realaustin
16.04.06, 14:19
W kilku tematach starałem sie pomóc, teraz sam poproszę o Wasze zdanie.
W lipcu tamtego roku po prawie 5 latach rozstałem się z dziewczyną. Okres przed był burzliwy, masa wzajemnych pretensji, ambicji i padło. Na początku tłumaczyłem sobie to racjonalnie, starałem się wmówić, że tak musiało się stac aż ... Pod koniec roku ( w tym czasie dalej byłem sam ) złapał mnie żal za tym co było, za przeżytymi chwilami, za Jej miłością. Z tego co wiem a kontaktujemy się regularnie to Ona spotykała się kilka miesięcy z kimś ale nic z tego nie wyszło. Rozmawialiśmy o tym co było ale jakoś tak pobieżnie i czuje, że Jej też jest zal tego co było ale oboje boimy się, że to co było złe w naszym związku wróci i zacznie kopać pod nami dołki. Dziś mamy się spotkać, jak będzie? Nie wiem czy mogę Jej odpowiedzialnie powiedzieć co czuję, bo do końca sam nie jestem pewien czy to dobre rozwiązanie. Kocham Ją czy tylko samotność mnie niszczy. I jedno i drugie- pytanie tylko : czy wracać, o ile będziemy chcieli oboje?