Dodaj do ulubionych

problem emocjonalno seksualny

18.12.05, 16:56
Witam Serdecznie

Na początku przepraszam za stylistykę i ortografię, ta część nie jest moją
najmocniejszą stroną!

Pytania chyba raczej tylko do kobiet, najlepiej tych starszych doświadczonych
życiem, ale młodsze też proszę bardzo o opinię. Ale jak sensownie będą chcieli
się wyrazić faceci proszę także o ich opinie.

Problem natury emocjonalno seksualnej.

Aby zrozumieć moje pytania należało by przeczytać całość moich wypocin, jeżeli
nie chcecie czytać nie odpowiadajcie na nie.
A tak poza tym chyba powinien się wypowiedzieć tutaj chyba także seksuolog?

Na początku powiem trochę o sobie.
Mam grubo ponad 20 lat i wydaje mi się że urodziłem się chyba kilkaset lat za
późno :F , to nie jest śmieszne, ale zostały wpojone mi w dzieciństwie wysokie
zasady moralne, tj. szacunek dla siebie i innych, odpowiedzialność, twardość
charakteru, ale także bycie elastycznym, szacunek dla innych nawet jak źle
postępują. itd. (gorzej niż w międzywojennym polskim wojsku).
Do tej pory jestem jeszcze prawiczkiem (hahaha , słyszę śmiech na sali), ale
przez te wpojone zasady moralne i moje emocje nie współżyłem seksualnie
jeszcze z żadną kobietą. Nie jest problemem to że jestem oziębły, wręcz
przeciwnie silnie potrzebuje potrzeby seksualne. Problemem jest to że nie mogę
znaleźć odpowiedniej partnerki dostosowanej mojemu stylowi życia.
Do tej pory przytrafiały mi się dziewczyny które nie odpowiadały mi w sposób
moralny i emocjonalny [te dziewczyny uważały że seks jest najważniejszy i
trzeba się cieszyć z życia póki się jest młodym, a potem na starość nie będzie
się chciało, były to głównie kobiety które interesował związek seksualny bez
zobowiązań, czy też jakiś szybki numerek za plecami swoich chłopaków, facetów].
A ja szukam partnerki do tańca jak i różańca (jak to mówią), a zarazem
atrakcyjnej seksualnie (za którą oglądają się często faceci; ktoś kiedyś
powiedział Kobieta jest tyle warta ile leci na nią facetów) która chce
stworzyć prawdziwy związek partnerski i seksualny w jednym stałym związku
opartym na miłości wiecznej a nie na seksie. Oparty na trwałych zasadach
moralnych. Oczywiście najlepiej jakby była dziewicą przed naszym związkiem,
ewentualnie z jakiegoś nie udanego związku (co też może się zdarzyć i nie będę
jej tego wypowiadał, w końcu różnie może się zdarzyć w życiu, ale na pewno Nie
kobietę po przejściach co była z całym autobusem), a po związaniu się na stałe
z partnerem gorącą kochanką i w przyszłości dobra matką. Taką która nie
pragnie przygód, ceni sobie stabilizację, spokój i przewidywalność. Potrafi
kochać wiernie i głęboko. Jej wyborem jest podążanie ręka w rękę z wybranym
mężczyzną.

Jestem już załamany, czytając różne ankiety, z których wynika że 80% kobiet
traci dziewictwo przed 20 rokiem życia że 70 % kobiet miała więcej partnerów
seksualnych niż dwóch.
To ja się zastanawiam po co ja tak żyje, może odrzucić wszystkie zasady
moralne, emocjonalne i żyć z kwiatka na kwiatek. Bez żadnych zasad moralnych
tylko dla przyjemności fizycznej. Nie wiem ile tak jeszcze wytrzymam, może
rok, ale chyba wszystkie zasady rzucę. Chyba że usłyszę tu ciekawą odpowiedź.

To był wstęp
Teraz mam do Was o to takie pytania.

1.Czy ja jestem normalny, czy przez te wpojone zasady nie potrafię się
dostosować do ogółu społeczeństwa? (która żyje w „zasadzie” wolności
seksualnej) Bo nie wiem czy facet powinien mieć jakieś zasady moralne, czy
wystarczy że leci na panienki jak pies i ma swój charakter?
2.Czy są jeszcze takie Kobiety jak opisałem wyżej (czyli do tańca i różańca…),
atrakcyjne? Które szanują siebie i swoje ciało a zarazem promieniują pięknem.
Jak długo takie dziewczyny mogą utrzymać swoje dziewictwo, do ilu lat 18,
20,25,30,35?
3.Czy można związać się na stałe z kobietą starszą o kilka lat np. o 4 lata?
Czy ona będzie młodszego szanować czy traktować go jak młodszego kolegę?
4.Czy rzucać wszystkie zasady moralne i bawić się ile wlezie?
5.Czy znacie w ogóle takich ludzi wokół siebie (facetów, kobiety) atrakcyjnych
seksualnie a także atrakcyjnych charakterem , osobowością (tzn. nie są nudni,
są inteligentni, dobrze porozumiewają się ze społeczeństwem itp.) których
zasady moralne są jeszcze największą wartością.
6.Czy mam rzucać swoje zasady moralne i bawić się na całego?
7.A może mam zostać według mnie dupkiem, i związać się na stałe z kobietą po
wielokrotnych przejściach. Bo już miała tyle facetów że na starość wystarczy
jej jeden który się nią będzie opiekował? A może takie kobiety nie są złe?
Obserwuj wątek
    • kamka6 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 17:03
      A ja myślałam, że tacy mężczyźni wygineli...
      Jestem pod wrażeniem.
      • pilot.nawigator Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 17:05
        Dzis prawdziwych mezczyzn juz nie ma;)
        • lola165 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 17:09

          • 99lolalola106 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 18:29
            Szkoła u Boskiego jest bardzo ciężka, naprawde.
            • trollalolla Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 18:42
              To fakt, u Boskiego jest jak w najlepszej grze FPP, w ktorej jest delikatna
              podpowiedz, ktorej nalezy posluchac, zeby sie za bardzo nie wystawic:)
              • boska.lola Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 18:52

                • trollalolla Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 19:00
                  Z okresleniem wyrafinowany intelektualnie nie spotkalam sie, ale wiadomo
                  slownik powieksza sie o neologizmy.
                  Jednak lepiej czasem dostrzec nick kompletny_idiota i przeczytac co taki gosc
                  ma do powiedzenia niz czytac wywody na temat partnerow z GG:)
                  • boska.lola Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 19:29

    • hellaa Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 17:14
      Mnie się wydaje, że tak jak sa zmysłowi faceci ale mający jednocześnie ścisłe
      zasady zwiazane z seksualnoscią i związkiem - są również dziewczyny tego typu.
      Czyli z temperamentem, ale "z wierzchu" poważne i zasadnicze.
      Pod twoim słowem "moralne" kryje się zapewne to, co za moralne uważa
      chrześcijaństwo. Otóż jest sporo naprawdę atrakcyjnych dziewczyn -
      chrześcijanek, które myślą barzdo podobnie jak ty. Powinieneś szukać sobie
      dziewczyny w różnych grupach młodziezowych przy kościele albo na stronie
      randkowej dla chrześcijan: www.przeznaczeni.pl
      Teraz mamy rozmaitość stylów życia i w jednym srodowisku ze swoimi zasadami
      będziesz fajny i normalny a w innym - dziwny i nie z tej epoki. Warto, żebys
      szukał tam, gdzie są ludzie i dziewczyny podobne do ciebie, to będziesz się
      lepiej czuł i nie rozbijał o mur niezrozumienia i rozczarowań.
      Ja sama nie jestem chrześcijanką ale uważam, że jak ktoś jest i żyje zgodnie z
      ideałami wiary, nie uprawia tak powszechnej hipokryzji, to jest naprawdę wart
      szacunku i zasługuje na coś dobrego w życiu. Dlatego szczerze ci radzę: nie
      szukaj po klubach i dyskotekach, tylko w młodzieżowych grupach religijnych. Tam
      właśnie są dziewczyny dla ciebie.
      • 99lolalola106 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 17:17
        Ty się nie śmiej z autora. To, że nie chce puszczalskiej nie znaczy, że musi
        szukać w kółku różańcowym.
        • gocha033 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 17:19
          99lolalola106 napisała:

          > Ty się nie śmiej z autora. To, że nie chce puszczalskiej nie znaczy, że musi
          > szukać w kółku różańcowym.

          Hellaa ma calkowita racje i jej post nie byl przesmiewczy. Zupelnie slusznie
          wskazuje, ze w kregach "religijnych" najlatwiej bedzie mu znalezc dziewczyne
          o upragnionym profilu.
          • 99lolalola106 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 17:25
            Najporządniejsze znajdzie w liceach przyklasztornych:)
      • sergio00 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 20:05
        hellaa napisała:

        > Mnie się wydaje, że tak jak sa zmysłowi faceci ale mający jednocześnie ścisłe
        > zasady zwiazane z seksualnoscią i związkiem - są również dziewczyny tego typu.
        > Czyli z temperamentem, ale "z wierzchu" poważne i zasadnicze.
        > Pod twoim słowem "moralne" kryje się zapewne to, co za moralne uważa
        > chrześcijaństwo. Otóż jest sporo naprawdę atrakcyjnych dziewczyn -
        > chrześcijanek, które myślą barzdo podobnie jak ty. Powinieneś szukać sobie
        > dziewczyny w różnych grupach młodziezowych przy kościele albo na stronie
        > randkowej dla chrześcijan: www.przeznaczeni.pl
        > Dlatego szczerze ci radzę: nie
        > szukaj po klubach i dyskotekach, tylko w młodzieżowych grupach religijnych. Tam
        > właśnie są dziewczyny dla ciebie.

