Dodaj do ulubionych

Błagam! Poradzcie mi coś!

19.11.05, 18:16
Jestem nauczycielka, wykończoną przez strach i leki. Zaczęło się dziesięć lat
temu, kiedy dostawalam takich napadów lęku, że nie moglam stanąć przed klasą,
pójść na zakupy, czy wogóle otworzyć komuś gdy bylam sama w domu. Trafilam do
lekarza, pół roku zwolnienia i terapia xanaxem.Poprawilo się. Teraz
funkcjonuję niby normalnie, nikt sie chyba niczego nie domyśla, a ja zyję na
xanaxie. Przez dziesieć lat muszę zarzyć 2 mg, żeby pojść do pracy, spotkać
sie ze znajomymi i wieść na pozor normalne zycie.Czy ja jestem jeszcze
normalna, czy juz jestem narkomanką?Chcialabym odstawić ten paskudny lek, ale
nie wyobrażacie sobie przez jakie męki przechodzę, kiedy nie wezmę na czas!
Lęki straszliwe, napady potu, uczucie , że za chwilę sie przewrocę.Dlatego
odwiedzam wszystkich znajomych lekarzy i zebrzę choć o jedno opakowanie.
Gdybym nie miala zapasu, to bym nie zasnęła.Niech mi ktoś pomoże, tylko
blagam, nie doradzajcie mi, zebym szla na odwyk.Nie chcę iść do szpitala, a
poza tym, jako nauczycielka, bylabym skończona.Pomóżcie, moze ktoś przeezywal
podobne męki.
Obserwuj wątek
    • spiral_architect Re: Błagam! Poradzcie mi coś! 19.11.05, 18:19
      terapeuta behawioralny lub dobry NLPowski. Masz pewnie silną fobię społeczną.
      Przy umiejętnym terapeucie da się z tego wyjść :).
    • aureliana polskiego chyba nie uczysz?:)pzdr, n/t 19.11.05, 18:33

    • hubkulik Re: Błagam! Poradzcie mi coś! 19.11.05, 18:45
      Tym co mozesz zrobic, to skorzystanie z fachowej psychoterapii w celu
      uwolnienia sie od lęków oraz stopniowego odchodzenia od form uzalezniania sie.
      Mozesz czuc sie bezpiecznie, takze wtedy gdy odczuwasz bol i lęk.
      Zamiast uzalezniania sie jest panowanie nad wlasnymi emocjami i wlasnym zyciem.
      Pozdrawiam i zycze pelnego uzdrowienia
      Hubert
    • maureen2 Re: Błagam! Poradzcie mi coś! 19.11.05, 18:52
      konieczny odwyk w szpitalu,najlepiej u doktora,który zlecił xanax.
    • pasior76 Re: Błagam! Poradzcie mi coś! 19.11.05, 19:04
      W leczeniu nerwicy lekowej z zasady nalezy zmieniac rodzaj leku by nie
      doprowadzić do uzależnienia, dlaczego nie zmieniłaś na lek bardziej skuteczny?
      Objawy o jakich piszesz to rodzaj fobii lękowej, którą leczy psychoterapia plus
      specjalne leki, bardoz skuteczne, musi je przepisać psychiatra!! Xanax cię z
      tej fobii nie wyleczy!!
    • rybolog Re: Błagam! Poradzcie mi coś! 19.11.05, 19:35
      Maja matka tez byla nauczycielka i tez sie bala. Pamietam jak zlamala prawa reke
      to za Chiny nie chciala isc do szpitala, bo twierdzila tak jak Ty, ze bedzie
      skonczona. A jednak stalo sie odwrotnie, wszyscy uczniowie i uczennice
      wypisywali jej fajne rzeczy na gipsie...skonczylo sie to jednak szybko, jak
      zdali sobie sprawe, ze moja mama lewa reka tez potrafila niedostateczne oceny
      wpisywac do dziennika...:)
    • vvitch Re: Wcale nie dziwię się,że masz lęki.... 19.11.05, 20:27
      pracując w szkole narażasz swoje zdrowie na stres, zapewne jesteś przepracowana
      i w ogóle nie powinnaś pracować w szkole, sters powoduje depresje i zaostrzone
      stany lękowe.To najczestsza chorba zestresowanych ludzi, to depresja
      psychotyczna, a na nia są zupełnie inne lekarstwa. Przecież są nowe generacje
      leków, masz internet to poczytaj sobie na temat twojej choroby i leczenia...
      Nie mozesz zmienić pracy na inną? przecież szkola to wykanczalnia ludzi...
      Znając polskich lekarzy widac jacy są
      wykształceni...przypisywać leki uzaleznijące. powinnaś zmienić te lekarstwo na
      inne, ktore nieuzależnia w tak silnym stopniu.
      • maureen2 Re: Wcale nie dziwię się,że masz lęki.... 19.11.05, 20:34
        pierwsze słysze o depresji psychotycznej i to jeszcze na skutek pracy w szkole
        chyba na widok młodych uczennic,nie m tkiej choroby.
        • vvitch Re: Wcale nie dziwię się,że masz lęki.... 19.11.05, 20:51

          Jest.Depresja wynikający z nerwicy, neurotyczne stany. stany bardzo cięzkiego
          stresu i wyczerpania psychicznego, kiedy odpornośc psychiczna jest bardzo niska,
          prowadzące do psychotycznych epizodów. Człowiek w takich stanach nie widzi
          logicznie rzeczywistości w jakiej się znajduje, obwinia otoczenie, jest nieufny
          wobec innych, boi sie otoczenia ktore jawi mu się jako grozne, zaczyna sie
          bronic przeciwko otoczeniu, kłótnie nieporozumienia i agresja itp to są małe
          objawy ale juz zdradzajace przejscie pomiędzy neurozą a psychozą. Do tego w
          jeszcze bardziej groznych stanach dochodzą omamy wzrokowe i słuchowe.


          Najlepszym lekarstwem w te stany, jest aktualnie najnowszyy neuroleptyk zwie
          się RISPERDAL. Zawiera zarówno antydepresant serotoninę dopaminę i parę innych
          rzeczy ktorych nie pamietam nazw, a oprócz tego aktywną częsć korzeń
          risperadonu, który działa w baaardzo małych ilościach antypsychotycznie. To jest
          lek bardzo uspakjający, ktory w dużych dawkach używa się TYLKO kilka tygodni i
          nie jest uzależniający.

          Inna sprawa porozmawiaj sobie z nauczycielami pracującymi w szkole to cięzka
          praca i bardzo stresująca...Nie dla ludzi wrażliwych i delikatnych.





          "... gdyby spadł ze swojego ego na swoje
          IQ to by się zabił".
          • maureen2 Re: Wcale nie dziwię się,że masz lęki.... 19.11.05, 21:23
            bardzo ciekawy opis tej depresji,mój kolega miał coś takiego po tygodniu picia
            wódki na okragło i powiedzieli mu w szpitalu,że to delirka.I nie dawali mu wcale
            zadnych mądrych leków,tylko relanium.
            • rybolog Re: Wcale nie dziwię się,że masz lęki.... 19.11.05, 21:24
              Zaraz relanium. Zimna kapiel najlepsza:)
            • vvitch Re: Depresja... 19.11.05, 21:37
              Moja kolezanka opowiadała mi o swojej historii, gdy zmarła jej bliska
              przyjaciółka, młoda kobieta, nagle na raka, to ona dostała po tym silnym stresie
              depresji, ktora bardzo szybko przeszła w psychozę, miała stany leku, bała się
              wychodzić z domu, a do tego wydawało jej sie, że przyjaciółka mówi do niej, a
              nawet widzi ją za oknem.

              To nie są żarty, psychika człowieka to bardzo delikatny intrument...
              • rybolog Re: Depresja... 19.11.05, 21:44
                Ano jest...tylko ze jak masz grype i ta grypa przechodzi w cos bardziej
                szkaradnego to idziesz do lekarza. A tutaj autorka ma problem i mowi ze nie
                pojdzie do lekarza (czytaj: szpitala). I co jej w takim przypadku poradzic?
                • vvitch Re: Trochę ją rozumiem.. 19.11.05, 21:57
                  szpital psychiatryczny w Polsce to ja z filmu Alfreda Hiczkoka :(((
                  Ponuro, a i leczenie psychiki człowieka to też nie łatwa sprawa. Własnie takie
                  osoby jak autorka postu, najczęciej padają ofiarami złej diagnozy i złych
                  medykamentów, tak jak ten, ktory dostała. Zapewne od jakiegoś starego lekarza,
                  ktory był niedouczony na temat nowych lekarstw... W jej wypadku jeżeli chodzi o
                  stan lęku to zmienić lekarstwo i stopniowo odstawiać to stare. Lekarstwa tego
                  typu nie wolno odstawic od zaraz. Nagłe odstwienie leku powoduje powrót choroby.
                  • rybolog Re: Trochę ją rozumiem.. 19.11.05, 22:17
                    Nie moge krytycznie komentowac polskiej sluzby zdrowia jako ze ta sluzba
                    wyleczyla mnie bardzo szybko z 20-letniego problemu...:)
                    • vvitch Re: Trochę ją rozumiem.. 19.11.05, 22:22
                      Ja czytałam artykuly, wiec w sumie nie powinnam sie wypowiadac skoro nie wiem
                      jak tam jest na wlasnej skorze....
                    • spiral_architect Re: Trochę ją rozumiem.. 19.11.05, 22:45
                      rybolog napisał:

                      > Nie moge krytycznie komentowac polskiej sluzby zdrowia jako ze ta sluzba
                      > wyleczyla mnie bardzo szybko z 20-letniego problemu...:)
                      >
                      >
                      >
                      Cholera rybolog, to jest to ! Teraz wszystko jasne ! Zamieszczasz dwa zdjecia
                      tweirdzac, ze to ty, pamietasz? Na jednym zwisa, na innym juz stoi. Jakiz to
                      inny moglbyc problem na ktory cierpiales 20 lat ??? Fascynujaca jestes zaprawde
                      lamiglowka, moj rybologu ;).
                      • rybolog Re: Trochę ją rozumiem.. 19.11.05, 22:49
                        Posluchaj mnie, jak jeszcze raz napiszesz ze jestem Twoj, to i w pysk dam...a
                        tak poza tym, to trafnie to wszystko ujales...:)
                        • spiral_architect Re: Trochę ją rozumiem.. 19.11.05, 22:55
                          jak ty chcesz mi dac w pysk, skoro nie zdolali tego nawet zrobic dzis dresiarze
                          z Cracovii, ktorzy wpierw posadzili mnie o bycie kibolem Wisly, a po chwili
                          chcieli serdecznie obsciskiwac ?
                          • rybolog Re: Trochę ją rozumiem.. 19.11.05, 23:02
                            Ano widzisz co slowne przenosnie moga narobic...takie wirtualne, rozumiesz, nie? :)
                            • spiral_architect Re: Trochę ją rozumiem.. 19.11.05, 23:04
                              właśnie rybologu, teżżeś jest chyba jaki gieroj, co ?
              • maureen2 Re: Depresja... 19.11.05, 21:51
                to ta koleżanka też piła,niby z żałoby i dostała depresji psychotycznej zwanej
                pospolicie delirką.
                • evilessence Re: Depresja... 19.11.05, 21:54
                  zimna ryba z frygii
                • vvitch Re: Depresja... 19.11.05, 21:58
                  Ona nie pije ale jest bardzo uzależniona emocjonalnie od ludzi. silnie się
                  przywiązuje do innych.....bardzo wrażliwa osoba..
                  • maureen2 Re: Depresja... 19.11.05, 22:54
                    ale wrażliwością ani depresją nie da sie wytłumaczyc zwidów za oknem, na to trze
                    ba dużo pic.
              • czarnycharakter co to znaczy "wydawalo jej sie", 19.11.05, 23:04
                ze przyjaciolka ja widzi i do nie mowi ?! Dlaczego mialo jej sie wydawac ? - ona
                ja widziala i do niej mowila.
                czch
    • miracleyoumakeithappen Re: Błagam! Poradzcie mi coś! 19.11.05, 22:13
      Myślę,że zaprzestanie stosowania xanaxu natychmiast nie jest rzecza wysoce
      wskazaną. Ponieważ rzeczony lek zawiera benzodiazepinę , która ma działanie
      uzależniające bardzo silnie zresztą. Jeśeli teraz łykasz jej aż 2g, to
      tymbardziej rzucenie tego leku będzie trudniejsze. Dlatego proponuje obniżyc
      zażywaną dawkę do 1,5 mg przez jakiś okres czasu.Optymalny okres to 14 dni,
      następnie zmniejszyc do 1,25 i po następnych dwuch tygodniach o kolejne 0.25 aż
      wkońcu dojdziesz do najnizszej dawki, co w rezultacie pozwoli porzucić ci ten
      lek. Fobia społeczna nie jest łatwa do wyleczenia,ale nie jest niemożliwa.
      jeżeli masz dobrą pamięć, możesz poszukać w niej i mniejwięcej dojść do
      etiologii powstania problemu.Jeżeli metoda zawiedzie,to możesz poprosić o pomoc
      koleżankę zaufaną albo kogoś z rodziny, ewentualnie mozesz wziąść kartkę
      papieru i wypisywac wszystkie czynniki,które wywołują u ciebie lęki.To powinno
      pomóc "doraźnie"a porzynajmniej się wyciszyć. Potem radzę udać się do
      psychologa bądź psychiatry. Leki nie załatwią niczego. Z autopsji wiem,że one
      jeszcze bardziej przybijają,człowiek się wyłącza i nie potrafi racjonalnie
      myśleć.Pojawiają sie senne koszmary, zmienne bardzo skrajne nastroje i wogóle
      poczucie bezradnosci. Najlepszą recepta jest wziąść się w garść. W razie pytań
      lub jakiejś pomocy mozesz napisać do mnie na maila gazetowego.Bardzo chetnie
      odpowiem i w miare moich możliwosci ci pomogę.Głowa do góry;)
      • maureen2 Re: Błagam! Poradzcie mi coś! 19.11.05, 23:00
        u mnie leki wywołuje pisanie na kartce, a na tablicy to już panika,ratunkuuuu,
        ten ekran mnie zabije,ooooo.....
        • shachar pisac na kartce,zmniejszac dawke.. 19.11.05, 23:50
          ja nie wiem, czy by mi to pomoglo
          ludzie cierpiacy potrzebuja pomocy kogos z zewnatrz, nikt nie jest sam sobie
          dentysta, chirurgiem,uzdrowicielem, terapeuta..
          tylko baron Munchausen wyciagnal sie sam z bagna za wlosy..
          idz do terapeuty( dobrego terapeuty, pal szesc kase), nie obawiaj sie tego
          opowiedz czego i dlaczego sie boisz,moze nawet nie przypuszczasz co to moze byc
          naprawde
          zechciej sobie pomoc i nie mysl, ze jesli nie mozesz zapanowac nad swoim lekiem
          bez proszkow to jestes kims gorszym, slabszym
          zapewniam cie, wiekszosc ludzi boi sie czegos panicznie, tylko roznie sobie z
          tym radza
          uszy do gory :))
      • syrtaki Re: Błagam! Poradzcie mi coś! 20.11.05, 19:42
        Miracleyoumakeithappen, bardzo Ci dziękuję za chęć pomocy. Napiszę do Ciebie,
        kiedy bede miała jakieś konkretne pytanie. Teraz mam straszny mętlik w glowie.
        Myślę, ze będe się najpierw starala zmienić pracę. Faktycznie, ona mnie
        wykańcza, chociaż podloże tej choroby tkwi chyba jeszcze w domu
        rodzinnym.Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedż na moje rozpaczliwe juz prawie
        wolanie.
    • solaris_38 Re: Błagam! Poradzcie mi coś! 21.11.05, 01:31
      xanax uzaleznia
      wbrew zapewnieniom producenta to bardzo niebzpieczny lek i lekarze zaleca się
      rozwagę w przepisywaniu go pacjentom
      odstawianie od leków tej klasy jest trudne
      myślę że warto zacząąć chodzić na psychoterapię a tuz przed wakacjami zacząć
      odstawienie

      wbrew pozorom bez leku jest lepiej

      ale bez psychoterapii sie NIE obędzie

      pamiętaj że masz rok dla poratowania zdrowia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka