upokorzyć

18.01.06, 11:12
jak to się robi?
    • ewelina23-20 Re: upokorzyć 18.01.06, 11:18
      lepiej tego nie robić:)
      • horpyna4 Re: upokorzyć 18.01.06, 11:21
        Chyba, że chcesz koniecznie wyhodować sobie śmiertelnego wroga.
        • klonn3 Re: upokorzyć 18.01.06, 11:30
          powiedzieć szefowi, że nie będziesz mu dupy podcierać
          (to jak Cię o coś prosi :)
    • klonn3 Re: upokorzyć 18.01.06, 11:48
      a podwładnemu, że się kompletnie na niczym nie zna :)
    • ala-a Re: upokorzyć 18.01.06, 13:21
      fleuret napisała:

      > jak to się robi?

      najpierw poznaje sie kogos bardzo dokladnie,najlepiej ubierajac to w "przyjazn",
      potem wyjawia sie te zwierzenia ,osobom postronnym,

      a najlepiej skrytykowac glosno,to czego sie ta osoba najbardziej obawia czy
      wstydzi..
    • fleuret Re: upokorzyć 18.01.06, 13:29
      czy trening w pokorze jest upokorzeniem rozumu?
      • obrotowy Proponuje moze ukorzyc? :) 18.01.06, 14:22
        Fleuret: - "prawdziwa cnota rozumu sie nie boi"...:)))

        Nie istnieje cos takiego , jak trening w pokorze.
        W pokorze mozna mowic i dzialac.

        Trenujac , czyli przygotowujac sie do dzialania
        (na wszelkie mozliwe opcje) trzeba byc NIEPOKORNYM :)
        • fleuret o cnotach 18.01.06, 14:37
          a co powiesz o diagnozie Chestertona: „Dzisiejszy świat nie jest zły; w pewnym
          sensie świat współczesny jest o wiele za dobry.Jest to świat pełen zdziczałych,
          zmarnowanych cnót.. dawnych chrześcijańskich cnót, które nagle oszalały.”
          Oszalały zaś dlatego, bo „zostały odseparowane od siebie i błąkają się po
          świecie samotnie”.
          • obrotowy Re: o cnotach 19.01.06, 15:58
            fleuret napisała:

            > a co powiesz o diagnozie Chestertona: „Dzisiejszy świat nie jest zły; w p
            > ewnym sensie świat współczesny jest o wiele za dobry.

            - jest lepszy, niz jakikolwiek inny Swiat (o podobnym poziomie rozwoju
            ekonomicznego), ktorego nie tknelo OSWIECENIE.

            Jest to świat pełen zdziczałych, zmarnowanych cnót.. dawnych chrześcijańskich
            cnót, które nagle oszalały.”
            > Oszalały zaś dlatego, bo „zostały odseparowane od siebie i błąkają się po
            > świecie samotnie”.

            - do tej czesci rzetelnie ustosunkowac sie nie potrafie, przynajmniej w tej
            chwili
            • fleuret Re: o cnotach 20.01.06, 09:21
              zapomniałam dodać, że ta diagnoza ma ponad 100 lat...
              • obrotowy o podsumowaniach 20.01.06, 14:43
                fleuret napisała:

                > zapomniałam dodać, że ta diagnoza ma ponad 100 lat...

                jezeden ze znanych filozowfow francuskich (nazwiska niestety nie pamietam)
                powiedzial na krotko przed pierwsza Wojna Swiatowa (okres - belle epoque) :

                - Zachod jest w okresie dekadencji i gnije od wewnatrz...
                - jakze jednak przyjemny zapach przy tym wydziela :)

                MINELO 100 LAT.

                Ta diagnoza jest rowniez nadal aktualna :)
      • wichrowe_wzgorza Re: upokorzyć 18.01.06, 14:52
        'upokorzyc" w samej budowie leksykalnej miści znaczenie 'uczynić coś[kogoś]
        pokornym', zatem moze i trzeba trenować, by czasem pokorny umysł mieć, ale czy
        koniecznie w taki sposób, by pokornie służył innym?:)

        Poza tym, jako osoba nie dość pokorna, nie lubię innych czynic pokornymi. To
        tak, jakby tlamsić czyjąś inwencje, myslenie, sposób wyrażania się.
        pozdrawiam
        • fleuret Re: upokorzyć 19.01.06, 15:47
          Słowo "pokora" należy do słów mocno obciążonych ideologią (religijną i społeczną);
          wywołuje ono silną (choć nie koniecznie uświadamianą) reakcję emocjonalną -
          negatywną lub pozytywną,
          zależnie od stosunku do owej ideologii.
          To taki słowny papierek lakmusowy...
          Uważam, że " pokora" oznacza też pewną umiejętność otwierania się na to,
          co się w nas i dookoła nas dzieje, pozwalania sobie, światu i innym ludziom "po
          prostu być".
    • alpha01 Re: upokorzyć 18.01.06, 13:36
      fleuret napisała:

      > jak to się robi?


      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      ciekaw jestemco masz na mysli,konopielko
      • fleuret Re: upokorzyć 18.01.06, 14:10
        zastanawiam się nad myślą wielkiego Pascala:

        "...zwyczaju powinno się przestrzegać jedynie dlatego, że jest zwyczajem,
        a nie, że jest rozumny lub sprawiedliwy; ale gmin trzyma się go jedynie dlatego,
        że uważa go za sprawiedliwy. Inaczej nie przestrzegałby go, mimo że jest
        zwyczajem; jako iż człowiek nie chce się poddać czemu innemu, jak tylko rozumowi
        i sprawiedliwości. Bez tego zwyczaj uchodziłby za tyranię; natomiast władza
        rozumu i sprawiedliwości nie jest bardziej tyrańska niż władza rozkoszy; są to
        zasady wrodzone człowiekowi."

        no więc jak upokorzyć rozum?
        • obrotowy Aby ukoic - trzeba podwoic :) 18.01.06, 14:26
          fleuret napisała:

          > zastanawiam się nad myślą wielkiego Pascala:
          >
          > "...zwyczaju powinno się przestrzegać jedynie dlatego, że jest zwyczajem,
          > a nie, że jest rozumny lub sprawiedliwy;

          - jak daleko juz od tego odeszlismy...
          dzis przestrzegamy zwyczaju, gdy to sie nam kalkuluje...

          natomiast władza rozumu i sprawiedliwości nie jest bardziej tyrańska niż władza
          rozkoszy; są to zasady wrodzone człowiekowi.

          - to prawda.

          > no więc jak upokorzyć rozum?

          - zalezy od stawianego sobie celu.

          w tworczosci z pewnoscia , nie :)
        • agni8 Re: upokorzyć 20.01.06, 10:48
          fleuret napisała:

          > no więc jak upokorzyć rozum?

          Co to znaczy upokorzyć rozum??
          Przestać kierować się jedynie nim. Zacząć postrzegać rzeczywistość również
          intuicyjnie, uczuciowo. Nie poddawać się dyktatowi rozumu.
          Świata nie można objąć jedynie rozumem. Jest zbyt złożony:))
    • solaris_38 Re: upokorzyć 19.01.06, 23:26
      ano tzrba sie dowiedziec wyczuć zaobserwowac co dla drugiejj osoby jest
      upokozreniem bo dla każdego co innego

      a potem to już do woli
      • dusia731 Re: upokorzyć 19.01.06, 23:44
        Sadysta na forum?
        • fleuret Re: upokorzyć 20.01.06, 07:29
          bez przesady.
          czy rozmawia się tylko o pojęciach
          zabarwionych emocjonalnie na określony kolor?
          sama rozmowa nie jest ani potępieniem, ani pochwałą...
          • solaris_38 znam ludzi . dla kórych 21.01.06, 21:59
            .. upokorzeniem jest że ktoś ich potrąci
            i takich którzy czują sie poniżeni jeśli DOKŁĄDNIE nie wykonuje się poleceń

            jedno można powedzieć

            każde poczucie upokozrenia jest patologią i słąboscią

            co inengo czuc że ktoś nas źle traktuje - ta śewiadomosc pomaga walczyć
            podczas gdy poczucie upokozrenia tylko paralizuje i nakręca całą tą maszynę

            :)
    • ostinato Re: upokorzyć 20.01.06, 08:28
      tak jak w "Gorzkich godach" Polanskiego.
      studium upokorzenia wrecz.
      • klonn3 Re: upokorzyć 20.01.06, 09:57
        to o estetyce sadyzmu:
        'bo sadyści mają ten szczególny dar do wynajdywania kobiet, które ładnie
        wyglądają, jak płaczą'
        Markiz, oczywiście
    • mskaiq Re: upokorzyć 20.01.06, 11:37
      Mysle ze ze upokorzyc druga osobe tzn wywolac w niej zal nad soba. Mozna pozbyc
      sie tego zalu, zastapic go miloscia i wtedy nie mozna upokorzyc czlowieka.
      Jest bardzo wiele osob ktore niezwykle latwo upokorzyc, bardzo latwo ulegaja
      zalowi nad soba, jest rowniez wiele osob ktore potrafia dobrze panowac nad
      uczuciem zalu.
      Jesli chodzi o pokore to mysle ze wiaze sie ona ze strachem, akceptujemy czesto
      pokore jako uleglosc, brak wiary w siebie.
      • klonn3 Re: upokorzyć 20.01.06, 15:08
        mskaiq napisał:
        Mysle ze ze upokorzyc druga osobe tzn wywolac w niej zal nad soba. Mozna pozbyc
        >
        > sie tego zalu, zastapic go miloscia i wtedy nie mozna upokorzyc czlowieka.
        > Jest bardzo wiele osob ktore niezwykle latwo upokorzyc, bardzo latwo ulegaja
        > zalowi nad soba, jest rowniez wiele osob ktore potrafia dobrze panowac nad
        > uczuciem zalu.

        To jest mądre, co napisałeś. Upokorzenie może pokazać nam jakieś niezaleczone
        ranki w sobie, które trzeba wyleczyć.
        Najgorsze co można zrobić, to pielęgnować w sobie te uczucia strachu, żalu,
        nienawiści, poczucia krzywdy, etc. W ten sposób one zyskują nad Tobą władzę :(
    • ben333 Re: upokorzyć 20.01.06, 14:31
      fleuret napisała jak to się robi i wydaje mi się, że wszyscy doświadczyliśmy
      takiego uczucia .... bycia upokorzonym przez kogoś. Jest to potwornie
      nieprzyjemna sytuacja i o dziwo najczęściej w gronie innych osób. Ciężej jest
      upokożyć kogoś "oko w oko" niż na przykład w otoczeniu znajomych. Dlatego też
      to co napisał/a klon3 o lizaniu tyłka z upokorzeniem nie ma wiele wspólnego. I
      chociaż piszę za siebie to chyba wiele z Was ze mną się zgodzi, że łatwiej
      można upokorzyć mężczyznę niż kobietę. Wystarczy zabrać mu kobietę i zrobić to
      publicznie. Nie będę wchodził w zagadnienia statusu, honoru itp. Ale
      odbierając komuś godność i honor czyli te najwyżej cenione wartości w grupie i
      jeszcze robiac to publicznie, upokarzasz tę osobę co w efekcie bardzo obniża
      jej status. A wysoki status to jedna z najbardziej cenionych dóbr w
      szczególności dla facetów.
      Jak myślisz czy upokorzyłabyś na przykład faceta bardziej mówiąc, że na
      przykład "ma małego" swoim przyjaciółkom czy jego kumplom::)))?????
      • klonn3 do ben333 20.01.06, 15:04
        myślę, że to bzdura, co piszesz, że łatwiej jest upokorzyć mężczyznę, niż
        kobietę.
        po pierwsze - dlaczego zakładasz, że kobieta nie ma potrzeby godności i honoru?
        Tu płeć nie ma znaczenia, myślę że nie ma też znaczenia czy upokorzenie ma
        miejsce w samotności, czy wśród ludzi, zależy co kto bardziej ceni.
        najgorszą formą upokorzenia jest gwałt. i tego kobieta facetowi raczej nie
        zrobi, z wiadomych względów
        myślę, że to znacznie gorsze niż powiedzenie że facet ma 'małego', z całym
        szacunkiem
        • ben333 Re: do ben333 20.01.06, 15:29
          Uważam ze gwałt jest w szczególności czynem karalnym, odrażającym, okropnym i
          nieludzkim. Upokarzającym też chociaż nie sądze aby celem gwałciciela było
          właśnie upokorzenie kobiety.

          Klonn, to jest miła gadka o tym jak kogoś można upokorzyć a nie jak
          zgwałcić .... rany julekk!!!
          • klonn3 Re: do ben333 20.01.06, 15:34
            ben333 napisał:
            Upokarzającym też chociaż nie sądze aby celem gwałciciela było
            > właśnie upokorzenie kobiety.
            >
            Na pewno nie jest jego celem sprawienie jej przyjemności, prawda?
            a to się niektórym kobietom zdarza, że właśnie męzczyźnie zaufają i dostają
            taki prezent.
            dlatego myślę, że status to przy tym pikuś
          • klonn3 Re: do ben333 20.01.06, 15:36
            swoją drogą ciekawe, że rozważania o tym jak można kogoś upokorzyć uważasz za
            przyjemne ;)
            • ben333 Re: do ben333 20.01.06, 15:53
              ciekawy temat ... to miło z kimś pogadać o tym ;) ciekawe co??:) Siedzę w
              robocie i na zakończenie dnia lubie sobie trochę popukać o tym i owym ....
              powiem więcej... wieczorkiem przy piwie mam zamiar też pogadać z kumplami o ich
              najbardziej upokarzającym momencie w zyciu i wiesz co .... mam takie tyćkie
              malutkie przeczucie że będzie to kupa śmiechu:::))))
              • klonn3 Re: do ben333 20.01.06, 16:00
                hmmm :) jak ma się do tego dystans, to może wiele nauczyć
                i faktycznie być potem anegdotką ;)
                coraz bardziej się utwierdzam, że tym naszym 'upokarzaczom' dostała się bardzo
                niewdzięczna rola, myślę że wielu tak naprawdę nie chciało tak źle
                to czasem może też pokazać duże różnice kulturowo/mentalnościowe, itd.
                bawcie się dobrze :)
      • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 15:14
        Ben, jeśli ktoś opiera swoje poczucie wartości na rzeczach zewnętrznych typu
        status i dobra materialne to będzie też bardzo podatny na upokorzenia. Po
        pierwsze - takie rzeczy łatwo stracić. Po drugie - będzie odczuwał ciągłą
        potrzebę jego poprawy, wynikającą z poczucia niedosytu (status nigdy nie może
        wtedy być za niski) i może w tym celu zacząć robić różne dziwne rzeczy, byleby
        tylko ów status podtrzymać/polepszyć.

        Silna potrzeba wysokiego statusu ma wbrew pozorom ma źródło w niskiej
        samoocenie.
        • ben333 Re: upokorzyć 20.01.06, 15:43
          Przeciwnie Amaterasu wysoki status w grupie zdobywa się raczej wewnętrzymi
          cechami jak dobroć, uczynność, własne cenione prze innych umiejętności , jak na
          przykład humor, sprawiedliwość w ocenie innych, zapobiegliwośc, opiekuńczość
          itd. To te cechy najczęsciej sytuują nas lepiej. Cechy takie jak godność, i
          honor są równie wysoko cenione przez nas ale własnie te można po prostu łatwiej
          stracić.
          • lusia501 Re: upokorzyć 20.01.06, 15:48
            Ben, masz na myśli np. niektórych polityków?
          • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 15:50
            różnie zdobywa się status w grupie :)
            wiele zależy od grupy

            ale zgadzam się, jeśli się wiele lat pracowało np na opinię osoby, na której
            można polegać, terminowej, etc. to potem boli jak się to traci nie ze swojej
            winy, np, bo ktoś inny dał ciała

            czy naprawdę uważasz, że godność można łatwiej stracić, niż opinię innych o tym
            że jesteśmy opiekuńczy, zapobiegliwi, etc?
            • ben333 Re: upokorzyć 20.01.06, 16:03
              hmmm.... chyba tak. Bo godność i szacunek jest mniej uzależniona od nas samych
              a raczej bardziej od tego jak otoczenie nas postrzega. Są to cechy pochodne
              własnie od tych innych ... lepiej mierzalnych tak jak właśnie opiekuńczość,
              sprawiedliwość itp.
              • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 16:12
                > Bo godność i szacunek jest mniej uzależniona od nas samych
                > a raczej bardziej od tego jak otoczenie nas postrzega.

                szacunek innych do siebie to moze tak ale godnosc do samego siebie sie ma albo
                nie ma
                a jesli przez x lat przebywasz wsrod ludzi ktorzy maja ciebie za nic to tez sie
                tak czujesz? dajesz sobie to wmowic pomimo ze wiesz ze tak naprawde jestes
                wartosciowym czlowiekiem?
                • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 16:16
                  second_time napisała:
                  a jesli przez x lat przebywasz wsrod ludzi ktorzy maja ciebie za nic to tez sie
                  >
                  > tak czujesz? dajesz sobie to wmowic pomimo ze wiesz ze tak naprawde jestes
                  > wartosciowym czlowiekiem?

                  coś takiego może Ci się wbić w podświadomość i możesz postępować tak, jakbyś
                  nie zasługiwał na szczęście
                  ale to nie znaczy, że nie masz godności
                  każdy ja ma, i każdy instyntktownie czuje, jak ona jest naruszana
                  czasem nie ma tylko wyrobionych mechanizmów obronnych, żeby jej bronić
                  bo przez długi czas otoczenie przyzwyczaiło go do innych reakcji
                  • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 16:22
                    > coś takiego może Ci się wbić w podświadomość i możesz postępować tak, jakbyś
                    > nie zasługiwał na szczęście

                    o cholera :( to chyba tez powinnam kiedys isc do jakiegos psychologa...
                    • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 16:26
                      no wiesz...to się objawia też autodestrukcją w postępowaniu :(
                      każdy to ma, do jakiegoś stopnia, spokojnie
                      wiele zależy od skali wcześniejszej negatywnej indoktrynacji
                      no i jej skuteczności ;)
                      ale jak się coś takiego raz wbiło w podświadomość, to trzeba to wywalić
                      bo inaczej trudno jest przyjmować miłość
                      trudno jest uwierzyć w dobre intencje innych
                      i mnóstwo innych bardzo niefajnych rzeczy
                      • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 16:29
                        pytanie jak to cos wywalic z podswiadomosci?
                        przez tyle lat duzo sie juz tego nazbieralo :(
                        • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 16:31
                          toz to szok!!!
                        • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 16:34
                          pokolei :)
                          właśnie się czymś takim skończyłam (?) bawić, bo mi koszmarnie wywaliło
                          poczucie niegodności
                          potem zastępujesz to zdrowym podejściem
                          ale to dłuższa historia - jak chcesz pogadać, to daj znać na mejla, może będę
                          mogła Ci coś podpowiedzieć
                          albo faktycznie idź do psychologa, jeśli potrafisz pracować nad sobą z kimś
                          obcym
                          ale napewno - warto!!!! niezależnie od wieku !!!!
                          (ja wciąż nie mogę się nadziwić, że się przez tyle lat tak męczyłam :( eeeeh
                          • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 16:35
                            co to jest mejl?
                            • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 16:38
                              hu hu markiz przylazł się poznęcać ;)
                              SKRZYNKA GAZETOWA DO POCZTY ELEKTRONICZNEJ
                              Drogi Markizie :)
                          • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 16:38
                            > albo faktycznie idź do psychologa, jeśli potrafisz pracować nad sobą z kimś
                            > obcym

                            no wlasnie nie potrafie z kims obcym
                            sama nad soba pracuje ale czasami i tak nie wszystko jest tak jak bym chciala
                            brakuje jeszcze kilku elementow tej ukladanki
                            • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 16:40
                              no, ja mam tylko doświadczenie za sobą ;) ale poziom poplątania na tyle wysoki,
                              że mogłabym obdzielić kilka osób ;)
                              a z supełków swoich to mogłabym gobelin utkać :(
                              • markizz.de.sade to tkaj gobeliny 20.01.06, 16:44
                                moze w tym sie sprawdzisz:)
                                • amaterasu1 Re: to tkaj gobeliny 20.01.06, 16:58
                                  już sprawdzałam ;)
                                  nudne to
                                  raczej walnę supełki w cholerę i będę sobie żyć radośnie :D
                              • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 16:45
                                "najsmieszniejsze" u mnie bylo jak sie dowiedzialam ze dzieki mojemu super
                                otoczeniu sprzed lat mam wade wzroku :)))
                                • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 16:47
                                  albo inni mieli bielmo na oczach:)
                                  • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 16:52
                                    choroby oczu majace swoje zrodlo w psychice wskazuja na trudnosci w
                                    postrzeganiu otaczajacego swiata lub siebie w tym swiecie
                                    • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 16:54
                                      ja nosze okulary, bo za duzo czytalem
                                      • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 16:55
                                        jestes pewien ze to dlatego? sa ludzie ktorzy tez duzo czytaja a wzrok maja ok
                                        • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 16:56
                                          ja nie mialem tyle szczescia:)
                                          • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 16:58
                                            tez tak kiedys myslalam.....
                                    • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 16:56
                                      no...dużo potrafią nam nasze choroby o nas powiedzieć
                                      i o naszej sytuacji
                                      temat rzeka, prawda?
                                      • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 16:58
                                        na co chorujesz oprocz nienawisci i zawisci?
                                        • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 17:00
                                          problemy z ekspresją
                                          nienawiść i zawiść chyba już puszczone
                                          • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 17:01
                                            gdzie puscilas?
                                            • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 17:02
                                              w cholerę :)
                                              • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 17:03
                                                nie wierze ci, ludzie sie nie zmieniaja

                                                ale coz mnie to, ja bym cie i tak nie chcial:)
                                                • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 17:10
                                                  zmieniają, zmieniają Markizie :)
                                                  jeśli chcesz, to naprawdę wiele możesz zmienić
                                                  tylko trzeba być wytrwałym i wiedzieć co się chce zmienić

                                                  a że mnie nie chcesz....no wiesz, zajęta jestem
                                                  a poza tym takie dziwne rzeczy o Tobie słyszałam, Markizie ;)
                                                  • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 17:11
                                                    to co slyszalas nie obchodzi mnie, skoro mnie znasz powinnas wiedziec ze leje
                                                    na pogloski:)
                                      • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 16:59
                                        prawda
                                        wiekszosc chorob ma swoje zrodlo w psychice
                                        • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 17:01
                                          a weneryczne?:)
                                          • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 17:05
                                            zdaje sie ze tym czyms sie zarazasz od kogos a nie wywolujesz w sobie tego sam
                                            • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 17:06
                                              choroba psychiczna tez mozna sie zarazic, jak zbyt dlugo przebywasz w
                                              towarzystwie psychopatycznej baby
                                              • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 17:10
                                                to nie mozesz sobie znalezc towarzystwa normalnej zdrowej "baby"?
                                                • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 17:11
                                                  ja gustuje w kobietach, z bab sie jedynie nasmiewam:)
                                                  • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 17:13
                                                    jesli gustujesz w kobietach to na co ci towarzystwo bab? nie lepiej zamienic
                                                    towarzystwo bab na towarzystwo kobiet?
                                                  • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 17:14
                                                    sa miejsca, gdzie bab byc nie powinno

                                                    baby powinny siedziec w garach, czytac pania domu i tanczyc z mopem
                                                  • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 17:15
                                                    kiedys mnie uczono ze baby to sa tylko w nosie :D
                                                  • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 17:16
                                                    mnie ze kozy
                                                • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 17:14
                                                  Markiz ma tu trochę racji :(
                                                  na szczęście to można wyprostować, chociaż to trwa
                                                  no i trzeba znaleźć skuteczną dla siebie metodę
                                                  ale warto poszukać
                                                  nie można pozwolić, żeby jedna osoba wpływała na to, że nie możemy cieszyć się
                                                  życiem, bo to w zasadzie nie jej wina, tylko nasza, że nam w jakiś sposób w tym
                                                  przeszkadza
                                                  może to nie jest kwestia zmiany osoby, tylko zmiany czegoś w nas
                                                  wtedy ta osoba też będzie inna
                                                  • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 17:18
                                                    wydaje mi sie ze nie zawsze zmiana czegos w nas powoduje ze jakas tam obca i
                                                    upierdliwa osoba sie jakkolwiek zmieni
                                                    czasami moze tez byc tak, ze dzieki zmianie nas samych dana osoba musi odejsc z
                                                    naszego zycia/otoczenia bo tutaj nie ma juz miejsca dla niej/niego
                                                  • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 17:20
                                                    a ty reszte zycia spedzisz przy woskowej lalce:)
                                                  • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 17:23
                                                    tak jest. Czasem tkwimy w takich nakręcających nas negatywnie relacjach i
                                                    jesteśmy zaślepieni, nie widzimy tego, co się za nimi kryje.
                                                    Uzdrowienie relacji pokazuje, czy pod płaszczykiem tej walki jest miłość czy
                                                    może coś zupełnie innego

                                                    natomiast zawsze zyskujemy to, że uwalniamy się od negatywizmów, które nas
                                                    osłabiają
                                                    na takie toksyczne relacje traci się mnóstwo energii
                                                    którą możnaby spozytkować na coś innego

                                                    związki w założeniu powinny nas wzmacniać i pomagać realizować nasz potencjał
                                                    jeśli jest inaczej - to lepiej się przyjrzeć CZEMU
                                                    może być też tak, że mamy zupełnie nierealistyczne oczekiwania
                                                    jak je puścimy i wybaczymy sobie i tym osobom
                                                    to daje dużą ulgę
                                                    a potem spokój :)
                                                  • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 17:24
                                                    jak ty umiesz mowic, gorzej z rzeczywistoscia, dlatego takie jak ty to na
                                                    kilometr:)
                                                  • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 17:27
                                                    drogi Markizie, przecież już ustalaliśmy powyżej, że nie mamy ochoty się do
                                                    siebie zbliżać ;)

                                                    mówię to, co mi wyszło z moich doświadczeń
                                                    czego wymagałam od innych, ale i od siebie
                                                    bez sensu, kompletnie :(
                                                    jakbym to wiedziała wcześniej...eeeeh
                                                  • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 17:28
                                                    nie moja wina ze pozno dojrzalas, o ile w ogole mialo to miejsce
                                                  • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 17:29
                                                    nie śmiałabym winić o to Markiza ;)
                                                  • second_time Re: upokorzyć 20.01.06, 17:32
                                                    zgadzam sie ale jesli tamta osoba sie nie bedzie chciala zmienic swojego
                                                    postepowania wobec nas to my sami zmieniajac tylko siebie raczej juz nie
                                                    zaakceptujemy jej destrukcyjnego wplywu na nas
                                                    nie pisze tu o zwiazkach bo o tego typu toksycznych relacjach nie mam bladego
                                                    pojecia
                                                    pisze o otoczeniu tymczasowym, relacji np czysto kolezenskiej
                                                  • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 17:36
                                                    no cóż, to chyba wtedy trzeba się pogodzić z tym, że pomimo naszych usilnych
                                                    starań po prostu nie dajemy rady
                                                    też się zdarza - są ludzie, na których nawet święty by się wkurzył
                                                    życie
                                                    ja w każdym razie asertywność postrzegam również jako umiejętność zakończenia
                                                    kontaktów z osobą nas niszczącą, jeśli nic innego nie przynosi rezultatów

                                                    i nie widzę w tym nic zdrożnego
                                                    czasem nie zdążymy się zmienić a ktoś nas zagryzie
                                                    bez sensu
              • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 16:13
                wiesz, jak ktoś nie postrzega Cię jako opiekuńczego to możesz z tym żyć
                ale jak ktoś próbuje zniszczyć Twoją godność jest znacznie ciężej
                ludzie dla ratowania honoru popełniali samobójstwa
                nikt tego nie robi jak mu zarzucą brak opiekuńczości ;)

                poczucie własnej godności masz w sobie
                i pewne sytuacje ekstremalne można przetrwać tylko jak mskaiqu pisał, dzięki
                miłości - do siebie i do innych ludzi
                bo zycie czasem nieprzyjemnie zaskakuje :(
                na tym lepiej budować siebie
    • caprissa Re: upokorzyć 20.01.06, 15:29
      Obce mi to, ale myślę, że nie ma nic orszego jak osobę odpowiedzialną i z
      własnym zdaniem nazwac publicznie, niedojrzałą i to roli ojca. jak on "ojcował"
      18latkom, tak z czułością np a to fryzura nie ta, zacznij od 2 zwrotki itd.
      Myślę, że było w tym wiele żalu.
      A jak komus powierzamy tajemnicę (zwykłym znajomym niewarto) i ktoś ja wyjawia,
      to jest to nic innego jak zdrada tajemnicy. Upokorzenie to mocne i dogłębne
      slowo. I tu nie pasuje. Ale to pierwsze to jak najbardziej upokorzenie.


    • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 15:40
      myślę fleuret, że zastanawianie się nad tym jak kogoś upokorzyć, to naprawdę
      bez sensu
      czasem tak się dzieje, że ludzie niechcący komuś walną w czuły punkt, czasem
      robią coś ze strachu, czasem z głupoty, czasem są do tego zmuszeni
      myślę że mało jest osób tak okrutnych, które by coś takiego robiły celowo, bo
      to jest okrutne
      dlatego lepiej po prostu spróbować wybaczyć i żyć dalej
      i nie dać się zniszczyć upokorzeniu
    • markizz.de.sade Fleuret? 20.01.06, 16:06
      Czyzbys zostala niefortunnie porownana przez jakiegos mezczyzne, czy mi sie
      tylko wydaje?:)
    • markizz.de.sade Re: upokorzyć 20.01.06, 16:27
      masz zadze zemsty Fleretko, kwiatuszku?:)
    • mmax20 Re: upokorzyć 20.01.06, 17:39
      amaterasu1 20.01.06, 16:34 + odpowiedz


      >pokolei :)
      >właśnie się czymś takim skończyłam (?) bawić, bo mi koszmarnie wywaliło
      >poczucie niegodności
      nie załapałem, czy mogłabyś szerzej, jak to rozumieć?

      >potem zastępujesz to zdrowym podejściem
      do tego trzeba mieć wzorce,
      czy udało Ci się zmienić bez zmiany OTOCZENIA?
      • amaterasu1 Re: upokorzyć 20.01.06, 19:58
        ok
        więc miałam okres w życiu pełen róznego rodzaju upokorzeń
        który uzmysłowił mi, że jestem bardzo nieasertywna
        a moje poczucie krzywdy i żalu pokazało mi obszary, które były bolesne
        poczucie niegodności - czyli własnie takie ogólne samopoczucie, że jesteś
        kompletnie do bani - jak ktoś Cię trzepnie równo po wszystkich czułych
        punktach, to tak może być :(
        ale to prowadzi do odzyskania obszarów niesłusznie oddanych innym ludziom

        zmiana otoczenia?
        tak, częściowa
        odsunięcie się od osób upokarzających mnie, bo musiałam odreagować żal
        potem może nastąpić stopniowe odbudowanie relacji, ale już na zdrowych warunkach
        ale - tak, części osób i sytuacji zdecydowanie musiałam unikać
        bo w tym czasie moja odporność była zerowa
        • mmax20 Re: upokorzyć 20.01.06, 22:26

          dziękuję i pozdrawiam , w moim przypadku nie odzyskałem straconych obszarów i
          uważam się za szczęśliwca, jeżeli słysząc znajomy głos w słuchawce nie czuję
          nic...

    • fleuret oświadczenie 24.01.06, 10:26
      Aby zaspokoić ciekawość osoby, kryjącej się pod nickiem Zeuss, a być może nie
      tylko jej, oświadczam, że niniejszy wątek nie ma podteksów osobistych, jest
      całkowicie teoretyczny, a do jego założenia skłoniła mnie lektura pewnej myśli
      Pascala, którą częściowo, powtarzam:
      częściowo zacytowałam. Najbliżej moich intencji znalazł sie post Wichrowych
      Wzgórz, która słusznie zwróciła uwagę na budowę leksykalną zwrotu i jego analizę.
      fleur
Inne wątki na temat:
Pełna wersja