        Problem w tym ale nie jestem katolikiem 0- )-:
        • hellaa Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 21:18
          No to mnie zaskoczyłeś!!! :))) Wydawało mi się, że twoje poglądy mają podbudowę
          religijną... A jeżeli nie, to gdzie byś mógł znaleźć fajną, zmysłową a
          jednocześnie romantyczną dziewczynę nie lubiacą przypadkowych przygód
          seksualnych?..
          Jeja, strasznie trudny problem! Takie dziewczyny są, ale zakonspirowane i
          trzeba się mocno naszukać! Może w jakichś wolontariatach pracują - takie
          bardziej ideowe dziewczyny...? Może mają jakąś pasję: nauka, sztuka - i tym
          głównie się zajmują?..
          • sergio00 Re: problem emocjonalno seksualny 19.12.05, 22:08
            hellaa napisała:
            > No to mnie zaskoczyłeś!!! :))) Wydawało mi się, że twoje poglądy mają podbudowę
            > religijną... A jeżeli nie, to gdzie byś mógł znaleźć fajną, zmysłową a
            > jednocześnie romantyczną dziewczynę nie lubiacą przypadkowych przygód
            > seksualnych?..
            > Jeja, strasznie trudny problem! Takie dziewczyny są, ale zakonspirowane i
            > trzeba się mocno naszukać! Może w jakichś wolontariatach pracują - takie
            > bardziej ideowe dziewczyny...? Może mają jakąś pasję: nauka, sztuka - i tym
            > głównie się zajmują?..

            To jest dobra myśl... Dziekuję
    • 99lolalola106 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 17:15
      Ja myslę, ze jest wiele kobiet, ceniących uczucie i stabilizacje, które nie
      potrzebują sypiać z całym autobusem.
      • sergio00 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 20:07
        99lolalola106 napisała:

        > Ja myslę, ze jest wiele kobiet, ceniących uczucie i stabilizacje, które nie
        > potrzebują sypiać z całym autobusem.

        Tu już mnie pocieszyłaś (-:
        • sojkaj2 Re: problem emocjonalno seksualny 20.12.05, 11:44
          problem jest głównie (przynajmniej wg tego co piszesz) wynikający z Waszej,
          męskiej natury. Która dziewczyna jest dla ciebie atrakcyjna - ta za którą
          obraca się mnóstwo innych chłopów. Obracają się, bo jest "zrobiona", czyli dba
          o siebie. Ale tak naprawdę, dbanie o siebie wymaga wiele trudu, pieniędzy itd,
          słowem wiele czasu. I takiej kobiecie nie starcza już czasu na pasje i
          myslenie. Ona inwestuje w swój wygląd i chce czegoś w zamian - męskich
          spojrzeń, zainteresowania seksualnego itd.
          Moja rada - poszukaj dziewczyny ładnej i szczupłej i INTELIGENTNEJ z
          zainteresowanej nie tylko modą i urodą (choć to nie przeszkadza), takiej
          trochęszarej myszki z potencjałem i uczyń ją piękną (ty zainwestuj w jej styl,
          doradź, w czym jej ładnie, jak powinna się ubierać, malować). Zyskasz skarb,
          prawdziwego przyjaciela i kochankę w jednym!

          Powodzenia
    • guise Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 17:18
      Mimo ze jestem nieco mlodsza, doskonale cie rozumiem. Ciagle mam nadzieje, ze
      zycie wg swoich zasad, przekonan i morali zaowocuje w przyszlosci, oby nie w
      tej dalekiej... Jednoczesnie czasami mam ochote zyc jak reszta, ktora mnie
      otacza- i wlasnie wtedy, gdy jestem tuz-tuz, zauwazam kogos, kto zyjac wg
      wczesniej przyjetych konwenansow, odniosl jakis, chocby malenki, sukces:)

      Nie od dzis wiadomo, ze zyjemy w swiecie, gdzie konsumpcja jest na porzadku
      dziennym. To bardzo przykre, ze tak wielu ludzi kieruje sie ta latwa droga,
      jest powierzchowna:|

      Tak, mam kilku znajomych, ktorzy maja wiele zalet: sa inteligentni, kulturalni,
      sympatyczni, maja poczucie humoru, sa atrakcyjni... i mimo to nie maja
      partnera, bo nie znalezli "tego kogos"; czekaja na ta jedyna osobe, nie tworza
      zwiazkow, bo nie chca tworzyc ich bez prawdziwej milosci... I wlasnie takim
      osobom (w tym Tobie i mnie samej) takiej milosci, na zawsze, serdecznie zycze:)
      • sergio00 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 20:13
        Dziękuje bardzo za dobre słowo.
        Ludzie są rózni i masz 100% rację
        Jeżeli się ma zasdy jest sie kimś nawet jeżeli trzeba będzie być nawet samotnym.

        Dla mnie Honor jest najwazniejszy inaczej bym utracił swoją godność wojownika.

    • blue_a Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 17:22
      czegoś tu nie rozumiem...

      kobieta ma być taka, aby "leciał na nią cały autobus" :)) a jednocześnie
      moralna i prawa

      nie ma tak

      zasatnów się, kogo szukasz
      • guise Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 17:32
        blue_a napisała:

        > czegoś tu nie rozumiem...
        >
        > kobieta ma być taka, aby "leciał na nią cały autobus" :)) a jednocześnie
        > moralna i prawa
        >
        > nie ma tak
        >
        > zasatnów się, kogo szukasz


        oj mozliwe, zapewniam:D naprawde znam kilka takich osob, zarowno kobiet jak i
        mezczyzn- i nikt z nich (ja rowniez) nie uczeszcza do katolickiej szkoly czy
        wspolnoty przykoscielnej.

        wydaje mi sie, za autor watku po prostu sie jeszcze nie zakochal... byc moze
        bedzie odbierany jako osoba staroswiecka, ewentualnie romantyczna, ale, wg mnie-
        jak najbardziej normalna.
        • blue_a do głowy przyszła mi Malena... 18.12.05, 20:12
          do rzeczy:

          osoba, na którą leci cały autobus, czyli masa, jakby nie było, nie może być
          ciekawa...czy sztuka masowa jest "ciekawa"?

          może autor wątku, sam sobie nie zdając z tego sprawy, szuka panny puszczalskiej
          tyle
          • sergio00 Re: do głowy przyszła mi Malena... 18.12.05, 20:29
            blue_a napisała:
            > do rzeczy:
            > osoba, na którą leci cały autobus, czyli masa, jakby nie było, nie może być
            > ciekawa...czy sztuka masowa jest "ciekawa"?
            > może autor wątku, sam sobie nie zdając z tego sprawy, szuka panny puszczalskiej
            > tyle

            To że jest atrakcyjna fizycznie niemusi być puszczalska.
            • blue_a podaj, proszę, trzy przykłady - 18.12.05, 20:33
              znane atrakcyjne kobiety, może zrozumiem...
              • blue_a atrakcyjna seksualnie :)) 18.12.05, 20:57
                niejaka Doda :))
                i podobno Mensa jej się kłania :))
                ktoś taki Tobie odpowiada?

                • sergio00 Re: atrakcyjna seksualnie :)) 19.12.05, 22:02
                  blue_a napisała:

                  > niejaka Doda :))
                  > i podobno Mensa jej się kłania :))
                  > ktoś taki Tobie odpowiada?

                  Kwestia gustu, ale raczej nie. Wolałbym już Skrzynecką albo Kowalską.
        • sergio00 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 20:21
          guise napisała:
          > wydaje mi sie, za autor watku po prostu sie jeszcze nie zakochal... byc moze
          > bedzie odbierany jako osoba staroswiecka, ewentualnie romantyczna, ale, wg mnie
          > -
          > jak najbardziej normalna.

          Zakochał się, zakochał
          ale co zrobic jak kobieta chce przetestować cię seksualnie
          ale co zrobić jeśli nie szukam partnerki przelotnej do seksu, tylko do rozmowy,
          wymiany naszych poglądów, wspólnych spotkań, choćby nawet pocałunków a żeby
          załozyć normalną rodzinę.

          Nie chciałbym o by nasze dzieci wychowywane były bez podstawowych zasad etyki, i
          później widziane w rozmowach w toku z błachych powodów.

          • blue_a Ty piszesz poważnie? 18.12.05, 20:27
            najpierw wspominasz o swoich potrzebach seksualnych, mija trochę czasu i
            piszesz, że chciałbyś rozmawiać i trzymać się za ręce...

            jakaś niespójność tu jest

            nie wydaje Ci się, że gdy się z kimś jest, można robić jedno i drugie?
            masz poczucie grzechu czy jak?
            (jeśli tak, ok, ale nie pisz "kobieta chce mnie przetestować", samochodem
            jesteś czy jak? a Ty na nią nie masz ochoty?)

            • blue_a IMO, Twoje pisanie o honorze 18.12.05, 20:31
              jest jakąś przykrywką, ale kompletnie nie wiem co nią przykrywasz ;)

              powiedz, czujesz się kimś lepszym niż tzw. ogół?
            • daria.p Re: Ty piszesz poważnie? 18.12.05, 20:37
              Nie ma tu żadnej niespójności, Blue

              Autor wątku napisał, że chciałby, aby partnerka była ładna
              i jednocześnie, aby miała coś do powiedzenia

              Całkiem słusznie napisał, że partnerstwo to wspólne przeżywanie dnia
              powszedniego (a nie tylko współżycie seksualne)
              / przynajmniej ja tak zrozumiałam intencje Sergio00 /
              • blue_a Oj, nie, nie, nie 18.12.05, 20:47
                Autor napisał, że na jego kobietę ma lecieć cały autobus.
                I o rozmawianiu nie znalazłam nic.

                Freud by sobie poużywał ;)
                • daria.p Tak 18.12.05, 20:59
                  Sergio napisał:
                  "A ja szukam partnerki do tańca jak i różańca (jak to mówią), a zarazem
                  atrakcyjnej seksualnie (za którą oglądają się często faceci; ktoś kiedyś
                  powiedział Kobieta jest tyle warta ile leci na nią facetów) która chce
                  stworzyć prawdziwy związek partnerski i seksualny w jednym stałym związku
                  opartym na miłości wiecznej a nie na seksie. Oparty na trwałych zasadach
                  moralnych (...)"

                  " (...) ale na pewno Nie
                  kobietę po przejściach co była z całym autobusem)"

                  "(...) Taką która nie
                  pragnie przygód, ceni sobie stabilizację, spokój i przewidywalność. Potrafi
                  kochać wiernie i głęboko. Jej wyborem jest podążanie ręka w rękę z wybranym
                  mężczyzną"


                  Blue, uważasz, że małżonkowie ze sobą nie rozmawiają parę lat po ślubie

                  to tylko strereotypy

                  I proszę, nie przywołujmy Freuda
                  dziadek czasem sam nie wiedział o czym pisał





                  • blue_a Cenię Freuda, wiedział, co pisał 18.12.05, 21:07
                    Możesz się ze mną nie zgadzać: Sergio pragnie kogoś, kto nie istnieje.
                    Prawdziwe piękno nie jest czymś, co przyciąga wszystkich. "Wszystkich"
                    przyciągnie li i jedynie tandeta.

                    Oczywiście, że są pary, które rozmawiają ze sobą przez całe życie. Jestem tego
                    pewna.
                    • daria.p Re: Cenię Freuda, wiedział, co pisał 18.12.05, 21:22
                      blue_a napisała:

                      "Cenię Freuda, wiedział co pisał"

                      Też kiedys tak uważałam,
                      dopóki nie poznałam różnych podejść interpretujących zachowania ludzkie
                      psychologia, czy konkretniej- psychoanaliza
                      stanowi tylko jedno z wielu wyjaśnień

                      to co powszechne, nie zawsze bywa zdoła uchwycić istotę czy sedno sprawy


                      > Możesz się ze mną nie zgadzać: Sergio pragnie kogoś, kto nie istnieje.

                      Nie byłabym tego taka pewna


                      > Prawdziwe piękno nie jest czymś, co przyciąga wszystkich. "Wszystkich"
                      > przyciągnie li i jedynie tandeta.


                      Myślę, że piękno jest ulotne
                      i w tym tkwi jego 'magia'

                      Piękno jest jednocześnie niedostrzegalne
                      na pierwszy rzut oka

                      dlatego też niezwykle łatwo je przeoczyć
                      - stąd tak niewielu je dostrzega
                • shachar Re: Oj, nie, nie, nie 19.12.05, 13:13
                  dokladnie tak :))

                  ma byc wyzywajaca (no bo umowmy sie, za niewyzywajacymi budowlancy nie
                  gwizdza:)) dziewica
                  bez checi testowania cie seksualnie przed zwiazkiem do grobowej deski
                  z zasadami i spodnica o dlugosci 5 cm

                  ja mysle, ze powinienes skupic sie na pracy naukowej, przy odrobinie szczescia
                  moze uda ci sie wynalezc maszyne czasu
              • sergio00 O wreszcie zrozumienie 19.12.05, 21:49
                Wreszcie mnie zrozumiała jakaś kobieta, o co mi biega.

                Niechce głupiutkiej dziewczynki która na wszystko się zgadza, ani kobiety która
                aby udowonić facetowi że na nim zależy i go przy sobie zatrzymać idzie na 1 czy
                10 randce do łóżka.

                Chodzi mi o to, że mamy razem ze sobą przebywać: chodzić np do kina, na tańce
                (ogólnie rzecz biorąc bawić się) a z drugiej strony przestrzegać zasad etyki!
                Nie wolno pobadać w skrajnośći. Bawmy się ale trzymajmy się etyki.

                Jeżeli przejemy ze sobą dłuższy okres i wiemy że pociąga nas nasz charakter nie
                ciało, można wtedy zainteresować się seksem (ale nie jest to podstawa zycia ani
                dowód miłości)
                • sergio00 a jest to daria.p 19.12.05, 21:51
                  a jest to daria.p
                • szara.debilencja Re: O wreszcie zrozumienie 19.12.05, 21:52
                  Nie wiem, czy to az tak wielka roznica, czy najpierw pojdzie sie do kina czy do
                  lozka... ale skoro masz zasady, to pomysl sobie, ze jeszcze nie byliscie w
                  kinie:)
      • sergio00 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 20:16
        blue_a napisała:

        > czegoś tu nie rozumiem...
        > kobieta ma być taka, aby "leciał na nią cały autobus" :)) a jednocześnie
        > moralna i prawa
        > nie ma tak
        > zasatnów się, kogo szukasz


        Nie
        Chodzi mi o to, aby kobieta przyciągała do siebie mężczyzn swoją urodą i swoim
        charkterem. Ale nie żeby im się zaraz odawała, czy też na 3 czy 10 randce.
    • viel Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 17:26
      Przeczytałam twój długi post i to co w nim czuję to nie tyle chodzi o zasady
      moralne a strach przed ewentualną zdradą. Boisz, sie ze gdy się juz w kims
      zaangażujesz to dziewczyna okaże zwykła dziwką.Moze rzeczywiście mając takie
      wysokie normy moralne najlepiej szukaj kogoś o podobnych normach w środowiskach,
      które te normy jeszcze zachowują.
      • sergio00 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 20:23
        viel napisała:

        > Przeczytałam twój długi post i to co w nim czuję to nie tyle chodzi o zasady
        > moralne a strach przed ewentualną zdradą. Boisz, sie ze gdy się juz w kims
        > zaangażujesz to dziewczyna okaże zwykła dziwką.Moze rzeczywiście mając takie
        > wysokie normy moralne najlepiej szukaj kogoś o podobnych normach w środowiskach
        > ,
        > które te normy jeszcze zachowują.

        Jak przed zdradą także przed nie poszanowaniem samego siebie i partnera.
    • lizavieta1 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 20:23
      Zobacz, że sam sobie zaprzeczasz. Poza tym uważam, że NIE SZANUJESZ KOBIET ZUPEŁNIE.
      Twierdzisz,ze kobieta jest warta tyle, ilu facetów na nią leci. Każdy chce wie
      byc wiele wart, zwłaszcza w oczach otoczenia. Jesli chcesz dziewczyny na którą
      wielu facetów leci, to licz się z tym, że facetów pociąga często potencjalna
      mozliwość seksu, zademonstrowana w mniej czy bardziej oczywisty sposób.
      wiele porządnych dziewczyn, na które leci mnóstwo facetów, a które nie idą z
      nimi do łóżka przykleja się łatkę puszczalskiej z 2 powodów: inne jej
      zazdroszczą, a po drugie faceci lubią pochwalić się kolegom, że ją zaliczyli. A
      wcale nie musi to być prawda.
      Zastanów się co jest dla ciebie ważne, jesli naprawdę tak potrzebujesz związku i
      zasady są priorytetem, to szukaj osób z podobnymi zainteresowaniami, poglądami.
      Uroda jest bardzo względną kwestią, co jednym się podoba innym już nie.
      Dla mnei błędem jest z założenia formułowanie wymogów jak dla pracownika. Szukaj
      po prostu osoby, którą lubisz, miło spędzasz czas. Wszystkie Twoje poglądy na
      zycie we 2 i wyobrażenia o Waszym byciu ze sobą będą zweryfikowane czy się
      zgadzają z tym kim ona jest.
      • sergio00 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 20:26
        lizavieta1 napisała:
        > Uroda jest bardzo względną kwestią, co jednym się podoba innym już nie.
        > Dla mnei błędem jest z założenia formułowanie wymogów jak dla pracownika. Szuka
        > j
        > po prostu osoby, którą lubisz, miło spędzasz czas. Wszystkie Twoje poglądy na
        > zycie we 2 i wyobrażenia o Waszym byciu ze sobą będą zweryfikowane czy się
        > zgadzają z tym kim ona jest.

        Można to też w taki sposób powiedzieć.
    • triss_merigold6 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 21:11
      Tak to Ci człowieku tylko w Erze dopasują. P
    • kamsi Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 21:33
      Twój post rzeczywiście długi, acz rzuciła mi się coś w oczy. Nie będzie to może
      zasadnicza odpowiedź na Twoje pytania, ale czy Ty nieco nie przesadzasz z
      brnięciem w skrajności? Na przykład taki fragnent z Twojej wypowiedzi:
      Bo nie wiem czy facet powinien mieć jakieś zasady moralne, czy
      > wystarczy że leci na panienki jak pies i ma swój charakter?
      Przecież jeśli ktoś nie jest prawiczkiem, nie znaczy, że nie ma żadnych zasad
      moralnych, a jak współżyje przed ślubem, to nie znaczy, że leci na panienki jak
      pies. To jakaś gruba nadinterpetacja. Poza tym dwa razy powtórzyłeś pytanie,
      czy rzucać zasady i bawić się na całego:) Znowu jakieś dwie skrajne drogi,
      które wedle moich obserwacji w postaci czystej u nikogo nie występują. I
      jeszcze last but not least:
      > 7.A może mam zostać według mnie dupkiem, i związać się na stałe z kobietą po
      > wielokrotnych przejściach. Bo już miała tyle facetów że na starość wystarczy
      > jej jeden który się nią będzie opiekował? A może takie kobiety nie są złe?
      Pomiędzy dziewicą lub kobietą ”po jednym nieudanym związku” a taką po
      wielokrotnych przejściach jest jeszcze wiele innych możliwości. Pozdrawiam.
    • anastassja chcesz miec starsza od siebie dziewice? nt 18.12.05, 22:16
    • bombalska Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 22:45
      > 1.Czy ja jestem normalny, czy przez te wpojone zasady nie potrafię się
      > dostosować do ogółu społeczeństwa? (która żyje w „zasadzie” wolnośc
      > i
      > seksualnej) Bo nie wiem czy facet powinien mieć jakieś zasady moralne, czy
      > wystarczy że leci na panienki jak pies i ma swój charakter?

      Czasy nam sie zmienily i dziewczyny, zamiast ciagnac facetow w gore, znizaja
      sie do ich poziomu. Przescigaja sie w atrakcyjnosci i dbaniu o siebie, a
      wszystko po to, zeby miec wiecej adoratorow. Skoro juz wszystkie sa takie
      piekne, trzeba siegac po inne srodki zwiekszania powodzenia. A co na facetow
      tak nie dziala jak sex?

      > 2.Czy są jeszcze takie Kobiety jak opisałem wyżej (czyli do tańca i różańcaR
      > 30;),
      > atrakcyjne? Które szanują siebie i swoje ciało a zarazem promieniują pięknem.
      > Jak długo takie dziewczyny mogą utrzymać swoje dziewictwo, do ilu lat 18,
      > 20,25,30,35?

      Zauwaz, ze atrakcyjna kobieta, ktora jest inteligentna wie, ze lozkiem ani nie
      zdobedzie faceta, ani nie pozostawi takim zachowaniem w meskich oczach dobrej
      opinii o sobie.
      Oczywiscie, ze takie sa! Tylko, ze takie nie rzucaja sie drapieznie na facetow.
      Takie trzeba znalezc.

      > 3.Czy można związać się na stałe z kobietą starszą o kilka lat np. o 4 lata?
      > Czy ona będzie młodszego szanować czy traktować go jak młodszego kolegę?

      Jasne, ze mozna. Mysle, ze po jakims czasie roznica wieku jest nieodczuwalna.

      > 4.Czy rzucać wszystkie zasady moralne i bawić się ile wlezie?

      I co tym zyskasz? 5 bzyknietych panienek? Seks jest najpiekniejszy, gdy sie go
      uprawia z milosci (przynajmniej dziewczyny tak maja)

      > 5.Czy znacie w ogóle takich ludzi wokół siebie (facetów, kobiety) atrakcyjnych
      > seksualnie a także atrakcyjnych charakterem , osobowością (tzn. nie są nudni,
      > są inteligentni, dobrze porozumiewają się ze społeczeństwem itp.) których
      > zasady moralne są jeszcze największą wartością.

      Tak.

      > 6.Czy mam rzucać swoje zasady moralne i bawić się na całego?
      j.w. 4)

      > 7.A może mam zostać według mnie dupkiem, i związać się na stałe z kobietą po
      > wielokrotnych przejściach. Bo już miała tyle facetów że na starość wystarczy
      > jej jeden który się nią będzie opiekował? A może takie kobiety nie są złe?

      Czy zasady, o ktorych pisales sa Twoje, czy kogos innego? Jesli Twoje to
      trzymaj sie ich. Jestes w stanie pokochac kobiete, ktora Ci nie odpowiada?
      Jesli nie, to radze sie z nia nie wiazac, bo przyjdzie Wam sie rozstac w
      najmniej oczekiwanym momencie.
      Wg mnie kobieta, ktora sie puszcza jest albo glupia=pusta i do konca nie
      potrafi uzasadnic, po co to robi, albo jest skrzywdzona.

      Pozdrawiam i wierze, ze JA znajdziesz!

      b.
      • sergio00 Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 22:57
        Dzięki

        wydaje mi się że:
        Mamy 6 podstawowych stylów życia co daje nam co najmniej 36 kombinacji typów
        ludzi. Jednych jest więcej jednych mniej ale zawsze znajdzie się ten typ.
        Wydaje mi się że w 40 milionowym kraju są osoby podobnie myślące tak jak ja!
        • bombalska Re: problem emocjonalno seksualny 18.12.05, 22:59
          Sa na pewno.
        • blue_a to samo piszesz na innym forum :))) 18.12.05, 23:09
          Czy Ty jesteś klon czy jak?
          • melania.k Re: to samo piszesz na innym forum :))) 18.12.05, 23:35
            drogi sergio, czy mogę spytać jakiego jesteś wyznania?
            • lindi02 Re: to samo piszesz na innym forum :))) 19.12.05, 11:44
              Jejku!!!Sergio gdzies ty sie uchowal chlopie???
              Wierzyc mi sie niechce ze ze sa jeszcze tak myslacy ludzie.
              Za bardzo sobie to wszystko wyidealizowales i do tego zadasz dziewicy:-)
              Mysle ze byloby ci latwiej na tym zepsutym swiecie gdybys odstapil troche od
              zelaznych zasad.
              Daj sobie troche wiecej luzu :-)
              • j_ar Re: to samo piszesz na innym forum :))) 19.12.05, 12:43
                och, co tez piszesz... dziewictwo to podstawa! nie mozna byc dobra zona jak sie
                nie jest dziewica, kazdy o tym wie...uffff...
            • sergio00 Re: to samo piszesz na innym forum :))) 19.12.05, 21:55
              Oczywiście że możesz (-: Jest nia jedna z religii dalekiego wschodu. Buddyzm
              tradycyjny
              • szara.debilencja Re: to samo piszesz na innym forum :))) 19.12.05, 21:58
                A co mają począć neobuddyści?
                • sergio00 Re: to samo piszesz na innym forum :))) 19.12.05, 22:05
                  szara.debilencja napisała:
                  > A co mają począć neobuddyści?

                  Nie wiem co mają począć? Niepokazywać się modzie że jest się neobuddystą. Bo ma
                  on niewiele wspólnego z buddyzmem tradycyjnym.
              • blue_a Dlaczego nie szukasz swojej 19.12.05, 22:02
                kobiety wśród współwyznawczyń? Przecież to najszybsza droga...
                • sergio00 Re: Dlaczego nie szukasz swojej 19.12.05, 22:12
                  Mało nas tu jest, a i wiara nie zmusza mnie do szukania osoby tej samej wiary
                  • blue_a Pewnie, że nie 19.12.05, 22:21
                    ale jest sensowniej, choćby dlatego, że masz punkt zaczepienia do rozmów,
                    podobną hierarchię wartości, minimalizujesz konflikty wynikające z odmiennej
                    religii (jak będziecie wychowywać dzieci, choćby)

                    znajome buddystki to nie to?
    • j_ar Re: problem emocjonalno seksualny 19.12.05, 12:41
      o dzizusku.... to takie sliczne, no naprawde, chociaz .. jakos kojarzy mi się z
      łużynem
      • shachar Re: problem emocjonalno seksualny 19.12.05, 13:21
        good luck, ale ja to kiepsko widze

        sergio, zycie to nie bajka o Shreku i ksiezniczce w wiezy
        ludzie poznaja sie, takze seksualnie,dobieraja sie w pary, czasami ten wybor
        jest ich zdaniem nieudany,wiec sie rozchodza, szukajac kogos innego
        czy to brzmi tak egzotycznie, czy to jest dla ciebie nie do przyjecia?
        jest wiele miejsca pomiedzy abstynencja seksualna a calkowitym rozpasaniem
        jest cala tzw. normalnosc
        • katarinka1_shy Re: problem emocjonalno seksualny 20.12.05, 10:06
          istnieją takie kobiety... są tylko nieśmiałe..
          a w tłumie i tak byś jej nie zauważył.
          chociażby za nią dziesięciu stało.
          • shachar Re: problem emocjonalno seksualny 20.12.05, 12:41
            nie kwalifikujesz sie, katarinka:)))
            chodzi o to zeby ewidentnie zwracala na siebie uwage, a nie jakas tam
            niesmiala :)
            nie widzalam jeszcze zeby dziesieciu stalo za niesmiala,moze jeden ,czasami, w
            kwadratowych okularach :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka