Dodaj do ulubionych

Psychologia a dieta?

17.01.06, 17:48
Jest mnóstwo diet,kobiece czasopisma są przepełnione dobrymi radami jak
zrzucić zbędne kilogramy ale.. No właśnie: Ale. Brakuje mi w tym wszytskim
choć odrobiny zachęty, motywacji, sposobów radzenia sobie ze stresem (bo
przecież każada dieta jest stresem). Jak siebie umotywować aby wytrwać? Aby
zapomnieć o pustym żołądku przed zasnięciem? Aby przestać marzyć o cudownie
mięciutkim i pachnącym kotlecie schabowym kiedy to właśnie wcina się
warzywka? Staram się jakoś motywować - na lodówce powiesiłam swoje
najbardziej pulchne zdjęcie, za każdym razem kiedy pomyślę o zjedzeniu czegoś
kalorycznego, wmawiam sobie, tak! na siłe sobie wmawiam że to jest złe,
niedobre, że jedzenie jest złe. W nagłych atakach głodu staram się wypić
kilka szklanek wody aby oszukać organizm, staram się zająć myśli czymś
innym... ale to trudne. Bardzo trudne. Ja kocham jeść! Uwielbiam. Jedzenie
zawsze było dla mnie przyjemnością - lubię gotować, pichcić... Jestem na
diecie 3 miesiąc, fakt zrzuciłam już sporo, ale jestem zmęczona, zwyczajnie
zmęczona tym ciagłym pozbawianiem się przyjemności. Zabrzmi to fatalnie ale
chyba z 2 chorób - anoreksja i otyłość, wolałabym chorować na to drugie...
Obserwuj wątek
    • karolina301 Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 17:50
      Poprawka - chorować oczywiście na to pierwsze, czyli anoreksje...
      • shachar Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 18:08
        nie mow mi nic o mieciutkim kotlecie schab. !!!!
        jestem teraz piekielnie glodna...
        na obiad gotowana mrozonka warzywna
        nie mowie ze to orzydlistwo, ale nijak sie ma do schabiku

        no i popatrz, znowu okazuje sie ,ze nie mozna miec wszystkiego...
      • hellaa Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 20:31
        Wyczytałam gdzieś tezę, że większa ilość depresji u kobiet moze sie wiązać z
        presją diety i zgrabnej sylwetki. Ponieważ elementem i jednym z motorów
        depresji bywa obwinianie siebie i w efekcie niska samoocena, przypuszcza się,
        że kobiety, którym stale nie wychodzi walka z własnym ciałem, częściej zapadaja
        na depresję.
    • no1teresa Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 18:13
      specjalne diety to bzdura, jo-jo murowane, bo myslisz ciagle o jedzeniu, wiec i
      tak sobie pofolgujesz, kiedy dieta sie skonczy, a nawet gdyby nie, to
      przeglodzony organizm i tak bedzie nastawiony na maksymalna akumulacje na
      wypadek nastepnego okresu niedojadania
      sens ma jedynie wlasciwe(nie za obfite), zdrowe odzywianie o reguralnych porach,
      aktywnosc fizyczna i w Twoim przypadku - pomoc psychologa, bo jestes uzalezniona
      od jedzenia; utrata wagi, aby byla trwala, powinna byc bardzo powolna
      • shachar Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 18:21
        wszystko to prawda, ale jakos tak smutno brzmi :(
        • no1teresa Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 18:55
          dlaczego smutno? kiedy mozesz jesc wszystko, smacznie, to wlasnie jest bardzo
          optymistyczne
          czytam ostatnio "Oczyszczanie organizmu" Malachowa, przeczytajcie koniecznie
          po oczyszczeniu jelita grubego, a nastepnie watroby, nie tylko pozbedziecie sie
          wielu kg nagromadzonych smieci i sluzu, wielu dolegliwosci i chorob, metabolizm
          sie ureguluje, psychika pewnie tez, poznacie znaczenie nielaczenia pewnych
          pokarmow jako podstawa odzywiania i samopoczucie i figura beda doskonale!
          • amaterasu1 Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 20:40
            czytałam
            odważyłabyś się na coś takiego...?
            • no1teresa Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 20:47
              alez ja sie juz psychicznie przygotowuje,
              interesuje sie medycyna naturalna od dawna, mam za soba kilka glodowek, kilka
              diet pszenicznych na wzmocnienie watroby, myslalam, ze o oczyszczaniu wiem juz
              wszystko , ale jak poczytalam u Malachowa, co z ludzi wychodzi, to wiem, ze
              musze to zrobic
              • amaterasu1 Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 20:49
                to napisz jak Ci pójdzie :)
    • ala-a Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 18:57
      przeciez mozna jesc wszystko,tylko w odpowiednich proporcjach..
      i dbac o dobra przemiane materii,czyli np.jesc jogurty..
      ruszac sie duzo ,to spala kalorie..
      • shachar Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 19:10
        taka jest teoria :)))
        ale kto lubi jedzonko, ten wie...2 kawalki pizzy, zamiast jednego itp
        jedzenie to najpierwszy uzalezniacz
        pewna psycholozka nie dalej jak tydzien temu wypowiedziala sie na ten temat w
        mojej obecnosci, ze objadanie sie jest skutkiem braku innego rodzaju strawy w
        bardzo wczesnym dziecinstwie, braku kogos, kto przyjdzie na zawolanie (placz
        dziecka) i ukomfortuje, nakarmi itp
        calkiem logiczne

        a dlaczego zwierzeta sie obzeraja? mam problem z pewnym kotem :)
        • amaterasu1 Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 20:39
          diety są niezdrowe, od nich się tyje ;)
          serio - to psychologiczne

          lepiej znajdź sobie sport, który naprawdę polubisz
          i uprawiaj go codzień
          pół godziny przed weź l-karnitynę (do kupienia w aptece tabletki lub soczek -
          można też pić w trakcie ćwiczeń, daje powera)
          to pomaga spalić tłuszcz z 'zapasów', bo normalnie podczas ćwiczeń spalasz
          tylko tłuszcz z pokarmu z codziennej diety
          żeby zaatakować rezerwy trzeba czegoś więcej

          rewelacyjnie działa basen rano + ćwiczenia wieczorem, i potem już oczywiście
          absolutnie nic nie jeść

          ja tam radzę jeść normalnie, tylko kolacja malutka - i nie za późno
          inaczej sobie rozwalisz przemianę materii i potem znowu przytyjesz
          dieta lepsza wegetariańska oczywiście

          a poza tym po ćwiczeniach rozbudowujesz sobie mięśnie kosztem tłuszczu
          same mięśnie 'spalają' potem dziennie około 200 kcal więc można potem więcej
          jeść ;)

          powodzenia :)
          • no1teresa Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 20:53
            dobrze prawisz, widac, ze masz pojecie
            jestes moze instruktorka aerobiku?
            • amaterasu1 Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 21:14
              no1teresa napisała:

              > dobrze prawisz, widac, ze masz pojecie
              > jestes moze instruktorka aerobiku?

              :D
              nie :)
              aerobik mnie znudził - trochę zbyt prosty :P
              musiałam chodzić na kilka treningów pod rząd żeby się w ogóle zmęczyć
        • amaterasu1 Re: Psychologia a dieta? 17.01.06, 20:47
          a ja gdzieś czytałam, że nadwaga to takie trochę chronienie się przed okrutnym
          światem, przed brakiem akceptacji, przed życiem.
          takie podświadome dawanie sygnału na dystans - nie zblizaj się, nie rań mnie
          co o tym sądzicie?
          ogólnie - pochodna strachu
          a jedzenie zapewnia poczucie bezpieczeństwa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka