luxi
14.03.06, 14:50
Pewna Pani tak oto przedstawila swoja wizje Wolnosci w Milosci:
"Wazne, zeby dawac te wolnosc komus. To jest prawdziwa milosc.
I wazne, zeby nie przyznawac jej sobie. To by byl prawdziwy egoizm."
Pominawszy drobne potkniecia jezykowo-logiczne (kazdy czlowiek rodzi
sie wolny, wolnosci nie mozna dawac, moza ja tylko zabierac...)
- jest to mi wizja duchowo bliska.
(chcialbym miec tak patrzaca na zycie zone).
Laczy ona jednakze milosc z POSWIECENIEM dla danej osoby,
nie oczekujac w zamian tego samego.
Czy w 21. wieku wiele jest kobiet patrzacych na Swiat podobnie jak owa Pani,
podobnie jak zony np. Picassa, lub Dostojewskiego?