Dodaj do ulubionych

obrzydliwości

26.03.06, 20:12
będę bardzo wdzięczna za pomoc....
w piątek zdarzyłam mi się w pracy następująca sytuacja:

dzień wcześniej zadzwonił do mnie mój szef z zagranicy w jakiejś tam sprawie
jest on zarazem szefem mojej szefowej - Kingi (to trochę skomplikowane).
Pracuję z Kingą i Marysią w dziale KInga jest szefową Marysia jej bardzo
dobrą koleżanką (50% czasu Marysia spędza w pokoju Kingi nic nie robiąc Kinga
broni zarzarcie pod każdym względem i o każdej porze Marysi.

ponieważa ten szef zadzownił do sali konferencyjnej ja tam poszłam i z nim
rozmawiałam ale bez wizji bo z jego strony to był normalny telefon w zwykłej
jedenj małej sprawie, trwał 3 min.

następnego dnia jakoś tak rozmowa się zeszła na tą salę stał z nami jeszcze
kolega i zaczął coś że wczoraj ja rozmwiałam z tym szefem przez telefon itd.
A Marysia zazdrosna niby żartem, że pewnie najpierw poprawiłam fryzurę,
makijaż i .... zadarłam spódniczkę...

JA WŚCIEKŁA za to zadarcie powioedziałam, że akurat miałąm spodnie na co
Kinga z pytaniem - i co nie zadarałaś...

była to ewidentna insynuacja, a ja byłam tak oszołomiona że nic na to nie
odpowiedziałam....

czy powninnam coś z tym zrobić jak się zachować mam wrażenie, że mogłam
zrpohbić cos więcej, że nie do końca umiałam jakoś bronić swojej godności, z
drugiej strony czy z takim chamstem warto walczyć jeśli tak to jakimi
sposobami????

co mam zrobić skoro i tak nigdy nie mam racji


dodaję że między mną a tym szefem nigdy nic nie było choć zdakję sobie sprawę
z tego, że niektórzy tak myślą....


Będę wdzięczna za rozsąne rady ludzi, którzy le[iej znają życie niż ja....
Obserwuj wątek
    • ala-a Re: obrzydliwości 26.03.06, 20:31
      najlepiej przemilczec..to tylko glupia zlosliwa insynuacja;)
    • solaris_38 Re: obrzydliwości 26.03.06, 22:01
      coz wiele osób na twoim miejscu potraktowałoby to inaczej
      ale skoro TY tak to traktujesz i odczułas to jako zniewagę i insynuację
      to powinnas jakoś zareagować

      i to nie jak ofiara
      raczej jako atakująca

      nie badz tak słaba żeby czuć się obrazona tym co ludzie mówią

      to co wychodzi z ust mówiącego świadczy o mówiącym i jest obrazem jego wnetrza


      to co napisałas o koleżankach świadczy o tobie
      to co one mówią świadczy tylko o nich
      rozgraniczaj to

      jesli one w to wierza (moze chcą temu zapobiec a może tylko bawią sie )to
      nic na to nie poradzisz

      ale jedno mozesz
      nie czuć sie obrazoną kiedy ktoś mówi swoje chore fantazje
    • olga136 Re: obrzydliwości 26.03.06, 22:26
      Nie rób problemu ze zwykłych żartów, zbyt serio podchodzisz do sprawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka