
wojnach wywolanych przez bandziorow i umieraja w mekach .. ale to wedlug
lutego mozna zabalsamowac potega swego umyslu ... pytam sie po co ?
topniejace lody na Arktyce sa faktem, ale dla lutego to nic nie znaczacy
fakt, ktorym nie warto sobie zaprzatac glowy ... ladi dadi da, tak sie w
Ameryce okresla takie sranie w banie ... lala land to inna nazwa nierealnego
swiata, w jakim zyje luty, o sorry, to jest realny swiat dla niego i tylko
dla niego ... soliptyczny swiat.
Imagine.
Obserwuj wątek
    • spiral_architect Re: solipsyzm lutego 29.10.05, 00:46
      Aleś Ty mądry, no, no. Po co wasze swary głupie, wnet i tak zginiecie w...zupie.

      Imagino, nie męcz się tak i ruszaj w tą cieśninę. Na kamczatce nie znajet
      interniet, odpoczniesz sobie chlopino od Twych cowieczornych trosk.
      • imagiro Re: solipsyzm lutego 29.10.05, 00:53
        dziekuje ci za troskliwe slowa ... jestes dobrym czlowiekiem, tak bardzo sie
        mylilem ... widzisz mnie na kolanach teraz, na szkle i biczujacego sie ?
        to ja, niegdys Wielki Wszedojebliwy Wodz Imagine.
    • bazylia7 Re: solipsyzm lutego 29.10.05, 02:06
      imagiro napisał:(..)

      w zupelnosci sie z toba zgadzam,

      przerazaja mnie topniejace lody i zanieczyszczenie srodowiska i glodujace
      dzieci w Afryce i wszedzie indziej
      wiem kto za tym stoi i brzydza mnie ich zbrudne pieniadze, widze cala siec
      zwiazkow przyczynowo skutkowych w tym najgorszym ze swiatow


      i co mam z tym teraz zrobic, imagine
      widze, ze Ty to rozumiesz od podszewki to ppwiedz mi prosze w czym lezy
      przewaga Twojej wizji swiata nad wizja lutego

      jednym slowem, gdy juz sie jest w tym miejscu, co Ty, bo "sie przejrzalo na
      oczy" to dokad prowadzi dalsza droga?

      Co Ty z Ta wiedza robisz?

      jedno z wyjsc jakie zaproponowales to nienawidzic tych trzech zrodel zla:
      kapitalistow, chrzescjan i homoseksualistow

      a jak sie juz znienawidzi, to co?
      co dalej Imagine?
      • imagiro Re: solipsyzm lutego 29.10.05, 02:29
        tu nie chodzi o nienawisc per se. tu nie chodzi o ten stan, w ktorym krew w
        zylach sie kisi, ze noze sie otwieraja etc.
        tu chodzi raczej o przycumowanie w takim miejscu swego rozumienia, ze nie ma
        najmniejszej watpliwosci co jest a co nie jest najglebszym swinstwem wobec
        ludzkosci, braci, jakby powiedzial luty.
        Nie powiedzialbym ze mam jakas przewage nad lutym. Raczej jestesmy
        komplementarni dla siebie, czego nie umiemy czy nie chcemy sobie uswiadomic.
        Nie mniej, moje podejscie nie ucieka sie do spekulacji mistycznych a raczej
        wzieloby za kark to zycie i zaczelo naprawiac jego tkanke tam, gdzie
        najbardziej boli. Luty wierzy bardziej w jakis "podmuch" boski, do ktorego
        kazdy z nas powinien wyszkolic swe chrapy i zaciagac sie bez wzgledu na to co
        dzieje sie na zewnatrz nas.
        Co ja z ta wiedza robie ? Widzisz bazylio, nie wiesz wielu rzeczy, ktore ja
        wiem.
        Ta wiedza nie przychodzi latwo. Jest bolesna w wielu momentach gdy ma sie
        niejednokrotnie wrazenie, ze wszystko, doslownie wszystko obraca sie w proch.
        Wiekszosc nie jest w stanie przyswoic sobie tej wiedzy. Nic, doslownie nic,
        czego sie nauczylas, czego sluchasz w radio, w TV, w kosciele, u lekarza i na
        zebraniu partyjnym NIE JEST PRAWDA ... powiem ci jedna rzecz. Ta wiedza ma
        uleczajace wlasciwosci, gdyz wedlug mnie, nie ma wiekszej choroby niz
        ignorancja.
        Moje mozliwosci zrobienia czegokolwiek z ta wiedza sa bardzo ograniczone.
        Gdzie moge to staram sie zasiac ziarno wiedzy, ale widzisz sama, nawet tak
        inteligentny czlowiek jak luty nie jest w stanie przelknac najmniejszego
        kawalka tej wiedzy. On nawet nie zauwaza tego kawalka. gdzie tu moze byc mowa o
        przelknieciu ?
        Pozdrawiam. Imagine.
        --
        spieprzaj dziadu ... - Napolechon Kaczynski.
        • bazylia7 Re: solipsyzm lutego 29.10.05, 03:35
          ja jednego nie moge przelknac, mianowicie tego iz zakladasz ze wiedza moja (i
          innych)o rzeczywistosci jest az tak ograniczona, iz sklonnabylabym wierzyc w to
          co mowia w TV, w kosciele itd.

          to tylko twoje wyobrazenie o postrzeganiu swiata przez innych (przeze mnie,
          lutego i wielu tu piszacych)

          zgadzam sie, ze tzw. przecietny czlowiek z uperzedzeniami, stereotypami i
          uproszczanym widzeniem rzeczywistosci istnieje,ale nie wiem czy uda sie go na
          sile "oswiecic"
          (niektorzy pojda wlasna droga i kiedys naucza sie wierzyc sobie a nie innym,
          inni zostana ignorantami i nic to po darciu szat)

          ten moj poprzedni wpis byl mala manipulacja, sorry

          opuscilam male slowko "zalozmy" na poczatku...

          dowiedzialam sie od Ciebie, ze w tym swiecie pelnym upodlenia, rozpaczy, strachu
          mozemy zrobic tylko tyle: dojrzec te okrutna prawde i kontemplowac ja w kazdym
          mozliwym momencie - jednym slowem dolozyc wiecej przygnebienia bolu i rozpaczy,
          tym razem wessac to do naszej wewnetrznej rzeczywistosci...

          I co? ... zyc tak w tym upojeniu beznadziejnoscia istnienia, z gorycza i
          zniecheceniem, poczuciem ubezwlasnowolnienia? Jak dlugo, do konca swoich dni?

          (tu powinno sie zapalic swiatelko - a skoro, jak sam twierdzisz, istnieje
          mozliwosc niesmiertelnosci, to co wtedy? zyc tak w nieskonczonosc?)

          I mysle sobie : po co? skoro ta wiedza ktora proponujesz jako PRAWDE da sie
          przekroczyc i nadac pozornej beznadziejnosci tego swiata innego wymiaru..

          mysle, ze to wlasnie robi luty

          i nie sadze, ze on tej wiedzy przelknac nie moze, sadze raczej ze ma juz ja za
          soba, ze byl w tym miejscu w ktorym Ty teraz jestes i przekroczyl ten stan

          mysle, ze to mozna wyczytac z postow Lutego... jesli sie go nie odrzuca z
          zalozenia,

          Ale nie moge mowic za Lutego

          A ja? Staram sie zblizyc do tego miejsca o ktorym mowi Luty

          jestem tez przekonana ze karmienie sie poczuciem krzywdy innych i wszelki z tym
          zwiazany negatywizm prowadza do nikad
          a w polaczeniu z negatywnymi emocjami sa wrecz toksyczne
          dlatego to co piszesz jest dla mnie bez sensu

          no moze ma troche sensu jako etap w rozwoju. Trzeba go jednak przekroczyc i isc
          dalej
          • moc_ca bazylia7 - luty10 ..? 29.10.05, 10:20
            No popatrz ... a ja się zastanawialam nad tym któz tak zaciekle może bronić
            pewnej 'lalki', sprytnie akcentując "chociaz nie lubię jej .." i tu następowała
            żarliwa obrona,hehehe !!!!
            Wysypałeś się przy Imagiro, nie zdzierżyłeś ..
            ale dlaczego nie jako luty? Nie rozumiem, Twój nick stary stracil moc
            przekonywania?

            Nawet płeć sobie zmieniasz hohohohoho! :-)
            • bazylia7 Re: bazylia7 - luty10 ..? 29.10.05, 12:45
              to chyba do mnie 8-]]]

              :DDDD
              co ty wypisujesz, kobito??!!
              nie wiedzialam, ze az tak z toba zle

              ale swoja droga, troche mnie ten wpis uspokoil ;)
              wyglada na to, ze ty i betty to nie ta sama osoba
              dzieku Bogu... :)

              • ala-a fajowo jest;)) 29.10.05, 14:18
              • back.door Re: bazylia7 - luty10 ..? 30.10.05, 01:24
                zdfiniuj Boga....:)
                • bazylia7 czy ty tez na glowe upadlas? 30.10.05, 04:37
                  czy moze: back.door=mocca?

                  co sie z wami dzieje, kobity
                  no przeciez na pierwszy rzut oka widac, ze luty bardziej blyskotliwy ode mnie

                  i na pewno nie wdawalby sie w takie "kawe na lawe" "jak chlop krowie na rowie"
                  tlumaczenie

                  przespij sie i zajrzyj do tego cholernego archiwum

                  haslo: senin, minggu, bazylia, bazylia7

                  wiecej nickow nie pamietam, za wszystkie... itd ;)
                  • back.door Re: czy ty tez na glowe upadlas? 30.10.05, 19:37
                    bazylio, nie rozumiem tego:

                    > co sie z wami dzieje, kobity
                    > no przeciez na pierwszy rzut oka widac, ze luty bardziej blyskotliwy ode mnie

                    Dlaczego wmawiasz mi przysłowiowe "dziecko w brzuch"?? Ja mocca??? gdzie
                    widziałas porównanie do lutego i dlaczego do niego mnie kierujesz?
                    :))


                    PS. Będe wdzięczna, jesli nie będziesz mnie do nikogo porównywać, dziekuję :)
                • bazylia7 zapomnialam dodac, ze... 30.10.05, 06:16
                  ... porownanie mnie do lutego, to dla mnie wielki komplement

                  dziekuje :)))
                  • luty10 Re: zapomnialam dodac, ze... 30.10.05, 18:43
                    bazylia7 napisała:

                    > ... porownanie mnie do lutego, to dla mnie wielki komplement
                    >
                    > dziekuje :)))

                    ja sie czuje zaszczycony porownaniem do Ciebie...:))

                    i zobacz jak to jest...moc_ca chciala zrobic na zlosc, a sprawila radosc, i
                    Tobie i mnie...zycie jest cudne...:))
    • jan_stereo Re: solipsyzm lutego 29.10.05, 11:58
      To kogo słuchac Imagiro,kto ma racje,kogo słuchac cholera no kogo,bo juz nie
      wiem,kto nie wciska niczego ? Jest ktos taki ?
    • cham.taki.zwyczajny Re: solipsyzm lutego 29.10.05, 12:00
      czy ty rozumiesz tekst Imagine J.Lennona?
    • cham.taki.zwyczajny Re: solipsyzm lutego 29.10.05, 12:53
      pani imagiro siedzi teraz ze slownijkiem jezyka polskiego i szuka nowych
      wyrafinownych slow
    • jmx Re: solipsyzm lutego 29.10.05, 14:35
      imagiro napisał:

      > rzekomo zrodlem tego nastawienia do zycia byly jakies
      > doswiadczenia zyciowe ... hm ... tylko ze te doswiadczenia sa niczym innym
      > jak jego subiektywnym widzeniem i interpretowaniem zycia. nie ma zadnego
      > dowodu na realnosc tych doswiadczen ... ale my mamy przyjac to jako pewnik.

      na szczescie nikt nic nie musi przyjmowac (jak nie chce)


      ps. jestem zaniepokojona... gdzie jest zalozylam_nowe?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka