Dodaj do ulubionych

Jedna Jedyna Milosc

IP: *.dialsprint.net 26.12.02, 10:34
czy istnieje, czy to tylko wymysl egzaltowanych duszyczek i producentow
telenowel i innych roman-sidel? No wiecie, kazdy kiedys mial pierwsza milosc,
z reguly nieszczesliwa, wiec czy moze istniec nastepna, ta jedyna? Czy
nieszczesliwa milosc jest nieprawdziwa miloscia z powodu rozczarowania, czy
natura milosci jest rozczarowywac po to zeby uczyc przyjazni, czyli
tolerancji i wybaczania wzgledem innosci?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ignis Re: Jedna Jedyna Milosc IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 26.12.02, 10:53
      Mam dziś trochę wolnego czasu, więc sobie tak odpisuje :)
      Powiem, że nie wierzę w tzw. "drugą połówkę", to znaczy w kogoś, kto jest nam
      przeznaczony. Nie wierzę kiedy mówi się, że to jeden jedyny człowiek na całym
      świecie. Wierzę natomiast, że każdy człowiek, którego spotykamy w życiu jest
      nam przeznaczony. Można kochać kilka, kilkanaście razu w życiu i żadna miłość
      nie będzie ani lepsza, ani gorsza, będzie po prostu inna. Jeśli przychodzi
      rozczarowanie, trzeba umieć się z nim pogodzić, choćby to miało trwać bardzo
      długo. Myślę, że istnieje Jedna Jedyna Miłość, to właśnie ta, która nas spotyka
      w danym momencie ( i przeważnie jest tak, że świata poza nią nie widzimy :) )
      To na tyle moich przemyśleń :)
    • Gość: Krystyna-n Re: Jedna Jedyna Milosc IP: 62.16.198.* 26.12.02, 12:44
      Pamietacie slowa piosenki Ireny Santor?

      "Kazda milosc jest pierwsza, najpiekniejsza, najszczersza..."

      Zgadzam sie z wypowiedzia Ignis.


    • Gość: kmjz Re: Jedna Jedyna Milosc IP: *.broker.com.pl / 172.16.0.* 26.12.02, 21:22
      Ja jednak wole wierzyć w tą jedną , prawdziwą miłość. Że kiedyś ją spotka , ze
      znajdę męzczyznę, z którym bedę chciała spędzic całe zycie...
      • hucz3 Re: Jedna Jedyna Milosc 27.12.02, 15:27
        A ja wierze w to, że istnieje jedna miłość na całe życie. Przynajmniej u mnie
        tak jest; ja, kochając jednego człowieka, nie potrafię pokochać już nikogo
        innego. Każdy następny mężczyzna byłby niedoskonały, w każdym poszukiwałabym
        cech, które posiada moja Miłość. Jeśli nie znalazlabym, nie zdołałabym go
        pokochać. Po prostu kochając jednego człowieka całym sercem zostałam
        zaprogramowana na całe życie na poszukiwanie takich cech, jakie on posiada. A
        nikt oprócz niego nie może mieć identycznego zestawu cech. e.
        • Gość: Malwina Re: Jedna Jedyna Milosc IP: proxy / *.w.club-internet.fr 27.12.02, 15:40
          i oto dlaczego powinnismy zostac mlodzi ;-)
        • Gość: Krystyna-n Re: Jedna Jedyna Milosc IP: 62.16.198.* 27.12.02, 17:31
          hucz3 napisała:

          > A ja wierze w to, że istnieje jedna miłość na całe życie. Przynajmniej u mnie
          > tak jest; ja, kochając jednego człowieka, nie potrafię pokochać już nikogo
          > innego. Każdy następny mężczyzna byłby niedoskonały, w każdym poszukiwałabym
          > cech, które posiada moja Miłość. Jeśli nie znalazlabym, nie zdołałabym go
          > pokochać. Po prostu kochając jednego człowieka całym sercem zostałam
          > zaprogramowana na całe życie na poszukiwanie takich cech, jakie on posiada. A
          > nikt oprócz niego nie może mieć identycznego zestawu cech. e.

          -------------------------------------------------------------------------

          "Ten, który kocha staje się zaślepiony wobec przedmiotu swojej miłości."

          Platon (właść. Arystokles, ok. 427 - 347 p.n.e.)

          Czy mozesz zdradzic, ile masz lat i ile lat jestes z Twoja Miloscia ?


          • Gość: jedynaczka Re: Jedna Jedyna Milosc IP: *.dialsprint.net 27.12.02, 20:47

            Dobrze ze ziemia jest zaslepiona sloncem, przynjamniej jest z tego jakis
            pozytek, i dla ziemi i dla slonca, i dla wszystkich istot,a przy tym jaka to
            motywacja do wspol-istnienia.

            Kto nie chce byc zaslepiony przez milosc, woli byc zaslepiony przez wlasne ego.

            Kto nie potrafi oddac sie milosci tego pozera lek o siebie.



            • Gość: Malwina Re: Jedna Jedyna Milosc IP: proxy / *.w.club-internet.fr 27.12.02, 20:52
              bum bum
              • Gość: Anna Re: Jedna Jedyna Milosc IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 28.12.02, 09:55
                W każdym z tych cytatów jest jakaś część prawdy :)
            • Gość: Krystyna-n Re: Co mysla o milosci... IP: 62.16.198.* 27.12.02, 23:21
              Gość portalu: jedynaczka napisał(a):

              > Dobrze ze ziemia jest zaslepiona sloncem, przynjamniej jest z tego jakis
              > pozytek, i dla ziemi i dla slonca, i dla wszystkich istot,a przy tym jaka to
              > motywacja do wspol-istnienia.
              >
              > Kto nie chce byc zaslepiony przez milosc, woli byc zaslepiony przez wlasne
              ego.
              >
              > Kto nie potrafi oddac sie milosci tego pozera lek o siebie.
              >
              -----------------------------------------------------------------

              Moze kilka cytatow na temat milosci znanych ludzi?

              "Pierwsza miłość - liczy się tylko do drugiej."

              "Wybuch miłości jest jak wybuch materii palnych. Im dłużej wstrzymywany, tym
              silniejszy."
              Eliza Orzeszkowa

              "Dozgonną miłość trzeba przeżyć kilkakrotnie. Chodzi o to, by można było
              porównywać."
              Anita Ekberg

              "Prawdziwą miłość poznaje się nie po jej sile, lecz po czasie jej trwania."
              Robert Paulet

              "Kochająca osoba popełnia prawie zawsze ten błąd, że nie czuje, kiedy druga
              strona przestaje kochać."
              François de La Rochefoucauld

              "Ludzie, którzy kochają w życiu tylko raz, to w rzeczywistości istoty puste. To
              co uchodzi w ich pojęciu za wierność i uczciwość, jest albo siłą
              przyzwyczajenia, albo imaginacją."
              Oskar Wilde

              "Miłość, która jest najprzyjemniejszym na świecie zajęciem, staje się nudna i
              męcząca, gdy uczynimy z niej rzemiosło."
              Pitigrilli

              "Miłość jest jak rozmowa telefoniczna: najpierw się na nią czeka, a potem
              okazuje się, że to pomyłka."

              "Z miłością jest jak z masłem. Od czasu do czasu trochę chłodu utrzymuje je w
              świeżości."
              Marcel Achard

              "Miłość jest ślepa, a małżeństwo najlepszym okulistą."




              • alfika Re: Co mysla o milosci... 03.01.03, 07:31
                A ja na to:
                "(...) miłość
                ona jedna trwa

                jeśli jest
                jest wieczna (...)"

                (H.Poświatowska ***)
    • procesor Re: Jedna Jedyna Milosc 28.12.02, 00:15
      No miłość może byc jedna.
      Ale jej obiektów wiele.

      Choc nie. No jednak jest wiele miłosci.
      Siostrzana. Małżeńska. Braterska. Ojcowska. Macierzyńska. Synowska...
      O cholera - córowska? :))

      "Skad wiemy mówiąc o miłości
      czy pierwsza jest ostatnia
      czy ostatnia pierwsza?"
    • Gość: gb Re: Jedna Jedyna Milosc IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 28.12.02, 10:36
      BAJKA O MIŁOŚCI
      "Byliście może kiedy w Ogrodzie Miłości,
      co otwarty jest zimą i latem?
      Sa tam klomby i palmy cudownej piękności-
      ubodzy zaglądają przez kratę.

      Kwiaty rosną w nim prędzej i kwitną wspanialej
      -bzy bez wiatru kołyszą sie, blade-
      białe posagi jecza w głębi mrocznych alej
      kwiat tytoniu śpiewa serenadę.

      Nad brama napis:
      "Wchodżcie, serca wasze wnoście,
      kochajcie sie miłościa wolną,
      lecz pamietajcie o tym,
      ze z tym samym gościem
      po raz drugi wejść tu nie wolno.

      Każda para ma prawo pozostac dzień cały,
      zapóżnionych strażnik wygna i wykrzyczy,
      kwiaty prosimy zrywać,
      by piękniej wzrastały,
      psy należy prowadzic na smyczy"

      Księżniczka Gpłąbella
      z księciem Fujarysem
      weszli w bramę owego ogrodu.
      Ona rzekła:
      "Zemdleję, siądżmy pod tym cisem....
      -Serce taje mi jak porcja lodów...

      Widzę wszystko inaczej. Potrójnie. Od środka -
      Nie wiedziałam, że masz rysy tak piękne.
      Ach, czuję, że sie staję niewymownie słodka...
      Słabne dziwnie, zginam się, mięknę..."

      "A ja znów - rzekł Fujarys - czuje się ze spiżu.
      Mam bicepsy jak głowy baranie,
      Krew moją wzburzył zapach narcyzów w pobliżu...
      Zaduszę cie w uścisku..." -
      "o panie..."

      I pieknieli i rośli, patrzac w siebie z podziwem,
      sycząc w tyglu miłosnej alchemii -
      aż noc spadła -
      i kwiaty szare, bure i siwe
      jęły drzemać w srebrzystej anemii...

      Strażnik dzwonił.
      Więc wyszli, ramionami objęci,
      strażnikowi cos dali na piwo -
      i szli drogą ku miastu,
      uroczyści i święci,
      wiódł w ciemności szczęśliwy, szczęśliwą.

      "Czy ci pióra beretu tak ciążą na karku?
      Czemu milczysz? Czy kochasz? Nie kłamiesz?
      Mów jeszcze o miłości,
      jak poprzednio w tym parku...
      No weżże mnie mocniej pod ramię!

      Gdzie oczy twoje grożne jak huragan złoty?
      Czemu wygląd masz godzien litości?"
      - "Dajże mi świety spokój!
      Myślę o przyszłóści.
      Czas już wziąć sie do jakiej roboty.

      Ty byś chciała żyć tylko różami i miodem! -
      Ja, choć książę, biorę życie realniej.
      Pomyśl, zamist oglądac się za tym ogrodem,
      Jak sobie urządzimy jadalnię."

      Księżyc z mgły wyrąbuje domy, baszty, mury -
      i dywany przewieszone przez ganki.
      - "Co sie stało ze światem?
      jakiż obcy, ponury -
      Gdzie są oczy, moje oczy kochanki?"

      - " Cóż robić! Mur jest murem, a trawa jest trawą -
      Żyć wśród bajki -
      ach, któż by nie wolał!
      Lecz życie, moje dziecko, nie jest żadną zabawą.
      Masz! I ząb mnie w dodatku rozbolał!"

      Drogą przejeżdża rycerz w spuszczonej przyłbicy;
      rumak broczy w księżycowej światłości.
      Księżniczka drży -
      podbiega rzutem błyskawicy:
      "Bierz mnie, panie! I jedżmy do Ogrodu Miłości!"

      Pawlikowska - Jasnorzewska
    • Gość: Krystyna-n Re: Kodeks milosci IP: 62.16.198.* 28.12.02, 13:37
      Kochać jedną tylko osobę i pogardzać wszystkimi innym ·

      Uważać za nieszczęście przebywanie z dala od przedmiotu miłości.

      Być gotowym wszystko przecierpieć, a nawet ponieść śmierć, byleby tylko być
      blisko ukochanej istoty.

      Starać się jej podobać.

      Jeżeli nie można być przy niej w rzeczywistości, to być przy niej przynajmniej
      myślą.

      Kochać wszystko, co ją otacza: przyjaciół, dom, ubrania i obrazy.

      Pragnąć, by ją chwalono, i nie znosić najmniejszej przygany.

      Wierzyć jej we wszystkim i pragnąć, aby wszyscy wierzyli.

      Pragnąć dla niej znosić niewygody i uważać takie cierpienia za słodkie.

      Często płakać: z dala od niej - z tęsknoty, przy niej - z radości.

      Zawsze tęsknić i zawsze pożądać.

      Służyć bezinteresownie, nie myśląc nawet o żadnej nagrodzie.


      Czy tak odczuwasz milosc Karolino ?

      Krystyna
      • Gość: Terry Chciałbym ... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 17:51
        ... aby ktos tak mnie kochał. O orgazmie to można w tv, radio, prasie, z
        prostytutą albo w agencji towarzyskiej. Ale kogoś takiego mieć !!! Marzenie
        ściętej głowy.
        • Gość: Krystyna-n Re: Chciałbym ... IP: 62.16.198.* 31.12.02, 23:00
          Gość portalu: Terry napisał(a):

          > ... aby ktos tak mnie kochał. O orgazmie to można w tv, radio, prasie, z
          > prostytutą albo w agencji towarzyskiej. Ale kogoś takiego mieć !!! Marzenie
          > ściętej głowy.
          ----------------------------------------------------------
          A czy Ty odwzajemnilbys sie tak samo jak kodeks milosci glosi?
          Jezeli pragniesz znalezc kogos takiego , to i Ty powinienes byc takim samym.
          Potrafisz?
          A moze to bedzie Twoje zyczenie noworoczne.

          Krystyna

          • Gość: jedynaCzka Re: Chciałbym ... IP: *.dialsprint.net 01.01.03, 21:30
            Czyzby milosc jedyna byla tak sztywna ze nie widzi poza swoim przedmiotem
            reszty swiata? A moze raczej milosc promieniuje rowniez na innych. Jesli kocham
            to i jestem bardziej dla innych. Tylko DLA mnie jedyna to nie milosc to
            posiadanie. Milosc... to chyba... oddanie, zycie DLA drugiej osoby. Troche
            chlodu? Nie zaszkodzi, ale watpienia lepiej nie wpuszczaj, bo raj zgasnie,
            zanim zaplonie. Rozum wszystko zaciemni swoim pozornym swiatlem. Zreszta czym
            mysl bez uczucia? Tym czym uczucie bez mysli. Soba, tylko. A Milosc jedna
            jedyna? Dobrze byc oddanym milosci, a jej przedmioty, obiekty to sprawa inna. A
            jednak tylko w milosci jedynej, jak twierdza pewni mistycy, mezczzyzna
            odnajduje boskosc kobiety a kobieta boskosc mezczyzny. A negatywna strona owej
            milosci wszystkich (zreszta czy mozna zadowolic wszystkich) moze byc
            egoistyczny chlod, milosnie (chlod?!) zaliczajacy roznorodnosc, przy
            jednoczesnym trwaniu na bezpiecznej powierzchni zycia? Zalezy od intencji?
            Mozna pozadac jedynej lub jedynego zeby sie odegrac lub sprawic komus baty, lub
            zeby wypluc z siebie zemste za doznane krzywdy od plci przeciwnej. Ale, jedyna
            wcale nie musi oznaczac ze slepa na wspolczucie wobec innych istot, a wolna
            wcale nie oznacza ze ludzka i gleboka. Tylko w zwiazku ktory przechodzi
            wspolnie przez rozne kryzysy moga narodzic sie wartosci glebsze, duchowe,
            wybaczenie, walka z ego, i tworzenie prawdziwego wspolistnienia, a nie zycie
            tylko dla wlasnej rozkoszy,
            szczesliwosci smiertelnej, ktorej zabezpieczenie nigdy nie urodzi duchowej
            percepcji, bo zawsze bedzie zamykac czlowieka w kokonie racjonalnej
            podejrzliwosci, broniacej szczesliwosci egoizmu i niedojrzalosci emocjonalnej.
            Umiec rezygnowac ze spelnienia szczesliwosci ziemskiej jesli wierzy sie i
            poszukuje rzeczywistosci mniej ograniczonej, wcale nie musi oznaczac
            masochizmu, frustracji, bycia zaslepionym miloscia jedyna, iluzoryczna. W koncu
            milosc uczy nas wspolistnienia, co nie jest jednoznaczne z utrwalaniem stanu
            ziemskiej szczesliwosci. Kazda nieudana milosc moze byc lekcja oczyszczajaca w
            takim stopniu iz jesli potrafimy wyciagnac odpowiednie wnioski, stajemy sie
            madrzejsi i godniejsi do doswiadczenia i spotkania tej jednej jedynej oosoby,
            predzej czy pozniej. Mozliwosci jest nieskonczonosc. Co kochamy to czcimy. A
            rozczarowania wcale nie udawadniaja wyzszosci tego nad tamtym, tylko zblizaja
            nas do tej jedynej prawdziwej. Chyba ze zwatpimy i obwarujemy sie samo-
            zabezpieczaniem, co wcale nie wrozy dlugowiecznoscia. Przynajmniej nie na skale
            wsechswiatowa. Bla,bla, bla. Ble, ble, ble. Wesolego rozwoju!!!!;-))
      • alfika Re: Kodeks milosci???!!! 03.01.03, 07:34
        Pani Krystyno, proponuję nie traktować aż tak serio twórczości nastolatków :)
    • Gość: WITOLD Re: Jedna Jedyna Milosc TAK TAK TAK IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 03.01.03, 08:14
      Wlasnie zaczolem nowa strone internetowa jest po ang i po
      polsku. ZADZIWIA MNIE STRSZNAE NASTAWIENIE LUDZI NA
      ZYCIE NEGATYWNE.
      Ze wszystko jest niemozliwe ze sie nie da ze tak nie
      bedzie. Nietety ludzie myslac w ten sposb PROGRAMUJA SIE
      SAMI NA PORAZKE. Tak jak myslisz tak bedzie. Moze nie od
      razu ale po pewnym czazie tak. Myslenie negatywane nie
      wynaga pracy. Muslenie pozytywne wymaga odlacznie sie
      nawet czsami od tego forum na ktorym az sie przelawa od
      negatywizmu.
      Zeby bys brdziej widocznym w internecie projektuje strony.
      Taka o naszej jedynej milsci ktora trwa juz ponad 27 lat
      jest zadze dowodem ze nie potrzba kina z hollywood zeby
      miec szczecie.
      www.happy-marriage-stress-free-life-how-to-attract-perfect-partner.com/
      Bede tu pisal nastepne informacje. Miedzy innimi jak
      znalesc takiego partnera.
      Tutaj sa bardzo wazne rzeczy powtorzone aby zrozumiec jak
      mysla kreujemy nasze zycie calisc ma dwie wersje po anf i
      po polsku www.witold.us/
      Dlaczego jestem tego pewny?
      Bo za duzo rzczy widzlem w swoim zyciu zeby nie widziec
      ze tak jest.
      Nigdy nie bylem psychologiem, ale poanmd 10 lat temu
      zaczolem sie wciagac do tego teamatu. Opisze wiecej na
      sronach web.
      Konczac NAPISZE TYLE NIE DAJCIE SIE ZWARIOWAC PRZEZ
      NEGARYWNYCH LUDZI.
      Gdybym ja sluchal "dobrych rad moich znajomych" to
      NA PEWNO NIE BYLBYM TAK BARDZO SZCZESLIWY PRZEZ OTATNIE
      27 LAT.
      Czy zycie obfitowalo w problemy ?
      Tak na wolowej skorze by tego nie spisal, ale za to wiem
      ze mam najwiekszego przyjaciela na ziemi moja cudowna zone
      Rose.
      Kto nie chce wierzyc to jego strata, kto zazdrsci ten
      nie rzoumie o czym pisze.
      Kto mysli ze mi sie tylko udalo jest w wielkim bedzie.
      Pisze na stronach web jak KAZDY MOZE OSIAGNAC TO SAMO.
      Mam kilku nowych przjciol ktorzy posluchachali moich rad
      i znalezli tez szczescie dla siebie

      Witold



      Gość portalu: Karolina napisał(a):

      > czy istnieje, czy to tylko wymysl egzaltowanych
      duszyczek i producentow
      > telenowel i innych roman-sidel? No wiecie, kazdy kiedys
      mial pierwsza milosc,
      > z reguly nieszczesliwa, wiec czy moze istniec nastepna,
      ta jedyna? Czy
      > nieszczesliwa milosc jest nieprawdziwa miloscia z
      powodu rozczarowania, czy
      > natura milosci jest rozczarowywac po to zeby uczyc
      przyjazni, czyli
      > tolerancji i wybaczania wzgledem innosci?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka