Gość: Malwina
IP: *.abo.wanadoo.fr
05.10.01, 13:15
od zawsze zadaje sobie niezmiennie pytanie czy czlowiek jest wolny gdy ma wybor czy w sytuacji gdy
nie jest zmuszony stanac przed wyborem.
Scena z filmu (nie pamietam tytulu) : matka z dwojgiem dzieci, chlopiec i dziewczynka, zostaja zlapani
przez hitlerowcow ktorzy daja jej wybor : ma wybrac dziecko ktoremu uratuje zycie (i przy okazji samej
sobie), drugie bedzie rozstrzelane na jej oczach. Gdy odmowi dokonania wyboru, zabija oboje i ja
ostatnia.
Od wiekow mnie ta scena przesladuje (co za sadysta to wymyslil !) i mysle, mysle, mysle....
Czy sa okolicznosci w ktorych pojecie wolnosci przestaje istniec ? Jesli tak to jak walczyc z opresja ?
Jesli nie , co do cholery z tym wyborem...????