Dodaj do ulubionych

co mam zrobic???

29.12.05, 13:36
kilka miesięcy temu poznałam wspaniałego chłopaka,młodszego ode mnie 2
lata.Ja juz po studiach,pracująca i samodzielna On-kończy studia i jeszcze
jest na utrzymaniu swojej mamy.Problemem jest właśnie jego mama,która nawet
nie ukrywa swojej niecheci do mnie-za wszelką cenę chce zatrzymac syna w
domu.Cały czas wtłacza mu do głowy, ze jest za młody na związek a mnie
traktuje jako złego demona.Kocham Go ale mam juz coraz mniej siły zeby
walczyc z ta kobieta.Według niej nie jestem chyba odpowiednia partnerka dla
jej syna...W czasia niedzielnego obiadu,na który zostałam przez nia
zaproszona nie odezwała się do mnie ani słowem...szantarzuje syna, ze jesli
sie bedzie ze mna spotykał to przestanie go utrzymywac...robi piekielne
awantury przed kazdym jego wyjsciem z domu...Nie wiem czy to chora zazdrosc
czy uwaza ze nie jestem odpowiednia kobieta dla jej syna.Jestem załamana i
zdołowana jej zachowaniem i oczernianiem mnie...co robic???
Obserwuj wątek
    • lutyl0 Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 13:42
      Kochac i milowac, bo przeciez zycie to milosc, dobroc i szczescie. Matka sie
      pogodzi, jak naprawde bedziecie sie milowac. Pozostancie wszyscy w zgodzie i w
      milosci.

      luty
      • jan_stereo Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 15:40
        :")))))))))))))))))))


        ps. lepiej juz tak, niz tak;

        pie..sie ku.. parszywa !
        • lutyl0 Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 15:43
          ty psi bekarcie wypie..j
          • jan_stereo Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 15:44
            szybko zaklecie prysło widzę ;D
    • gosia_kka Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 13:45
      Ma jakies konkretne powody, zeby Cie nie akceptowac???
    • olenkaa7 Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 14:08
      wydaje mi sie,ze jego matka uwaza ze powinien zyc tylko nauka a na kobiety ma
      jeszcze czas...ale on nie jest juz malym chłopcem Wmawia mu ze dziewczyna w
      moim wieku mysli tylko o małżeństwie.
      • ala-a Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 14:11
        trafilas na glupia babe,ignoruj ja.
        najwazniejsze ze On jest z Toba.
        • olenkaa7 Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 14:27
          nie jest łatwo tak po prostu ignorowac matke faceta z którym sie jest.jej
          zachowanie mnie boli-nie mowie zeby zaraz mnie polubiła,czy chciała sie ze mna
          zaprzyjaznic...caly czas czuje jej niechec bo jej syn spedza ze mna wiecej
          czasu niz z nia.
          • nisar Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 14:40
            Z opisu wnioskuję, że mamuśka jest samotna. No i zazdrosna piekielnie o
            synusia.
            To tak najprościej.
            Ale może też być inaczej - boi się że go straci, że będziesz go od niej
            odciągać i zostanie sama. Jeśli jesteś odważna, daj jej sygnał, że nie leży to
            w Twoich zamiarach. Że chciałabyś żeby ona w razie waszego ślubu uważała, że
            zyskała córkę a nie straciła syna, żebyście tworzyli ew. rodzinę razem a nie
            tylko ty i on. Że nie wyobrażasz sobie żeby ktoś próbował odciągać ciebie od
            twoich rodziców i nigdy nie pozwoliłabyś sobie na takie zagrywki. Jeśli to ten
            typ problemu - powinno ją to uspokoić i "oswoić". Powiedz też, że najbardziej
            na tej sytuacji cierpi jej syn, bo jest między młotem a kowadłem. W sumie nie
            masz chyba nic do stracenia, więc - może spróbuj. Trzymam kciuki.
            • olenkaa7 Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 14:58
              Dzieki,ale rozmowa z ta kobieta jak narazie nie wchodzi w gre.Po ostatnim
              naszym spotkaniu czułam sie upokorzona i zdołowana.Wiem ze ona uwaza ze
              sprowadzam jej synka na "zła droge"bo zdarza sie ze czasem on zostaje u mnie na
              noc.Wtedy wydzwania do niego na komorke prawie co godzine.W jej głowie nie
              miesci sie ze jesli ludzie sie kochaja to chca byc ze soba blisko.Zaczynam
              wpadac w jakas paranoje...nie wiem czy ja robie cos nie tak?
              • markus.kembi Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 15:44
                Jeśli jego matka jest rzeczywiście samotna, to poszukaj jej jakiegoś gacha. Jak
                baba się zajmie swoim chłopem to o syna tak gorliwie walczyć już jej się nie
                będzie chciało.
    • jan_stereo Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 15:43
      Niech sie syn postawi,baba tylko tak gada,jak powie ze wynosi sie na zawsze w
      powyzszej sytuacji to jej rura lekko zmieknie,zrzedzic nie przestanie ale moze
      da chłopu skonczyc szkołe.

      ps. bez roboty jest sie zawsze czyims niewolnikiem,znaczy sie, jeszcze wiekszym
      niz z robotą.
    • gosia_kka Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 15:55
      Ja mysle, ze predzej On przemowi swojej matce do rozsadku. Jego przynajmniej
      wyslucha. Jak mozna nie liczyc sie ze szczesciem wlasnego syna? Niektore
      kobiety w ogole nie widza, ze ich dziecie z czasem dorastaja i zaczynaja
      potrzebowac milosci innej niz matczyna. Pewnie najlepszym rozwiazaniem byloby,
      gdybyscie zamieszkali razem, ale do tego trzeba miec warunki. Czasami tak
      drastyczne rozwiazania sa najlepsze. Chociaz z drugiej strony napisalas, ze
      znacie sie dopiero kilka miesiecy.
      • olenkaa7 Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 16:06
        tego co wiem to stara sie ja do mnie przekonac ale nie wiem czy nie daje to
        odwrotnego skutku.Ona wmawia mu ze dziewczyna w moim wieku mysli tylko o tym
        zeby wyjsc za maz...nie podoba jej sie ze on czasem u mnie nocuje.jesli on jest
        u mnie to wydzwania do niego doslownie co godzine...przy ostatnim spotkaniu
        dała mi odczuc ze powinnam zainteresowac sie mezczyzna w moim wieku bo jej syn
        jest ode mnie młodszy o 2 lata.Dla mnie to sa tylko 2 lata i taka roznica nie
        ma dosłownie zadnego znaczenia....nie wiem czy ja robie cos nie tak?
        nie mowie zeby jego matka mnie polubiła odrazu ale jestem z jej synem prawie od
        roku i nie jest to przelotna znajomosc...
        • olenkaa7 Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 16:12
          zapomniałam dodac,ze jego matka ma faceta z ktorym mieszka,nie jest tez kobieta
          prymitywna-pracuje na wysokim stanowisku i jest osoba wyksztalcona.
        • pernilla Re: co mam zrobic??? 29.12.05, 16:20
          Sama nic nie mozesz zrobic. A chlopak? Coz, pewnie tez niewiele, matka ma na
          niego haka, utrzymuje go aby mogl studiowac.
          Jedyna rada, nie spotykac jej, nie rozmawiac z nia, nie ma sensu. Gdy chlopak
          jest u Ciebie niech wylaczy komorke. Porozmawiaj z chlopakiem jak on to widzi,
          wiecznie studiowac nie bedzie, wiecznie uzalezniony od matki nie bedzie.
          A tymczasem niepotrzebnie sprzedaje Ci caly czas co matka mowi, jaki nacisk na
          niego stwarza. Powinien zaoszczedzic Ci tego. Powiedz mu ze nie chcesz tego
          sluchac, to nic nie zmieni a rozgorycz Cie. Musisz myslec o sobie tez troche.
          Powodzenia zycze ;)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka