wciąż go kocham...

19.03.06, 12:05
minęło ponad dwa lata od rozstania. byliśmy razem 5 lat. raz rozstaliśmy się
na kilka miesięcy.przed te ostatecznie odeszlam bo wydawal mi sie
niedojrzaly. ja chcialam założyć rodzinę, on chciał się jeszcze bawić. przez
te ostatnie dwa lata próbowałam różnych związków, najdłuższy trwał pół roku.
ale coś się nie kleiło, rozpadało. teraz wiem, że to dlatego że wciąź Go
kocham. bardzo chciałabym spróbować jeszcze raz. wrócić. nie utrzymujemy
kontaktów. wiem, że ma kogoś. mieszkają razem. ale nie wiem na ile to
poważne. czy mam się z nim skontaktować? powiedzieć mu ,co czuję? czy to
warto, czy bez sensu? mam poczucie, że to miłość mojego życia...co byście
zrobili na moim miejscu?
    • maureen2 Re: wciąż go kocham... 19.03.06, 12:33
      czy nie masz nic innego do roboty w życiu ?
      • 1981mala Re: wciąż go kocham... 19.03.06, 12:39
        Powiedz!!! Nic nie ryzykujesz! Swiat nalezy do odważnych! Powodzenia
    • ball_bina Re: Mam nadzieję, ze cię pogoni na zbity pysk... 19.03.06, 14:26
      Powód, nie znalazłaś nikogo innego, więc jeszcze rozważasz jego osobę jako
      ewntualnego kandydata.Nawet nie przeszkadza ci fakt,że dawno o tobie zapomniał
      i ma inną, z którą to mieszka i pewnie radośnie współżyje seksualnie, zapewne
      ten fakt dla tej, z którą on mieszka jest ważny i serio i poważny. Jednak ty z
      twoimi trzema groszami musisz wpychać, ten głupi łeb pomiędzy tymi dwoje...bo
      tobie się wydaje,że tylko z tobą moze byc coś serio. Obudź się kobieto i
      poszukaj miłosci tam gdzie nie wchodzisz komuś w grę.
    • iwanowna Re: wciąż go kocham... 19.03.06, 14:32
      Już miałaś swoje pięć minut...
      Będziesz mu teraz wpieprzać się w życie, które na pewno wiedzie szczęśliwie?
      Daj sobie na wstrzymanie i szukaj czegoś, co Cię nie będzie kompromitować...
    • zonaniezona1 Re: wciąż go kocham... 19.03.06, 14:36
      Obudz się dziewczyno ! Skieruj myśli na inne tory..Zainteresuje się czymś .
      Małe kroczki, ale w innym kierunku. A może psycholog, jakaś grupa wsparcia?
      To co roisz nie przyniesie Tobie korzyści.... Prawdopodobnie jak do niego
      pójdziesz to Cię odrzuci....Po co ci to.... Nic to nie zmieni....
    • solaris_38 jasnowidzenie 19.03.06, 21:41
      z takim pojmowaniem miłości obawiam sie że moge jasnowidzieć same kłopoty z
      zyciem uczuciowym

Inne wątki na temat:
Pełna wersja