ja_sama7
12.04.06, 11:42
Często czuję sie zniechęcona róznymi rzeczami,
nie potrafię sie cieszyc życiem, mam nastroje pod kreską
i teraz przykład: w moim otoczeniu,w pracy, wsród rodziny i przyjaciół często
spotykam się z dowodami uznania, sympatii i wdzieczności za okazaną pomoc w
załatwieniu jakiejs sprawy, czy tez zwyczajnym wysłuchaniu czyjejs opowiesci
lub po prostu dobrym wykonaniu swojej pracy (obsłuzeniu klienta od A do Z)
nazywam to ogólnie komplementami
dlaczego nie potrafie ich przyjmowac bez niedowierzania, nie potrafie sie
dzieki nim poczuc lepiej, nie pomagają mi one w dowartościowaniu się
tak jakbym nie wierzyła ze rzeczywiscie moge byc taka jak o mnie mówią inni
widzę tylko swoje wady a zadnych zalet
powinnam chyba miec o sobie ciut lepsze zdanie skoro tyle osób mnie docenia
te "komplementy" powinny mnie podnosić a jednak tak sie nie dzieje
z czego moze wynikac to, ze nie wierze iż rzeczywiscie jestem taka dobra jak
inni mnie wiedzą?
serdecznie pozdrawiam