Dodaj do ulubionych

o niebie cz.1

24.04.06, 07:42
Temat pracy terapeutycznej na dziś, brzmi:
Opisz niebo swojego dzieciństwa
Obserwuj wątek
    • hsirk Re: o niebie cz.1 24.04.06, 08:39
      spokojnie leżeć na słońcu
      Trzymając ręce na piersiach panienek
      I patrzeć na chmury typu cumulus w kolorze białym...
      Natomiast niebo jest przy tym niebieskie...
      • fleuret Re: o niebie cz.1 24.04.06, 08:46
        Krish, występujesz przed szereg...
        to miało być rozwinięcie cz.2: Niebo okresu dojrzewania
        Tu, w cz.1 pasuje bardziej:
        na głowie kwietny ma wianek
        w ręku zielony badylek...itd.
        • trollllllllllllllllllllll Re: o niebie cz.1 24.04.06, 08:51
          Ale jestes nudna
          • omega28 Re: o niebie cz.1 24.04.06, 08:58
            fleuret, jak to jest watek terapeutyczny, to odpowiesz?
            • fleuret Re: o niebie cz.1 24.04.06, 09:00
              chodzi czy napiszę swoją prace? tak
          • fleuret Re: o niebie cz.1 24.04.06, 09:00
            trollllllllllllllllllllll napisała:

            > Ale jestes nudna
            a Ty leniwa. Gdzie Twoja praca?
            • omega28 Re: o niebie cz.1 24.04.06, 09:07
              jego praca znajduje sie jeszcze przez chwilke pod BPD
        • hsirk Re: o niebie cz.1 24.04.06, 11:42
          dalej wstecz nie siegam pamiecia. pewnie wiekowy jestem...

          ale - tak czy inaczej cycki. tyle ze w tym pierwszym znaczeniu ich nie pamietam
    • fleuret Re: o niebie cz.1 24.04.06, 09:22
      nawet nie wiesz jak mi pochlebiasz
    • omega28 Re: o niebie cz.1 24.04.06, 09:40
      a co ma piernik do wiatraka?
      Meska masz fantazje, szalony kowboju
    • procesor Re: o niebie cz.1 24.04.06, 10:35
      oj nie pamietam

      ale zapewne był to stary Bóg z siwą brodą
      w drzwiach swięty Piotr z pekiem kluczy :)

      no i aniołki latające stadami

      bliskich wtedy nie miałam po tamtej stronie - więc co najwyżej jedne dziasek
      mógł na mnie czekac ale raczej wtedy o tym nie myślałam :)

      no i otoczenie wiejsko-sielskie - zdecydowanie słoneczne wakacyjne nastroje

      :)
      • omega28 Re: o niebie cz.1 24.04.06, 10:53
        Nasz ksiadz proboszcz powiedzial na mszy dziececej, ze w niebie jest tak pieknie
        , jak w naszym kosciele, moze nawet jeszcze piekniej...
        Okropny strach na mnie padl...
        • malvvina Re: o niebie cz.1 24.04.06, 11:27
          niebieski balon z gwiazdkami nad lozkiem
          • hatroha Opis nieba dziecka zwiera sie w słowach 24.04.06, 11:34
            dotyk, ciepłe spojrzenie, miły głos, jedzenie
    • paco_lopez Re: o niebie cz.1 24.04.06, 12:07
      W skrócie to bedzie: uszarganie i ukurzenie się aż po dziurki w uszach na
      boisku szkolnym oraz
      Zabawa w gwiezdne wojny z kolesiami z okolicy w niedalekim lasku, a a także
      Kąpiel w gliniance bez ratowników śmików i takich tam jak również
      Dotknięcie tyłka takiej jednej dziewczyny z szóstej b tudzież
      śmiganie na rowerze
      i talerz niedzielnych kanapek ale w taki dzień, że starzy akurat nie mieli
      wzajemnego wysoce uzasadnionego focha na bij zabij.

    • lzygan Re: o niebie cz.1 24.04.06, 12:48
      oderwanie się od Ziemii i rzeczywistości, umiejętność latania i maksymalnie
      swobodnego poruszania się w powietrzu, spokój duszy, taaaaaak..., ale się
      rozmarzyłem:)
    • solaris_38 Re: o niebie cz.1 25.04.06, 00:14
      bardzo ruchome żywe różnorodne
      różne odcienie granatów błękitów a nawet zieleni bo latem niebo od zielonych
      sukienek ma w oczach odblaski zielonosci
      albo niebo zamglone jesienia na wykopkach
      albo niebo przez mokre od deszczu bzy i czeremchy


      w każdym razie więcej było tego nieba niz teaz
      teraz zyje w głowie
    • ag_a1 Re: o niebie cz.1 25.04.06, 00:30
      Że mam dom i rodzinę taką jak inne dzieci.E tam.Nie mam fajnych wspomnień z
      dzieciństwa.
    • fleuret Re: o niebie cz.1 25.04.06, 08:36
      Gdy miał ok.4-5 lat:

      "Siedziałem całe dnie, patrząc na niebo i w chmury na niebie.
      Odkryłem, że są ich całe archipelagi, ruchome zatoki, płynne jeziora
      i fantastyczne wyspy. Odkrycie to było podwójne, bo nigdy dotąd nie widziałem
      morza,a dzięki chmurom, sam o tym nie wiedząc, zobaczyłem morze po raz pierwszy"
      • lola165 Re: o niebie cz.1 25.04.06, 20:45
        fleuret napisała:

        > Gdy miał ok.4-5 lat:
        >
        > "Siedziałem całe dnie, patrząc na niebo i w chmury na niebie.
        > Odkryłem, że są ich całe archipelagi, ruchome zatoki, płynne jeziora
        > i fantastyczne wyspy. Odkrycie to było podwójne, bo nigdy dotąd nie widziałem
        > morza,a dzięki chmurom, sam o tym nie wiedząc, zobaczyłem morze po raz
        pierwszy
        > "
        • nattaszaa Re: o niebie cz.1 25.04.06, 20:48
          Mnie sie juz odbiło amerykanskim akcentem na tym forum dawno temu a niedawno
          sie porzygałam:)
          • lola165 Re: o niebie cz.1 25.04.06, 20:54

            • nattaszaa Re: o niebie cz.1 25.04.06, 20:56
              Nie wiem, nie zapadł mi nigdy w pamięć, ale jak czytam bzdury cywtowane z
              amerykanskich poradników psychologicznych niedobrze mi sie robi, można to
              porównać do kry karcianej z dzieciństwa: w pana lub w ch..a jak kto woli.
              Znawcy forumowi robia to samo....
              • lola165 Re: o niebie cz.1 25.04.06, 21:16

                • nattaszaa Re: o niebie cz.1 25.04.06, 21:19
                  Jedyne, co zrobiło na mnie wrażenie to widok nieba w pełni zaćmienia słońca
                  (miałam wtedy chyba 23 lata:)) i widok chmur z okna samolotu. Zawsze jest takie
                  samo, w zależności od pogody, wiec czterolatek nie zwroci uwagi
                  • nattaszaa Re: o niebie cz.1 25.04.06, 21:24
                    Z drugiej strony nie wiem, każde dziecko ma inną wrażliwość
                    • lola165 Re: o niebie cz.1 25.04.06, 21:54

    • iwan_w Re: o niebie cz.1 25.04.06, 10:57

      trawiony światłem wschodu i zachodu
      różem narodzin, czerwienią śmierci

      dom

      zawieszona w twardym mroku niepewna kołyska
      odległe niebo mojego dzieciństwa


      • fleuret o kołysce 25.04.06, 11:28

        „To był wyjątkowo piękny lipiec, ale wtedy wszystkie miesiące były piękne. Po
        wielu, wielu latach zapytałem, jak to się dzieje, że w dzieciństwie wszystkie
        miesiące są piękne, nawet te zimowe, a potem przestają być takie. Uzyskałem
        ciekawa odpowiedź :’To proste. W dzieciństwie matka daje ci poczucie
        bezpieczeństwa i wtedy wszystkie miesiące są pogodne. Ale później, jeżeli twoja
        matka ma kłopoty, przestają być takie”
      • fleuret ps 25.04.06, 20:25
        iwan_w napisał:

        >
        > trawiony światłem wschodu i zachodu
        > różem narodzin, czerwienią śmierci
        >
        > dom
        >
        > zawieszona w twardym mroku niepewna kołyska
        > odległe niebo mojego dzieciństwa
        >
        >

        to piekne, co napisałes.
        cały dzien łazi mi po głowie
    • nattaszaa Re: o niebie cz.1 25.04.06, 20:26
      Cz1 i miejmy nadzieje, ze ostatnia
      • mio.mio Re: o niebie cz.1 25.04.06, 20:32
        Nastus, a co Tobie dzis tak smutnooooo, no co ?
        • nattaszaa Re: o niebie cz.1 25.04.06, 20:34
          Nie znosze mentorskiego tonu, szczególnie jak dywagacje Fleuret nie mają celów
          terapeutycznych tylko zaspokojenie ciekawości co do cudzego życia. Nic jej do
          tego
          • mio.mio Re: o niebie cz.1 25.04.06, 20:36
            no i co ja mam do tego dodac? Znowu wpadlam...Ale sie chyba tym razem nie
            wychylilam...Bozszszsz, jak ja lubie ten czat tutaj z Toba...♥ O!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka