Dodaj do ulubionych

Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie

30.01.06, 13:04
tego poważnie. To ma też związek z tragedią w Katowicach. Sytuacja jest taka,
że bardzo przeżywam tragedie zwierząt. Np. jak leci w telewizji reportaż o
schronisku dla zwierząt to nie moge tego oglądać. Wogóle jak słysze lub widze
reportaże, zdjęcia maltretowanych zwierząt to strasznie działa na mnie. Mam
słabość do zwierząt. Tragedie ludzi też przeżywam, ale jakoś nie działają tak
na mnie. Jedynie tragednie dzieci i zwierząt budzą moje ogromne współczucie i
czuje się taka bezsilna. Bardziej jest mi żal bezdomnego psa (mam właśnie
takiego psa, porzuconego przez kogoś) niż bezdomnego człowieka. Dlaczego? To
oznacza, że jestem niewrażliwa na krzywde ludzi?
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 13:11
      ...najprawdopodobniej dlatego, ze zwierzaki i dzieciaki sa traktowane jako
      jednoznacznie bezbronne i dobre a takze jakby nieme w swym wołaniu o pomoc, a z
      dorosłymi to róznie bywa.
    • ar11 Ja też tak mam. 30.01.06, 13:33
      Nie oglądam programów o krzywdzie zwierząt, nie pozwalam sobie nic takiego
      opowiadać, bo jestem od tego naprawdę długo chora. Wiem, to głupie; od
      zamknięcia oczu na krzywdę ona nie zniknie. Ale nie potrafię sobie z tym
      poradzić. Natomisat krzywda obcych ludzi mnie nie wzrusza. Tylko, że ja nie
      robię sobie z tego wyrzutów sumienia...
      • nikita696 Re: Ja też tak mam. 30.01.06, 14:32
        ja mam dokladnie tak samo...potrafie sie nawet poplakac...to chyba dlatego ze
        od dziecka przebywalam zezwierzetami,sama mam pelno przygarnietych,kiedys tez w
        dziecinstwie bylam swiadkiem jak pies zagryzl malutkiego kotka...pamietam to do
        dzis
    • paco_lopez Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 13:39
      To oznacza, ze dobrze być bezdomnym psem trafiajacym w twe łapy... i nic
      ponadto smacznego. Bo z rzeczy niesmacznych to musisz sobie uświadomić, że twój
      umysł nawiedza wirus skrzywdzonych zwierząt. Raczej ci to w niczym nie pomaga.
      Skoro juz masz tego psa, to teraz weź sie za siebie, bo ciężko ci będzie w
      życiu.
      • czekoladka_84 Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 13:45
        Co to jest niesmaczna rzecz?



        ------------------------------------------------
        Ps. Zeuss weź się puknij w swój kretyński łeb.
        • jonaszkowalski Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 13:52
          może przestań oceniać ludzi ?
          - menel , śmierdziel , idiota , brzydal , łotr , nierób ... kulfon
          • czekoladka_84 Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 13:56
            A czy ja kogoś oceniam?
            • jonaszkowalski Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 13:57
              a , nie ?
              • czekoladka_84 Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 13:58
                Nie
                • jonaszkowalski Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:00
                  nie kłam :)
                  • czekoladka_84 Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:00
                    Nie kłamie
                    • jonaszkowalski Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:03
                      a wzieła byś do domu psa
                      bez jednej nogi i z ropiejącym oczodołem przez , który widać
                      fragment mózgu , całego w drgawkach , mokrego i zaślinionego ?
                      • czekoladka_84 Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:05
                        Mój pies miał dużego guza na brzuchu, na szczęście dało się to usunąć.
                        • jonaszkowalski Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:13
                          doobra ,
                          to teraz to samo z ludzmi , na początek weź termos i daj bezdomnemu
                          gorącej herbaty , bo ziąb strrraszny .
                          noś zawsze ze sobą ten termos i będzie dobrze . będziesz miała świadomość
                          dobrych intencji .
                          • czekoladka_84 Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:16
                            Kiedyś miałam taką sytuacje. Byłam w restauracji. Obok siedział na chodniku
                            bezdomny. Nie potrafiłam jeść patrząc na głodnego człowieka. Spytałam się czy
                            nie trzeba mu pomóc, czy nie zjadłby czegoś ciepłego. Zrobiłam to tak, żeby go
                            nie urazić. On mi odpowiedział: "Spie..j". :D
                            • the_luty Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:47
                              czekoladka_84 napisała:

                              > Kiedyś miałam taką sytuacje. Byłam w restauracji. Obok siedział na chodniku
                              > bezdomny. Nie potrafiłam jeść patrząc na głodnego człowieka. Spytałam się czy
                              > nie trzeba mu pomóc, czy nie zjadłby czegoś ciepłego. Zrobiłam to tak, żeby
                              go
                              > nie urazić. On mi odpowiedział: "Spie..j". :D

                              moze mial ochote na zimne piwo...
                              • czekoladka_84 Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:49
                                Może :D Po prostu ja nie umiem ropoznać potrzeby innych ludzi :))
                                • the_luty Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:51
                                  czekoladka_84 napisała:

                                  > Może :D Po prostu ja nie umiem ropoznać potrzeby innych ludzi :))

                                  mozesz rozpoznac, czego nie potrzebuja...np litosci..
                                  • czekoladka_84 Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:54
                                    Wiem, że dla człowieka litość może być upokarzająca. Jednak jak ja byłabym w
                                    takiej sytuacji to raczej byłoby mi miło, ze ktoś się mną zainteresował.
        • paco_lopez Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:05
          Dla mnie np to twarde mięcho, a smaczne sa czekoladki, ale z umiarem.
          • czekoladka_84 Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:08
            To nie tak, że nie jest mi żal bezdomnego dlatego, że np. wygląda odrażająco.
            Tylko po prostu człowiek może sobie bardziej sam pomóc. A bezdomny, porzucony
            pies nie.
    • luxi Zasada zachowania gatunku, jak widac 30.01.06, 14:02
      Jak kazda zasada ekonomiczno-spoleczna (w przeciwienstwie do nauk
      przyrodniczych) nie obowiazuje bezwzglednie...

      To ze szkoda Ci bardzej dzieci , niz doroslych to zrozumiale
      - one sa bardziej bezbronne i maja zycie jeszcze przed soba...

      To ze bardziej zal Ci bezdomnego psa, niz bezdomnego czlowieka
      - potwierdza to, co napisalem powyzej.




      • jonaszkowalski Re: Zasada zachowania gatunku, jak widac 30.01.06, 14:06
        a co ta zasada mówi o obrzydzeniu , zwykłym obrzydzeniu i
        odrzuceniu współczucia przez zwykły smród i makabryczny widok ...?
        • luxi Re: Zasada zachowania gatunku, jak widac 30.01.06, 14:10
          jonaszkowalski napisał:

          > a co ta zasada mówi o obrzydzeniu , zwykłym obrzydzeniu i
          > odrzuceniu współczucia przez zwykły smród i makabryczny widok ...?

          Pytasz - jakbys nie wiedzial...:)

          W obrebie jednego gatunku (statystycznie biorac)
          Wzajemna pomoc
          (np. zarowno wsrod ludzi - jak i wilkow...)
          istnieje zawsze... w jakims zakresie...

          pomoc "miedzygatunkowa" - to juz tylko Kultura i Swiadomosc :)


        • czekoladka_84 Re: Zasada zachowania gatunku, jak widac 30.01.06, 14:13
          Smród i makabryczny widok mnie nie odrzuca. Tylko po prostu wychodze z
          założenia, że dorośli ludzie są sami sobie winni sytuacji w jakiej się
          znajdują. Oczywiście są wyjątki od reguły np. choroba. Jednak to inna sytuacja.
          • luxi zaprzecze. 30.01.06, 14:16
            w polskich warunkach 20 %- emu bezrobociu
            nie sa winni Ci bezrobotni.
            - tylko przemiany ustrojowe i koszty wychodzenia z komunizmu, a takze sama
            filozofia kapitalizmu (rezerwowa sila robocza...)

            podobnie - gdzies jak polowa bezdonmych nie jest winna swojej bezdomnosci.
            • jonaszkowalski Re: zaprzecze. 30.01.06, 14:28
              no , to pojechałeś :)
              częściowo się z tobą zgadzam ( ech , ten rewolucyjny kurz bitewny )
              tylko , że ta równość i ten dobrobyt , to nie wyszło . współpraca , jedna
              idea , wspólna praca . patrz przykład wieży . potem potop .
              to jak solidarność to zguba , czy ratunek ? a może powinniśmy indywidualnie ,
              mimo trudności ? jednoosobowy jest ten świat , ale wspólny .
              kiedyś , gdzieś usłyszałem że jest taka teoria o tym że bieda jest
              napędem świata , bogaci się podobno degenerują ...
              • luxi Re: zaprzecze. 30.01.06, 14:50
                jonaszkowalski napisał:

                > no , to pojechałeś :)
                > częściowo się z tobą zgadzam ( ech , ten rewolucyjny kurz bitewny )
                > tylko , że ta równość i ten dobrobyt , to nie wyszło . współpraca , jedna
                > idea , wspólna praca . patrz przykład wieży . potem potop .
                > to jak solidarność to zguba , czy ratunek ? a może powinniśmy indywidualnie ,
                > mimo trudności ? jednoosobowy jest ten świat , ale wspólny .
                > kiedyś , gdzieś usłyszałem że jest taka teoria o tym że bieda jest
                > napędem świata , bogaci się podobno degenerują ...


                eh... Jonasz, no nie zartuj...
                jakbysmy sie nie znali :)
                Mnie, dzialaczowi "S" z roku 1981 - chcesz zarzucac tesknote za komunizmem?

                - przenigdy
                - lecz wolnorynkowy kapitalizm generuje tez niesprawiedliwosc...
                mniejsza niz komunizm, ale jednak :)))


                • jonaszkowalski Re: zaprzecze. 30.01.06, 15:30
                  no , i masz :) a nie mówiłem kurz bitewny
                  no tak , nie tak miało być :) solidarność , fajna idea
                  miało być dobrze , a jest tylko lepiej i to tylko
                  wg/jonaszakowalskiego , solidarność to przeżytek , wróciliśmy do
                  indywidualizmu , a ja to nawet chętnie bym się zdegenorawał
                  żeby ratować świat od biedy i niesprawiedliwośi
                  taki już jestem społecznik , bogaty zdegenerowany burżuj - czemu nie
                  biedzie i niesprawidlowości mówię stanowczo nie
                  mogę zostać tym burżujem , no bo czego się nie robi żeby ten świat był lepszy
                  tak , czy nie :D

                  • luxi hiba zaczne sobie z Ciebie, Jonaszku, robic 30.01.06, 15:55
                    cabaretto :)
                    Skoro TY na mnie chcesz zwalic to trudne zadanie przekonania,
                    ze nie ma tkzw. "trzeciej drogi"

                    A zes "kapitalistom" - to sam wiosluj:

                    Gwoli scislosci: nie nalezalem do frakcji "S" wierzacej
                    w "demokratyczny socjalizm"
                    - Wiedzialem. Albo socjalizm albo kapitalizm...

                    Nie spychaj, wiec, prosze uprzejmie,
                    na mnie problemow calej cywilizacji ? :)

                    Zwlaszcza deficytu budzetowego i handlowego... :)
                    • jonaszkowalski Re: hiba zaczne sobie z Ciebie, Jonaszku, robic 30.01.06, 16:48
                      DEFICYT :)
                      to było to pierwsze słowo , wisiało gdzieś w pustej przestrzeni
                      pływało w próżni wszechświata , przetaczało się i koziołkowało . to tu , to
                      tam . potem człowiek wymyślił gitarę , sprzągł ją ze wzmaczniacem .
                      i na scenie pojawił się deficyt . zagrzmiał na bębnach , poszeleścił
                      w mikrofon i ... zaczęła się zabawa :D
                      • luxi ano, ano... soudruh :) i poki Chinczycy placa... 30.01.06, 17:14
                        jonaszkowalski napisał:
                        > tam . potem człowiek wymyślił gitarę , sprzągł ją ze wzmaczniacem .
                        > i na scenie pojawił się deficyt . zagrzmiał na bębnach , poszeleścił
                        > w mikrofon i ... zaczęła się zabawa : D


                        I poki Chinczycy placa...
                        za ten "prund" - to niech ta muzyka gra... :)

                        PS. Niebawem mamy tu koncerty Santany...
                        One of the best - what on us out of America comes...
                        Doy gracias al caballero que él vive abajo nosotros:)

                        bye / adios :)
          • jonaszkowalski Re: Zasada zachowania gatunku, jak widac 30.01.06, 14:16
            powinien odrzucać , można się przyzwyczić .
            założenie , że są sobie winni może być słuszne ,
            ale jestem tego pewny , znajdą się okoliczności lagodzące i nie zmienia to
            faktu , że są w trudnej sytuacji , tak czy siak .
          • jonaszkowalski Re: Zasada zachowania gatunku, jak widac 30.01.06, 15:17
            to wracamy do początku , nie oceniaj - sami sobie winni , są wyjątki , ale ...
            nie kłam :)
    • landrynka8 Chocolate 30.01.06, 14:30
      Ja mam tak samo. Zawsze mi sie wydaję ze zwierzęta sa bardziej bezbronne,
      niesłuchane, mogą tylko szczekać (jesli chodzi o psy). Skazane na poniewierkę
      dogorywają w schroniskach.

      Jest jedna rada: spróbuj udzielac sie bardziej w różnego rodzaju Fundacjach.
      Skontaktuj sie ze schroniskiem, napewno podsuną Ci pomysł. Kontaktuj sie z
      mediami. Poprostu działaj. Bedziesz miała poczucie ze naprawdę pomagasz.
      Wiadomo że swiata sie nie zmieni, ale chodzi o to aby na swoja miarę działac.
      • czekoladka_84 Re: Chocolate 30.01.06, 14:37
        Tylko problem jest taki, że nie moge. Po prostu nawet w telewizji jak widze
        program o schronisku to nie dam rady na to patrzeć. Wpłacam pieniądze na
        schronisko. Jak był kiedyś reportaż w Wiadomościach o zwierzętach w rzeźni to
        od tego czasu nie moge jeść mięsa. Po prostu staje mi w gardle jak sobie to
        przypomne.
        • the_luty Re: Chocolate 30.01.06, 15:51
          czekoladka_84 napisała:

          Jak był kiedyś reportaż w Wiadomościach o zwierzętach w rzeźni to
          > od tego czasu nie moge jeść mięsa. Po prostu staje mi w gardle jak sobie to
          > przypomne.

          zostalas wegetarianka?
    • hellaa Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:43
      Mam podobnie ale chyba wiem, w czym tkwi przyczyna.
      W zasadzie wzajemności.
      Co do zwierzęcia i małego dziecka, to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że
      nigdy nie doświadczyłam od nich nic złego. Mam, oparty na doświadczeniu, powód,
      żeby dawać im a priori swoją dobroć, współczucie, pomoc.
      Zwierzętom wiele zawdzięczamy. One nawet tracą życie abysmy my, ludzie, mieli w
      co się ubrać i co jeść /osobiście staram się inaczej, ale nie raz trudno/.
      Powinniśmy je bardzo szanować. Nie znam zwierzęcia, które zrobiłoby krzywdę dla
      samej przyjemności krzywdzenia. Ani małego dziecka takiego. Dlatego mam
      naturalną otwartość dla nich, poczucie bliskości.
      Natomiast ludzie dorośli... są różni. Tutaj trudno o bezkrytyczny odruch
      dobroci i czułości, bo doświadczało się od niech krzywd, złośliwości, przemocy,
      agresji wrogiej i po prostu zła - płynącego z samej przyjemności wyrządzania
      zła.
      Dlatego ja mam tak, że najbardziej współczuję dzieciom i zwierzętom, a potem
      dorosłym, których identyfikuję jako dobrych ludzi.
      Wcale natomiast nie współczuję tym dorosłym, którzy w moich oczach są
      krzywdzicielami i nawet bardzo bym się cieszyła, gdyby np. na początku IIWŚ
      Hitlerowi spadła na głowę cegła i go ubiła. Świętowałabym to z szampanem.

      Przyznaję otwarcie, że nie jestem wyznawczynią moralnosci chrześcijańskiej
      każącej kochać wszystkich, lecz moralności barbarzyńskiej, opartej na moim
      własnym doswiadczeniu, osądzie i naturalnych odruchach - kochania tylko tych,
      których mi łatwo ze wzgledu na ich dobroć dla mnie.
      • czekoladka_84 Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:46
        No właśnie, może to też jest tym powodowane, że nie chodze do kościoła. Nie
        uznaje tej zasady "kochaj bliźniego swego jak siebie samego".
        • hellaa Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:51
          No właśnie ja też nie uznaję zasady współczucia wszystkim i wszystkich
          kochania. Swoje dobre uczucia kieruję tylko do przyjaciół, a nie potrafię
          stosować się do chrześcijańskiego "kochajcie nieprzyjaciół swoich".
          • iwanowna Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 14:57
            Nie można tego brać tak dosłownie, "kochajcie nieprzyjaciół swoich" wcale nie
            znaczy, że musisz swych wrogów kochać tzw. miłością "oblubieńczą". Chodzi o
            zwykłe "nie robienie komuś tego, co Tobie nie miłe"...
            • czekoladka_84 Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 15:01
              No to nie robie :) chociaż za chwile zrobie niejakiemu Zeussowi-spamerowi.


              • iwanowna Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 15:04
                Wszyscy się z tym borykamy, ja także...
            • hellaa Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 15:07
              W dalszym ciągu podtrzymuję, ze nieprzyjaciołom pragnęłabym robć to, co mi
              niemiłe. Nieprzyjaciel to w moim pojeciu ktoś, kto wyrządza mi krzywdę, wiec
              takiemu i ja chętnie bym zrobiła kuku.
              • iwanowna Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 15:16
                To akurat jest relatywne, zresztą jak wiadomo gniew i złość złymi są doradcami.
                Wszystko zależy od podejścia, rodzaju "krzywdy" itd.
                • hellaa Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 15:20
                  Piszesz o pewnych rzeczach jak o aksjomatach, a ja piszę o moich osobistych
                  odczuciach i rozmawiamy tak naprawdę o różnych sprawach: ty: A jest dobre, B
                  jest złe, ja: czuję, myślę, że coś tam...
                  • iwanowna Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 15:26
                    Nie chcę się sprzeczać o jakieś takie rzeczy...
              • the_luty Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 15:24
                hellaa napisała:

                > W dalszym ciągu podtrzymuję, ze nieprzyjaciołom pragnęłabym robć to, co mi
                > niemiłe. Nieprzyjaciel to w moim pojeciu ktoś, kto wyrządza mi krzywdę, wiec
                > takiemu i ja chętnie bym zrobiła kuku.

                chetnie bys zrobila kuku, czy chetnie robisz im kuku?
                bo to jednak roznica...
                • hellaa Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 15:35
                  Rozmawiamy na tym wątku o uczuciach a nie o czynach. Autorka napisała, że komuś
                  tam nie współczuje, ja napisałam, że czuję podobnie, bo...
                  Gdybym weszła na forum "Prokuratura", to może na plan pierwszy wysunęłabym
                  temat mściwych czynów, ale pozwól, że na "Psychologii", na watku o współczuciu,
                  pozostanę przy odczuciach.
                  • the_luty Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 15:39
                    oczywiscie, ze pozwalam...a za pytanie przepraszam...:)
    • szczurwa Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 15:02
      Mnie to nie dziwi. Osobiście wolę towarzystwo swojego psa niż większości
      drogich rodaków.
    • second_time Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 15:35
      mam podobnie
      lubie zwierzeta i rozne urzadzenia (wiem dziwne zestawienie :))
      natomiast nie lubie wiekszosci ludzi
      • aries1977 Re: Mam takie pytanie, ale prosze o potraktowanie 30.01.06, 18:39
        Ja też tak mam! Ludzi mi na ogół nie szkoda tak jak zwierząt. To znaczy ludzi,
        których osobiście nie znam. Oczywiście żal mi ich, ale na przykład szkoda mi
        też tych gołębi i królików w Katowicach!! Jeśli chodzi o dzieci, pisał ktoś, że
        są takie bezbronne i niewinne, to prawda, owszem, ale zauwazcie, że wiele
        dzieci cechuje zimne okrucieństwo, często właśnie w stosunku do zwierząt. No i
        innych dzieci, rzecz jasna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka