18.03.06, 09:18
Witam, chciałabym przeczytać Państwa opinie. Przydarzyła mi się dość
nietypowa sytuacja. Podaczas selekcji kandydatów do nowo otwieranej placówki,
zwrócił na mnie uwagę rekrutujący: sama bylam zaskoczona, że można uzyskać
maksymalną liczbę punktow w tekstach rekrutacyjnych, błedy zdarzają się
przecież każdemu. Później jako pierwsza uczestniczyłam w szkoleniach
organizowanych przez firmę i wiele innych...

Może zabrzmi to próżnie, lecz zawsze miałam problem z meżczyznami, którzy
niestety coś do mnie czuli, było to wręcz moim utrapieniem. Wieczne aluzje,
zachęty, propozycje i oczywiście pretensje.

Miałam szczegolnego pecha, poczuł coś do mnie rekrutujący, a ja nie miałam
ochoty na nic wiecej, oprócz zawodowej wymiany zdań. Niestety facet jest
osobą z licznymi kontaktami i z bardzo wieloma możliwościami. Rzucenie kłody
na drodze zawodowej kobiety dla kogoś takiego nie jest żadnym problemem.
Facet z dobrą opinią, koleżeński, dla wielu dowcipny i przez wielu
powdziwiany za osiągnięcia.

Szara myszka taka jak ja śmiała odrzucić uczucie, jakim obdarzył ja ów
mężczyzna, czego komsekwencje były bardzo przykre. Facet wystawił mi bardzo
niekorzystną opinię, a wszelkie moje próby jej zdementowania tłumaczył moją
rzekomą chorobą psychiczną. Chciałabym nadmienić, że nie jestem jedyną,
której opinia osoby psychicznie chorej została przypisana przez tego
człowieka.

Co robić, jak straciło się wszelką nadzieję na lepsze jutro i wszelką wiarę
na celowość jakichkolwiek starań.

PS. Mam wrażenie, że facet jest psychopatą.
Obserwuj wątek
    • di.terlizzi Re: Bo jest psychopatą... 18.03.06, 10:47
      Poszukaj tych którym zrobił podobnie i zgłoś sprawę do prokuratury...Na to jest
      wymiar karny.
      • weronika636 Re: Bo jest psychopatą... 18.03.06, 18:27
        Wiem doskonale, że jest to psychopata. Jednak facet ma doskonale opanowaną
        sztukę manipulacji, bazującą na Hellingerze i innych autorytetach instytucji
        sieciowych. Znajomy niepraktyjujący pschiatra miał z tym człowiekiem styczność,
        lecz raz, jest za granicą i nie mam z nim żadnego kontaktu, dwa nie byłby
        wiarygodny, bo udzielał się dla sekt i sam nie ma najlepiej w papierach.
    • maureen2 Re: Pech 18.03.06, 11:55
      problem nie tkwi w uczuciach jeżeli jest psychopatą,jest naturalną eliminacją
      konkurencji.Postaraj się go wyeliminować rownież.
      • weronika636 Re: Pech 18.03.06, 18:28
        Możesz wyjaśnić?
        • maureen2 Re: Pech 18.03.06, 19:11
          eliminacja jest prosta,na wiele sposobów,to że potrafi manipulować,nie znaczy,
          że jest w tym dobry, jego uklady i pieniądze też są w tym przypadku mało
          istotne.
          • weronika636 Re: Pech 18.03.06, 19:18
            Jaśniej proszę:-)
            • maureen2 Re: Pech 18.03.06, 19:28
              to zależy od umiejętności, motywacji i ew.doboru ludzi.
              • weronika636 Re: Pech 18.03.06, 19:32
                On dobiera zazwyczaj takich ludzi, którzy mu się fizycznie podobają (myślę, że
                niezależnie od płci), takich, którzy mu za to płacą a na stanowiska kierownicze
                takich, którzy są większymi burakami, niż on sam i takich, którzy wyglądają
                gorzej od niego. Tak słyszałam, bo pewności mieć nie mogę.
                • maureen2 Re: Pech 18.03.06, 19:36
                  mówię o twoim doborze ludzi i twoim dzialaniu.
                  • weronika636 Re: Pech 18.03.06, 19:39
                    Mnie w przeciwieństwie do niego na to nie stać
                    • dziki.macho Re: Pech 18.03.06, 19:41
                      Spokojnie, jego tez niedlugo nie bedzie stac, wiec szanse 1:1 :)
                      • weronika636 Re: Pech 18.03.06, 19:47
                        Co to zmienia w mojej sytuacji? Też nic
                        • dziki.macho Re: Pech 18.03.06, 19:53
                          Skoro jest psychopata, to sie zaplacze. Już wiesz? Czy nie wiesz, co oznacza
                          słowo psychopata?
                          Z tego co napisalaś to jest, ale ktos ci musiał powiedziec. Skoro nie znasz
                          pojecia, sama do tego wniosku nie doszłaś
                    • maureen2 Re: Pech 18.03.06, 19:43
                      jeżeli nie stać cię na dzialanie,to daj sobie spokój.
                      • weronika636 Re: Pech 18.03.06, 19:44
                        Nic innego nie robie od półtora roku
                        • maureen2 Re: Pech 18.03.06, 19:54
                          jeżeli nie przyniosło efektu, trzeba zmienić metodę.
    • nattasza Re: Pech 18.03.06, 16:10
      Nic nie zrobisz, taki typ jest jak Adolf Hitler, po skompromitowaniu popełni
      samobójstwo.
      • maureen2 Re: Pech 18.03.06, 16:39
        nie popełni,będzie się tlumaczył i prosił i trzymał się kurczowo nadziei,że je-
        szcze coś uratuje,że wszystko jeszcze przed nim i że wszystko jest ok.
      • weronika636 Re: Pech 18.03.06, 18:35
        Nigdy w życiu, tacy ludzie wyprą się wszystkiego w żywe oczy, bo mają
        doświadczenie w manipulacji i pieniądze.
    • l-31-l Re: Pech 18.03.06, 18:05
      Przykre. Myśle, że to chory psychicznie człowiek z mentalnością araba (takiego
      niedouczonego oczywiście, nie uogólniam i nie jestem rasistką).
      • weronika636 Re: Pech 18.03.06, 18:37
        A w ogóle to brak słów na tego frajera.
    • dziki.macho Re: Pech 18.03.06, 18:46
      Nie jest mu tak slodko, jak ci sie wydaje. Ten koles ma takie kłopoty, ze sobie
      nawet nie wyobrazasz i watpie zeby z nich wyszedl. Nie pomoga pieniadze,
      znajomosc Hellingera i kontakty.
      • dziki.macho Re: Pech 18.03.06, 18:51
        Mało tego, zona go nie chce i równiez twierdzi, ze to psychopata.
        • weronika636 Re: Pech 18.03.06, 19:04
          To, czy żona go chce czy nie chce mnie akurat najmniej interesuje.
          • dziki.macho Re: Pech 18.03.06, 19:21
            I bardzo dobrze
      • weronika636 Re: Pech 18.03.06, 19:03
        Można się uśmiechnąć na tę wiadomość, lecz w mojej sytuacji niewiele to
        zmienia:-)
        • mio.mio Re: Pech 18.03.06, 19:07
          Tofakt, daj mi jeden dzien, ja cos wymysle.
    • solaris_38 Re: Pech 18.03.06, 22:54
      nie przrejmuj się a drugim razem uwazaj bo osoby psychopatyczne czesto
      odbierają zachowania osób jako zachęcające i potem czuja się upokorzone

      jesli facet takie JEST to znaczy że mu sie zdarza i będzie zdarzać a zatem nie
      będziesz jedyna

      wazne zeby nie robić z tego problemu
      skorzystałś z sytuacji i straciłas na niej
      przyjmuj plusy zarozum błędy i .. szukaj miejsca gdzie będzie ci dobzre

      moze to nawet TO miejsce
      • nattasza Re: Pech 19.03.06, 15:28
        solaris_38 napisała:

        > nie przrejmuj się a drugim razem uwazaj bo osoby psychopatyczne czesto
        > odbierają zachowania osób jako zachęcające i potem czuja się upokorzone

        Swieta prawda Solaris

        > jesli facet takie JEST to znaczy że mu sie zdarza i będzie zdarzać a zatem
        > nie będziesz jedyna wazne zeby nie robić z tego problemu

        Mysle, ze to nie jest takie proste


        > skorzystałś z sytuacji i straciłas na niej
        > przyjmuj plusy zarozum błędy i .. szukaj miejsca gdzie będzie ci dobzre

        W jaki sposób skorzystała?
        > moze to nawet TO miejsce
    • l-31-l Re: Pech 19.03.06, 14:19
      Miałam całkiem podobny przypadek. Gość na forum życzył mi, żebym zdechła i
      odgrażał mi się, że nigdy i nigdzie nie znajdę pracy z powodu referencji.
    • nattasza Re: Pech 19.03.06, 15:21
      Jak by to miało miejsce w Stanach, facet by miał dozgonnie przechlapane, w
      cywilizowanej Europie myśle, ze równiez. W Polsce też miałby przechlapane,
      jakby nie było takich, którzy chcą o kryć.
    • patrycja033 Napisałam już na FK 28.03.06, 08:13
      Sprawdź czy facet nie był czasem karany, bo różnie może być. Tego typu
      zachowanie nie jest normalne. Szefem córki mojej znajomej jest facet, który
      dawniej siedział za gwałt.

      Jeżeli miał tego typu przeszłość, gość jest spalony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka