Dodaj do ulubionych

co zrobić

06.10.10, 01:33
w sytuacji, gdy NFZ nie płaci za porody. Mój kolega ginekolog-położnik pracuje w jednym w dużych miast wojewódzkich. NFZ zaplanował limit na porody, który właśnie się skończył.

czy można by było- wysłać rodzące do siedziby NFZ ? w końcu to z NFZ mają umowę. Bo NFZ w pismach stwierdza, że zaplanował określoną ilość, którą wykupił i nie zapłaci za ani jeden poród więcej.
jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: co zrobić 06.10.10, 20:35
      loraphenus napisał:

      > w sytuacji, gdy NFZ nie płaci za porody. Mój kolega ginekolog-położnik pracuje
      > w jednym w dużych miast wojewódzkich. NFZ zaplanował limit na porody, który wła
      > śnie się skończył.
      >
      > czy można by było- wysłać rodzące do siedziby NFZ ? w końcu to z NFZ mają umowę
      > . Bo NFZ w pismach stwierdza, że zaplanował określoną ilość, którą wykupił i ni
      > e zapłaci za ani jeden poród więcej.
      > jakieś pomysły?

      Jak to co robić ? Nie przyjmować ciężarnych chcących rodzić w szpitalu. Zapisywać na porody planowe w nowym roku, tłumacząc, że NFZ przyznał zbyt mały limit. W końcu poród to nie choroba i w domu też można rodzić.

      S.
      • oby.watel Re: co zrobić 06.10.10, 20:49
        W 2008 r. po cichu usunięto przepis obligujący szpital odmawiający z powodu tej klauzuli (sumienia) wykonania legalnej aborcji do wskazania placówki zastępczej.

        Sędzia Sądu okręgowego w Lublinie Marian P. we wrześniu 2009 r. powołał się jednak na syndrom
        [poaborcyjny], skazując matkę 16-latki na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu za to, że poszła z córką na zabieg usuniecie ciąży. Usunięcie ciąży było w tym wypadku legalne; (...)Zdaniem sądu w Lublinie, matka miała nakłaniać dziewczynkę do aborcji, narażając ją na PAS [syndrom posrtaborcyjny. Skazał więc matkę - wychowującą dwoje dzieci świeżo upieczoną wdowę bez środków do życia, która na tę aborcję pożyczyła pieniądze w Providencie, gdy córka jej powiedziała, że się zabije. (...)

        W bezpośrednim kontakcie wizualnym i werbalnym sąd odnosi wrażenie, że stoi przed nim dziecko (...) takie niewinne dziecko nie byłoby w stanie zabić drugiego dziecka, więc widać winna jest wygodna, konformistyczna matka. ‘Ona wolała aborcję, zamiast czekać z radością na rozwiązanie wnuka’ (cyt. z uzasadnienia) (...) Partner - pisał sąd, choć można mieć wątpliwości co do tego określenia, zważywszy na kilkadziesiąt lat różnicy wieku i fakt, że mężczyzna prawdopodobnie użyczał dziewczynki kolegom, co potem badała prokuratura, ale po pól roku przestała, bo dziewczynka 'nie była zainteresowana ściganiem sprawców’ (cyt. z uzasadnienia).


        Raport w Polityce nr 41/2010, s 40.
    • slav_ Re: co zrobić 06.10.10, 23:13
      > jakieś pomysły?

      1. słyszałem że porody nie są limitowane więc się dziwie ale może źle słyszałem

      2. rodzic i się sądzić - wydaje się mało prawdopodobne by sad nie uznał takiego roszczenia
      wada - pieniądze po latach (nfz ma dość forsy ze składek zdrowotnych by płacić prawnikom), bez odsetek (a więc i tak nfz-towi się opłaci bo takiego taniego kredytu nigdzie nie dostanie) i możliwe retorsje z nfz (kontrola i kara finansowa za np. źle prowadzona dokumentację - nfz odzyska pieniądze zanim je będzie musiał zapłacić)

      3. zrobić remont bloku porodowego
      • barabara6 Re: co zrobić 06.10.10, 23:38
        jesli jestes właścicielem szpitala - zerwać umowę i przyjmować tylko odpłatnie.
        Jesli nie jestes włascicielem - przyjmować wszystkich (ChWD!) i nie przejmowac się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka