Dodaj do ulubionych

Seks pozamałżeński

08.11.05, 14:54
Ja takiej opcji nie uznaję choć poczytywane jest to często za "zaściankowość"
czy staroświeckość. Często ludzie, którzy mają inne poglądy na te sprawy
sądzą, że ich za to potępiam, albo próbują mnie przekonać do swojej wersji
moralności. A przecież ja nie staram się nawracać ich.

Co Wy sądzicie na temat współżycia poza ślubem?
Obserwuj wątek
    • beatrix.szkrab Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 14:56
      nie wiem, ja jesetem zwolenniczką tzw "monogamii seryjnej" tzn odejsc i po
      czasie zwiazac sie z kims innym.
      • unisex Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:12
        beatrix.szkrab napisała:
        > nie wiem, ja jesetem zwolenniczką tzw "monogamii seryjnej" tzn odejsc i po
        > czasie zwiazac sie z kims innym.

        Co to jest "monogamia seryjna"?
        • qw5 Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:24
          "Monogamia seryjna" w wersji kulturalnej oznacza, że pod drzwiami jest kolejka
          monogamistów i w środku 1 monogamistka i po kolei wchodzą, żeby ją owiedzić
          indywidualnie i wychodzą.
          Może być też wersja odwrotna - 1 monogamista i kolejka monogamistek, ale ,
          hm... chyba małoprawdopodobna w jednej serii:))
    • nabij_faje Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:00
      takie małżeństwo to tylko instytucja,
      • getting_better Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:02
        takie czyli jakie?
        • nabij_faje Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:15
          > takie czyli jakie?

          takie, w którym spełnienia szuka się na zewnątrz, chyba, że są jakieś inne,
          wyższe cele, a seks w ramach związku nie jest możliwy
          • beatrix.szkrab Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:28
            most grunwaldzki we wroclawiu nie ma tylu nitów ilu ty facetów zaliczylaś
    • getting_worse Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:00
      Sadzimy, ze wazna jest milosc, a nie slub i jest nam raczej obojetne,
      co na ten temat myslisz.

      Milosc powinna nie tylko poprzedzac sluby, ale i potem je "nadzorowac".
      Ten kto mysli, ze slub jest koncem wszystkiego, jest w bledzie.
      Jest dopiero poczatkiem.
      • getting_better Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:03
        Widzę że Pan Negatyw wypowiada się za całą społeczność.
        Kto dał CI prawo?
        • getting_worse Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:06
          Mam to do siebie, ze prawa biore sobie sam :)

          A wracajac do sexu. Limitowanie go przez prawo nigdy sie nie udaje.
          Moralnosc to azymut. Korzystny i pozadany. Ale nie absolutny.
          • getting_better Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:13
            Dlaczego nigdy? Znasz wszystkie 100% przypadków?
            • getting_worse Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:16
              Myslalem , ze znasz nieco lepiej jezyk polski.
              NIGDY - oznacza w tym kontekscie: nigdy absolutnie...

              Czesc strachliwcow przejmie sie ograniczeniami prawnymi, co do seksu.
              Odwazniejsi i tak beda robic swoje ;)
      • qw5 Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:04
        Słusznie. :)
        Jest początkiem ... końca.
        • getting_worse Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:08
          Jak zawsze we wszystkim, co jest skonczone ;)
    • paco_lopez Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:10
      Czy tu czy tam, byle wreszcie tyle ile trzeba. Kogo to obchodzi z kim ty się
      bzykasz.
    • j_ar Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:16
      getting_better napisała:

      >
      > Co Wy sądzicie na temat współżycia poza ślubem?
      >

      czy 'przed slubem' tez jest 'poza slubem'?
      a w trakcie separacji to jeszcze 'w trakcie' ?
      • malgo18 Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:38
        A uznajesz autorze wątku jakieś
        wyjątki,czy całkiem jesteś
        nieprzejednany w tym napiętnowaniu
        moralnym seksu poza?
        • getting_better Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 19:11
          Co to znaczy wyjątki?
          Albo ktoś jest za albo przeciw. Nie może być pomiędzy.
          • getting_worse Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 19:16
            getting_better napisała:

            > Albo ktoś jest za albo przeciw. Nie może być pomiędzy.

            "Pomiedzy" jest zawsze najpiekniejsze.
            Nie masz pojecia o Zyciu.
            • getting_better Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 19:22
              Ty za to wiesz już wszystko zapewne. Ciekawe. Powodzenia.
              • cham.zawsze.ten.sam Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 19:23
                ja mysle ze Admina lubia kobiety
              • getting_worse Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 19:29
                getting_better napisała:

                > Ty za to wiesz już wszystko zapewne. Ciekawe. Powodzenia.

                Mylisz sie. Nie wiem. Licze, ze te brakujaca mi wiedze
                dostarczysz mi wlasnie Ty (bez dwukropka).

                __________________________________
                Once I have a secret love...
                • getting_better Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 19:43
                  O co Ci właściwie chodzi? Czepiasz się z zasady czy może chcesz mnie do czegoś
                  sprowokować?

                  Jeśli ktoś pisze wątek to chyba jasne że opowiada się po konkretnej stronie i
                  wyraża swój pogląd, a nie jest zawieszony na drzewie i czekający na odpowiedni
                  wiatr.
                  Getting_nondescript to ani Ty ani ja. Więc czego się czepiasz?
                  • malgo18 Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 21:38
                    zawsze,nigdy...
                    dobrze,że masz poglądy ,a życie sobie
                    płynie
    • moc_ca Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:49
      nie powinien się zdarzyć ale ...
      jeśli się zdarzy to potwierdza pogląd żeśmy tylko ludźmi nieodpornymi na
      pokusy, różnego rodzaju. Także i te o seksualnej podszewce.
      Niektórzy mówią że uprawiając seks pozamałżeński popełniamy zdradę.
      Jesli tak, trzeba umieć sobie radzić ze SOBĄ PO zdradzie, przewidzieć jej
      konsekwencje a także, jeśli się jest ZDRADZONĄ/YM, nie sądzić iż jest
      ostatecznym końcem małżeństwa - zdrada jest, traumatycznym być może, ale li
      tylko, zdarzeniem, nielojalnością, przekroczeniem wcześniej ustalonych granic,
      grzechem ... i co tam jeszcze sobie wymyślimy!
      A czy seks pozamałżeński jest dla każdego z nas zdradą???
      Dla mnie nie.
      Stokroć wolę aby mój mężczyzna bzyknął (czyli uprawi(a)ł seks pozamałżeński)
      jakąś lalkę na boku niżby kochał się skrycie, latami tęskniąc za wymarzoną
      kobietą - inną niż ja.
      • beatrix.szkrab Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 15:51
        ty nie zaznasz nigdy małżeńskiego i to cie boli najbardziej anka
        • moc_ca Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 16:00
          beatrix.szkrab napisała:

          > ty nie zaznasz nigdy małżeńskiego i to cie boli najbardziej anka

          No.
          Znowu mnie rozszyfrowałaś! :-)))
          anka
    • b-beagle Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 17:19
      Wszystko jest sprawą wyboru )))
      • cham.zawsze.ten.sam Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 17:20
        oczywiscie dlatego jestem szczesliwym rozwodnikiem
    • komandos57 Re: Seks pozamałżeński 08.11.05, 21:40
      getting_better napisała:
      A przecież ja nie staram się nawracać ich.
      >
      > Co Wy sądzicie na temat współżycia poza ślubem?
      >
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      powizsza(Y) zYob(a) mnie nie rajcuje...ale zapewne te zjoby co dyskuras daja
      temu mentalowi.wszystkim wystawiaczom na tym watku
      gumowy ogor i klap z buta w siedzisko!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka