Gość: mycha
IP: *.*.*.*
08.10.01, 17:05
4 miesiące temu mój mąż zostawił mnie dla innej, młodszej kobiety. Z dnia na
dzień wyprowadził się z domu, nie chciał rozmawiać o terapii małżeńskiej. Ja
starałam się walczyć o nasz związek, byliśmy razem 12 lat. Byłam w depresji,
wylądowałam u psychoterapeuty. Z pomocą psychoterapeuty i moich przyjaciół
powoli wróciłam do normalnego życia i jako takiej równowagi. Zaczęłam odkrywać
życie na nowo, robić wiele ciekawych rzeczy których nie robiłam gdy byłam z
mężem. Mimo samotności podoba mi się taki syl życia. Przedwczoraj mąż zadzwonił
i powiedział że teskni i chce wrócić. Nie wiem co mam robić, z jednej strony
chciałabym abyśmy byli razem a z drugiej boję się że za parę lat sytuacja może
się powtórzyć a wtedy już tak łatwo się nie pozbieram. Boję się mu zaufać. O
tym że spotyka się z inną domyśliłam sie i wymogłam na nim przyznanie się do
tego. Gdyby nie moja intuicja nie wiem czy kiedykolwiek by się przyznał, chyba
nie ma na tyle odwagi. Boję się że w tej chwili manipuluje mną wmawiając mi że
z jego skok w bok to pomyłka, że ja jestem najważniejsza itp. Staram się być
silna ale to nie jest łatwe. Jest moim pierwszym facetem i jedynym jakiego
miałam. Z jednej strony chciałabym dać mu nauczkę i powiedzieć stanowczo nie, a
z drugiej coś mnie pcha do niego, ale boję się że znowu mocno mnie zrani. Nie
wiem co robić. Może ktoś z was przeżył coś podobnego lub był w podobnej
sytuacji.
m.