czekoladka_84
30.01.06, 13:04
tego poważnie. To ma też związek z tragedią w Katowicach. Sytuacja jest taka,
że bardzo przeżywam tragedie zwierząt. Np. jak leci w telewizji reportaż o
schronisku dla zwierząt to nie moge tego oglądać. Wogóle jak słysze lub widze
reportaże, zdjęcia maltretowanych zwierząt to strasznie działa na mnie. Mam
słabość do zwierząt. Tragedie ludzi też przeżywam, ale jakoś nie działają tak
na mnie. Jedynie tragednie dzieci i zwierząt budzą moje ogromne współczucie i
czuje się taka bezsilna. Bardziej jest mi żal bezdomnego psa (mam właśnie
takiego psa, porzuconego przez kogoś) niż bezdomnego człowieka. Dlaczego? To
oznacza, że jestem niewrażliwa na krzywde ludzi?