Dodaj do ulubionych

Slaba psychicznie?

04.01.06, 14:09
Nie potrafie sobie poradzic z problemami. Przez brak wiary w siebie i ogromna
niesmialosc daje sie tlamsic przez innych. Chodze do liceum, wiec jeszcze cale
zycie przede mna. W szkole ludzie mi okropnie dokuczaja, stworzono grupke
przeciwko mnie i robi ona wszystko, by mnie upokorzyc. By zemscic sie za to,
co bylo kiedys. Fakt, zrobilam cos, czego teraz bardzo zaluje, ale osoby te
odebraly to inaczej, 'glebiej' niz powinny.
Nie potrafie na to zareagowac. Siedze w kacie z podlukonym ogonem, podczas gdy
wszyscy sie ze mnie smieja i wytykaja palcami. Od tego czasu szkola jest dla
mnie prawdziwym koszmarem, ostatnio nie chodze do niej, lecz wiem, ze jest to
zadne rozwiazanie, bo od tego sie nie ucieknie. Co mam robic?
Obserwuj wątek
    • drak62 Re: Slaba psychicznie? 04.01.06, 14:19
      Prawdopodobnie jest w tej grupie jakiś lider - przewodnik stada- który
      przewodzi i daje przykład innym. Taki przewodnik jest silny grupą ktora za nim
      stoi , natomiast pojedynczo nie jest do końca taki bojowy.
      Gdybym był na twoim miejscu starałbym się nawiązać kontakt przezde wszystkim
      właśnie z tym przewodnikiem stada. Spotkac się z nim koniecznie sam na sam bez
      uczestnictwa innych osób. najlepiej poza szkołą. jeżeli uda ci się przekonać
      przewodnika stada i wpłynąc na niego byc moze zmieni się nastawienie całej
      grupy. Rozmawiając postaraj sie przedstwić w miarę obiektywnie swój problem
      (jeżeli gdzies popełniłaś błąd przyznaj się do tego).
      Jeżeli taka próba nie powiedzie się, zgłoś się do psychologa szkolnego i
      przdstaw mu szczerze problem. Jeżeli to nie przyniesie poprawy pozostaje ci być
      moze zmienić szkołę. Powinnas również niezwłocznie porozmawiać ze swoimi
      rodzicami.
      • arletta.wagner Re: Slaba psychicznie? 04.01.06, 14:28
        bez przesady? co ma powiedzieć rodzicom i pedegogowi szkolnemu? ze ją tepią bo
        czymś tam sobie w ich (jak widać i jej tez)mniemaniu zasłużyła? z postu nie
        wynika aby ktokolwiek robił jej krzywdę psychiczna lub
        fizyczną.pozatym,towarzystwo szkolne nie składa sie z grupki osób.z postu
        wynika ze brunetta nie ma przyjaciół którzy staneli by po jej stronie lub ją
        wsparli.to dziwne,ze dziewczyna jest w liceum wyobcowana. wagary ani zmiana
        szkoły nie są wyjściem z sytuacji tylko dziecinną ucieczką.i po zmianie szkoły
        moze wcale nie byc lepiej. mysle ze nalezałoby poszukac przyczyny (lub jej
        częsci) w sobie samej;)
        • brunetta Re: Slaba psychicznie? 04.01.06, 14:38
          Bliskie osoby mam poza ta szkola, tutaj mam tylko zwykle kolezanki i kolegow,
          ktorzy maja swoje zycie i swoje opinie o tych ludziach.
          A piszac o tym ze siedze skulona w kacie chcialam przesadnie podkreslic moja
          sytuacje.

          Sęk w tym, ze robia mi krzywde psychiczna, gdyby tak nie bylo nie zglosilabym
          sie o Wasza pomoc...
      • brunetta Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:28
        Myslalam o rozmowie z ta osoba... Ale teraz jestem w 100% pewna, ze ona
        wysmialaby mnie. Oni wszyscy sa naprawde jak dzikie zwierzeta, nie patrza na
        nic, bo przeciez tak dobrze sie bawia raniac mnie...
        Co do psychologa - po prostu nie potrafie sie do tego zmusic... Rozmowa z
        rodzicami rowniez odpada, bo musialabym powiedziec o wszystkim, a blad ktory
        popelnilam stal sie pod wplywem alkoholu - i co teraz? Wiem, jestem w
        beznadziejnej sytuacji... Ze szkoly tez sie nie wypisze, bo to jest jedyne
        liceum w naszej malej miejscowosci... Ratuunku :( Najchetniej zostalabym w domu
        do konca zycia.
        • arletta.wagner Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:30
          jasne-dzikie zwierzęta a Ty rusałka Amelka.samokrytycyzmu brakuje?
          • drak62 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:36
            arletta.wagner napisała:

            > jasne-dzikie zwierzęta a Ty rusałka Amelka.samokrytycyzmu brakuje?

            Niezaleznie od tego co zrobiła ta dziewczyna nie jest dobra rzeczą jeżeli
            dorośli również oskarżają, chyba ze ty tez chodzisz do tej klasy.
            • arletta.wagner Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:38
              kto ją o cokolwiek oskarza? na razie ona oskarza swoich rówiesników o
              bycie ,,dzikimi zwierzętami";)
        • kardiolog Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:31
          Dobry psycholog na pewno nie bedzie z Ciebie sie smial tylko wyslucha z uwaga.
          Moze smiac sie jedynie konowal, ale przeciez niewazny jest smiech konowalow,
          nieprawdaz?

          A co zrobilas zlego po alkoholu? Napisz corenko:)

          kardiolog
          • drak62 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:35
            kardiolog napisał:

            > Dobry psycholog na pewno nie bedzie z Ciebie sie smial tylko wyslucha z
            uwaga.
            > Moze smiac sie jedynie konowal, ale przeciez niewazny jest smiech konowalow,
            > nieprawdaz?
            >
            > A co zrobilas zlego po alkoholu? Napisz corenko:)
            >
            > kardiolog

            Kardiolog ma rację, zaufaj dorosłemu psychologowi szkolnemu. Nie zależnie od
            tego co zrobiłaś z całą pewnością potraktuje cię poważnie.
            • arletta.wagner Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:36
              i wystapi na apelu z przemówieniem zeby ja polubili? skoro sama namieszała sama
              musi to wyprostować;)
              • drak62 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:37
                arletta.wagner napisała:

                > i wystapi na apelu z przemówieniem zeby ja polubili? skoro sama namieszała
                sama
                >
                > musi to wyprostować;)

                Nigdy nie byłaś nastolatką i nigdy nie popełniłaś żadnego błedu.
                Wiecej zrozumienia życzę.
                • arletta.wagner Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:41
                  byłam nastolatką bardzo popularną w szkole,miałam przyjaciół i nic na sumieniu
                  takiego co ktokolwiek mógłby mi wypominac:)
                  • brunetta Ych 04.01.06, 14:43
                    Wiec widac, ze po prostu nie jestes w stanie mi pomoc? Dajmy szanse innym, nie
                    uwazasz? ;]
                  • drak62 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:49
                    arletta.wagner napisała:

                    > byłam nastolatką bardzo popularną w szkole,miałam przyjaciół i nic na
                    sumieniu
                    > takiego co ktokolwiek mógłby mi wypominac:)

                    Gratulacje.
                    Nie wszyscy są tak doskanali:)
              • brunetta Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:40
                Owszem, rowniez uwazam, ze powinnam to SAMA wyprostowac, chodzi mi tylko o to w
                jaki sposob.
                A jesli chcesz mnie Droga Arletto jeszcze bardziej pograzyc, powoli, powoli moze
                Ci sie uda.
                • arletta.wagner Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:42
                  ;)cóz,niewielka satysfakcja wiec szkoda wysiłku;)
                • drak62 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:43
                  brunetta napisała:

                  > Owszem, rowniez uwazam, ze powinnam to SAMA wyprostowac, chodzi mi tylko o to
                  w
                  > jaki sposob.
                  > A jesli chcesz mnie Droga Arletto jeszcze bardziej pograzyc, powoli, powoli
                  moz
                  > e
                  > Ci sie uda.

                  Chciałbym cię przekonac że powinnas zaufać dorosłym i jednak porozmawiać ze
                  szkolnym psychologiem. jestem pewien że nie odmówi pomocy i zrozumie twój
                  problem. Pamiętaj o tym że dorośli wbrew pozorom chcą i potrafią pomóc.
                  • brunetta Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:44
                    Tylko jak psycholog szkolny zareaguje na fakt, ze pilam alkohol? :| Fakt, zadna
                    nowosc... Ale nie wiem czy potrafilabym mu zaufac i do konca sie otworzyc.
                    • drak62 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:48
                      brunetta napisała:

                      > Tylko jak psycholog szkolny zareaguje na fakt, ze pilam alkohol? :| Fakt,
                      zadna
                      > nowosc... Ale nie wiem czy potrafilabym mu zaufac i do konca sie otworzyc.

                      każdy popełnia w życiu błedy - ma do tego prawo. Problemy zaczynaja sie wtedy
                      gdy te błedy powtarza i nie wyciąga wniosków. Zapewniam cię że psycholog jest z
                      cała pewnościa profesjonalistą i przyjmie wszystkie twoje zwierzenia i problemy
                      i pomoże ci - to jest jego praca i właśnie miedzy innymi zajmuje się również
                      takimi przypadkami, nie sądze aby przezył szok . Pamietaj że nastolatki
                      wwyolbrzymiają swoje problemy.
                      • brunetta Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:52
                        Dziekuje, juz same te slowa dodaly mi odrobine otuchy. W takim razie bede sie
                        powaznie zastanawiac nad ta wizyta... Sprobuje przelamac bariere niesmialosci i
                        wybrac sie po pomoc.
                        Chociaz nadal, gdy mysle o dniu jutrzejszym dostaj furii. Co za zycie.
                        • drak62 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:55
                          brunetta napisała:

                          > Dziekuje, juz same te slowa dodaly mi odrobine otuchy. W takim razie bede sie
                          > powaznie zastanawiac nad ta wizyta... Sprobuje przelamac bariere niesmialosci
                          i
                          > wybrac sie po pomoc.
                          > Chociaz nadal, gdy mysle o dniu jutrzejszym dostaj furii. Co za zycie.

                          Pomyśl o ty troche inaczej - " jutro zrzucę z siebie problem który mnie tak
                          bardzo przygniata" . Wtedy to już nie bedzie tylko twój problem , tylko twój i
                          psychologa a razem jest znacznie łatwiej znaleźć rozwiązanie - zwłaszcza że
                          on/ona ma doświadczenie w takich sprawach. Możesz jutro poczuć sie przynajmniej
                          o 50% lepiej (lżej) . Powodzenia (strach ma tylko wielkie oczy)
                          • drak62 Poza tym. 04.01.06, 14:58
                            jeżeli przełamiesz sie i porozmawiasz z psychologiem bedzie to początek
                            budowania twojej mocnej psychiki - w końcu kiedys trzeba zacząć a w tej chwili
                            sama twierdzisz że to nie jest twoja mocna strona

                            drak62 napisał:

                            > brunetta napisała:
                            >
                            > > Dziekuje, juz same te slowa dodaly mi odrobine otuchy. W takim razie bede
                            > sie
                            > > powaznie zastanawiac nad ta wizyta... Sprobuje przelamac bariere niesmial
                            > osci
                            > i
                            > > wybrac sie po pomoc.
                            > > Chociaz nadal, gdy mysle o dniu jutrzejszym dostaj furii. Co za zycie.
                            >
                            > Pomyśl o ty troche inaczej - " jutro zrzucę z siebie problem który mnie tak
                            > bardzo przygniata" . Wtedy to już nie bedzie tylko twój problem , tylko twój
                            i
                            > psychologa a razem jest znacznie łatwiej znaleźć rozwiązanie - zwłaszcza że
                            > on/ona ma doświadczenie w takich sprawach. Możesz jutro poczuć sie
                            przynajmniej
                            >
                            > o 50% lepiej (lżej) . Powodzenia (strach ma tylko wielkie oczy)
                          • brunetta Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 15:00
                            drak62 napisał:

                            > brunetta napisała:
                            >
                            > > Dziekuje, juz same te slowa dodaly mi odrobine otuchy. W takim razie bede
                            > sie
                            > > powaznie zastanawiac nad ta wizyta... Sprobuje przelamac bariere niesmial
                            > osci
                            > i
                            > > wybrac sie po pomoc.
                            > > Chociaz nadal, gdy mysle o dniu jutrzejszym dostaj furii. Co za zycie.
                            >
                            > Pomyśl o ty troche inaczej - " jutro zrzucę z siebie problem który mnie tak
                            > bardzo przygniata" . Wtedy to już nie bedzie tylko twój problem , tylko twój i
                            > psychologa a razem jest znacznie łatwiej znaleźć rozwiązanie - zwłaszcza że
                            > on/ona ma doświadczenie w takich sprawach. Możesz jutro poczuć sie przynajmniej
                            >
                            > o 50% lepiej (lżej) . Powodzenia (strach ma tylko wielkie oczy)


                            Moj problem polega rowniez na tym 'co pomysla ludzie, gdy tam pojde'. Co powiem
                            innym? Czego tam szukam? Chyba nie potrafie przestawic swojego nastawienia.
                            Jak widac moj problem jest zlozony.
                            • drak62 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 15:02
                              brunetta napisała:

                              > >
                              > Moj problem polega rowniez na tym 'co pomysla ludzie, gdy tam pojde'. Co
                              powiem
                              > innym? Czego tam szukam? Chyba nie potrafie przestawic swojego nastawienia.
                              > Jak widac moj problem jest zlozony.

                              Ludzie nic nie powiedzą bo się nie dowiedzą. Przeciez nie będziesz trabić na
                              cała szkołe że idziesz do szkolnego psychologa. Po prostu zapukasz i wejdziesz
                              i tyle. Psycholog z cała pewnoscią równiez nie bedzie biegał po szkole i
                              ogłaszał nowinę że własnie rozmawiała z brunetką:)
                              • brunetta Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 15:10
                                drak62 napisał:

                                > brunetta napisała:
                                >
                                > > >
                                > > Moj problem polega rowniez na tym 'co pomysla ludzie, gdy tam pojde'. Co
                                > powiem
                                > > innym? Czego tam szukam? Chyba nie potrafie przestawic swojego nastawieni
                                > a.
                                > > Jak widac moj problem jest zlozony.
                                >
                                > Ludzie nic nie powiedzą bo się nie dowiedzą. Przeciez nie będziesz trabić na
                                > cała szkołe że idziesz do szkolnego psychologa. Po prostu zapukasz i wejdziesz
                                > i tyle. Psycholog z cała pewnoscią równiez nie bedzie biegał po szkole i
                                > ogłaszał nowinę że własnie rozmawiała z brunetką:)

                                No fakt. Musze sobie to chyba codziennie powtarzac przed snem.
                  • horpyna4 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:51
                    A ile Ci zostało czasu do matury? Skoro nie można nic z tym zrobić, to zaciśnij
                    zęby i odliczaj czas. Pamiętaj, że każdego dnia jest bliżej do końca szkoły,
                    czyli do zakończenia problemu. I tak optymistycznie to traktuj. Jeżeli nie
                    możemy rozwiązać problemu, to postarajmy się, żeby był dla nas jak najmniej
                    uciążliwy. A czas płynie znacznie szybciej (niestety), niż nam się wydaje...
                    • brunetta Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 14:53
                      No coz, jestem w pierwszej klasie ;] 2,5 roku chyba nawet, gdy bede sie
                      niewiadomo jak starac, nie zleci zbyt szybko.
                      • horpyna4 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 15:00
                        No to staraj się udawać, że zachowanie innych Cię nie obchodzi. Oni widzą, że
                        cierpisz i dlatego Ci dokuczają. Jak zobaczą, że masz to gdzieś, to szybko im
                        się znudzi.
                        • brunetta Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 15:03
                          horpyna4 napisała:

                          > No to staraj się udawać, że zachowanie innych Cię nie obchodzi. Oni widzą, że
                          > cierpisz i dlatego Ci dokuczają. Jak zobaczą, że masz to gdzieś, to szybko im
                          > się znudzi.

                          No coz, sprobuje... Chociaz jesli pewnego dnia obrzuca mnie ogryzkami od jablek
                          na oczach wszyskich, ciezko sie nie poplakac.
                          • drak62 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 15:09
                            brunetta napisała:

                            > horpyna4 napisała:
                            >
                            > > No to staraj się udawać, że zachowanie innych Cię nie obchodzi. Oni widzą
                            > , że
                            > > cierpisz i dlatego Ci dokuczają. Jak zobaczą, że masz to gdzieś, to szybk
                            > o im
                            > > się znudzi.
                            >
                            > No coz, sprobuje... Chociaz jesli pewnego dnia obrzuca mnie ogryzkami od
                            jablek
                            > na oczach wszyskich, ciezko sie nie poplakac.

                            TRudno jest budować swoja siłe psychicznie czekając biernie aż im się znudzi to
                            moze trwac do konca liceum.
                            uważam ciagle że powinnaś podzielić sie problemem z dorosłą osobą.
                            Podejrzewam ze nawet ta krótka wymiana postów na forum w jakiś sposób ci pomaga
                            więc tym bardziej powinnas porozawiac z kimś w realnym życiu dlatego ze
                            problemy same sie nie rozwiazują.
                            • brunetta Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 15:25
                              drak62 napisał:

                              > TRudno jest budować swoja siłe psychicznie czekając biernie aż im się znudzi to
                              >
                              > moze trwac do konca liceum.
                              > uważam ciagle że powinnaś podzielić sie problemem z dorosłą osobą.
                              > Podejrzewam ze nawet ta krótka wymiana postów na forum w jakiś sposób ci pomaga
                              >
                              > więc tym bardziej powinnas porozawiac z kimś w realnym życiu dlatego ze
                              > problemy same sie nie rozwiazują.

                              Oj daje, chociaz teraz mam metlik w glowie... Walcze ze soba ;p
                              Mam jeszcze jedno pytanie... Zalezaloby mi na tym, by fakt wizyt u psychologa
                              nie dotarl do rodzicow... Czy jest to mozliwe?
                              Jesu jaka ja jestem nieufna.
                              • drak62 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 15:28
                                brunetta napisała:

                                > drak62 napisał:
                                >
                                > > TRudno jest budować swoja siłe psychicznie czekając biernie aż im się znu
                                > dzi to
                                > >
                                > > moze trwac do konca liceum.
                                > > uważam ciagle że powinnaś podzielić sie problemem z dorosłą osobą.
                                > > Podejrzewam ze nawet ta krótka wymiana postów na forum w jakiś sposób ci
                                > pomaga
                                > >
                                > > więc tym bardziej powinnas porozawiac z kimś w realnym życiu dlatego ze
                                > > problemy same sie nie rozwiazują.
                                >
                                > Oj daje, chociaz teraz mam metlik w glowie... Walcze ze soba ;p
                                > Mam jeszcze jedno pytanie... Zalezaloby mi na tym, by fakt wizyt u psychologa
                                > nie dotarl do rodzicow... Czy jest to mozliwe?
                                > Jesu jaka ja jestem nieufna.

                                Jeżeli na początku rozmowy powiesz że jedyna osoba do ktorej masz zaufanie jest
                                psycholog i nie chcesz aby rzeczy o których będziesz rozmawiać dotarły do
                                rodziców , jestem pewien że on/ona uszanuje i doceni twoje zaufanie. Psycholog
                                to trochę tak jak ksiądz podczas spowiedzi , potrafi zachować tajemnicę:)
                                • brunetta Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 15:34
                                  drak62 napisał:

                                  > Jeżeli na początku rozmowy powiesz że jedyna osoba do ktorej masz zaufanie jest
                                  >
                                  > psycholog i nie chcesz aby rzeczy o których będziesz rozmawiać dotarły do
                                  > rodziców , jestem pewien że on/ona uszanuje i doceni twoje zaufanie. Psycholog
                                  > to trochę tak jak ksiądz podczas spowiedzi , potrafi zachować tajemnicę:)


                                  Coraz bardziej nabieram przekonania do tego. Chociaz teraz to tylko gadanie...
                                  Gdybym zobaczyla osobe, ktora ma mi pomoc pewnie bym uciekla.
                                  Ale trzeba sie przelamac, teraz to wiem. Ten tydzien jeszcze jakos przemecze w
                                  szkole, pozniej ferie i bede sie nastawiac na wizyte... Uh.
                                  • drak62 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 15:40
                                    brunetta napisała:

                                    > drak62 napisał:
                                    >
                                    > > Jeżeli na początku rozmowy powiesz że jedyna osoba do ktorej masz zaufani
                                    > e jest
                                    > >
                                    > > psycholog i nie chcesz aby rzeczy o których będziesz rozmawiać dotarły do
                                    >
                                    > > rodziców , jestem pewien że on/ona uszanuje i doceni twoje zaufanie. Psyc
                                    > holog
                                    > > to trochę tak jak ksiądz podczas spowiedzi , potrafi zachować tajemnicę:)
                                    >
                                    >
                                    > Coraz bardziej nabieram przekonania do tego. Chociaz teraz to tylko gadanie...
                                    > Gdybym zobaczyla osobe, ktora ma mi pomoc pewnie bym uciekla.
                                    > Ale trzeba sie przelamac, teraz to wiem. Ten tydzien jeszcze jakos przemecze w
                                    > szkole, pozniej ferie i bede sie nastawiac na wizyte... Uh.

                                    Z doświadczenia wiem że trzeba kuć zelazo póki ciepłe, z czasem twoja wola
                                    osłabnie i znowu poczujesz sie słabą psychicznie dziewczynką. A założe się że
                                    podejmując "męską decyzję" poczujesz się znacznie silniejsza.Trzymam za ciebie
                                    kciuki:)
                                    Ps. mam córkę w twoim wieku:)
                                    • brunetta Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 15:47
                                      drak62 napisał:

                                      > Z doświadczenia wiem że trzeba kuć zelazo póki ciepłe, z czasem twoja wola
                                      > osłabnie i znowu poczujesz sie słabą psychicznie dziewczynką. A założe się że
                                      > podejmując "męską decyzję" poczujesz się znacznie silniejsza.Trzymam za ciebie
                                      > kciuki:)
                                      > Ps. mam córkę w twoim wieku:)

                                      Bardzo dziekuje za wsparcie... Teraz przynajmniej wiem co robic, kwestia
                                      przelamania 'leku'.

                                      No prosze jak milo :) Na pewno nie ma takich problemow...
                                      Tfuu, kazdy ma problemy, takie albo inne, mniej powazne lub bardziej... Od
                                      dzisiaj podchodzimy do pewnych spraw inaczej Brunetto :)
                                      • drak62 Re: Slaba psychicznie? - ciag dalszy... 04.01.06, 15:53
                                        brunetta napisała:

                                        > >
                                        > Bardzo dziekuje za wsparcie... Teraz przynajmniej wiem co robic, kwestia
                                        > przelamania 'leku'.
                                        >
                                        > No prosze jak milo :) Na pewno nie ma takich problemow...
                                        > Tfuu, kazdy ma problemy, takie albo inne, mniej powazne lub bardziej... Od
                                        > dzisiaj podchodzimy do pewnych spraw inaczej Brunetto :)

                                        Byc moze cię rozczaruję ale każdy ma swoje problemy- mniejsze lub wieksze. A
                                        dla nastolatek każdy problem jest olbrzymi . Jeżeli teraz nauczysz sie aktywnie
                                        rozwiązywac swoje problemy to później bedzie ci znacznie łatwiej.
                                        Ważne aby faktycznie je rozwiazywac a nie odkładać lub udawać że ich niema.
                                        Poza tym nie obawiaj się porosić innych o pomoc, samemu jest znacznie trudniej.
                                        Osoby z zewnątrz mają inne świerze spojrzenie i często widzą to czego ty nie
                                        możesz dostrzec. Poza tym dorosli mimo wszystko mają doświadczenie i sami byli
                                        nastolatkami - trudno ich zaskoczyć:)
    • beemka5 Re: Slaba psychicznie? 05.01.06, 18:48
      czytam twoj post i zastanawiam sie co sie takiego strasznego stalo zeby tak oni
      mogli cie traktowac!Przeciez nikt nie zasluguje na takie traktowanie!!
    • twitch Re: Nikt nie jest odporny na mobbing... 05.01.06, 18:58
      Musisz porozmawiac z twoimi rodzicami i wychowawca z klasy, dyrktor oni są od
      załatwiania tego typu problemów to ich obowiązek. Zwlaszacza teraz potrzebne ci
      wsparcie kogoś z rodziców i nauczycieli. Tak aby tę grupkę w jakiś sposób
      uspokoili...w innym wypadku musisz zmienić szkołe.
      • lutyl0 Re: Nikt nie jest odporny na mobbing... 05.01.06, 18:59
        A czy ty czasem nie powinnas sie zaczac pakowac ...?:)
        • zoe17 Re: Nikt nie jest odporny na mobbing... 05.01.06, 19:12
          Ludzie dobrze Ci radza, ale mysle ze powinnas isc do psychologa nieszkolnego.
          Nie wiem co zrobilas, ale czy wyrzadzilas komus realna krzywde?
    • nikosik Re: Slaba psychicznie? 05.01.06, 19:17
      Ja miałam super Lo, studia:)
      A niesmiałosc? To moze oniesmielenia jak cos jets 1 raz, jakies spotkanie,
      konferencja, nie wiem cokoliwke. I widze, ze kazdy to ma. Nawet taki pan-
      pracodawca jakał sie jak znim rozmawaiałm poraz pierwszy. A potem norlamnie, na
      luzie bez stresu mowił.

      Zapisz sie gdzies, zmien srodowisku a spojrzysz na ludizz LO inaczje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka