hator-hator
03.03.06, 13:38
Witam wszystkich. Chciałem Was prosić o pomoc, a szczególnie Panie na forum.
Wiem, że może sie wam wydać to banalne, ale nie wiem kompletnie co mam robić.
Nie wiem co myśleć gdy kobieta mówi, że kocha, ale nie jest pewna co do mnie
i nie wie czy chce spedzić ze mna resztę życia. Dodam, iż nie jesteśmy już
nastolatkami, znamy się dwa lata. Wiem, że mam sporo wad, ale z drugiej
strony jestem w miarę normalny, pracuje, mam swoje zainteresowania, nie piję,
no i w ogóle. Bardzo mi na tej osobie zależy, nie chcę jej stracić, ale nie
wiem co mam robić. Ona powiedziała, ze musi się zastanowić nad nami, a ja nie
wiem, czy mam siedzieć cicho, czy dzwonić, pytać? Powiedzcie, czy ona
delikatnie chce sie mnie pozbyć, nie robiąc mi przykrości. czy moze chodzi o
coś zupelnie innego. Wiem, że ciężko coś doradzić po takim ogólnym opisie,
ale mam bardzo małe doświadczenie z kobietami i dlatego proszę Was o pomoc a
to forum wydało mi się najodpowiedniejsze. Może ktoś coś doradzi, pocieszy. Z
góry dziękuję.