Dodaj do ulubionych

Skąd się bierze niska samocena.....?

18.12.05, 20:13
Mam normalną rodzinę,kochanego chłopaka,inni mowią,że jestem ładna....to skąd
u mnie się bierze taka niska samoocena..?:( Siedzę z koleżankami w pubie i
czuję,że jestem brzydsza, gorsza, gorzej ubrana, grubsza...wiem, że moze sie
to wydawac dla kogoś smieszne...ale dla mnie nie jest:(Chocbym nie wiem jak
wyglądała, zawsze się czuję gorzej i brzydzej:(:(to nie jest chyba normalne...
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 18.12.05, 21:19
      O tyle normalne, że bardzo częste. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile osób
      myśli o sobie tak samo, bo przecież nikt tego nie opowiada. Ale jeżeli już sobie
      zdałaś sprawę z tego, że jest to problem "wydumany", to będzie Ci łatwiej sobie
      z tym poradzić.
    • sanmarti Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 19.12.05, 21:55
      I co nikt już tutaj nie zajrzy??:(
    • noie Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 19.12.05, 22:17
      sa dwie mozliwosci ...albo nikt ci zadnych komplementow nie mowil lub nie
      chwalil (rodzice) lub tez czesto slyszalas ze ...nie dasz rady, to nic dla
      ciebie, jestes brzydka, schudnij troche.....
      wybieraj .....
      pozdrawiam
      noie
    • szara.debilencja Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 19.12.05, 22:18
      No własnie nie wiem, skąd to się bierze, ja też mam ten problem:(
      • dr_zombie Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 19.12.05, 23:08
        oczywiście winni są rodzice :P
        wystarczy zacząć trochę uważniej słuchać tego co mówią, wtedy człowiek sobie
        dopiero uświadamia ile oni potrafią gówna włożyć do głowy...
        pzdr.
    • jan_stereo Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 20.12.05, 01:25
      Mówiac krotko,Ty rozumujesz/wiesz ze jestes lepsza niz czujesz ze jestes,moze
      zatem stan ten wynika zupelnie z czegos innego, a mianowicie z tego co wpływa
      na Twoje ogolne samopoczucie.
      Moze jakbys tak mniej zaczeła myslec o sobie, a wiecej o tym co poza,choc przez
      chwile.
      • sanmarti Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 20.12.05, 01:58
        Na podstawie jednego postu oceniasz mnie, że jestem egoistą zapatrzoną tylko we
        własny czubek nosa...cóż muszę cię zmartwić, ale tak nie jest, nie myslę o
        sobie więcej niż przeciętna osoba,a jesli tak myslę to własnie często w takich
        kategoriach, czy to żle,że staram się zrozumieć własną osobę???Chyba nie:)
        • jpsi Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 20.12.05, 05:39
          Skad wiesz ile mysla inne osoby. Skad ta pewnosc? W czyich myslach czytasz?
          Moze nie jest tak zle z twoja samoocena, skoro jestes tak pewna siebie, i
          zakladasz ze powyzsza osoba na pewno nie ma racji.
    • mskaiq Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 20.12.05, 14:17
      Niska samoocena bierze sie z nieustannej krytyki siebie. Jesli chcesz to
      zmienic to przy kazdej okazji kiedy bedziesz chciala cos zlego pomyslec o
      Sobie, np przyklad ze jestes brzydka to powiedz ze jestes ladna. Krytyka siebie
      prowadzi do nienawisci Siebie. Trudno jest zyc kiedy najbardziej znienawidzona
      osoba jestesmy my sami.
      • horpyna4 Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 20.12.05, 18:05
        A w ogóle to staraj się jak najmniej patrzeć w lustro. Bo jeżeli nawet jesteś
        ładna, to i tak znajdziesz w sobie jakiś defekt. I jak idziesz na jakieś
        spotkanie, to nie myśl o tym, czy dobrze wyglądasz. Ważne, żebyś się dobrze
        bawiła.
        • sanmarti Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 20.12.05, 22:45
          Dzięki za otuchę....:)Staram się pracować nad sobą...i horpyna masz racje,żeby
          nie za często spogladać w lustro bo faktycznie zawsze coś się znajdzie;)A moze
          przyczyną są media, które w dzisiejszych czasach kreują piękne wychudzone
          dziewczyny na retuszowanych zdjęciach....najwazniejsze jest,że ma się parę
          przyjaciół i rodzinę,ludzi,których się kocha i ktorzy nas kochają i akceptują
          nas takimi jakimi jestesmy:)Pozdrawiam cieplutko wszystkich forumowiczów!
        • zorz_ponimirski Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 21.12.05, 00:50
          horpyna4 napisała:

          > A w ogóle to staraj się jak najmniej patrzeć w lustro. Bo jeżeli nawet jesteś
          > ładna, to i tak znajdziesz w sobie jakiś defekt. I jak idziesz na jakieś
          > spotkanie, to nie myśl o tym, czy dobrze wyglądasz. Ważne, żebyś się dobrze
          > bawiła.

          Droga Pani Redaktor Naczelna Poradnika Domowego!

          Czy moglaby Pani poprzestac na jednym etacie i zaniechac udzielania sie na tym
          forum? Pani porady przyprawiaja mnie o nerwowy rozstroj zoladka,
          z powazaniem Zorz hrabia Ponimirski
    • ell9 Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 20.12.05, 23:27
      Człowiek przez cale życie dokonuje porównań. Jeden jest grubszy, drugi chudszy,
      jeden mały, inny duży, itp. I to jest normalne, że się porównujemy, nie ma w
      tym nic szczegónego. I normalne jest to, że jesteśmy różni.

      Napisz mi co Ci się w sobie podoba, co masz ładnego, czego inne/inni mogą Ci
      pozazdrościć? :-)
    • solaris_38 jasne jak słońce 20.12.05, 23:36
      ... po prostu chcesz byc ładniejsza niz jesteś


      ale po co ?

      chciec wiecej niz mozesz to najlepiej narkotyki
      • amaterasu1 Re: jasne jak słońce 20.12.05, 23:38
        solaris, to chyba nic złego chcieć być 'ładniejszą'...?
        dobrze tylko wiedzieć czemu się chce
        • solaris_38 a jednak 22.12.05, 00:56
          chciec być ładniejszą niz sie jest jest niebezpieczne
          to zwodzi ludzi do nieakceptowania się a to ich od siebie i swoich sił
          odrywa i ostatecznie uniemożliwia im zmienienie siebie na kozrysć

          warto pragnąc siebie lepszego ALE NIE ZA CENĘ ODRZUCENIA SIEBIE STAREJ
          bo to samobójstwo
    • mskaiq Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 21.12.05, 13:04
      To nie jest rozwiazanie, od tego ze nie patrzysz w lustro nie bedziesz
      ladniejsza i nie pozbedziesz sie Swojej negatywnej oceny. Boje sie ze
      zobojetniejesz na Swoj wyglad a to prowadzi do zaniedbania.
      Jest wiele sposobow ktore potrafia zmienic wyglad kobiety. Jesli masz nadwage
      to nalezy sie jej pozbyc, z tego co napisalas odnioslem wrazenie ze ja masz.
      Wiele kobiet maluje sie, pracuje nad tym aby byc atrakcyjniejszymi.
      Jest rowniez nasze piekno wewnetrzne, zwykle mierzy sie radoscia, optymizem,
      ono bardzo przyciaga i potrafi zmienic cos przecietnego w cos niezwykle
      interesujacego.
      • sanmarti Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 22.12.05, 00:39
        Może to zabrzmi dziwnie i ogólnie nie będzie pasować do osoby która ma takie
        negatywne zdanie o sobie...ale jestem ponoć ładną dziewczyną,nie mam nadwagi
        167cm i 57kg (ale jak kazda kobieta coś bym zmieniła)od wakacji się odchudzałam
        i schudłam własnie 6kg:)Ponoć mam ładną bużkę i staram sie fajnie ubierac...A
        co do wnętrza...na zewnątrz jestem zwykle bardzo wesołą osóbką i ludzie
        postrzegają mnie za optymistke. Teraz ktoś mógłby sobie pomyśleć,że szukam
        dziury w całym...ale ja mimo tego wszystkiego jak pisałam wczesniej tak się
        wlasnie zle czuje jak jestem gdzieś w towarzystwie...i to jest dla mnie ogromną
        zagadką....
    • dignity Re: Tyn samym udowadniasz, że jesteś wyjątkowa 21.12.05, 18:36
      Norwid napisał, „Dlaczego głupcy są tak pewni siebie a ludzie mądrzy tak pełni
      wątpliwości". Myślę, że widząc się taką i potrafiąc się do tego przyznać
      udowadniasz swoją wrażliwość na świat i to, że wyciągasz refleksje z życia. To
      wcale nie jest złe. To trudne wiem, bo wiele osób potrafi to wykorzystać
      przeciw tobie, ale nie przejmuj się tym. Bądź konsekwentna w tym, co robisz,
      stwórz swoją osobę i podkreśl to, co robisz najlepiej a zyskasz szacunek.
      • eleonorak Re: Tyn samym udowadniasz, że jesteś wyjątkowa 21.12.05, 23:32
        no to było filozoficznie, teraz ja prozaicznie -co Ci rodzice do głowy włożyli,
        to teraz procentuje (albo się mści).Nie załamuj się jednak. Po prostu żyj swoim
        życiem.Powodzenia!!!!
      • sanmarti Re: Tyn samym udowadniasz, że jesteś wyjątkowa 22.12.05, 00:46
        Coś w tym jest...ja nawet uważam,że jestem wręcz za wrażliwa...przewrażliwiona
        co jak własnie piszesz często jest niestety wykorzystywane przez ludzi:/Na
        szczęście mam kochanego mężczyzne i jak jesteśmy sami to tylko przy nim czuję
        się naprawdę piękna...czuję,że mnie akcpetuje i ja też staram się na moje
        kompleksy zwracać mniejszą uwagę i kilka kompleksów zaakceptowałam własnie
        dzięki mojemu męzczyznie:)
    • szara.debilencja Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 22.12.05, 00:43
      Nie wiem skad bierze sie niska samoocena i jakos nie chce mi sie nad tym
      specjalnie zastanawiac:)
    • mskaiq Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 22.12.05, 13:46
      To dobrze ze jestes ladna i nie masz problemow z nadwaga. Mysle ze Twoj
      problem polega na watpliwosciach ktore nieustannie powracaja. Musisz wierzyc
      Sobie a nie watpliwosciom.
      Watpliwosci to bardzo powszechny wybor, biora sie ze strachu, potrafia
      przekonac nawet wtedy kiedy te watpliwosci sa absurdalne.
      Czytajac Twoj post mialem wrazenie ze pisze Dziewczyna ktora ma problemy z
      nadwaga i uroda, bo napisalas to tak negatywnie.
      Jak masz watpliwosci spojrz do lustra, jestes piekna i za kazdym razem kiedy
      watpliwosci przychodza popatrz na Siebie i rozesmiej sie z tych mysli ktore
      probuja Cie przekonac ze jest inaczej.
    • kruchy_james Re: Skąd się bierze niska samocena.....? 24.12.05, 16:19
      sanmarti napisała:

      > Mam normalną rodzinę,kochanego chłopaka,inni mowią,że jestem ładna....to skąd
      > u mnie się bierze taka niska samoocena..?:( Siedzę z koleżankami w pubie i
      > czuję,że jestem brzydsza, gorsza, gorzej ubrana, grubsza...wiem, że moze sie
      > to wydawac dla kogoś smieszne...ale dla mnie nie jest:(Chocbym nie wiem jak
      > wyglądała, zawsze się czuję gorzej i brzydzej:(:(to nie jest chyba normalne...

      Powodem jest to że zamiast skupić się na realizowaniu swoich potrzeb bez
      przerwy poszukujesz odniesień z otoczenia względem własnej osoby. Gdy zmienisz
      sposób bycia, ten problem zniknie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka