zonii
04.05.06, 12:26
Witam.
Przeczytalam niedawno w jakiejs fachowej ksiazce o tzw. grze w "wada". Polega
to na tym, ze czlowiek wynajduje u innych osob jakas wade, ktora w jego oczach
dyskwalifikuje danego czlowieka. Dotyczy to szczegolnie relacji
damsko-meskich, np. kobieta, ktora podrywa jakis mezczyzna wynajduje w nim
wady (czasem absurdalne, np. ze nosi brzydkie buty) i niby z powodu tych
wlasnie wad go odrzuca. Pisze "niby", bo tak naprawde te wady sa wyszukiwane
tylko po to, zeby usprawiedliwic przed sama soba jego odepchniecie, ktore w
gruncie rzeczy motywowane jest jakimis glebiej ukrytymi przeslankami (np. lek
przed bliskoscia itp.). Zastanawialam sie nad tym i przyznam szczerze, ze
jestem prawdziwa mistrzynia w grze w "wada". Czy Wy tez w to gracie ;)?
pozdr.