Gość: Imagine Re: NA CZARNĄ GODZINĘ... IP: *.unl.edu 10.10.02, 23:20 Przestaniecie juz pic ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka_sama Re: NA CZARNĄ GODZINĘ... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.10.02, 23:20 Kamforko - teraz TY spac nie możesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
albo_tak Re: NA CZARNĄ GODZINĘ... 11.10.02, 16:52 ... czarna sukienka. koronkowa? zapalić świecę, rozpuścić czarny włos i z rozpaczą wpatrzeć się w lustro. i tak czekać, aż nadejdzie szarówka. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kol5 Re: NA CZARNĄ GODZINĘ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 17:11 parę groszy w skarpecie kilka pięknych wierszyków parę kwiatków pachnących kilka słów w pamiętniku I muzyka ta brzmiaca w każdym ludzkim oddechu o cholera, patrz! czarna ... w białą wnet się zamieni!!!! :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: NA CZARNĄ GODZINĘ... 11.10.02, 20:37 Wymsknął mi się sam tytuł wczoraj...bywa, cóż ;-) Przypomniała mi się moja babcia: często mówiła, że trzeba "odkładać na czarną godzinę". A ja się zastanawiałam, skąd wie, że ta godzina przyjdzie? I ze to ona będzie z tego korzystać? No i pytanie: czy odkładacie, oszczędzacie - czy raczej wszystko chcecie teraz, bo potem może być za późno na "używanie zycia"? Konik polny czy Mrówka? (bajką się podeprę) Aha, jeszcze jedno...nie piszcie, co ja, czyli Kamfora, powinnam robić ;-) Piszcie (jeśli chcecie, oczywiście) co Wy robicie... Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: NA CZARNĄ GODZINĘ... 11.10.02, 22:00 staramy sie, staramy. Nagle przychodzi impuls i chwila szalenstwa. a potem znow sie staramy :) Odpowiedz Link Zgłoś
trzcina Re: NA CZARNĄ GODZINĘ... 11.10.02, 22:17 Na czarną godzine to głównie siły duszne zbieram, Kamforo, jakby dało się odłożyć je na zaś. A tak, konik polny jestem, tylko podstawowe odkładam, ubezpieczenia itd. Czyli na szarą godzine. Na czarną, myślę, nie da sie dość odłożyć. Typowe myślenie konika, nie;) pozdrawiam t.)) Odpowiedz Link Zgłoś