Dodaj do ulubionych

"mobbing" w szkole

07.01.06, 16:17
Wiem iz pojecie mobbing dotyczy glownie pracodawcy i pracownika, ale ja mam
podobny problem tyle ze dotyczy on nauczyciela i ucznia.Od pewnego czasu
nauczyciel pezpodstawnie zaniza mi oceny,mowi ze sie caly czas spozniam(mimo
ze spoznilam sie 2 razy w ciagu semestru),na zaliczeniach wymysla błedy
ktorych nie ma,stad te zanizone oceny,(zaliczenia mamy praktyczne,kazdy
dostaje cos innego do zrobienia),na zaliczeniu dostaje zawsze najtrudniejsze
zadanie,zwykle takie ktorego nie cwiczylismy,lub takie ktorego on nie
pokazywal,wmawia mi ze zrobilam cos inaczej niz powinno byc,dlatego jest
zle,mimo ze robilam zgodnie z jego instrukcjami,co bym nie zrobila to jest
zle,juz nie moge wytrzymac tej sytuacji,nie moge zrezygnowac ze szkoly bo
zostaly mi do jej ukonczenia 2 semestry,a poza tym szkoda czasu i moich
ciezko zarobionych pieniedzy poniewaz sama place sobie szkole.

Napiszcie prosze czy widzicie tu jakies wyjscie z sytuacji??czy mam to znosic
cierpliwie, i sie zalamac psychicznie,czy poprocic o rozmowe pania
dyrektor,ale wtedy wiem ze bedzie jeszcze gorzej niez jest,a jest zle.
Nie chce,nie moge zrezygnowac ze szkoly..a pzrez zaistniala sytuacje
stracilam chec i motywacje do nauki przedmiotu i tej szkoly..
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: "mobbing" w szkole 07.01.06, 16:54
      Tylko dwa semestry? Zaciśnij zęby i spróbuj wytrzymać. Pociesz się, że ludzie,
      którzy gnoją innych, tak naprawdę mają problem z sobą i chcą odreagować. Za rok
      spuścisz na wszystko wodę, a nauczyciel będzie cierpieć dalej...
      • ana_em Re: "mobbing" w szkole 07.01.06, 17:07
        Tak,tylko dwa,dla mnie az dwa,bo nie wiem ile jeszce jestem w stanie
        wytrzymac,kiedys w liceum strasznie balam sie matematyki,nauczycielka cigle co
        lekcje brala mnie do tablicy,albo wracalam z pała,albo mnie opieprzala,w
        dodatku mialam nr13,to byl jej ulubiony...tak sie stresowalam,tak sie balam ze
        dorobilam sie niedowagi(46 kg przy 170),do dzis rece mi sie trzesa jak sie
        zestresuje..naprawde nie chce przezywac czegos podobnego,nie chce miec powtorki
        z rozrywki,przezywac stresu co tydzien bo to sie odbije na moim zdrowiu,znowu
        schudne albo nabawie sie jakiejs nerwicy...Nie wiem,moze nie potrafie przejsc
        obok tego obojetnie,nie potrafie tego olac,i troche sie martwie,mysle..a to do
        dobrego nie prowadzi
        • horpyna4 Re: "mobbing" w szkole 07.01.06, 20:03
          Spróbuj brać jakiś łagodny środek uspokajający. Chodzi o to, żeby jak
          najmniejszym kosztem przetrwać. A jak ktoś się na tobie wyżywa, to spróbuj go
          sobie wyobrazić w jakiejś komicznej sytuacji. To naprawdę pomaga!
    • kol.3 Re: "mobbing" w szkole 07.01.06, 22:39
      Uważam że dla własnego dobra należy zbierać dowody tego mobbingu, jeśli
      niewłaściwie ocenia prace pisemne, zbieraj kserokopie prac. Jak długo to trwa?
      I jak myślisz co ma na celu? Bo facet może chcieć Cię uwalić i wtedy będziesz
      miała problem. Czy w razie czego wchodzi w grę egzamin komisyjny? Nastaw się na
      walkę. I nie dawaj najmniejszych powodow do czepiania się.
      • ana_em Re: "mobbing" w szkole 08.01.06, 16:38
        > Uważam że dla własnego dobra należy zbierać dowody tego mobbingu, jeśli
        > niewłaściwie ocenia prace pisemne, zbieraj kserokopie prac.

        Nie moge zebrac dowodow w postaci kopii prac pisemnych bo takich nie piszemy.Sa
        to zajecia praktyczne i zaliczamy wykonujac okreslone zadanie,kazdy dostaje co
        innego,to co mu przydzieli nauczyciel,takze swiadkami tego sa kolezanki,osoby
        ktore w momecnie mojego zaliczenia sa obok,podzielaja moje zdanie,i sa jedynie
        swiadkami naocznymi,nie ma innego dowodu,jest tylko nauczyciel i one.nie
        udowodnie mu ze robie dobrze,mimo ze on mowi ze robie zle,szuka bledow ktorych
        nie ma.Nie wiem czy chce mnie uwalic,oceny z poczatku semestru sa dobre,grozi
        mi poprostu obnizona ocena,bo wiem narazie ze jedynki mi postawic nie moze,ze w
        zgledu na dobre oceny na poczatku sem.

        Rozumiem ze mam walczyc, ale jak?cokolwiek powiem bedzie przeciwko mnie,aale
        jesli skule uszy i bede siedziec cicho to dalej bede dostawac najtrudniejszy
        material na zal,dalej bedzie mi wmawial bledy,mimo ze wiem ze ucze sie tak jak
        pozostali,nie opuszczam zajec,patrze na zaliczenie innych
        osob,porównuje,cwicze...i wiem z gory ze co bym nie zroibila to bedzie zle.

        Myslalam zeby porozmawiac z dyrektorka albo vice,ale co to da?moze byc jeszcze
        gorzej..
    • solaris_38 Re: "mobbing" w szkole 08.01.06, 00:41
      piszesz w któryms liście że to nie pierwszy raz
      inni jakos sobie z tym radzą
      to problem psychologiczny ale nie do rozwiązania TU

      albo próbuj przetrwać ucz się i moze trzeba będzie powtarzac
      albo walcz
      albo najlpeiej zabizrz sie do tego powaznei i idz na psychoterapię np
      krótkoterminową
      takie sytuacje będa się bowiem powtarzac bo to cos tkwi nie tylko w złym
      świecie ale i w tobie
      warto się tego pozbyć

      :)
      powodzenia z całęgo serca

      • horpyna4 Re: "mobbing" w szkole 08.01.06, 10:36
        Niekoniecznie. Znałam taki przypadek, że nauczycielka gnębiła i dołowała
        uczennicę bez powodu. Bo jeśli chodzi o przedmioty humanistyczne, to istnieje
        duża dowolność w ocenianiu, ale w przypadku ścisłych już nie. A tu chodziło o
        matematykę! Dziewczyna była zdolna, każde zadanie potrafiła rozwiązać, a przy
        odpowiedziach ustnych nauczycielka nie dawała jej dojść do słowa, tylko nazywała
        ją debilką. A w przypadku prac pisemnych, zamiast postawić najwyższą ocenę,
        stawiała trójczynę. Oczywiście bez żadnego uzasadnienia!
    • second_time Re: "mobbing" w szkole 08.01.06, 11:36
      zacisnij zeby i sprobuj to wytrzymac
      zrob to po prostu dla samego papierka, zeby to skonczyc
      naprawde wielu ludzi tez sie spotkalo z podobnym albo moze nawet gorszym
      traktowaniem i zyja
    • twitch Re: Spróbuj szukać pomocy w instytucjach 08.01.06, 13:20
      zajmujących się profesjonalnie mobbingiem. Może takie są w twoim mieście. jeżeli
      dyrekcja szkoły nie pomaga to nad dyrekcją też ktos neutralny stoi.Zgłoś sprawe
      do zwiazków zawodowych nauczycieli zwłaszcza tam gdzie jest ten nauczycie. Czy
      masz w rodzinie kogoś na kim mozesz polegać?
      zbieraj na zimno dowofy mobbingu nagrywaj na tasmę a nawet sfilmuj co w dobie
      obecnej jest proste, masz przecież telefon komórkowy z kamerą i z magnetofonem.
      Inna ważna sprawa to zbieraj innych w podobnej sytuacji i swaidków mobbingu. Bo
      sama mozesz być!
      I zadnych srodków uspakajających z powodu tej swini! środki uspakajające są
      uzależniające iz jednego problemu wpadniesz w drugi.
      Szukaj kogoś zaufanego kto cię wesprze w rodzinie i pomiędzy studentami w
      podobnych sytaucjach...jako grupa jesteście silni...
      • mroziaczek Re: Spróbuj szukać pomocy w instytucjach 08.01.06, 16:03
        niezależnie co zrobisz z nauczycielem i cała tą sytuacją idź do psychologa,
        terapeuty nie musisz mieć skierowania a przyjmuja oni teraz w przychodniach np
        lekarskich. zrób to dla siebie im wczesniej tym lepiej
        trzymam kciuki
        • wwladyslaww Re: Spróbuj szukać pomocy w instytucjach 08.01.06, 16:06
          do terapeuty z powodu mobbingu w szkole, czego ty jeszcze nie wymyslisz
        • ana_em Re: Spróbuj szukać pomocy w instytucjach 08.01.06, 16:43
          Dlaczego mam udac sie do psychologa?To nie moja wina ze nauczyciel sie na mnmie
          uwziął,nic mu nie zrobilam,to raczej on moze miec problem ze sobą,tylko nie
          wiem dlaczego wyladowywuje sie na mnie,moze juz mam takiego pecha.....
          • horpyna4 Re: Spróbuj szukać pomocy w instytucjach 08.01.06, 17:35
            Widocznie widzi, że nie potrafisz odpłacić mu pięknym za nadobne, w
            przeciwieństwie do Twoich kolegów. Typowy tchórz.
    • keruzamk mobbing w szkole to BULLING n/t 13.01.06, 11:37
      • chevrolett Re: mobbing w szkole to BULLING n/t 13.01.06, 11:43
        zabij ch..a. to jest przykład najgorszego śmiecia na świecie. prześlij mu nalewkę z cisu. on Cię załamuje. czy przypadkiem nie jest Koreańczykiem...?
        • ana_em Re: mobbing w szkole to BULLING n/t 13.01.06, 13:47
          nie no, ja nie zamierzam mu nic przesylac...,nie jest Koreańczykiem,skad takie
          domysły??!
          • czarnycharakter Re: mobbing w szkole to BULLING n/t 14.01.06, 18:05
            to perwersyjny gnojek, ktoremu ponizanie Ciebie sprawia przyjemnosc.
            Podejrzewam, ze jestes atrakcyjna dziewczyna, na ktorej "zdobycie" nie mialby w
            normalnym zyciu zadnych szans, probuje wiec wykorzystac stosunek zaleznosci.
            Odplac mu pieknym za nadobne. Poflirtuj z nim. Umow sie poza zajeciami. Zapros w
            intymne miejsce. (koledzy/kolezanki czekaja juz z kamera). W decydujacym momencie:
            prztyczek tam, gdzie trzeba + zapowiedz udostepnienia matarialu (rowniez komu
            trzeba). Powinno poskutkowac.
            czch
            • ana_em Re: mobbing w szkole to BULLING n/t 14.01.06, 18:30
              Hm,mysle ze taki scenariusz pasuje moze do jakiejs telenoweli, ale nie tutaj.
              Czuje do niego takie uprzedzenie ze nawet słowo "dzien dobry" cieżko przechodzi
              mi przez usta gdy go widze..
        • granix77 Re: mobbing w szkole to BULLING n/t 14.01.06, 17:50
          Dlaczego Koreańczykiem???
          • chevrolett Re: mobbing w szkole to BULLING n/t 15.01.06, 21:42
            hehe. ej no żartowałam. wcześniej napisałam posta, którego mi skasowali, bo w nim obrażałam cośtam itd.. i ktoś mi napisał, że jestem Koreańczykiem... ale mniejsza z tym, bo facet jest pie..nięty i to zdrowo...... :/:/ kopnąć go w morde, to chyba nie jest człowiek, tylko robot bez uczuć
    • hieroglif1 Re: "mobbing" w szkole 23.04.06, 10:59
      nie udzielałąm się w temacie, może wato na ten temat napisać cos nowego...?
    • malina862 Re: "mobbing" w szkole 23.04.06, 12:15
      ana-em jAk będziesz to się odezwij i powiedz jak z tym nauczycielem?Miałam
      kiedys podobną sytułacjie.Obserwowałam psychike nauczycieli przez lata.Mogę
      śmiało powidzieć,że jestem w tym ekspertem.

      czy poprocic o rozmowe pania
      > dyrektor,ale wtedy wiem ze bedzie jeszcze gorzej niez jest,a jest zle
      Jest to bardzoi głupi pomysł,pani dyrektor reprezentuje nauczycieli a więc
      napewno Cię nie zrozumie.Tym bardziej,że ma pewnie poważniejsze sprawy na
      głowie.Wg mnie musi istnieć jakaś przyczyna dla której nauczyciel Cie nie
      lubi.W szkołach nic nie dzieje się bez przyczyny.Nauczyciel to też człowiek
      może np przypominasz mu pewną koleżankę z lat dziciństwa której nie lubił?Albo
      słyszał jak mówiłaś coś na jego temat na korytarzy(i to się mu nie spodobalo)
      Powodów może być pełno.
      Moja rada:Nie ma sensu się kłócić i mieszać w to dyrektora.Pogorszy to jedynie
      sytułację a ty będziesz się nie potzrebnie stresowała.Nauczycielowi nic się nie
      da udowaodnić.Nie ma co się łudzić,że dyrektor będzie po twojej stronie.Zacznij
      być dla tego nauczyciela nienaturalnie miła.Powiem w prost :PODLIZUJ
      SIĘ.Zobaczysz,że to działa!!!!TO najlepszy sposób na "ogadanie się"z
      nauczycielem.Spróbuj a zobaczysz.POWODZENIA:)(sorry za błedy jestem
      dyslektykiem)
    • hieroglif1 Re: "mobbing" w szkole 23.04.06, 12:54
      a jak to szkoła, tak za pozwoleniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka