Dodaj do ulubionych

Skok(i) w bok

01.03.06, 14:04
Witam,
Chcialabym zasiegnac waszych opini o pewnym zachowaniu. Prosze tylko o
powazne odpowiedzi.
Moja przyjaciolka jest od poltora roku ze swoim facetem. Z tego co widze i z
ich opowiesci jest im super. Dogaduje sie na wszystkich plaszczyznach.
Wszyscy o nich mowia, ze dobrali sie jak w korcu maku. Jednym slowem jest
bardzo dobrze.
Kilka dni temu moja przyjacilka powiedziala mi, ze jej facet nagle stad ni z
owad, wypalil, ze potencjalnie beda razem ze soba przez nastepne 50 lat (!) i
ze byloby cool jakby tak od czasu do czasu mogli miec maly skok w bok bez
zobowiazan. Tzn. jesli okazja sie nadazy to zeby nie nabawic sie frustracji.
Bo jak powiedzial nie mozna jesc tej samej pizzy przez cale zycie. Ale tylko
i wylacznie kocha ja (moja przyjaciloke) i basta! Zaproponowal takze, ze moga
to robic wspolnie z jakas inna para. Dodam, ze obydwoje maja juz takie
doswiadczenia, choc ona juz nie chce wiecej experymentowac.
Troche sie tym podlamala, bo ona nie ma na to ochoty. Owszem moze sie zmusic,
ale...
Tak sobie myslalam o tym przez pare dni i nic szczegolnego nie przyszlo mi do
glowy, poza tym, ze moze on nagle sie przerazil wizja bycia z kims przez
najblizsze dziesiat lat. Choc jak do tej pory nie rozmawiali o malzenstwie.
Dobrze jest jak jest. Z tego co wiem, sa dosc dograni pod wzgledem lozkowym.
Oboje z duzymi temperamentami. Z tego co go wyczulam to on chyba jeszcze
troche niepowazny, choc 31 na karku.
Pomozcie. Co o tym myslicie?
Dzieki za jakiekolwiek powazne opinie.
Pozdrawiam
p
Obserwuj wątek
    • rtz.rtz Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 14:04
      Moc-ca nie wklejaj:-)
      • paulia Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 14:17
        sorry?
        • rtz.rtz Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 14:18
          Kogo obchodzi czy Twoja przyjaciółka się puszcza i z kim?
          • paulia Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 14:23
            spadaj na drzewo!!!
            • rtz.rtz Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 14:28
              A po co?:-)
              • paulia Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 14:32
                Sam sobie odpowiedz. Napisalam, ze prosze powazne odpowiedzi. Jak masz cos
                konkretnego do powiedzenia to mow. Jak nie to sobie odpusc.
                I nikt na razie sie nie puszcza, a jesli ktos to jej facet.
                Kapito?
                • rtz.rtz Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 14:36
                  A kogo obchodzi, ze jej facet się puszcza. To jej problem, skoro z nim jest to
                  nic Ci do tego.
                  • paulia Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 14:45
                    Idz do domu psychologu. I prosze nie odpisuj.

                    Gosciu, czy ty rozumiesz co ja napisalam???
                    Nikt sie nie puszcza, a poza tym to on jej powiedzial kilka dni temu i ona nie
                    wie co robic!
                    Myslalam, ze to forum psychologia to sie normalnie kulturalnie pytam.
                    Ale chyba pomylilam adres.
                    Poza tym jestesmy jak siostry, dlatego chce jej w jakis sposob pomoc, zeby
                    zrozumiala o co w tym wszystkim chodzi.
                    Nie wszystko jest czarne albo biale...

                    • rtz.rtz Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 14:45
                      Wszystko:-)
    • alfika Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 14:42
      po pierwsze, rtz.rtz to forumowy troll, łazi wszędzie i plecie ecie-pecie
      jak chcesz, to debatuj z nią, ale to nie ma większego sensu :)

      po drugie - myśle, że nie chciałabym spędzić 50ciu lat z takim facetem
      niech on już sobie bez frustrowania się moją skromną osobą skacze to tu, to tam
      • rtz.rtz Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 14:45
        A Alfika to postać z milionem i 1 nickiem, jako afika "doradzi", jako alpha01,
        komandos czy mao nabluzga, jako moc_ca pozdrowi serdecznie, jako rybolog
        postraszy, jako imagiro pobełkocze i poczatuje, jako nowy nick założy wątek,
        jako baba uściska:-)
      • paulia Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 14:46
        Dzieki, nie wiedzialam, ze to jest kobita.
        Jestem tu poraz pierwszy.
        Dzieki
    • ball_bina Re: Ale dżazga z faceta albo zwykły frajer! 01.03.06, 20:04
      No i widzisz jak facet potrafi wkółko owinąć pannę? Powiedz aby takiemu swini
      dała twoja koleżanka, silnego kopa w dupsko i niech leci ze swoją teorią na
      długie i szczęśliwe życie na inną planetę. Tak mówi zwykły tani skórwyszyty!
      Przepraszam że tak klnę, ale mną aż trzęsie! A niech podczas owego skoku w bok
      zrobi innej babie dziecko! To co, twoja koleżanka będzie płaciła tej drugiej
      alimenty na bękarta? Owoc niewierności męża?Jemu przyjemnie było 20 min, a ona
      będzie płacić 20 lat?!!! Ile kobiet to robi, bo nie mają odwagi wystawić
      walizek dziada za drzwi!
      Nie myślę aby facet ją sprawdzał, dzisiejsi faceci tak myślą i dużo wody upływa
      zanim nabierają rozumu i cenią sobie wierność i bezpieczny związek. Ja na
      miejscu tej koleżanki, bym odstawiłą takiego gagatka na boczny TOR!!!!
      • rtz.rtz Re: Ale dżazga z faceta albo zwykły frajer! 01.03.06, 20:08
        Cześć moc_ca prelogowana, jakie nerwy Cię ponoszą. och i ech:-)
        • ball_bina Re: Ale dżazga z faceta albo zwykły frajer! 01.03.06, 20:11
          rtz.rtz napisała:

          > Cześć moc_ca prelogowana, jakie nerwy Cię ponoszą. och i ech:-)
          ....
          Muszę cię rozczarować, to nie moc-ca, to ja,
          • rtz.rtz Re: Ale dżazga z faceta albo zwykły frajer! 01.03.06, 20:11
            Masz osobowość wieloraką, wiem:-)
    • ala-a Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 20:20
      Ja na miejscu tej kolezanki,od jutra zachowywalbym sie wg.nowych regul.
      Tzn. zakomunikowala mu ze jednego kandydata do sexu juz mam.

      Ciekawa jestem jego reakcji;)))
      • rtz.rtz Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 20:22
        Opowiedz jak zdradzłaś małżonka, który za mało kasy Ci dawał (jego wina:-))
      • ball_bina Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 20:22
        ala-a napisała:

        > Ja na miejscu tej kolezanki,od jutra zachowywalbym sie wg.nowych regul.
        > Tzn. zakomunikowala mu ze jednego kandydata do sexu juz mam.
        >
        > Ciekawa jestem jego reakcji;)))
        ...
        No właśnie...:)
        • ala-a Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 20:28
          ball_bina napisała:

          > ala-a napisała:
          >
          > > Ja na miejscu tej kolezanki,od jutra zachowywalbym sie wg.nowych regul.
          > > Tzn. zakomunikowala mu ze jednego kandydata do sexu juz mam.
          > >
          > > Ciekawa jestem jego reakcji;)))
          > ...
          > No właśnie...:)

          ano wlasnie!
          Czemu kobiety pokazuja mezczyznom ,ze boja sie zdrady z menow strony..?
          mowi sie ; jak to zrobisz ,to potraktuje to jako przepustke.
          • rtz.rtz Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 20:29
            Co będziesz robić za miesiąc?:-)

            Poza tym kto jak kto, ale Ty powinnaś wiedzieć, że pracownik na wypowiedzeniu
            to nie pracownik. Prawda Alu?:-)
          • ball_bina Re: zgadzam się alu, lecz to takie ganianie 01.03.06, 20:44
            się w błotku.

            "ano wlasnie!
            Czemu kobiety pokazuja mezczyznom ,ze boja sie zdrady z menow strony..?
            mowi sie ; jak to zrobisz ,to potraktuje to jako przepustke."

            to jest bezmyślnośc i brak respektu dla siebie! Bo ja myslę, że kobieta serio
            traktująca związek, nie myśli o skokach w bok dla uciechy swojej tuszy. Ktoś
            kto reprezentuje SIEBIE przez duże JA, to nie tanizna. Jeżeli coś mnie
            denerwuje w kobietach to trzymnaie się tych starych portek....po co i dla kogo
            udręczać siebie żyjąc w złym związku, gdzie mężczyzna skacze po bokach...i sie
            nie boi konsekwencji. To zwykły gałgan! A kobieta moze pewnego dnai obudzic
            się na stole operacyjnym, gdzie będą wycinać jej macicę poniewaz facet zaraził
            ją śmiertelnym wirusem papilloun! Albo facet sam się obudzi na stole
            operacyjnym, jak będą mu kroić ciało, bo właśnie złapał raka prosty często
            wynikającego z tego samego wirusa.

            Seks jest piękny, ale natura mówi co innego...STĄD TYLE WIRUSÓW I CHORÓB
            PRZECHODZĄCYCH na partnera DROGAMI PŁCIOWYMI.
            • ala-a oczywiscie ze masz racje;) 01.03.06, 20:50
              kobiety podchodza do zwiazkow bardziej odpowiedzialnie,chociazby ze wzgledu na
              choroby.
              Ale panom z nudow odbija,i dlatego troche niepewnosci ze i kobiete stac
              na "skok w bok" ,moim zdaniem powinna im sie przydac.
              • rtz.rtz Re: oczywiscie ze masz racje;) 01.03.06, 20:51
                Alu, czy to prawda, że zabiłaś własne dziecko?
    • greengrey Re: Skok(i) w bok 01.03.06, 22:29
      Jeśli obie strony zgadzają się na ten układ- to w zasadzie nie ma problemu...

      Jeśli natomiast Twoja przyjaciółka nie zgadza się na takie życie- to jedyne co
      może zrobić -to powiedzieć mu o tym TERAZ.

      Co by nie mówić, facet jest o tyle " w porządku", że powiedział to jej "z
      góry", chcąc wiedzieć co ona na to- postawił sprawę jasno jak wyobraża sobie
      przyszłe życie.

      W związku z tym Twoja przyjaciółka powinna otwarcie, zdecydowanie powiedzieć
      jak ona wyobraża sobie ich wspólne życie.

      Potem już tylko zostaje wspólne ustalenie, czy jest to do pogodzenia...
      • rtz.rtz Przykre, już nawet nie ma sensu Ci dosrywć:( 01.03.06, 22:32
        IP mówi wszystko:-)
      • paulia Re: Skok(i) w bok 02.03.06, 09:37
        I ona tak wczoraj zrobila, nie znam szczegolow, ale wiem, ze mu powiedziala, ze to niezgodne z jej
        zasadami. I wczesniej czy pozniej to ona ulegnie frustracji. Nie chce sie zmuszac do niczego.
        Az kamien spadl jej z serca.
        Nie wiem jak on zareagowal.
    • drak02 Re: Skok(i) w bok 02.03.06, 09:41
      Tylko ktoś wyjatkowo zaślepiony może nie dojrzeć oczywistego faktu że ten facet
      to palant i niedojrzały emocjonalnie erotoman.
      Myślenie o przyszłym poważnym związku z kimś takim wydaje się być dalece
      nierozsądne.
      • ball_bina Re: Rzeczywiscie kompletny palant i erotoman! 02.03.06, 11:40
        Taki czlowiek jest tykajaca bomba,ktora wczesniej czy pozniej przyniesie
        swojemu partnerowi same klopoty.
        • paulia Re: Rzeczywiscie kompletny palant i erotoman! 02.03.06, 11:56
          Byc moze i masz racje;
          Ja sie poprostu zastatanawiam skad pochodzi jego problem i czy mozna mu jakos pomoc. Oczywiscie pod
          warunkiem jesli on sam chce cos z tym zrobic.
          Staram sie nie osadzac i nie szufladkowac bez poznania przyczyny, ale to wynika z zawodu jaki wykonuje.
          Sa udana para pod wieloma wzgledami i byloby szkoda to tak skonczyc, ale z drugiej strony jak nie dojda
          do ladu i skladu z tym problemem to nie ma chyba sensu byc razem. Tak naprawde to sa teraz 2 tykajace
          bomby.
          • frostinio Rzeczywiscie kompletny palant! 02.03.06, 12:08
            paulia napisała:

            > Byc moze i masz racje;
            > Ja sie poprostu zastatanawiam skad pochodzi jego problem i czy mozna mu jakos

            Jezeli to nie Twoj problem, to sie tym za bardzo nie przejmuj :)
            Problem pochodzi z palanciarstwa, czyli glupoty.
            Zaden "rasowy" babiarz, nie przyzna sie swojej partnerce,
            ze bedzie ja zdradzal, tylko po prostu to w ukryciu robi.
            Gdyz naiwnoscia jest przekonanie, ze ktos na cos takiego
            dobrowolnie sie zgodzi.
            A wiec:
            a) jest palantem, czyli glupolem.
            b) chce ja splawic i szuka pretekstu.

            Obojetnie, jaka jest prawdziwa przyczyna, taki uklad nie ma przyszlosci.

            • paulia Re: Rzeczywiscie kompletny palant! 02.03.06, 12:17
              Jesli o tym pisze to nie znaczy, ze sie tym przejmuje!
              Poprostu szukam odpowiedzi!
              Moze i jest palantem, ale nie sadze, ze chce ja splawic. Wlasnie sie zamieszkali razem, odnawiaja
              mieszaknie i takie tam.
              Moze gosciu nagle przestraszyl sie odpowiedzialnsci, nie wiem...
              Im wiecej postow tutaj czytam tym bardziej mam ochote uciekac !!!
              Pozdro
              • ball_bina Re: I ty mylisz,że ty go zmienisz? 02.03.06, 13:45
                napewno ludziom takim jak ten osobnik jest potzrebna oddzielna pomoc psychologa
                a nawet bardzo biegłego psychiatry!
                1) piszesz,że im jest 'oki' razem, ale to nie prawda! To złudzenie. Ludzie
                naprawdę mający się dobrze razem i dopasowani razem NOSZĄ WSPÓLNIE
                WARTOŚCIOWABNIE ŚWIATA I ŻYCIA. Mają podobne spojrzenia na swiat i etykę,
                morale.
                Ci ludzie, o ktorych piszesz nie mają! Sprawy seksu to temat ogromnie ważny i
                szeroki w związku. 85% rozwodów to zpowodu seksu, zdrad, niedopasowania
                temperamentów. Oni NIE mają szans, tak jak on to powiedział, na piękne
                przeżycie 50 lat.
                2) Jak ktoś kto wie,że jest kochany przez kobietę moze powiedzieć jej coś
                podobnego? Albo ten facet czuje się pewny siebie, albo jej nie kocha na tyle
                silnie, aby zakładać z nią serio związek!!!!Albo sprawdził jej granice na
                tyle..ze wie, ze ona jest tak 'uwiązana'do niego,ze pójdzie na każde
                jego "rekolekcje". Co też nie wrózy dobrej passy temu związkowi.

                Facet jest szczery i podobają mu się inne kobiety ale TY go nie zmienisz i mu
                nie jesteś w stanie pomóc w żaden sposób. Albo facet jest spaczony moralnie z
                domu, coś wydarzyło się w dzieciństwie. Ostro trzymany i karcony przez matkę,
                albo ojciec seksoholik. Albo zwichrowany przez środowisko, w którym się obraca.
                W zadnych tych wypadkach ktoś z boku nie jest w stanie pomóc.Jemu samemu
                potrzeba szukać pomocy u profesjonalistów.
                Jaka przyszłosc czeka owy związek? Łatwa do przewidzenia. Ale kobieta jest
                dorosła osobą i za swoje czyny sama ponosi odpowiedzialność!
                Ja w sytuacji tej kobiety pognałąbym takiego szmatę z domu. Nigdy by mi nie
                było żal takiego chłopa. I raczej przedstawiaj znajomej sprawę realistycznie,że
                czeka ją KOSZMAR z taką łajzą.
                • nattashaa Re: I ty mylisz,że ty go zmienisz? 02.03.06, 13:51
                  Po co piszesz sobie a muzom:)
          • jan_stereo Re: Rzeczywiscie kompletny palant i erotoman! 02.03.06, 16:42
            paulia napisała:

            > Ja sie poprostu zastatanawiam skad pochodzi jego problem i czy mozna mu jakos p
            > omoc.

            On jasno sprecyzował co mu pomoze byc szczesliwym w zwiazku,a mianowicie
            mozliwosc konatktów seskualnych z innymi kobietami niz jego,proste.
            • iwona334 Re: Rzeczywiscie kompletny palant i erotoman! 02.03.06, 16:44
              dobrze, ale tylko idiota moze liczyc, ze partnerka sie na to zgodzi.
              Przeciez ja wczesniej znal. Wiec mial jakies inne cele w tej zagrywce.
              • jan_stereo Re: Rzeczywiscie kompletny palant i erotoman! 02.03.06, 16:58
                iwona334 napisała:

                > dobrze, ale tylko idiota moze liczyc, ze partnerka sie na to zgodzi.

                Dlaczego ?

                > Przeciez ja wczesniej znal. Wiec mial jakies inne cele w tej zagrywce.

                Kiedy cele sa bardzo jasne,zwłaszcza ze nikt go na slub nie naciskał.
                • vicz Re: Ale co można sobie pomyleć o takim facecie? 02.03.06, 17:20
                  Ja bym sobie pomyślała,że albo facet ma kompleksy i uważa,że partnerka go
                  będzie zdradzać więc za wczasu mówi,że i tak tych ewentualnych zdrad nie będzie
                  warto serio traktować.Albo,że jest zgorzkniały naiwny strzec, choć moze nie
                  jest wiekowo stary, jednak jest od srodka zgniły i cyniczny....
                  • jan_stereo Re: Ale co można sobie pomyleć o takim facecie? 02.03.06, 17:27
                    A gdyby zaproponował ze bedzie rozmawiac tylko z nia i z nikim innym do konca
                    zycia i tego samego oczekiwałby od niej,to co bys pomyslała,chciałas bys chciała..?

                    • vicz Re: Głupoty Janko pleciesz! 02.03.06, 18:20
                      Jakie to porównanie. Zupełnie bez sensu pała z logicznego myślenia!
                      • jan_stereo Re: Głupoty Janko pleciesz! 02.03.06, 18:24
                        Ano takie samo jak komus obiecac,ze do konca zycia sie bedzie tylko z tą osobą
                        miało kontakt seksualny, czyz nie ?
                        • vicz Re: Głupoty Janko pleciesz! 02.03.06, 18:28
                          jan_stereo napisał:

                          > Ano takie samo jak komus obiecac,ze do konca zycia sie bedzie tylko z tą osobą
                          > miało kontakt seksualny, czyz nie ?
                          ...
                          A co powiesz jeżeli ten kontakt seksualny jest udany z jedna i tą samą osobą
                          całe życie.....są tacy szczęsliwcy i wybrani. A tacy jak ty szaraczki muszą
                          ganiać z kwiatka na kwiatek....
                          • jan_stereo Re: Głupoty Janko pleciesz! 02.03.06, 18:30
                            vicz napisała:

                            > A co powiesz jeżeli ten kontakt seksualny jest udany z jedna i tą samą osobą
                            > całe życie.....są tacy szczęsliwcy i wybrani.A tacy jak ty szaraczki muszą
                            > ganiać z kwiatka na kwiatek....

                            A co powiesz jesli ktos ma kilka takich udanych zwiazków/kontaktów i wcale nie
                            czuje sie jakby skakał z kwiatka na kwiatek ?
                          • frostinio Głupoty kobieto pleciesz! 03.03.06, 12:59
                            vicz napisała:
                            > A co powiesz jeżeli ten kontakt seksualny jest udany z jedna i tą samą osobą
                            > całe życie.....są tacy szczęsliwcy i wybrani.

                            - powiem to , ze to ich sprawa i szczec im Panie!

                            A tacy jak ty szaraczki muszą ganiać z kwiatka na kwiatek....

                            - po pierwsze nie szaraczki, nudziaro, tylko mezczyzni z krwi i kosci :)
                            - i wcale nie "musza" - tylko LUBIA.!!!


                  • iwona334 Re: Ale co można sobie pomyleć o takim facecie? 02.03.06, 17:29
                    vicz napisała:
                    jednak jest od srodka zgniły i cyniczny....


                    Gdyby byl od srodka zgnily i cyniczny, to jak kazdy prawdziwy dziwkarz o
                    zdradach w ogole by nie mowil i robiac je, nigdy by sie do nich nie przyznal.
                    • vicz Re: A co przeszkadza zgniłkowi być 02.03.06, 18:18
                      iwona334 napisała: >
                      > Gdyby byl od srodka zgnily i cyniczny, to jak kazdy prawdziwy dziwkarz o
                      > zdradach w ogole by nie mowil i robiac je, nigdy by sie do nich nie przyznal.
                      .....
                      po prostu szczerym? Co to zmienia, czy zdradzana po cichu kobieta nie domyśla
                      się,ze jest zdradzana? czy tego nie idzie wyczuć? hehehhehe podziwić tego
                      typu 'szczerośc' to kompletna głupota!
                      • jan_stereo Re: A co przeszkadza zgniłkowi być 02.03.06, 18:27
                        To zdecyduj sie na cos,mówienie złe bo gosc musi byc zepsuty lub zakompleksiony,
                        nie mówienie tez zle,bo kobieta sie domysli,pozostaja jakies inne opcje ?
                        • vicz Re: Dużo by na ten temat psiać ale krótko 02.03.06, 18:30
                          to powiem ci,że jeżeli ktoś ma ochotę czmychać na boki to niech się nie
                          żeni...bo po co. W małażeństwie jest się wiernym!
                          Koniec i kropka!
                          • jan_stereo Re: Dużo by na ten temat psiać ale krótko 02.03.06, 18:33
                            a co ma z tym wspolnego wiernosc ? przeciez mozna byc wiernym( temu co sie
                            przyrzekło) danej kobiecie i miec kontakty seksualne z innymi.Wszystko zalezy co
                            naobiecujesz drugiej osobie.
                            • vicz Re: Ta dyskusja nie ma sensu! 02.03.06, 18:35
                              jan_stereo napisał:

                              > a co ma z tym wspolnego wiernosc ? przeciez mozna byc wiernym( temu co sie
                              > przyrzekło) danej kobiecie i miec kontakty seksualne z innymi.Wszystko zalezy
                              c
                              > o
                              > naobiecujesz drugiej osobie.
                              ............
                              Rozmawiając po polsku, ale się kompletnie nie rozumiemy!
                              • jan_stereo Re: Ta dyskusja nie ma sensu! 02.03.06, 18:36
                                ja Ciebie rozumiem tylko sie z tym nie zgadzam,to wszystko.
                                • vicz Re: .Czyzby? 02.03.06, 18:39
                                  Widać mało wiesz o miłości. Nie idzie oddzielić seksu od uczuć.
                                  • jan_stereo Re: .Czyzby? 02.03.06, 18:42
                                    vicz napisała:

                                    > Widać mało wiesz o miłości. Nie idzie oddzielić seksu od uczuć.

                                    Tak,dlatego wszystkie prostytutki kochaja swoich klientów wielka miłoscią.
                                    • vicz Re: .Czyzby? 02.03.06, 19:49
                                      Tak 'kochają' ale za pieniądze ale czy wtedy jest to mowa o miłości?
                                      Nie wiem dlaczego bronisz ludzi, którzy brykają na boki. To jest zezwierzęcenie
                                      ostatnio najbardziej popularne w Europie. Kobieta wychodzi za mąż i jak
                                      ta "suczka" rodzi dzieci, a facet jak ten samiec gania za innymi, ma kilka na
                                      boku. Paskudne to i nie godne człowieka! Co to ma z uczciwością i miłością
                                      wspolnego? Oj Janko, zastanów się gdzie są twoje korzenie i z jakiej rodziny
                                      się wywodzisz...bo wygląda, że z plebsu! Bo plebs tak robi, tak właśnie jak ten
                                      facet, ktory proponuje kobiecie tzw."otwarty" związek!
                                      • jan_stereo Re: .Czyzby? 02.03.06, 22:44
                                        vicz napisała:

                                        > Tak 'kochają' ale za pieniądze ale czy wtedy jest to mowa o miłości?

                                        No własnie, sama widzisz ze miłosc wclae nie musi isc w parze z seksem.

                                        > Nie wiem dlaczego bronisz ludzi, którzy brykają na boki. To jest
                                        >zezwierzęcenie ostatnio najbardziej popularne w Europie. Kobieta wychodzi za
                                        >mąż i jak ta "suczka" rodzi dzieci, a facet jak ten samiec gania za innymi, ma
                                        >kilka na boku.

                                        Chyba sie nie rozumiemy,rodzic dzieci jak "suczka" nikt tu nikomu nie
                                        proponuje,natomiast wybór innych partnerów seksualnych ma równiez kobieta.

                                        >Paskudne to i nie godne człowieka! Co to ma z uczciwością i miłością
                                        >wspolnego?

                                        Bzdura,wcale nie jest to paskudne,to moze byc nawet piekne i jak najbardziej
                                        godne człowieka,moze byc równiez bardzo uczciwe,jesli własnie ludzie pozwalaja
                                        sobie na to wprost bez tajemnic. A ze nie ma to nic wspolnego z miłoscia(seks)
                                        wiec nijak na owa miłosc negatywnie wplynac nie moze.

                                        >Oj Janko, zastanów się gdzie są twoje korzenie i z jakiej rodziny
                                        > się wywodzisz...bo wygląda, że z plebsu! Bo plebs tak robi, tak właśnie jak
                                        >ten facet, ktory proponuje kobiecie tzw."otwarty" związek!

                                        To nie ma nic wspolnego z korzeniami,jest to przywilej ludzi normalnych i
                                        raczej madrych niz głupich i nie widze tu ani krzty złego.
                                        • mao10 Re: .Czyzby?....ojejciu 02.03.06, 22:51
                                          jan_stereo napisał:

                                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                          a jak tam twoj korzen,wilkolaku ty z podwinietym ogonem?
                                          • jan_stereo Re: .Czyzby?....ojejciu 02.03.06, 22:53
                                            mao10 napisał:

                                            > jan_stereo napisał:
                                            >
                                            > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                            >
                                            > a jak tam twoj korzen,wilkolaku ty z podwinietym ogonem?

                                            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                            witaj zaganiaczu zwierzyny !
                                            • nattashaa Re: .Czyzby?....ojejciu 02.03.06, 22:55
                                              Jeszcze raz sie przeloguj
                                        • vicz Re: Normalnych? 03.03.06, 10:42
                                          "To nie ma nic wspolnego z korzeniami,jest to przywilej ludzi normalnych i
                                          raczej madrych niz głupich i nie widze tu ani krzty złego."

                                          To wedlug ciebie ludzie dochowujacy sobie wiernosci to ludzie nienormalni? I
                                          glupi? Nie bedziesz mial wielu, ktorzy wespra twoja "arcymoralna i
                                          normalna"wedlug twoich norm teorie zycia.
                                          Gdyby "ganianie jak zwierze z suczki na suczke" bylo dla ludzi wysoce wskazane
                                          rocznie nie umieraloby setki tysiecy ludzi wlasnie z powodu wirusow i chorob
                                          przenoszonych drogami plciowymi.Nie byloby tak wiele rozbitych rodzin i
                                          nieszczesliwych dzieci i doroslych, ktorzy latami wychodza z traumy zdrady albo
                                          zaawansowanego zycia seksualnego tatusia czy mamusi.

                                          I jeszcze jedno przyslowie amerykanskie mowi:" Nie bierz sie za hamburgery,
                                          jezeli w domu befsztyk na ciebie czeka".I taka jest prawda...ktos kto zyje
                                          wszczesliwym zwiazku z jednym partnerem nie gania za innymi kobietami czy
                                          facetami....
                                          • nattashaa Re: Normalnych? 03.03.06, 10:47
                                            A co ty mozesz wiedziec o wiernosci?:)
                                          • jan_stereo Re: Normalnych? 03.03.06, 12:44
                                            vicz napisała:

                                            > To wedlug ciebie ludzie dochowujacy sobie wiernosci to ludzie nienormalni? I
                                            > glupi?

                                            Czegos takiego nigdzie powyzej nie napisałem,uwazam bowiem ze niewiernosc wcale
                                            nie wynika z posiadania wielu partnerów seksualnych tylko nie bycia wiernym temu
                                            co sie obiecało danej osobie,a co obiecujesz to juz Twoja sprawa.
                                            Mozna byc nawet wiernym głupocie jak ktos chce,mozna byc wiernym
                                            mordercą,wiernym sadysta,...
                      • iwona334 Umiesz czytac ze zrozumieniem? 03.03.06, 12:54
                        vicz napisała:

                        > iwona334 napisała: >
                        > > Gdyby byl od srodka zgnily i cyniczny, to jak kazdy prawdziwy dziwkarz o
                        > > zdradach w ogole by nie mowil i robiac je, nigdy by sie do nich nie przyz
                        > nal.
                        > .....
                        > po prostu szczerym? hehehhehe podziwić tego typu 'szczerośc' to kompletna
                        głupota!


                        Ja pisze w tym i poprzednim poscie, ze tego typu "szczerosc" jest wlasnie
                        kompletna, bezsensowna glupota. Gdyz prawdziwy cyniczny dziwkarz nigdy o takich
                        rzeczach nie mowi i sie do nich nie przyznaje.

                        Zatem ten osobnik nie jest cynicznym , rozumnym graczem (co mozna wlasnie w
                        jakis sposob podziwiac!) lecz zwyklym, niegodnym szacunku glupkiem.

              • j_ar Re: Rzeczywiscie kompletny palant i erotoman! 03.03.06, 12:10
                mieli wczesniej takie doswiadczenia, tak wiec zapytal czy te doswiadzenia beda
                kontynuowane.
                • paulia Re: Rzeczywiscie kompletny palant i erotoman! 03.03.06, 12:12
                  Nie mieli ich razem. Oboje eksperymentowali, z tym, ze jej to nie odpowiada.
                  Jej prawo...
                  • j_ar Re: Rzeczywiscie kompletny palant i erotoman! 03.03.06, 12:17
                    ale bedac juz razem eksperymetowali?
                    • nattashaa Re: Rzeczywiscie kompletny palant i erotoman! 03.03.06, 12:18
                      A co cie to obchodzi? Jestes facet, czy ciota?
                      • j_ar Re: Rzeczywiscie kompletny palant i erotoman! 03.03.06, 12:19
                        ales ty niegrzeczny, no naprawde
                    • paulia Re: Rzeczywiscie kompletny palant i erotoman! 03.03.06, 12:49
                      Raz!
                      • nattashaa Pewnie z toba i stad twoje zainteresowanie:)))))) 03.03.06, 12:52
                        • paulia Re: Pewnie z toba i stad twoje zainteresowanie:)) 03.03.06, 13:42
                          Kochanie,
                          niestety pudlo.
                          Powiedz mi prosze skad wyciagasz takie wnioski?
                          Z reszta mnie to nie obchodzi. A i tak nie moge Cie przekonac, wiec albo mi wierzysz albo nie.
                          Obojetne mi to!!!!
                          Bez odbioru.
    • asta0007 Re: Skok(i) w bok 02.03.06, 13:10
      nigdy w życiu nie chciałabym byc z takim facetem. Nabawiłabym sie kompleksów,
      że mu nie wystarczam...
    • jan_stereo Re: Skok(i) w bok 02.03.06, 16:38
      Taki układ jaki on jej proponuje czesto jest odbierany przez druga strone jako
      znak ze jest sie niewystarczajaca osoba a tym samym kims wybrakowanym co
      przeradza sie albo w chora zazdrosc albo w inne niszczace kompleksy.
      Jest to dosc błedne rozumowanie. Natomiast co do jego propozycji jest ona tylko
      dla osób dosc swiatłych i nie majacych tego typu kompleksów,w przeciwnym wypadku
      to nie wypali. Osobiscie uwazam ze nie powinno sie zdradzac,stad najlepiej nie
      obiecywac dozgonnego bycia tylko z jedną seksualn-ą/ym partnerką/partnerem bo to
      jest zupełnie zbędne i nie przynosi wcale zdrowia we wzajemnych relacjach.
      Jakkolwiek,ona nie powinna sie absolutnie do niczego zmuszac,nie dojrzała do
      takiego zwiazku i to nie jej wina,zatem albo on zrezygnuje ze swojego spełnienia
      seksualnego albo na tym zakoncza te znajomosc.
      • paulia Re: Skok(i) w bok 03.03.06, 10:40
        Dokladnie!
      • vicz Re: Nie rozsmieszaj mnie stereo i tobie podobni... 03.03.06, 10:54
        nie dojrzała do
        > takiego zwiazku i to nie jej wina,
        .......................................
        A moze to na odwrot on nie dojrzal do jej teori zycia i brak mu ogolnie
        dojrzalosci i odpowiedzialnosci do zycia razem. Ludziom preferujacym otwarte
        zwiazki brak na ogol albo dojrzlosci emocjonalnej albo maja tzw. ukryta
        depresje, gdzie ganiane za licznymi partnerami seksualnymi rozladowywuje
        napiecie psychiczne i emocjonalne daje tzw. blogi spokoj, choc na jakis
        czas...pozniej tak jak alkoholik znowu szukaja okazji aby sie napic. Juz przed
        30, laty naukowcy udowodnili,ze w mozgach tych osob nastepuja braki serotoniny,
        a nadmiar produkcji dopaminy. Serotonina jest to cos takiego jak hamulce w
        samochodzie natomiast dopamina, to cos takiego jak gaz. Dlatego odpowiednie
        leczenie leczy tych ludzi od szukania przygod na bokach swojego
        zwiazku.......to co ty janko stereo tak honorujesz, calkiem bezmyslnie, nie
        jest niczym innym jak zaburzeniem psychicznym!
        • nattashaa Re: Nie rozsmieszaj mnie stereo i tobie podobni.. 03.03.06, 10:55
          A co tobie to przeszkadza?
        • paulia Re: Nie rozsmieszaj mnie stereo i tobie podobni.. 03.03.06, 11:35
          Wiesz, ja to odebralam tak
          On cos chce, ona nie. Jesli jakos nie znajda kompromisu to nie ma sensu
          kontynuowac tego zwiazku. I chyba nie ma sensu dyskutowac nad normami
          obyczajowymi. Jak juz ktos powyzej napisal, jesli sie oboje na to zgadzaja to
          nie ma problemu. Nie nam to osadzac!! Jesli nie robia sobie krzywdy i innym
          przy okazji, to ich zycie seksualne nie powinno obchodzic nikogo.
          Ale, ze w tym przypadku jest inaczej to juz inna sprawa.
          Nie zaczelam tego watku, zeby wszyscy krytykowali moich przyjaciol.
          Ja szukalam odpowiedzi, moze to ulomnosc, ale ja zawsze staram sie znalesc
          dobro w czlowieku. Mam wrazenie, ze jestem troche osamotniona w mojej postawie.
          Wiecie co, to forum nie ma nic wspolnego z psychologia!!
          Zionie z niego tak negatywna energia, ze hej.
          Co z Wami ludzie?

          PS. Tak na wszelki wypadek jak ktos z obecnych bedzie mial ochote mnie wyzwac
          od czekokolwiek, co jest czeste tutaj.
          Nie jestem religijna dewota, nie wyznaje zadnej religii. Wierze w dobro, w
          siebie i w ludzi. Nie jestem tez niedopieszczona stara panna, nie jestem
          brzydka, glupia itp.
          • vicz Re: Nie rozsmieszaj mnie stereo i tobie podobni.. 03.03.06, 15:06
            On cos chce, ona nie. Jesli jakos nie znajda kompromisu to nie ma sensu
            kontynuowac tego zwiazku. I chyba nie ma sensu dyskutowac nad normami
            obyczajowymi.
            ................
            Oczywiście i nie zaluj ich jezeli ich zwiazek się rozpadnie. Kobieta z takich
            zwiazków wychodzi na ogół silna...a meżczyzna 'rozpacza' w ten sposób,ze barzdo
            szybko znajduje sobie inną, która zgazda się na wszystko...
            • paulia Re: Nie rozsmieszaj mnie stereo i tobie podobni.. 03.03.06, 15:18
              No i obie sie z tym zgadzamy!
              I moja przyjaciolka tez o tym wie.
              • vicz Re: Nie rozsmieszaj mnie stereo i tobie podobni.. 03.03.06, 17:13
                paulia napisała:

                > No i obie sie z tym zgadzamy!
                > I moja przyjaciolka tez o tym wie.
                ...........
                I ja wiem,ze ta wiedza i tak ja od niego nie odciagnie......Ale to jej zycie.
        • jan_stereo Re: Nie rozsmieszaj mnie stereo i tobie podobni.. 03.03.06, 12:51
          vicz napisała:

          > A moze to na odwrot on nie dojrzal do jej teori zycia i brak mu ogolnie
          > dojrzalosci i odpowiedzialnosci do zycia razem.


          On przeciez chce zyc razem z nią.

          A co do "zamnknietych" zwiazków nie sa one same z siebie oazą miłosci i spełnienia.
    • nattashaa Re: Skok(i) w bok 03.03.06, 12:16
      Co was obchodzi cudza dupa?
      • jan_stereo Re: Skok(i) w bok 03.03.06, 13:19
        nattashaa napisała:

        > Co was obchodzi cudza dupa?

        A co was obchodzi co inni piszą.
        • nattashaa Re: Skok(i) w bok 03.03.06, 13:23
          Z tego, co mi sie wydaje, cos takiego jak forum powinno niezle na siebie
          zarabiac. Lecz przy takiej admince jak Ala-a jest to klapa totalna, bo ona nie
          ma pomyslu, bo i skad
          • jan_stereo Re: Skok(i) w bok 03.03.06, 13:27
            Powinnas walnac kilka przykładowych( te najlepsze zatrzymaj) pomysłów,moze ktos
            dostrzeze i zasiadziesz na tronie i bedzie bogato i dochodowo.
            • nattashaa Re: Skok(i) w bok 03.03.06, 13:29
              Nie zamierzam:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka