nina_simone
10.04.06, 07:58
pieprzone czterdzieści lat! Czuję, że nie wyrabiam. I nie dlatego, że połowa
zycia za mną(chociaż to nie jest bez znaczenia), ale nic nie osiągnęłam.
Wychowałam sobie syna- egoistę, to moja wina. Mąż zostawił mnie wraz z
długami. Nie wiem jak sobie poradzę z tym wszystkim. Nie wiem...
Młodość skończyła się już kilka lat temu, zaczął się wiek średni. Wraz z
młodością odeszła odporność na stresy.Bilansowanie życia własnie dzisiaj to
bardzo niedobry pomysł, bardzo...bo po przemyśleniach i bezsennej nocy jestem
w głębokiej rozpaczy...
Nie wiem co będzie dalej, nie chce mi się już zyć....