lady_pretentious
10.02.06, 00:13
Lubię być zakochana, uwielbiam to otumanienie. Ale czasem dumam nad tym czy to
nie jest jedynie przedsmak poezji rozstania... Rozstanie to dopiero jest
oszołomienie, ta nagła wolność, krok w chmurach, przetykany promieniami
łagodnej, melancholijnej tęsknoty.
Świat niesie się ze mną, z każdym moim krokiem szumi mi w uszach swoboda...
Życie jest piękne!
Czy ktoś wie o czym ja mówię?