28.03.06, 21:12
czasami kiedy sie pisze czlowiek czuje sie lepiej, znacie to
czasami liczy na odpowiedz, to tez znacie
czasami mu wszystko wisi, i juz pisanie nie pomaga, taka obojetnosc jest jak
chumora czarn, ktora zakrywa wszystko, jest w niej bezsilnosc i postawa
mam-to-gdzies, czy brak emocji jest gorszy od poczucia samotnosci i smutku?
chyba tak, chociarz zaraz odezwa sie ludzie z depresja i powiedza ze woleliby
nic nie czuc, nie wiem w sumie co jest gorsze bo przechodzilam (tzn ponoc
nadal przechodze)rownierz i to....
pisze to i wcale nie czuje sie lepiej ze pisze, chcialam tylko napisac (a
skoro chcialam tzn, ze costam-costam), ze czuje sie martwa...
Obserwuj wątek
    • solaris_38 to zcas na ozywionko 28.03.06, 22:55
      • solaris_38 sory - to czas na ożywionko 28.03.06, 22:58
        bo martwej jest źle
        i zadne tam pisanie nie pomoże

        a w oragnizmie zawsze sił dostatek
        wyobraż sobie ze wpadłby potwór jakowyś

        gdzie by sie podziała twoja martwota i brak energii- zaraz byś żywo uciekała
        nie bacząc na trupi ból i inen takie

        a skoro tak to nie jest tak żle
        :)

        podobno tylko gimnastyka i ranne bieganie ale .. to chyba tortury (no dla mnie)
        • agatoria to czas na ożywionko 29.03.06, 12:03
          no ozywionko by sie przydalo, no i torturowanie sie bieganiem to tez jakos nie
          bardzo
          jakby wpadl potwor obrzydliwy i zaczelabym uciekac, nie wiem, ja nie uciekam,
          nie mam pojecia czy zaczelabym biec przed siebie (raz bieglam uciekajac i prawie
          zlamalam sobie nos ;) od tamtej pory nie uciekam ;))
          a tak serio to nic mi sie nie chce, nie widze juz nawet sensu chodzenia na
          terapie, na ktora chodzic musze....
          • solaris_38 w takim wypadku 30.03.06, 00:07
            pomóc ci moga jedynie RZECZY DZIWNE

            ZACZNIJ ROBIC REZCZY ZUPEłNEI INACZEJ NIZ ZAWSZE
            idz inna droga do pracy i inna wróc

            pzrestaw łóżko a poduszke połuż z innej strony

            zrób przemeblowanie
            polauj łazienke w kropki

            na schody kiedy nikt nie widzi wchodz tyłem :)

            cokowleik byle inaczej i dziwnie

            to potrafi uruchomić inne połaczenia nerwowe i stac sie przyczyną zdumiewającego
            zmartwychwstania

            spróbuj co ci zalezy

            napisz co z tego
    • wichrowe_wzgorza Re: nic 29.03.06, 20:08
      Odczucie "nic" potrzebne jest, zeby 'cos" poczuc...
      Glowa do gory, minie Nic.
      • agatoria Re: nic 30.03.06, 21:27
        wow, "terapia" a'la wszystko dziwne bardzo i sie podoba, bede jeszcze
        dziwniejsza niz jestem ;) suuper hehe
        tak naprawde musze tez zaczac ufac ludziom, tzn nawiazywac z nimi jakis kontakt,
        nauczyc sie...korzystac z tego ze sa, nauczac sie zauwarzac ze wogole
        sa....mysle ze to tez jakis "paln"
        • spiral_architect Re: nic 30.03.06, 21:31
          Aleksander Lowen: "Duchowość ciała", "Organizm i orgazm". Radze kupic i zaczac
          realizowac w praktyce.
          • spiral_architect Re: nic 30.03.06, 21:33
            Jesli mozesz, napisz od kiedy masz ta depresje i jakiego jest rodzaju, ku jakim
            jej przyczynom skłaniasz sie Ty, czy rowniez jako dziecko bylas osoba depresyjna
            i jak wyglada ta terapia z grubsza (jesli to nie tajemnica) ?
            • agatoria Re: nic 30.03.06, 22:24
              od kiedy... od dawna teraz juz jest lepiej, a trwa to juz od mniej wiecej 6 lat...
              o rodzaju nic mi nie wiadomo, nie jestem psychologiem, jest mi smutno, kiedys
              zeby cos poczuc musialam sie pociac..... teraz ...teraz poprostu czuje
              pustke...jako dziecko, jako dziecko nie wiem czy byla to juz depresja, nie
              wychodzenie z domu i strach.. to bylo a przyczyna to....( kurcze nienawidze
              uzywac tego slowa) molestowanie... i nie, nie chce zeby to dluzej byla tajemnica...
    • znowuzagubiona Re: nic 30.03.06, 21:47
      MNIE POMAGA DESIDERATA
      Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu. Pamiętaj jaki pokój może być w
      ciszy. Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych
      stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też
      tego, co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść.
      Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały,
      albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie. Ciesz się zarówno swymi
      osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę jakakolwiek by była
      skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu. Zachowaj
      ostrożność w swych przedsięwzięciach, świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz
      niech ci to nie przysłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych
      ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu. Bądź sobą, a zwłaszcza nie
      zwalczaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wielkiej
      oschłości jest ona wieczna jak trawa. Przyjmuj pogodnie to, co lata przynoszą,
      bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w
      nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami
      wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Jesteś dzieckiem
      wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest
      dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki, jaki być
      powinien. Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek sądzisz o jego istnieniu i
      czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twoje pragnienia: w zgiełku
      ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swoją duszą. Z całym tym
      zakłamaniem, znojem i rozwianymi nadziejami ciągle jeszcze ten świat jest
      piękny. Bądź uważny. Staraj się być szczęśliwy.



      • starchaser Re: nic 30.03.06, 23:32
        a mnie pomaga... Tyskie ;)
        Patrycja.. miałaś rację.
        • agatoria Re: nic 30.03.06, 23:59
          od kiedy... od dawna teraz juz jest lepiej, a trwa to juz od mniej wiecej 6 lat...
          o rodzaju nic mi nie wiadomo, nie jestem psychologiem, jest mi smutno, kiedys
          zeby cos poczuc musialam sie pociac..... teraz ...teraz poprostu czuje
          pustke.....jako dziecko, jako dziecko nie wiem czy byla to juz depresja, nie
          wychodzenie z domu i strach.. to bylo a przyczyna to....( kurcze nienawidze
          uzywac tego slowa) molestowanie... i nie, nie chce zeby to dluzej byla tajemnica...


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka