Dodaj do ulubionych

minął rok..a nadal kocham

27.01.06, 22:41
bardzo mi na nim zalezy, nie potrafie sie z nikim innym zaangazowac,
bspotykalam sie z innymi facetami ale jakos nie potrafie byc z innym, ciagle
wracam myslami..jak mam trudniejsze chwile to zawsze do niego dzwonie, jest
pierwszy na liscie jesli czegos potrzebuje..a od niedawna znowu sie
spotykamy.Kocham go. Sypiamy ze soba, ale jakos nie wiem czy dalej bedzie cos
z tego, nie chce powiedziec just seks, bo z mojej strony to cos wiecej..nie
wiem co dalej...
Obserwuj wątek
    • imagiro Re: minął rok..a nadal kocham 27.01.06, 22:47
      zanudzilabys mnie ... kochaj sie z nim i przestan miazgac ..
    • iwona.borucka Re: minął rok..a nadal kocham 28.01.06, 18:06
      mam dokladnie to samo!


      czy to przypadek...?
    • isabelle7 Re: minął rok..a nadal kocham 29.01.06, 16:04
      sama szykujesz sobie rany, wiesz, ze facet nie da ci nic wiecej niz noce. A
      mimo to mydlisz sobie oczy i czekasz na cos wiecej.

      Musisz przestac spotykac sie znim, uswiadomic sobie, ze nie kocha Cie, ma inna,
      ona istnieje, pomimo, ze ty bys tego nie chciała. Ale ona jest.
      Poza tym czemu biegniesz po byle co do niego? Pisz do pryzjaciolki, do innego
      exa, nie do niego. Szybciej sie uniezaleznisz, bo nie jest to miłosc.
      nie umiesz byc i zyc sama. To taki toksyczny rodzaj bluszczu, owija sie na to
      co spotka. A jak raz sie owinie to jest uzalznionyi nie umie zyc.
      Miłosc to inna sprawa. Miłosc u obojga to raz, po drugie zwiazek wzrasta, daje
      radosc itd.


      W pewnym wieku ludzie boja sie samotnosic, krag znajomych jest scisły i tym
      bardziej jak sie do kogos "przyczepia" to jak toksyna, nie umieja sie odczepic
      i to bardzie z niecheci bycia samym niz miłosci. A fakt, ze TOnie jest ich
      powoduje własnie frustracje, gniwe, zal, spazmy, płacz, naapdy złosci,
      nienawisci, potem ona mowi, ze kocha, pokazjue jaka nie umie zyc sama itd.
    • mezczyzna.prawdziwy Re: minął rok..a nadal kocham 29.01.06, 16:07
      To moze z nim porozmawiaj a nie szukaj forumowej rady (rady w cudzyslowie
      oczywiscie)
      :)
      • madziarez Re: minął rok..a nadal kocham 29.01.06, 17:05
        bardzo ciekawe spostrzeżenie :)) tylko z mężczyznami dość trudno rozmawiać :)))
        • mezczyzna.prawdziwy Re: minął rok..a nadal kocham 29.01.06, 17:07
          Osoby trzecie go znaja i z pewnoscia doradza. Zastanow sie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka