Dodaj do ulubionych

Prawdziwa twarz

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 22:45
Ostatnio przeżyłam trudną sytuację.Na szczęście skończyła się dobrze. Przy
okazji jednak okazało się, że wielu dobrych znajomych uciekło jak szczury z
tonącego okrętu. Nie liczyłam nawet na wsparcie , ale na normalne
zachowanie.Okazało się , że wielu to przerosło.Póki byłam zagrożona ,
trzymali się z daleka.Dopiero teraz są znów ze mną.To nie była obojętność ,
lecz strach. Może ktoś zobaczy nas razem? Na wszelki wypadek z daleka... To
mnie boli , bo zawsze byłam lojalna.Czy przeżyliście coś takiego? Macie
argumenty za sobą( potem to się potwierdziło) i nagle pustka wokół? Czy
ludzie są ze sobą tylko w dobrych chwilach? Na szczęście pozostali ci
najpewniejsi.Mimo wszystko przykre i niespodziewane.
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: Prawdziwa twarz IP: *.unl.edu 25.10.02, 23:30
      Gość portalu: estel napisał(a):

      > Ostatnio przeżyłam trudną sytuację.Na szczęście skończyła się dobrze. Przy
      > okazji jednak okazało się, że wielu dobrych znajomych uciekło jak szczury z
      > tonącego okrętu. Nie liczyłam nawet na wsparcie , ale na normalne
      > zachowanie.Okazało się , że wielu to przerosło.Póki byłam zagrożona ,
      > trzymali się z daleka.Dopiero teraz są znów ze mną.To nie była obojętność ,
      > lecz strach. Może ktoś zobaczy nas razem? Na wszelki wypadek z daleka... To
      > mnie boli , bo zawsze byłam lojalna.Czy przeżyliście coś takiego? Macie
      > argumenty za sobą( potem to się potwierdziło) i nagle pustka wokół? Czy
      > ludzie są ze sobą tylko w dobrych chwilach? Na szczęście pozostali ci
      > najpewniejsi.Mimo wszystko przykre i niespodziewane.

      Oj, estel wszyscy nosimy maski. Jednak powiem Ci cos przewrotnego. Dobry
      przyjaciel to ten, ktory cieszy sie z Twoich sukcesow, nie ten ktory placze Ci
      w rekaw, jak Ty placzesz. Zauwaz ilu takich masz ? To jest test dopiero.
      Podkreslam slowo CIESZY sie, nie to, ze jest z Toba w czasie sukcesow, ale
      CIESZY sie Twoja radoscia. Wiec z tymi przyjaciolmi to nie jest znowu tak
      rozowo, nawet z tymi co pozostali i "plakali w rekaw" razem z Toba. Zeby to z
      ilustrowac ... wygraj milion to zobaczysz ilu z nich bedzie sie cieszyc z Toba,
      ale zawiadom ich o smierci w rodzinie, to sie zleca jak muchy, by plakac i
      zalowac. Przemysl to. Przyjaciel to ten, ktory wspiera w radosci i przedluza te
      momenty, a nie ten kto poklepuje w godzinach rozpaczy. Uh, tak to mialo byc ?
      pozdr, Imagine
      • Gość: estel Re: Prawdziwa twarz IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 23:49
        Imagine , oni nie płakali i nie musieli pocieszać. Oni byli.Reszta czasowo
        potraktowała mnie jak zadżumioną. Przecież nie chodziło o poparcie , to był
        mój problem i nikogo w moje konflikty nie wciągałam. Nic im nie groziło , ale
        na wszelki wypadek uciekli z terenu zagrożonego.To mnie tak zadziwiło.
        • Gość: Sol Re: Prawdziwa twarz IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.10.02, 02:34
          moze to przykre ale lepiej wiekszosc ludzi traktowac jak ZNAJOMYCH, nie jak
          PRZYJACIOL. Ludzie sie boja, wstydza, krepuja...nie wiem co jeszcze. To taka
          przykra prawda, ze najlepiej polegac na samym sobie (choc czasem wlasnych
          reakcji nie jestes w stanie przewidziec).
          Ja mam wielu znajomych...oni mnie traktuja jak przyjaciolke...a ja ich...no
          coz...to tylko znajomi...Staram sie im pomoc jesli moge...ale po co maja
          wiedziec o mnie zbyt wiele...nie chce rozczarowan...
        • Gość: tusiaz Re: Prawdziwa twarz IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.10.02, 11:41
          Gość portalu: estel napisał(a):

          > Imagine , oni nie płakali i nie musieli pocieszać. Oni byli.Reszta czasowo
          > potraktowała mnie jak zadżumioną. Przecież nie chodziło o poparcie , to był
          > mój problem i nikogo w moje konflikty nie wciągałam. Nic im nie groziło , ale
          > na wszelki wypadek uciekli z terenu zagrożonego.To mnie tak zadziwiło.

          Kietś przeczytałam coś takiego "tak naprawdę to nie mamy przyjaciół....,
          to powodzenie je ma....",coś w tym jest ,że gdy jest dobrze są znajomi,
          spotkania ...,gdy przychodza kłopoty wszyscy znikają...i chyba wtedy zostają
          najbardziej wartościowi..albo nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka