ana_em
07.01.06, 16:17
Wiem iz pojecie mobbing dotyczy glownie pracodawcy i pracownika, ale ja mam
podobny problem tyle ze dotyczy on nauczyciela i ucznia.Od pewnego czasu
nauczyciel pezpodstawnie zaniza mi oceny,mowi ze sie caly czas spozniam(mimo
ze spoznilam sie 2 razy w ciagu semestru),na zaliczeniach wymysla błedy
ktorych nie ma,stad te zanizone oceny,(zaliczenia mamy praktyczne,kazdy
dostaje cos innego do zrobienia),na zaliczeniu dostaje zawsze najtrudniejsze
zadanie,zwykle takie ktorego nie cwiczylismy,lub takie ktorego on nie
pokazywal,wmawia mi ze zrobilam cos inaczej niz powinno byc,dlatego jest
zle,mimo ze robilam zgodnie z jego instrukcjami,co bym nie zrobila to jest
zle,juz nie moge wytrzymac tej sytuacji,nie moge zrezygnowac ze szkoly bo
zostaly mi do jej ukonczenia 2 semestry,a poza tym szkoda czasu i moich
ciezko zarobionych pieniedzy poniewaz sama place sobie szkole.
Napiszcie prosze czy widzicie tu jakies wyjscie z sytuacji??czy mam to znosic
cierpliwie, i sie zalamac psychicznie,czy poprocic o rozmowe pania
dyrektor,ale wtedy wiem ze bedzie jeszcze gorzej niez jest,a jest zle.
Nie chce,nie moge zrezygnowac ze szkoly..a pzrez zaistniala sytuacje
stracilam chec i motywacje do nauki przedmiotu i tej szkoly..