dziwny facet..

05.03.06, 19:40
Spotykacie sie z facetem ok.2 miesiecy..jest naprawde
inteligentny,przystojny,czarujacy no i ma w sobie to cos.Wydzwania do
Was,pisze piekne smski,chce sie umawiac na randki i jednego dnia tak ot
poprostu cos mu odbija..i sie nie odzywa.Czekacie dalej..a on dalej
nic.Mezczyzna ten ma zamiar wyjechac do Francji i podczas rozmowy twierdzi ze
to co sie wydarzylo nie bylo pomylka,bo uwaza i mysli o Was nadal to samo ale
nie chce Was zranic.Kiedy natomiast widujecie sie gdzies przypadkiem udaje ze
nie widzi,dziwnie sie zachowuje.Nie rozumiem o co chodzi..inna dziewczyna tu
nie wchodzi w gre.Nie wiem..moze sie zaangazowal i faktycznie nie chce sie
angazowac bo wyjezdza..jednak wydaje mi sie ze nie jest dobrym rozwiazaniem
unikanie sie..nagle znikniecia.Rzecz jasna ..ze dla niektorych facetow
odpowiednim wyjsciem z sytuacji jest znikniecie.Nie wiem co mam robic..zalezy
mi..ale narazie nic nie robie bo jestem w kropce.Pozdrawiam i licze na
komentarze..
    • vicz Re: Straszne! 05.03.06, 19:44
      jak można zakręcic komuś w głowie, a później ni jak zniknąć? Jeżeli jak piszesz
      nie ma innej, to po prostu go przyciśnij do poważnej rozmowy i niech więcej
      takich numerów nie wykreca!
      • monia9621 Re: Straszne! 05.03.06, 19:50
        no widzisz... a jednak mozna.Myslalam ze to ja zle to wszytsko sobie
        interpretowalam ale on sam twierdzi ze nie.Nie wiem co o tym myslec..a tez nie
        chce byc jakas taka nachalna.On jak narazie nie pisze smsow,ja sie nie
        odzywam.Nawet nie mam pojecia co mialabym mu napisac..bo najbardziej mam do
        niego zal o to ze tak wlasnie dziwnie postapil..unika..tak jakby nagle mu sie
        odwidzialo wszystko,a ja sie zastanawiam dlaczego tak mu odbilo :(
        • vicz Re: Ale ty się męczysz i czy ty chcesz się męczyć? 05.03.06, 20:01
          Przecież nie....daj mu znać ,ze chcesz go spotkać w jakimś neutralnym miejscu i
          wyjasnić sprawy. Jestem już tak 'stara',ze gdy by się tak facet zachował albo
          bym się z niego śmiała...albo zaprosiła na gorące piwo z jajakiem...:)))
          • monia9621 Re: Ale ty się męczysz i czy ty chcesz się męczyć 05.03.06, 20:08
            a wiesz co..mnie to z jednej strony tez smieszy bo generalnie smieszna
            sytuacja :) ale z drugiej to jest to zastanawiajace..niby koles dojrzaly a tu
            taki numer wywija.. moze sie boi;p To ile Ty masz latek?:P ze tak sie
            spytam..wiesz co..ja sie tak lamie z tym smskiem bo nie chce zeby koles sobie
            pomyslala ze sie narzucam ani nic..dlatego sama nie wiem
            • vicz Re: Ależ czy ty się narzucasz? Przecież chcesz wie 05.03.06, 20:12
              dzieć jak sprawy stoją, bądź kobitą energiczną i przedsiębiorczą...a jak
              ucieknie to trudno, ale lepiej przecież, abyś wiedziała dlaczego tak dziwnie
              postepuje? Tu o ciebie chodzi, a nie o niego...Zadbaj o siebie...:)
              • monia9621 Re: Ależ czy ty się narzucasz? Przecież chcesz wi 05.03.06, 20:18
                noo w sumie to masz racje..duza racje :) faktycznie..niech sie dzieje co
                chce..:) dziekuej za Twoja rade..wiec chyba napisze smska ale jest narazie we
                mnie tyle zlosci..
                • vicz Re: Ale dlaczego sms? 05.03.06, 20:21
                  zadzwoń może...na gorąco porozmawiaj...i bądz pewna siebie!:))
                  • monia9621 Re: Ale dlaczego sms? 05.03.06, 20:22
                    kochana..bo jakos nie mam ochoty na rozmowe z nim ;/ ja mam za duzo zlosci w
                    sobie wzgledem niego..
                    • monia9621 Re: Ale dlaczego sms? 05.03.06, 20:24
                      hm..ale myslalam ze troszke wiecej ludzi sie wypowie na ten 'wspanialy'
                      nurtujacy mnie temat ;)
                      • vicz Re: Cierpliwości, będe go co jakiś czas podnosić 05.03.06, 20:27
                        monia9621 napisała:

                        > hm..ale myslalam ze troszke wiecej ludzi sie wypowie na ten 'wspanialy'
                        > nurtujacy mnie temat ;)
                        .........
                        do góry...:))))
                    • mao10 monia,kiedy w trufla ktos ci przepucowal? 05.03.06, 20:24
                      monia9621 napisała:

                      > kochana..bo jakos nie mam ochoty na rozmowe z nim ;/ ja mam za duzo zlosci w
                      > sobie wzgledem niego..
                    • vicz Re: Aż ...rozumiem, chyba,:)) 05.03.06, 20:25
                      Może wtedy napisz, bedzie lepiej czytać..Powodzenia, trzymam kciuki...napisz
                      jeszcze co będzie pózniej, dobrze? :)))
                      • monia9621 Re: Aż ...rozumiem, chyba,:)) 05.03.06, 20:31
                        achh widze ze tutaj bardzo inteligenti ludzie sie wypowiadaja..Jak nei masz nic
                        ciekawego do powiedzenia to zamilcz.
                        Vicz..dam znac jak cos sie rozwiaze ;)
                        • vicz Re: Monia nie załamuj się 05.03.06, 20:39
                          moim zdaniem jest duża szansa na to,że się dogadacie. jeżeli podał ci powód,ze
                          nie chce cię ranić swoim wyjazdem. Powinnaś z nim bardziej porozmawiać.
                          Przecież odległości dzisiaj to żaden problem, czy jak?
                          Głowa do góry i nie załamuj się!
                          • monia9621 Re: Monia nie załamuj się 05.03.06, 20:45
                            aa..bo widzisz..wlasciwie to ja nie wiem czy to o ten jego wyjazd chodzi czy
                            nie.Ja tak mysle ze to o to chodzi..a naprawde nie wiem jak jest..bo on to tak
                            powiedzial pi razy drzwi.;p
                            • monia9621 Re: Monia nie załamuj się 05.03.06, 20:46
                              myslalam ze sam zechce sie spotkac..ale jak narazie to woli mnie unikac niz cos
                              sam robic ;/
                              • vicz Re: Monia słuchaj! 05.03.06, 20:52
                                Ty jesteś osobą wartościową i twoje własne poczucie wartości nie pozwala aby
                                jakiś tam facet(ktory miał to szczęscie wpaść ci w oko)bawił się twoimi
                                uczuciami...to co do jasnej anielki.. co on robi z gęby, pudło? To po co były
                                te pięknbe słowa i dla kogo? Niech się facet trochę wytłumaczy. Postaraj się
                                raz spotkać z nim, gdzie rozmówisz się konkretnie i albo w tę stronę, albo w
                                drugą..bo ty też nie masz czasu, aby chodzić i wzdychać. Masz swoje życie! I je
                                szanujesz.chcesz wiedzieć jak sprawy stoją, dowiedz się i jeżeli nici z
                                tego...to daj sobie spokój.
                            • monia9621 Re: Monia nie załamuj się 05.03.06, 20:47
                              najchetniej to powiedzialabym mu ze jest tchorzem i tyle.
                              • yentineh Re: Monia nie załamuj się 05.03.06, 21:03
                                Skoro tak sie zachowuje to moim zdaniem nie jest duza szansa ze bedziecie
                                razem. Ale warto sprobowac porozmawiac azeby wiedziec.. Tylko nie pokazuj nu ta
                                duza zlosc ktora teraz masz wzgledem jego bo wtedy to napewno koniec
                                • monia9621 Re: Monia nie załamuj się 05.03.06, 21:09
                                  achh nie wiem sama juz teraz czy pisac czy olac i poczekac..az moze on sam cos
                                  zrobi..;/ nic juz nie wiem
                                  • yentineh Re: Monia nie załamuj się 05.03.06, 21:14
                                    no moze i najlepiej narazie zaczekac
    • vivien31 Re: dziwny facet.. 05.03.06, 22:28
      Witam ja miałam parę lat temu podobną sytuację, bo po bajkowych 3 miesiącach on nagle zamilkł.... nie podając żadnego powodu takiego zachowania... i zrobiłam wówczas najgłupszą rzecz w życiu ...dzwoniłam, wysyłałam sms-y, pisałam i... po prostu sie narzucałam i prosiłam nie o to by coś sie zmienilo, ale o to by powiedział co się stało? nie mogłam zrozumieć, że można tak nagle z dnia na dzień kompletnie przestać sie interesować osobą, której sie mówiło, że się ją kocha... Niestety nic nie uzyskałam, żadnego słowa wytłumaczenia, żadnego sorry już mi się znudziłaś, jest ktoś inny, potrzebuje to przemysleć, żadnego nawet najbardziej durnego wytłumaczenia... do dziś nie wiem dlaczego tak postąpił , ale wiem, że nigdy przenigdy nie można faceta naciskać, a już na pewno nie dzwonić, sms-ować itd, bo tak tylko tracimy same dla siebie szacunek... Lepiej przyjąć zasadę co ma być to będzie i zacisnąc zęby i czekać... jak będzie chciał to wie gdzie cię znaleźć.. a jak nie.. coż widać to nie był ten...
      • monia9621 Re: dziwny facet.. 06.03.06, 08:27
        vivien31 dziekuje za Twoja odpowiedz.Widze ze nie jestem sama z takimi
        popieprzencami ktorzy maja nasrane w glowach.Nie wiem..chcialam sie do niego
        odezwac po to..bo chyba zasluguje na jakies wytlumaczenie,ale po tym co
        przeczytalam od Ciebie jednak tego chyba nie zrobie.NAjgorsze to jest to ze nie
        potrafie zrozumiec co mu tak nagle odbilo z dnia na dzien a jak pewnie sama
        wiesz.. strasznie mnie to meczy.Nie wiem jak mozna komus zakrecic w glowie a
        pozniej normalnie uciec..nie wiem..moze on sie boi.NIe wiem- i wlasnie
        najprawdopodbniej nigdy sie nie dowiem! Achh..zacisne wiec zeby i bede brnela
        dalej przez zycie tylko czasami mam takie slabe chwile kiedy siegam po
        komorke...;/
    • solaris_38 jaki tam dziwny 05.03.06, 22:46
      jest częstym i regularnym zjawiskiem że ludzie w tym faceci działaja z pozycji
      która im w danej chwili odpowiada

      czyli kiedy jest pod wpływem uczuć a raczej uniesien cielesnych które bierze sam
      wraz z tobą za uczucia - to wtedy szczerze i prawdziwie zachowuje się
      zgodnie z tym co czuje

      ale potem mysli o wyjeżdzie pracy i nei istneijeesz dla niego inaczej niż jako
      lekko irytująca bo rozpraszajaca i wywołująca podśwaodmome poczucie winy osoba

      ale jesli juz DOJDZIE to spotkania i pobudzi się w nim znów "uczucie" to
      jakoś sobie it obie wytłumaczy jakies powody dla kórych rzeekomo musiał się
      tak zachowac

      ale co za róznica
      gdybys go zoabczyła naprawdę nie chciałabys z nim byc
      bo i twoje uczucie nie opiera sie na prawdzie i wiedzy i rzeczywistości tylko
      na idealizacji i niewiele jest warte

      straszna jestem

      ale moze to raczej fakty nei sa tak rózowe jakby sie chciałao

      wciska ci kit (sobie też) a ty to łykasz bez zmrózenia powiek
      na dodatek jesli udaje że nei widzi to ... coś bardzo z nim nie tak i nie mja
      szlachetnej motywacji dla tak niedojrzałych zachowań tym bardziej u człowieka
      inteligentnego

      wszyscy lubimy zresztą bezpodstawnie różowe
      • monia9621 Re: jaki tam dziwny 06.03.06, 08:29
        solaris_83 pewnie mowisz prawde..wcisnal mi kit a ja durna uwierzylam ;/ i
        teraz cierpie.My baby to jestesmy glupie...az zal mi siebie :(
        • junkoh Re: jaki tam dziwny 06.03.06, 09:17
          monia9621 napisała:

          > solaris_83 pewnie mowisz prawde..wcisnal mi kit a ja durna uwierzylam ;/ i
          > teraz cierpie.My baby to jestesmy glupie...az zal mi siebie :(


          wcisnal kit to dobre okreslenie, zmanipulowal cie, uzaleznil od odzywania sie,
          teraz ma nad toba wladze, nie warto szukac wytlumaczenia, ale odciac sie i
          kropka
    • paco_lopez Re: dziwny facet.. 06.03.06, 12:06
      Faktycznie dziwny. Przecież mógł cię jeszcze troche pozabawiać tymi sms ami.
      Chyba palec go rozbolał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja