Gość: Michał GRZECZNY CHŁOPIEC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.03, 17:48 Bardzo długo byłem grzecznym, miłym chłopcem i zawsze, w stosunkach z kobietami, to ja bylem stroną, która zwsze zle na tym wychodziła. Teraz traktuje kobiety tak jak one traktowaly mnie. Ale o czym ja tu piszę, każdy chya zna ten wierszyk o żurawiu i czapli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin_lodz Re: GRZECZNY CHŁOPIEC IP: *.toya.net.pl 04.01.03, 17:59 > Bardzo długo byłem grzecznym, miłym chłopcem i zawsze, w > stosunkach z kobietami, to ja bylem stroną, która zwsze zle na > tym wychodziła. Teraz traktuje kobiety tak jak one traktowaly > mnie. Ale o czym ja tu piszę, każdy chya zna ten wierszyk o > żurawiu i czapli. Masz racje Michale, ja sie niezle przejechalem na traktowaniu kobiet zbyt partnersko. One tego w gruncie rzeczy nie chca. Ostatnio sie zlapalem na tym ,ze swojej zonie zacytowalem Dyzme "a ja w morde tez potrafie dac" zdebiala, ale to ja troche ostudzilo. Wiec raczej albo "twarda swinia" albo samotny grzeczny chlopiec, ktory jest dobry na kochanka ale na meze to go szkoda. Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin_lodz Re: GRZECZNY CHŁOPIEC IP: *.toya.net.pl 04.01.03, 18:02 Gość portalu: Michał napisał(a): > Bardzo długo byłem grzecznym, miłym chłopcem i zawsze, w > stosunkach z kobietami, to ja bylem stroną, która zwsze zle na > tym wychodziła. Teraz traktuje kobiety tak jak one traktowaly > mnie. Ale o czym ja tu piszę, każdy chya zna ten wierszyk o > żurawiu i czapli. Masz racje Michale, ja sie niezle przejechalem na traktowaniu kobiet zbyt partnersko. One tego w gruncie rzeczy nie chca. Ostatnio sie zlapalem na tym ,ze swojej zonie zacytowalem Dyzme "a ja w morde tez potrafie dac" zdebiala, ale to ja troche ostudzilo. Wiec raczej albo "twarda swinia" albo samotny grzeczny chlopiec, ktory jest dobry na kochanka ale na meze to go szkoda. Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
ms.wrong Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? 04.01.03, 18:14 Jak to miło że mój mężczyzna nie potrzebuje małżeństwa. I jak miło, że to ja małżeństwa nie potrzebuję. Nie chcę również mieć dzieci. Problemy opisane w artykule są dla mnie komiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toni Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.telia.com 05.01.03, 02:07 No to sobie poczytałem co nieco.Jedna z dyskutante protestująć domaga się dowodów empirycznych. W tei dyskusji : 1.większość popiera autorkę 2.z wypowiedzi krytycznyc większość nie doczytała istotnych momentów, nie do końca zrozumiała przesłenie. Stawiam zatem tezę, że dyskusja dowiodła racji przedstawionych przez autorkę. I to się doskonale zgadza z wielu moich obserwacji i z własnych przeżyć. Drogie Panie traktują nas coraz bardziej instrumentalnie, ot co. Mężczyzna potrzebuje kobiecego partnerstwa, ponieważ jednak model małżeński stawia go automatycznie w podrzędnej sytuacji, często wybiera związek nieformalny. Tam jest bardziej szanowany gdyż element nieprzymusowy skłania panie do większego uwzględniania jego potrzeb. Niestety, zgadzam się z Autorką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 04:30 Przebrnęłam przez tę długą dyskusję i muszę stwierdzić, że w pełni zgadzam się z autorką, z Eva7 i na ogół z mężczyznami tutaj wyrażającymi swoje poglądy. Jestem kobietą w bardzo długim szczęśliwym związku małżeńskim. Tyle miłości, czułości, szacunku i zaufania, ile zaznałam od męża wyrównuje mi to, że nie potrafi zarabiać pieniędzy. Żyjemy skromnie, ale szczęśliwie. Mam kontakt z wieloma kobietami i wiem, że bardzo dużo kobiet wyraża takie skrajne opinie o swoich mężczyznach. Mężczyzna jest od zarabiania forsy, praw właściwie nie ma żadnych. Jest podczłowiekiem. Jeśli jest "miłym chłopcem", to co to za chłop, a jeśli jest twardy, to cham. Ze strachem patrzę na młode dziewczyny, które poprzez zwiążek małżeński chcą się finansowo zabezpieczyć, nic w zamian właściwie nie dająć . Mamy syna w wieku odpowiednim do małżeństwa i nawet, będąc po pewnych uczuciowych przejściach, nie chce myśleć o stałym związku. Należy, tak mi się wydaje, do tych tak tu nazwanych miłych chłopców. Nawet się czasem zastanawiam, czy warto było dawać mu wzorce takiego dżentelmeńskiego zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martyna Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.proxy.aol.com 05.01.03, 04:14 Nie czytalam szczegolowo wszystkich odpowiedzi na watek wiec moge sie powtarzac ale po przeczytaniu artykulu , napisanego przez psychologa rece mi opadaja. Totalna generalizacja zarowno kobiety jak i mezczyzny , osadzanie , brak tolerancji . Nie wiem z jakiego swiata pochodzi ta kobieta ale chyba z dalekiego piszac np" Kobiety chca dla siebie przywilejow tradycyjnie meskich ( wolnosc, autonomia, samorealizacja)"... to nie zadne tradycyjne przywileje ale podstawowe prawa czlowieka i zarowno tez podstawowe potrzeby psychologiczne kazdego czlowieka bez wzgledu na plec. Samo pisanie o tym w ten sposob jest dla obrazliwe. Po9za tym dla mnie zarowno kobiety jak i mezczyzni opisani w tym artykule to jakiejs potwory i mimo tego, ze nie znam statystyk to sa mniejszoscia. Ja sama tkwie w zwiazku czysto partnerskim bo nie istnieje dla mnie inny sposob. W przeciwienstwie jednak do kobiety opisanej w artykule jestem swiadoma kosztow zwiazku: obowiazki( co prawda rowno podzielone), odpowiedzialnosc i otwartosc na kompromis. Oboje pracujemy , oboje dbamy o dom , gotowanie, zakupy itd a przestrzen do rozwoju osbistego i wolnosc moj maz przysiegal ma slubie mi i ja przysiegalam jemu. Naprawde nie wiem o co chodzi tej kobiecie . Atakuje ona kobiety i mezczyn prawdopodobnie bez zadnych podstaw ( badan socjologicznych, ankiet). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sofia Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.215.159.224.Dial1.Washington1.Level3.net 06.01.03, 14:51 > Nie wiem z jakiego swiata pochodzi ta kobieta ale chyba z dalekiego piszac np >" Kobiety chca dla siebie przywilejow tradycyjnie meskich ( wolnosc, >autonomia, > samorealizacja)"... to nie zadne tradycyjne przywileje ale podstawowe prawa > czlowieka i zarowno tez podstawowe potrzeby psychologiczne kazdego czlowieka > bez wzgledu na plec. Samo pisanie o tym w ten sposob jest dla obrazliwe. Zgadzam sie calkowicie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.acn.pl 05.01.03, 08:34 Jeśli niechcą niech nie robią z siebie ofiar kobiet a my nie dajmy im zagnać się w ślepy zaułek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: Czy mężczyzna potrzebuje seksu oralnego IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.01.03, 11:46 za słabo dziewczyny ciągnięcie druta a z analem to już całkiem do dupy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna S Re: Czy mężczyzna potrzebuje seksu oralnego IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.01.03, 12:28 A wy, chłopaki kiepsko robicie minetę, a z odnalezieniem punktu G jest jeszcze gorzej, wątpię czy ty, Macho mialbys pojęcie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szukająca Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 09.01.03, 12:58 Uważam, że nigdy dośc takich artykułów. Zawsze należy wracać i okrywać prawdy zycia codziennego. Tak na prawdę wiem, że jak w rodzinie jest dobrze i obie strony czuja sie akceptowane to nic innego nie jest ważniejsze. Bardzo latwo jest budować wtedy dzień i planować przyszłośc. I nawet walczyć z wszech panujacym konsumpcjonizmem. Często jednak (tak było) w moim przypadku buduje się na wyobrażeniach, na założeniach na słowach, które nie muszą znaczyć tego co chcielibyśmy żeby znaczyły. Dlatego tego typu artykuły są świetną okazją do rozmowy, dialogu ze sobą samym i z partnerem. Nie można lekceważyć, jeśli bliska nam osoba często delikatnie i nieśmało zwraca nam uwagę, że chciałaby coś zmienić. Warto posłuchać wrażeń i emocji partnera nad tym artykułem i wiąć je powaznie sobie do serca, nie obrażać się jesli będą dla nas krytyczne. Najgorzej jest jesli małżonkowie (lub jedno z nich) nie mają sobie już nic do powiedzenia i nie wierzą w zmiany. Małżeństwo musi się rozwijać, portrzebuje pracy, nie akceptuje lenistwa i samozadowolenia. Myślę, że ten artykuł jest ważny i był potrzebny ile osób dzięki niemu zasatnowiło sie nad sobą, a ile postanowi coś zmienić czy utwierdziło się w swojej pracy nad małżeństwem to zupełnie inna sprawa. Nidgy dość takich artykułów i refleksji nad relacjami z bliskimi osobami. Zawsze znajdą sie osoby, które na danym etapie zycia coś z nich skorzystają. Dziękuję badzo autorce i proszę o więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neSSi Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.chello.pl 05.01.03, 12:29 polecam ksiazke Nicka Hornby'ego " Wiernosc w stereo" ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 05.01.03, 13:11 Niestety Alek i Toni mają rację. Ogólnie sądzę że to nie problem feminizmu czy konserwatyzmu, ale raczej niedojrzałości kobiet. Przykład moja żona. 10 lat po ślubie. Zawsze byłem misiaczkiem do przytulania. Na seks chciała żebym czekał miesiącami. Nie potrzebowała seksu a ja byłem zwierzakiem nie umiejącym się opanować. Stawianie tej sytuacji jako problemu który musimy wspólnie rozwiązać bo inaczej małżeństwo nie ma sensu, traktowała jako koniec świata. Uważała że jej nie kocham bo nie akceptuję i próbuję zmienić W łóżku zachowuję się jak zwierzak. Więc jakieś 5 lat temu przestałem chcieć ją zmienić. Próbowałem się pogodzić z tym i nauczyć tak żyć bo jakoś trzeba wytrzymać na codzień taki związek. Zacząłem wpadać w czasie zimy w depresje. Nie chciało mi się już budować domu dla rodziny, marzyć o wakacjach za granicą, wracać po pracy do domu. Straciłem motywację i sens życia. Mężczyzna dla kochanej kobiety jest w stanie zrobić wszystko. I co. Nasze małżeństwo postrzegane przez innych jako wzorowe (świetnie sobie radziliśmy materialnie i z wychowywaniem dzieci) nagle gruchnęło. Pojawiła się kobieta która potrafi ze mną rozmawiać, z którą się rozumiemy, która mnie szanuje. Zostawić dzieci i zacząć z nią nowe życie. Dotychczas nie umiałem tego zrobić. Chyba byłem tym idealistą o którym od redakcji pisze A. Włodarski. Moi rodzice się rozwiedli. W swoim małżeństwie nie umiałem dbać o siebie. Wnioski: słaba edukacja kobiet i brak "szkoły żon". Od dziecka czytałem w gazetach (np. Żyjmy Dłużej u babci) jaki ma być mężczyzna aby dobrze było kobiecie. W domu, w łóżku. Być oparciem w życiu, wyrozumiałym i świetnym kochankiem, dobrym ojcem. Stwiam taką tezę że brak podobnej edukacji dla kobiet. W najlepszym razie kobieta może uczyć się na swoich błędach. Tyle że może się okazać za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 05.01.03, 13:21 zaraz, zaraz o 'szanowaniu, rozmawianiu' nie bylo mowy, tylko o tym,ze zona ma diametralnie rozny temperament seksualny. wiec domyslam sie tylko,ze ta 'nowa kobieta' lubi seks, ma ochote, a Tobie zimowa depresja -jak ręką odiął. szkoła dla żon najlepiej żeby była prowadzona przez mężczyzn? a pózniej będziecie się żenić tylko z takimi , co mają dyplom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 05.01.03, 20:59 Odpowiedź Sławka dla Luki Nie ma i nie było seksu z tą nową - dla jasności A temperament seksualny żonie się zmienił jak (ręką odjął) tylko się dowiedziała o drugiej. Depresja się pogłębiła bo nie da się żyć między młotem a kowadłem. Odpowiedz Link Zgłoś
neutralny_nick Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? 05.01.03, 13:23 Sławku ja myślę że jest tyle samo nieszczęśliwiych kobiet co i mężczyzn. Ja trafiłam na nieodpowiedniego mężczyznę. Nie traktowałam ślubu jak inwestycje ale mój mąż najwyraźniej tak. Nie czuje sie odpowiedzialny za rodzine materialnie ani w żadnen inny sposób. Współczuje ci sytuacji z seksem i powiem ci że ja częsciowo mam podobnie. Mój mąż robi mi łaske że pojdzie ze mna do łózka i nawet nie zastoapi mi braku bliskosci przytuleniem. Takie gadanie o kobietach i ich potrzebach ogólnikowo to prawdziwy nonsens. Ludzie są róni czy to jest kobieta czy to jest mężczyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Odpowiedź Sławka dla neutralnego nicka IP: *.chello.pl / *.chello.pl 05.01.03, 21:21 neutralny_nick napisała: > Sławku ja myślę że jest tyle samo nieszczęśliwiych kobiet co i mężczyzn. Ja > trafiłam na nieodpowiedniego mężczyznę. Nie traktowałam ślubu jak inwestycje > ale mój mąż najwyraźniej tak. Nie czuje sie odpowiedzialny za rodzine > materialnie ani w żadnen inny sposób. Współczuje ci sytuacji z seksem i powiem > ci że ja częsciowo mam podobnie. Mój mąż robi mi łaske że pojdzie ze mna do > łózka i nawet nie zastoapi mi braku bliskosci przytuleniem. Takie gadanie o > kobietach i ich potrzebach ogólnikowo to prawdziwy nonsens. Ludzie są róni czy > to jest kobieta czy to jest mężczyzna. Dziękuję i życzę Ci dużo sił i pogody ducha. Ten artykuł i dyskusję traktuję jako coś dzięki czemu uczymy się i możemy być w życiu choć troszkę mądrzejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
donf Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? 07.01.03, 17:01 Slawek, czy wychowywala Cie matka? Bo niestety chlopiec wychowywany przez matki ma tendencje do niedoceniania swoich praw w zwiazku i przeceniania praw kobiety. Po prostu brakuje im pewnosci siebie, niestety, ktora plynie z tego, ze obserwuje swojego ojca, ktorego akceptuje jego matka. Gość portalu: Sławek napisał(a): > Niestety Alek i Toni mają rację. Ogólnie sądzę że to nie problem > feminizmu czy konserwatyzmu, ale raczej niedojrzałości kobiet. > Przykład moja żona. 10 lat po ślubie. Zawsze byłem misiaczkiem > do przytulania. Na seks chciała żebym czekał miesiącami. Nie > potrzebowała seksu a ja byłem zwierzakiem nie umiejącym się > opanować. Stawianie tej sytuacji jako problemu który musimy > wspólnie rozwiązać bo inaczej małżeństwo nie ma sensu, > traktowała jako koniec świata. Uważała że jej nie kocham bo nie > akceptuję i próbuję zmienić W łóżku zachowuję się jak zwierzak. > Więc jakieś 5 lat temu przestałem chcieć ją zmienić. Próbowałem > się pogodzić z tym i nauczyć tak żyć bo jakoś trzeba wytrzymać > na codzień taki związek. Zacząłem wpadać w czasie zimy w > depresje. Nie chciało mi się już budować domu dla rodziny, > marzyć o wakacjach za granicą, wracać po pracy do domu. > Straciłem motywację i sens życia. Mężczyzna dla kochanej kobiety > jest w stanie zrobić wszystko. I co. Nasze małżeństwo > postrzegane przez innych jako wzorowe (świetnie sobie radziliśmy > materialnie i z wychowywaniem dzieci) nagle gruchnęło. Pojawiła > się kobieta która potrafi ze mną rozmawiać, z którą się > rozumiemy, która mnie szanuje. Zostawić dzieci i zacząć z nią > nowe życie. Dotychczas nie umiałem tego zrobić. Chyba byłem tym > idealistą o którym od redakcji pisze A. Włodarski. Moi rodzice > się rozwiedli. W swoim małżeństwie nie umiałem dbać o siebie. > Wnioski: słaba edukacja kobiet i brak "szkoły żon". Od dziecka > czytałem w gazetach (np. Żyjmy Dłużej u babci) jaki ma być > mężczyzna aby dobrze było kobiecie. W domu, w łóżku. Być > oparciem w życiu, wyrozumiałym i świetnym kochankiem, dobrym > ojcem. Stwiam taką tezę że brak podobnej edukacji dla kobiet. W > najlepszym razie kobieta może uczyć się na swoich błędach. Tyle > że może się okazać za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
and Czy potrzebujemy takiego artykułu? 05.01.03, 13:49 Świetny artykuł. Pozdrowienia dla autorki. Nie ma się co przejmować głosami tych wszystkich doskonałych, dla których bolesne jest nawet czytanie o niedoskonałościach innych, oraz tych, którzy mają wprawdzie czas na czytanie, ale sprawiają wrażenie, że brakuje im czasu na refleksję. Mam nadzieję, że ten tekst uratuje parę par, bo też jestem za długotrwałym byciem razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent najlepsza baba to własna graba IP: 217.98.124.* 05.01.03, 14:49 Wszystkie baby pokroju autorki bym wytruł - toż to okropa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osa5 Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: frodo:* / *.gda.pl 05.01.03, 15:43 nie potrzebuje - Żośka ma rację )))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.pu.kielce.pl 05.01.03, 17:05 Ja mam pytanie odwrotne, czy kobieta potrzebuje małżeństwa?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.cpe.quickclic.net 06.01.03, 07:51 Pochodze ze Slaska. Nie wiem czy pamietacie jak jest taka scena,w filmie ''sol ziemi czarnej.'' jak kobieta myje po pracy mezowi nogi.Duzo moich kolezanek z Polski centralnej nasmiewalo sie z tego watku.Nie rozumialy sensu tego filmu.W tamtych latach przewaznie maz utrzymywal rodzine.Pracowali ciezko na kopalniach,w okropnych warunkach.Idac do domu,ledwie powluczyli nogami.fakt ze kobieta myla mu te nogi , wynikal nie z tego ze maz chcial ponizyc swoja malzonke.On po prostu nie mial sily umyc tych nog.A zreszta czy to jest takie wazne,?jak dwoje ludzi naprawde sie kocha to zrobia dla siebie wszystko.Polecam ten film wszystkim zagorzalym feministkom.Podkreslam jeszcze raz malzenstwo polega na kompromisie.A jak kobieta jest madra, to zrozumie ze po dobroci i madra rozmowa mozna wiele wiecej wskurac,niz zloscia.A pytanie czy mezczyzna potrzebuje malzenstwa?I mezczyzna i kobieta potrzebuje Malzenstwa. Ale ttakiego ze dwie osoby naprawde sie kochaja.A nad tym trzeba pracowac przez cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.cpe.quickclic.net 06.01.03, 07:52 Pochodze ze Slaska. Nie wiem czy pamietacie jak jest taka scena,w filmie ''sol ziemi czarnej.'' jak kobieta myje po pracy mezowi nogi.Duzo moich kolezanek z Polski centralnej nasmiewalo sie z tego watku.Nie rozumialy sensu tego filmu.W tamtych latach przewaznie maz utrzymywal rodzine.Pracowali ciezko na kopalniach,w okropnych warunkach.Idac do domu,ledwie powluczyli nogami.fakt ze kobieta myla mu te nogi , wynikal nie z tego ze maz chcial ponizyc swoja malzonke.On po prostu nie mial sily umyc tych nog.A zreszta czy to jest takie wazne,?jak dwoje ludzi naprawde sie kocha to zrobia dla siebie wszystko.Polecam ten film wszystkim zagorzalym feministkom.Podkreslam jeszcze raz malzenstwo polega na kompromisie.A jak kobieta jest madra, to zrozumie ze po dobroci i madra rozmowa mozna wiele wiecej wskurac,niz zloscia.A pytanie czy mezczyzna potrzebuje malzenstwa?I mezczyzna i kobieta potrzebuje Malzenstwa. Ale ttakiego ze dwie osoby naprawde sie kochaja.A nad tym trzeba pracowac przez cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sofia Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.215.153.214.Dial1.Washington1.Level3.net 06.01.03, 22:18 Gość portalu: Anna napisał(a): > Pochodze ze Slaska. Nie wiem czy pamietacie jak jest taka scena,w filmie ''sol > ziemi czarnej.'' jak kobieta myje po pracy mezowi nogi.Duzo moich kolezanek z > Polski centralnej nasmiewalo sie z tego watku.Nie rozumialy sensu tego filmu.W > tamtych latach przewaznie maz utrzymywal rodzine.Pracowali ciezko na > kopalniach,w okropnych warunkach.Idac do domu,ledwie powluczyli nogami.fakt ze > kobieta myla mu te nogi , wynikal nie z tego ze maz chcial ponizyc swoja > malzonke.On po prostu nie mial sily umyc tych nog.A zreszta czy to jest takie > wazne,?jak dwoje ludzi naprawde sie kocha to zrobia dla siebie wszystko.Polecam > > ten film wszystkim zagorzalym feministkom.Podkreslam jeszcze raz malzenstwo > polega na kompromisie.A jak kobieta jest madra, to zrozumie ze po dobroci i > madra rozmowa mozna wiele wiecej wskurac,niz zloscia.A pytanie czy mezczyzna > potrzebuje malzenstwa?I mezczyzna i kobieta potrzebuje Malzenstwa. Ale ttakiego > > ze dwie osoby naprawde sie kochaja.A nad tym trzeba pracowac przez cale zycie. Anno, zgadzam sie z Toba ze malzenstwo to kompromis i ze kochajacy sie ludzie zrobia dla siebie wszystko - nie ma wtedy mowy o ponizaniu, tylko w wzajemnej pomocy. Mysle jednak ze niesprawiedliwie sugerujesz ze feministki tego nie rozumieja. Feministka feministce nierowna - oczywiscie sa wsrod nich (nas) jednostki skrajnie radykalne, tak jak i wsrod zwolennikow modelu tradycyjnego (np. "tradycjonalisci" ktorzy uwazaja ze trzeba bic zone - patrz popularne polskie powiedzonko o gnijacej watrobie.) W kazdej grupie sa jednostki niedojrzale i egoistyczne, wsrod feministek takze! Ale chyba czas skonczyc rospowszechnianiem krzywdzacego pogladu ze feministki to samolubne, oskarzycielskie harpie ktore chca tylko dopiec mezczyznom i zemscic sie za krzywdy dziejow. Nieprawda! Mysle ze prawdziwe, pelne szacunku parnerstwo rownych sobie ludzi (a przeciez to jest celem ROWNO-uprawnienia) daje wiele zarowno kobiecie jak i mezczyznie. Takie jest moje malzenswto (z pewnym juz stazem) i to sie sprawdza. A jak bedzie trzeba i nogi mezowi chetnie umyje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małgorzata N Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 18:14 Artykuł mnie zbulwersował. Wiadomo od dawna, że mężczyźnie dla przekazania genów najwygodniej byłoby ucapić kobietę w ciemnym zaułku i szybko wykorzystać. No więc dobrze, niech zatem kobieta jako zadośćuczynienie za małżeństwo wnosi posag w postaci wołów i skór. W dodatku niech będzie potulna a najlepiej głupia żeby mężczyzny mądrością nie drażnić. Przecież małżeństwo inaczej się mu nie opłaca! Było tak niegdyś, ale i dziś ten model działa w niektórych krajach. Droga Pani! To że ktoś czegoś żąda, wynika czasem z faktu, że uważa że ma do tego święte prawo ("mamo kup mi komórkę bo prawie wszyscy mają"). Jeśli w ciemnej ulicy dopadnie mnie typ i zażąda pieniędzy, to wcale nie dowodzi, że w tym spotkaniu on więcej daje i dlatego moim obowiązkiem jest mu zapłacić (żeby mu się opłaciło). I tak samo może być z żądaniami mężczyzn wobec kobiet w kwestii małżeństwa. Niestety, to że bez małżeństwa trudno się obyć mężczyzna może odkryć wiele lat za późno, nieraz dopiero gdy: umrze lub zachoruje jego nadopiekuńcza matka lub/i odkryje że jest starym bezdzietnym zgredem lub/i nigdy nie przeżył prawdziwej miłości lub/i zdziwaczał lub/i żyje jak kloszard. To prawda, że jest taka część osobowości w mężczyźnie, która woli metodą "ucapić i wykorzystać". Związki na kocią łapę są nogą w drzwiach na drodze do tego celu. Każdy ma w sobie jakieś części mniej i bardziej prymitywne. Wierzę, że i Pani się zdarzyło, że była tak głodna, że rzuciła się na jedzenie gołymi rękami i bez serwetek. Można tym tendencjom schlebiać i wspierać. A można też schlebiać innym, np. pragnieniu przeżycia prawdziwej trudnej miłości z całym tym ciężarem jak: małżeństwo, dzieci, obowiązki, wierność, orgazmy nawet żony (ojej!), chodzenie za nią do wulkanizatora (ja, kobieta, gdy już muszę tam być, to lubię patrzeć na facetów, którzy dla mnie pracują). Zapewne uczy Pani swoje dzieci jedzenia nożem i widelcem i uzywania serwetek, choć jedzenie rękami bywa przyjemniejsze. A dlaczego Pani je uczy? np dlatego, żeby miały dobre nawyki na przyszłość. Może tak samo trzeba z mężczyznami? I może też chodzi o przyszłość? Trzeba ich uczyć zdrowych i uczciwych związków z kobietami. A że to trudne? Cóż, uprawa ogrodu też jest trudna. Ale to nie powód żeby wzbudzać u róż poczucie winy, że są takie kłopotliwe. I żądać by rosły w chwastach. Może i wyrosną, ale już nie takie same... Jeśli mężczyźni naprawdę uwierzą, że małżeństwo im się nie opłaca, to wrócimy do wołów i skór, trudno. Albo i nie wrócimy i nie będzie juz małżeństwa, dzieci z dwojgiem rodziców, z czasem w ogóle nie będzie dzieci i powoli nasza cywilizacja wygaśnie... A tak naprawdę w małżeństwie obie strony dają, obie strony biorą, choć czasem co innego. Lista kobiecych grzechów jest przesadzona, bo choć faktycznie się one zdarzają, to nie wszystko naraz w każdym małżeństwie. Niesprawiedliwie brzmi "my, współczesne kobiety..." powtarzane jak refren. Uczciwszy tytuł do Pani artykułu powinien brzmieć "Katechizm żony nowoczesnej. Kobietom ku przestrodze". No i niestety, obawiam się, że mężczyznom, którzy Pani artykuł, a nawet sam tylko tytuł, przeczytają, wzmocni on ich ciemną stronę (ucapić i wykorzystać). Już w sobotę wieczorem zadzwonił mój przyjaciel sfrustrowany swoim małżeństwem, pytając z satysfakcją, co ja na ten artykuł. A ja już od jakiegoś czasu chłopu tłumaczyłam, że musi policzyć, ile dziennie dawał/daje żonie uśmiechów (odp: zero), zatem ile dziennie uczciwie może oczekiwać (odp: zero, a każda inna liczba to roszczenie nieuzasadnione, sprzeczne z prawem zachowania energii itp.) No i Pani artykuł psuje mi robotę! Uczmy się od mężczyzn, oni są przynajmniej solidarni. Pozdrawiam, Małgorzata Nowak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: proxy / *.w.club-internet.fr 05.01.03, 18:21 najgorsze w tym wszystkim ze ja tego artykulu nie rozumiem. Albo raczej uwazam ze jest on woda na wszystkie mlyny. I szczerze mowiac mam jedno pytanie : ossso chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Guess who? Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 23:01 Gość portalu: Małgorzata N napisał(a): > Artykuł mnie zbulwersował. > Wiadomo od dawna, że mężczyźnie dla przekazania genów > najwygodniej byłoby ucapić kobietę w ciemnym zaułku i szybko > wykorzystać. No więc dobrze, niech zatem kobieta jako > zadośćuczynienie za małżeństwo wnosi posag w postaci wołów i > skór. W dodatku niech będzie potulna a najlepiej głupia żeby > mężczyzny mądrością nie drażnić. Przecież małżeństwo inaczej się > mu nie opłaca! Było tak niegdyś, ale i dziś ten model działa w > niektórych krajach. > > Droga Pani! To że ktoś czegoś żąda, wynika czasem z faktu, że > uważa że ma do tego święte prawo ("mamo kup mi komórkę bo prawie > wszyscy mają"). > Jeśli w ciemnej ulicy dopadnie mnie typ i zażąda pieniędzy, to > wcale nie dowodzi, że w tym spotkaniu on więcej daje i dlatego > moim obowiązkiem jest mu zapłacić (żeby mu się opłaciło). I tak > samo może być z żądaniami mężczyzn wobec kobiet w kwestii > małżeństwa. > > Niestety, to że bez małżeństwa trudno się obyć mężczyzna może > odkryć wiele lat za późno, nieraz dopiero gdy: > umrze lub zachoruje jego nadopiekuńcza matka lub/i odkryje że > jest starym bezdzietnym zgredem lub/i nigdy nie przeżył > prawdziwej miłości lub/i zdziwaczał lub/i żyje jak kloszard. > > To prawda, że jest taka część osobowości w mężczyźnie, która > woli metodą "ucapić i wykorzystać". Związki na kocią łapę są > nogą w drzwiach na drodze do tego celu. Każdy ma w sobie jakieś > części mniej i bardziej prymitywne. Wierzę, że i Pani się > zdarzyło, że była tak głodna, że rzuciła się na jedzenie gołymi > rękami i bez serwetek. > Można tym tendencjom schlebiać i wspierać. A można też schlebiać > innym, np. pragnieniu przeżycia prawdziwej trudnej miłości z > całym tym ciężarem jak: małżeństwo, dzieci, obowiązki, wierność, > orgazmy nawet żony (ojej!), chodzenie za nią do wulkanizatora > (ja, kobieta, gdy już muszę tam być, to lubię patrzeć na > facetów, którzy dla mnie pracują). > > Zapewne uczy Pani swoje dzieci jedzenia nożem i widelcem i > uzywania serwetek, choć jedzenie rękami bywa przyjemniejsze. A > dlaczego Pani je uczy? np dlatego, żeby miały dobre nawyki na > przyszłość. > > Może tak samo trzeba z mężczyznami? I może też chodzi o > przyszłość? Trzeba ich uczyć zdrowych i uczciwych związków z > kobietami. A że to trudne? Cóż, uprawa ogrodu też jest trudna. > Ale to nie powód żeby wzbudzać u róż poczucie winy, że są takie > kłopotliwe. I żądać by rosły w chwastach. Może i wyrosną, ale > już nie takie same... Jeśli mężczyźni naprawdę uwierzą, że > małżeństwo im się nie opłaca, to wrócimy do wołów i skór, > trudno. Albo i nie wrócimy i nie będzie juz małżeństwa, dzieci z > dwojgiem rodziców, z czasem w ogóle nie będzie dzieci i powoli > nasza cywilizacja wygaśnie... > > A tak naprawdę w małżeństwie obie strony dają, obie strony > biorą, choć czasem co innego. Lista kobiecych grzechów jest > przesadzona, bo choć faktycznie się one zdarzają, to nie > wszystko naraz w każdym małżeństwie. Niesprawiedliwie brzmi "my, > współczesne kobiety..." powtarzane jak refren. Uczciwszy tytuł > do Pani artykułu powinien brzmieć "Katechizm żony nowoczesnej. > Kobietom ku przestrodze". > No i niestety, obawiam się, że mężczyznom, którzy Pani artykuł, > a nawet sam tylko tytuł, przeczytają, wzmocni on ich ciemną > stronę (ucapić i wykorzystać). > > Już w sobotę wieczorem zadzwonił mój przyjaciel sfrustrowany > swoim małżeństwem, pytając z satysfakcją, co ja na ten artykuł. > A ja już od jakiegoś czasu chłopu tłumaczyłam, że musi policzyć, > ile dziennie dawał/daje żonie uśmiechów (odp: zero), zatem ile > dziennie uczciwie może oczekiwać (odp: zero, a każda inna liczba > to roszczenie nieuzasadnione, sprzeczne z prawem zachowania > energii itp.) No i Pani artykuł psuje mi robotę! > > Uczmy się od mężczyzn, oni są przynajmniej solidarni. > > Pozdrawiam, > Małgorzata Nowak ******* Kobieto - z całego twojego listu bije przeświadczenie, że mężczyźni są niedorozwinięci, gorsi, nie potrafią żyć 'cywilizowanie'. Kobieto - lecz się bo źle z tobą - tak ciężko ci zrozumieć (m. in.) że ktoś ma inne priorytety w życiu niż bieganie ze ścierką po mieszkaniu i roznoszenie nią bakterii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Loorien Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 00:41 Gość portalu: Małgorzata N napisał(a): > Artykuł mnie zbulwersował. > Wiadomo od dawna, że mężczyźnie dla przekazania genów > najwygodniej byłoby ucapić kobietę w ciemnym zaułku i szybko > wykorzystać. No więc dobrze, niech zatem kobieta jako > zadośćuczynienie za małżeństwo wnosi posag w postaci wołów i > skór. W dodatku niech będzie potulna a najlepiej głupia żeby > mężczyzny mądrością nie drażnić. Przecież małżeństwo inaczej się > mu nie opłaca! Było tak niegdyś, ale i dziś ten model działa w > niektórych krajach. Chwila chwila ale coś sie pani Małgorzacie pomyliło. Podobnie jako komuś opisującemu model małżeństwa w Japonii. Kobieta w innych kulturach owszem wnosi posag, owszem rodzi i nosi ciężary na głowach ale ona nie pracuje zawodowo!!! Niejednek Arabce jest lepiej niż Polce. Bo tam mężczyznę musi być stać na małżentwo. Goły i wesoły nie wskóra. Ktoś się oburzy, że "kupuje" sobie żonę. Taki model i kobiety sa w innych kulturach często szczęśliwsze niż Polki. Po prostu role są jednoznacznie określone. A w polsce kobieta musi być matką, gosposią, bizneswoman i kurtyzaną jednoczesnie. Wszystkie role są dla męża jednakowo ważne, mimo że sam nie jest w stanie wiele zaoferować żonie, ani nawet wykarmić swoich dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.interecho.com / 192.168.4.* 06.01.03, 01:56 to ja jestem tym od 11 lat ...no.....od EWY.KURCZE SŁABO SOBIE RADZĘ ,o caps robi male ,nie male ale małe cholera EWA SIĘ OBUDZIŁA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil_21 PANI CHCE ZROBIĆ Z FACETA WARZYWO!!!!!!!!!!!! IP: 80.51.21.* 06.01.03, 23:33 "psuje mi Pani robotę?"- przecież Pani jest perfidną manipulatorką! na czym Pani zależy? na wychowaniu mężczyzny? może sama się Pani wychowa najpierw; no i o jakiej równości tu mówić jak Pani chcę rządzić nad mężczyzną. i współczuję Pani koledze, że ma taką wredną przyjaciółkę; "a uśmiechnąłeś się?", a to żona nie może się pierwsza uśmiechnąć?????? jak ja bym miał żonę i ona by się do mnie pierwsza uśmiechnęła to dostała by 3 uśmiechy spowrotem, a nie że ja muszę wymuszać i motywować, żeby żona była zadowolona; i tak jest za każdym razem: facet ciągle coś musi inicjować, żeby zadowolić partnerkę; co to znaczy ucapić; przecież Pani chyba ma zeza albo jest Pani ślepa; artykuł traktuję o miłych, wrażliwych i kulturalnych facetach- i wg Pani oni mogliby ucapić kobietę w ciemnym zauku???????????? i wcale nie chodzi o to, żeby kobieta wnosiła jakiś posag w małżeństwo nie chodzi o to, żeby była głupia i co dalej tam Pani nabazgrała- i dobrze Pani o tym wie; facet o jakim mowa w artykule takich rzeczy nie żąda! >Niestety, to że bez małżeństwa trudno się obyć mężczyzna może odkryć wiele lat za późno, nieraz dopiero gdy: umrze lub zachoruje jego nadopiekuńcza matka lub/i odkryje że jest starym bezdzietnym zgredem lub/i nigdy nie przeżył prawdziwej miłości lub/i zdziwaczał lub/i żyje jak kloszard. jakim zgredem?? no jak miałby przeżyć prawdziwą miłość - z taką kobietą jak Pani?????? >A można też schlebiać innym, np. pragnieniu przeżycia prawdziwej trudnej miłości z całym tym ciężarem jak: małżeństwo, dzieci, obowiązki, wierność, orgazmy nawet żony (ojej!), tak? znowu Pani plecie bzdury! to facet ma się wyrzekać własnych potrzeb dla trudnej miłości, małżeństwa, dzieci=>kobieta na tym więc zyskuje=> potwierdza słowa autorki >chodzenie za nią do wulkanizatora (ja, kobieta, gdy już muszę tam być, to lubię patrzeć na facetów, którzy dla mnie pracują). dlatego ja popieram facetów, którzy jeżdżą do myjni samochodowych, w których myją topless panienki= lubię jak dla mnie pracują;)))) >Może tak samo trzeba z mężczyznami? I może też chodzi o przyszłość? Trzeba ich uczyć zdrowych i uczciwych związków z kobietami. A że to trudne? Cóż, uprawa ogrodu też jest trudna. Ale to nie powód żeby wzbudzać u róż poczucie winy, że są takie kłopotliwe. I żądać by rosły w chwastach. Może i wyrosną, ale już nie takie same... Jeśli mężczyźni naprawdę uwierzą, że małżeństwo im się nie opłaca, to wrócimy do wołów i skór, trudno. Albo i nie wrócimy i nie będzie juz małżeństwa, dzieci z dwojgiem rodziców, z czasem w ogóle nie będzie dzieci i powoli nasza cywilizacja wygaśnie... JAKA PANI WREDNA I PERFIDNA: ŻEBY TYLKO MĘŻCZYZNA NIE WIERZYŁ, ŻE IM SIĘ MAŁŻEŃSTWO NIE OPŁACA! OBY TYLKO UKRYĆ, ZAWOALOWAĆ I GO PRZEKRĘCIĆ NA SWOJĄ STRONĘ, ŻEBY BYŁ JAKIMŚ SŁUGĄ; TO NIE JEST SPRAWA WIARY, ALE ZIMNEJ K-A-L-K-U-L-A-C-J-I !!!!!!!!!! RANY BOSKIE! PRZECIEŻ PANI CHCĘ ZROBIĆ Z FACETA WARZYWO!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil_21 PANI CHCE ZROBIĆ Z FACETA WARZYWO!!!!!!!!!!!! IP: *.stegny.2a.pl 06.01.03, 23:35 "psuje mi Pani robotę?"- przecież Pani jest perfidną manipulatorką! na czym Pani zależy? na wychowaniu mężczyzny? może sama się Pani wychowa najpierw; no i o jakiej równości tu mówić jak Pani chcę rządzić nad mężczyzną. i współczuję Pani koledze, że ma taką wredną przyjaciółkę; "a uśmiechnąłeś się?", a to żona nie może się pierwsza uśmiechnąć?????? jak ja bym miał żonę i ona by się do mnie pierwsza uśmiechnęła to dostała by 3 uśmiechy spowrotem, a nie że ja muszę wymuszać i motywować, żeby żona była zadowolona; i tak jest za każdym razem: facet ciągle coś musi inicjować, żeby zadowolić partnerkę; co to znaczy ucapić; przecież Pani chyba ma zeza albo jest Pani ślepa; artykuł traktuję o miłych, wrażliwych i kulturalnych facetach- i wg Pani oni mogliby ucapić kobietę w ciemnym zauku???????????? i wcale nie chodzi o to, żeby kobieta wnosiła jakiś posag w małżeństwo nie chodzi o to, żeby była głupia i co dalej tam Pani nabazgrała- i dobrze Pani o tym wie; facet o jakim mowa w artykule takich rzeczy nie żąda! >Niestety, to że bez małżeństwa trudno się obyć mężczyzna może odkryć wiele lat za późno, nieraz dopiero gdy: umrze lub zachoruje jego nadopiekuńcza matka lub/i odkryje że jest starym bezdzietnym zgredem lub/i nigdy nie przeżył prawdziwej miłości lub/i zdziwaczał lub/i żyje jak kloszard. jakim zgredem?? no jak miałby przeżyć prawdziwą miłość - z taką kobietą jak Pani?????? >A można też schlebiać innym, np. pragnieniu przeżycia prawdziwej trudnej miłości z całym tym ciężarem jak: małżeństwo, dzieci, obowiązki, wierność, orgazmy nawet żony (ojej!), tak? znowu Pani plecie bzdury! to facet ma się wyrzekać własnych potrzeb dla trudnej miłości, małżeństwa, dzieci=>kobieta na tym więc zyskuje=> potwierdza słowa autorki >chodzenie za nią do wulkanizatora (ja, kobieta, gdy już muszę tam być, to lubię patrzeć na facetów, którzy dla mnie pracują). dlatego ja popieram facetów, którzy jeżdżą do myjni samochodowych, w których myją topless panienki= lubię jak dla mnie pracują;)))) >Może tak samo trzeba z mężczyznami? I może też chodzi o przyszłość? Trzeba ich uczyć zdrowych i uczciwych związków z kobietami. A że to trudne? Cóż, uprawa ogrodu też jest trudna. Ale to nie powód żeby wzbudzać u róż poczucie winy, że są takie kłopotliwe. I żądać by rosły w chwastach. Może i wyrosną, ale już nie takie same... Jeśli mężczyźni naprawdę uwierzą, że małżeństwo im się nie opłaca, to wrócimy do wołów i skór, trudno. Albo i nie wrócimy i nie będzie juz małżeństwa, dzieci z dwojgiem rodziców, z czasem w ogóle nie będzie dzieci i powoli nasza cywilizacja wygaśnie... JAKA PANI WREDNA I PERFIDNA: ŻEBY TYLKO MĘŻCZYZNA NIE WIERZYŁ, ŻE IM SIĘ MAŁŻEŃSTWO NIE OPŁACA! OBY TYLKO UKRYĆ, ZAWOALOWAĆ I GO PRZEKRĘCIĆ NA SWOJĄ STRONĘ, ŻEBY BYŁ JAKIMŚ SŁUGĄ; TO NIE JEST SPRAWA WIARY, ALE ZIMNEJ K-A-L-K-U-L-A-C-J-I !!!!!!!!!! RANY BOSKIE! PRZECIEŻ PANI CHCĘ ZROBIĆ Z FACETA WARZYWO!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil_21 PANI CHCĘ ZROBIĆ Z FACETA WARZYWO!!!!!!!!!!!!! IP: 80.51.21.* 06.01.03, 23:37 "psuje mi Pani robotę?"- przecież Pani jest perfidną manipulatorką! na czym Pani zależy? na wychowaniu mężczyzny? może sama się Pani wychowa najpierw; no i o jakiej równości tu mówić jak Pani chcę rządzić nad mężczyzną. i współczuję Pani koledze, że ma taką wredną przyjaciółkę; "a uśmiechnąłeś się?", a to żona nie może się pierwsza uśmiechnąć?????? jak ja bym miał żonę i ona by się do mnie pierwsza uśmiechnęła to dostała by 3 uśmiechy spowrotem, a nie że ja muszę wymuszać i motywować, żeby żona była zadowolona; i tak jest za każdym razem: facet ciągle coś musi inicjować, żeby zadowolić partnerkę; co to znaczy ucapić; przecież Pani chyba ma zeza albo jest Pani ślepa; artykuł traktuję o miłych, wrażliwych i kulturalnych facetach- i wg Pani oni mogliby ucapić kobietę w ciemnym zauku???????????? i wcale nie chodzi o to, żeby kobieta wnosiła jakiś posag w małżeństwo nie chodzi o to, żeby była głupia i co dalej tam Pani nabazgrała- i dobrze Pani o tym wie; facet o jakim mowa w artykule takich rzeczy nie żąda! >Niestety, to że bez małżeństwa trudno się obyć mężczyzna może odkryć wiele lat za późno, nieraz dopiero gdy: umrze lub zachoruje jego nadopiekuńcza matka lub/i odkryje że jest starym bezdzietnym zgredem lub/i nigdy nie przeżył prawdziwej miłości lub/i zdziwaczał lub/i żyje jak kloszard. jakim zgredem?? no jak miałby przeżyć prawdziwą miłość - z taką kobietą jak Pani?????? >A można też schlebiać innym, np. pragnieniu przeżycia prawdziwej trudnej miłości z całym tym ciężarem jak: małżeństwo, dzieci, obowiązki, wierność, orgazmy nawet żony (ojej!), tak? znowu Pani plecie bzdury! to facet ma się wyrzekać własnych potrzeb dla trudnej miłości, małżeństwa, dzieci=>kobieta na tym więc zyskuje=> potwierdza słowa autorki >chodzenie za nią do wulkanizatora (ja, kobieta, gdy już muszę tam być, to lubię patrzeć na facetów, którzy dla mnie pracują). dlatego ja popieram facetów, którzy jeżdżą do myjni samochodowych, w których myją topless panienki= lubię jak dla mnie pracują;)))) >Może tak samo trzeba z mężczyznami? I może też chodzi o przyszłość? Trzeba ich uczyć zdrowych i uczciwych związków z kobietami. A że to trudne? Cóż, uprawa ogrodu też jest trudna. Ale to nie powód żeby wzbudzać u róż poczucie winy, że są takie kłopotliwe. I żądać by rosły w chwastach. Może i wyrosną, ale już nie takie same... Jeśli mężczyźni naprawdę uwierzą, że małżeństwo im się nie opłaca, to wrócimy do wołów i skór, trudno. Albo i nie wrócimy i nie będzie juz małżeństwa, dzieci z dwojgiem rodziców, z czasem w ogóle nie będzie dzieci i powoli nasza cywilizacja wygaśnie... JAKA PANI WREDNA I PERFIDNA: ŻEBY TYLKO MĘŻCZYZNA NIE WIERZYŁ, ŻE IM SIĘ MAŁŻEŃSTWO NIE OPŁACA! OBY TYLKO UKRYĆ, ZAWOALOWAĆ I GO PRZEKRĘCIĆ NA SWOJĄ STRONĘ, ŻEBY BYŁ JAKIMŚ SŁUGĄ; TO NIE JEST SPRAWA WIARY, ALE ZIMNEJ K-A-L-K-U-L-A-C-J-I !!!!!!!!!! RANY BOSKIE! PRZECIEŻ PANI CHCĘ ZROBIĆ Z FACETA WARZYWO!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
flyer Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? 07.01.03, 02:49 Gość portalu: Małgorzata N napisał(a): > Niestety, to że bez małżeństwa trudno się obyć mężczyzna może > odkryć wiele lat za późno, nieraz dopiero gdy: > umrze lub zachoruje jego nadopiekuńcza matka lub/i odkryje że > jest starym bezdzietnym zgredem lub/i nigdy nie przeżył > prawdziwej miłości lub/i zdziwaczał lub/i żyje jak kloszard. > Tylko bez taniej propagandy feministycznej prosze ;). Powinno byc (choc sprawa jest mocno dyskusyjna) - bez kobiety. Flyer Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deedeebg Re: A Czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: *.net.autocom.pl 05.01.03, 23:42 artykul gluptawy. nie wiem skad autorka wytrzasnela ta teorie pseudo-ewolucyjna o "wymuszonej" monogamii (ktora zreszta byla przyjeta przez mezczyzn wraz z koncepcja dziewictwa aby byli pewni ze dziecko jest ich), i nie rozumiem o jakim "gatunku" kobiet pisze. poniewaz szczerze mowiac o takich nie slyszalam, takze sama pod opiasan kategorie zdecydowanie nie podpadam. i bynajmniej nie "lubilabym" wyjsc za maz - wrecz odwrotnie - sama mysl o malzenstwie mnie przeraza, choc mam juz (albo "tylko") 26 lat. i te kremy odmladzajace za 700 zlotych o ktorych pisze - kobietom nie zalezy na truciu sie, lecz w obsesyjnym strachu przed PORZUCENIEM zrobia wszystko, aby ukochanego przy sobie zatrzymac. a jak wszystkie wiemy to wlasnie mezczyzni maja w nawyku odchodzic dla mlodszej. ja osobiscie znam niejedno szczesliwe malzenstwo partnerskie w ktorym role zarowno plciowe sa wrecz odwrocone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Loorien Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 00:26 Autorka bardzo trafnie przedstawiła marzenia kobiet, niemniej jednak sa to tylko marzenia. Uwzględniając mentalność mężczyzn oraz sytuację panującą w Polsce, wciąż nie są oni skłonni ani w stanie przejmować damskie obowiązki i spełniać damskie wymagania. Co do chęci zawierania przez nich małżeństw z moich obserwacji wynika, że akurat ci bogaci, na wysokich stanowiskach i atrakcyjni są żonaci. Po prostu mężczyźni też mają uczucia - potrzebują bliskości kobiety, dzieci chcą mieć dla kogo pracować. Takich zimnych egoistów, któym wystarczą przygodne związki wcale nie jest tak wielu. Twierdzę, że to wina kobiet że nie mają za kogo wychodzić za mąż. Mając takie marzenia w stosunku do mężczyzn, jakie autorka opisała trudno sie dziwić że nie znajdują partnerów. Bo w Polsce więszość mężczyzn z trudem zarabia na samych siebie a co dopiero na rodzinę. Która z nas by takiego chciała np. absolwenta po studiach bez pracy lub z 1000zł? I tak coraz więcej z jednej strony samotnych nieszczęśliwych kobiet, a z drugiej strony mężczyzn poszukujących kobiet, które ich zaakceptują takimi jakimi są. Irytuje mnie też że pomimo postępu cywilizacji wciąż pełnego stereotypów - mężczyzna samiec poligamista i kobieta kapłanka ogniska domowego. Kobiety też bywają znudzone małżeństwem i swym partnerem, też potrzebują nowych partnerów z nowym lepszym młodszym materiałem genetycznym. Tylko wstydzą się przyznać. Kiedyś trzymały się mężów ze strachu przed brakiem środków do życia, ale teraz gdy radzą sobie coraz lepiej same... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eva07 Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? 07.01.03, 04:16 Loorien, masz duzo racji. Zwłascza w tym co piszesz o tych stereotypach - mezczyzna - samiec i kobieta - kapłanka domowego ogniska.. Tak naprawdę, to większość mężczyzn oczywiście potrzebuje małżeństwa. PO prostu, jako ze sa ludźmi, pragną bezpieczeństwa, oparcia, domu... Zazwyczaj tez chcą w którymś momencie mieć dzieci. Problemem natomiast(jak to napisał mądrze ktos z dyskutantów) sa przede wszystkim nierealne oczekiwania stron wobec siebie. I nieumiejętnośc godzenia się z faktem, że ludzie z zasady nie sa doskonali i czasami to się okazuje w bardzo przykry sposób... Dzis wszystko musi byc "Tip - top", takie jak chcemy. Kiedyś te nierealne oczekiwania i wywołane nimi rozczarowania były "temperowane"przez fakt, że nie można (albo bardzo trudno) było sie rozwieść, albo przez to, że nacisk rodziny i konieczności majątkowe skłaniały do małżenstwa mimo wszystko. Dziś łatwo powiedzieć: "Jesteś inny niz sobie wymarzyłam. Nie jest juz między nami tak jak kiedyś... Odchodzę" albo : "Kobiety nie sa takie jak wyobrażałem sobie będac chłopcem, mój kolega się naciął - nie będe sie żenił" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Loorien Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 00:29 Autorka bardzo trafnie przedstawiła marzenia kobiet, niemniej jednak sa to tylko marzenia. Uwzględniając mentalność mężczyzn oraz sytuację panującą w Polsce, wciąż nie są oni skłonni ani w stanie przejmować damskie obowiązki i spełniać damskie wymagania. Co do chęci zawierania przez nich małżeństw z moich obserwacji wynika, że akurat ci bogaci, na wysokich stanowiskach i atrakcyjni są żonaci. Po prostu mężczyźna też człowiek i ma uczucia - potrzebuje bliskości kobiety, dzieci chce mieć dla kogo pracować i z kimś szczerze porozmawiać. Chce się realizowac w wielu rolach - także zaufanego partnera, ojca. Takich zimnych egoistów, któym wystarczą przygodne związki wcale nie jest tak wielu. Twierdzę, że to wina kobiet że nie mają za kogo wychodzić za mąż. Mając takie marzenia w stosunku do mężczyzn, jakie autorka opisała trudno sie dziwić że nie znajdują partnerów. Bo w Polsce więszość mężczyzn z trudem zarabia na samych siebie a co dopiero na rodzinę. Która z nas by takiego chciała np. absolwenta po studiach bez pracy lub z 1000zł? I tak coraz więcej z jednej strony samotnych nieszczęśliwych kobiet, a z drugiej strony mężczyzn poszukujących kobiet, które ich zaakceptują takimi jakimi są. Irytuje mnie też że pomimo postępu cywilizacji wciąż pełnego stereotypów - mężczyzna samiec poligamista i kobieta kapłanka ogniska domowego. Kobiety też bywają znudzone małżeństwem i swym partnerem, też potrzebują nowych partnerów z nowym lepszym młodszym materiałem genetycznym. Tylko wstydzą się przyznać. Kiedyś trzymały się mężów ze strachu przed brakiem środków do życia, ale teraz gdy radzą sobie coraz lepiej same... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Re: Piekny temat Redakcjo!! IP: *.bb.online.no 06.01.03, 06:46 Gratuluje bo tyle zaangazownych listow. Nareszcie poznaje ladniejsza strone Forum Pozdrowienia Disiego Roku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaspra Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: 195.94.213.* 06.01.03, 07:50 Uważam, że to bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kohol Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 06.01.03, 09:38 Porządnie się zdenerwowałam, czytając ten artykuł. Nie znam nikogo, kto pasowałby do opisywanego modelu małżeństwa, podczas gdy pani Milska-Wrzosińska traktuje ten model jako opisujacy chyba wszytskie (?) małżeństwa - jakoś mało mi się to kojarzy z prawdziwą psychologią. Jestem młodą małżonką i nie znajduję się w tym modelu. Myślę, że ten artykuł to raczej miał być żartobliwy felieton, tylko dlaczego jest w dziale "psychoporadnikowym"? A pobraliśmy się normalnie, z miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
pacio Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? 06.01.03, 10:55 Poczciwy Freud ma racje. Tylko kto mu ją przyzna, jeżeli to ma jakieś znaczenie dla kogokolwiek ? Temat bezbarwny jak elewacja Pałacu Kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.03, 21:11 Nie znasz nikogo takiego? Przyjedz do nas? 11 rano zona przy kawce,pies obgryza framugę z głodu, zwaly niemytych naczyń wypelniaja subtelnym aromatem kuchnię,zas zona warczy kiedy dostanie 4 tys.zl miesiecznej pensji za wychowywanie mojego dziecka tzn.akurat w tym wariancie jest to moje dziecko,bo w wypadku jakiejkolwiek awantury jest to jej dziecko od ktorego mam sie odwalic,nie zblizac itd. Zeby byla jasnosc to 4 tys. to wylacznie na oplacenie szkol dziecka,paliwo do jej samochodu,sprzataczke dwa razy w tygodniu,jej lekcje angielskiego i inne drobne wydatki aczkolwiek lacznie z zywnoscia,ktorej niestety nigdy dziwnym trafem nie ma gdy czlowiek zapragnie cos sobie zrobic do jedzenia. Do tego wakacje dwa razy do roku od Seszeli po Cavalezze,dwa domy,3 auta itd. Co w zamian.BArdzo duzo pretensji,mozna rzec ogolnie. Ze za malo doceniana,ze za malo przytulana,nie rozumiana,wykorzystywana, że się za bardzo rządzę,ze musi jezdzic dzieckiem i po dziecko,a takze dzwigac zakupy aczkolwiek wylacznie do wagi okolo 3 kg - z braku ruchu i cwiczen zaczynaja sie problemy z kregoslupem - ze nie podzielam jej upodoban do zabaw tanecznych i ogladania smetnych widokow rozpaczliwie usilujących się bawić ludków,ze nie chce rozmawiac przez 2 godziny tzn,w zasadzie sluchac przez dwie godziny jakichs nieprzytomnie banalnych bzdetow,ird.itd. Co jeszcze?No duzo wrzasku,zlosci i ogolnie zalu do swiata,ze osoba z takimi mozliwosciami - fakt figury i urody nie mozna malzonce odmowic - w tym blizej nieokreslonych ale z pewnoscią tkwiacych,bo MUSZA tkwic,talentach - musi prowadzic tak nudne,szare i monotonne zycie. Wyprasowanie mezowskiej koszuli uczyniloby je jeszcze bardziej monotonne tak wiec nie wymagam i biegne prasowac.A pochylony nad zelazkiem pomysle czasami - po jaka cholere mi to wszystko i dlaczego w dodatku mam jeszcze za te przyjemnosci pozycia placic. Odpowiedz Link Zgłoś
sheana Re: Czy mężczyzna potrzebuje .. do bb 06.01.03, 21:45 Gość portalu: bb napisał(a): > tak wiec nie wymagam i biegne prasowac.A pochylony nad zelazkiem pomysle > czasami - po jaka cholere mi to wszystko i dlaczego w dodatku mam jeszcze za te przyjemnosci pozycia placic. Eeej bb ! Chyba Cię porządnie wkurzyło! A tak poważnie po co się z nią ożeniłeś? Kamuflowała się? Ukrywała że jest ładna i zgrabna? Z tego co piszesz wynika że uroda i wspaniała figura to jej podstawowe atuty i na nie powinieneś postawić. Masz modelkę a nie kucharkę i niańkę do SWOJEGO dziecka. Wyprowadź ją na wybieg , sam zajmij się domem a ona przyniesie Ci prawdziwe pieniądze (a nie marne cztery tysiące), jak to zwykle czyni kobieta XXI wieku.Trzeba umieć ujarzmiać rzeczywistość i być może żona potrafi to lepiej niż Ty. Po cholerę jej wówczas "Ty i to wszystko"? hmm.. no , czy kobiecie potrzebne jest małżeństwo???????? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kohol Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.crowley.pl 07.01.03, 09:09 O rany, to jakiś odległy dla mnie świat :) Odpowiedz Link Zgłoś
w.alkiria bb, o co Ci wlasciwie chodzi? 08.01.03, 15:55 Tobie potrzebny odpowiednio prezentujacy sie dodatek do twych samochodow, twoja zona natomiast szukala odpowiedniej oprawy do swej urody i figury. kazde z was ma to co chcialo skad to skamlenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.WiWi.Uni-Marburg.DE 06.01.03, 10:49 No, no, czy dopiero po przeczytaniu takiego aktykulu tzreba sobie zadc sprawe, ze wszystkie jestesmy takie same? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kacper Perschke Niestety IP: *.icm.edu.pl / *.cdmpekao.com.pl 06.01.03, 11:42 Zgadzam się z autorką w 90%. Niestety. KAcper Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Stachelska Czy mężczyzna potrzebuje żony-potwora? IP: *.acn.waw.pl 06.01.03, 11:50 Chyba autorka pomyliła się w tytule, bo nie wiem doprawdy, co wspólnego ma małżeństwo z układem, który Zofia Milska-Wrzesińska okresla tym mianem. Znam wiele małżeństw z różnym stażem i z różnych grup społecznych i w żadnym z nich kobieta nie zachowuje się ani w części tak jak opisany przez Zofię Milską- Wrzesińską potwór; wygodnicka, wymagająca, leniwa, niewyrozumiała, płaczliwa, kompletnie nieodpowiedzialna egoistka bez seks-appealu. Gdybym była mężczyzną nie wytrzymałabym z taką kobietą nawet tygodnia. Oczywiście zdarzają się kobiety-potwory, tak samo jak mężczyźni-krogulce, ale po co o nich pisać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: Czy mężczyzna potrzebuje żony-potwora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.03, 21:26 No ciekawe,Anno ale mam wrazenie ze wlasnie zyję w takim ukladzie. Niestety w tym ukladzie jest jeszcze dziecko i zupelnie nie wiem co w wypadku mojego odejscia moze sie z nim stac pomijajac juz sama traume jaką bylby dla niego nasz rozwod. Nie wiem bowiem wedlug wszelkich klasyfikacji zona jest klasyczna neurotyczką w duzym stopniu na skutek fatalnego dziecinstwa,a w takim przypadku wszystko jest mozliwe. A w dodatku jeszcze,w przerwach pomiedzy wrzaskami,kiedy sie wypogodzi,zas wiatr uciszy bywa calkiem fajnie,a nawet szczesliwie.Tak wiec nic nie jest takie proste jak sie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Do bb IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.01.03, 09:17 Niestety, prosty może być tylko banan zmodyfikowany genetycznie. Życzę wszystkiego najlepszego, ludzie czasami się zmieniaja pod wpływem różnych wydarzeń, których sprawcą może być też Pan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Re: Czy mężczyzna potrzebuje żony-potwora? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.01.03, 18:11 mezczyzna na pewno nie potrzebuje zony-potwora, tak jak kobieta meza-krogulca. jak rozejrzysz sie troche to znajdziesz na pawno kandydatow i na jednych i na drugich. w dobrych malzenstwach napewno ich nie znajdziesz. osobiscie poznalem przyklady i jednych i drugich, wiekszosc z nich w zadnym USC jeszcze nie zawitalo i mysle ze z wiadomego powodu. dodam, przyklady, co nie znaczy ze wszyscy sa tacy. ich istnienia nie nalezy podwazac, bo oni po prostu sa; mniej lub bardziej pasujacy do artykulu i o nich byla w nim mowa, a nie o wszystkich ludziach. a juz na pewno nie o wspomnianych przez ciebie szczesliwych malzenstwach czy zwiazkach. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Czy mężczyzna potrzebuje żony-potwora? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.01.03, 18:33 Oczywiście zdarzają się > kobiety-potwory, tak samo jak mężczyźni-krogulce, ale po co o nich pisać? lepiej przeczytac jakis harlekin, tam przynajmniej wszystko jest piekne. powinno sie pisac zarowno o pozytywnych jak i o negatywnych rzeczach, pierwsze jako przyklady dobrych rozwiazan, drugie- jak nie powinno sie postepowac. czy moze chcesz powiedziec ze w 2.wojnie swiatowej w Polsce nie bylo obozow koncentracyjnych. fakty, pozytywne czy negatywne powinny ujrzec swiatlo dzienne i wzbudzic refleksje. Odpowiedz Link Zgłoś
malini Bez histerii!Autorka opisuje patologię a nie normę 06.01.03, 11:55 Opisana w artykule postawa "daj palec, weźmie rękę" jest zwyczajną patologią.Taki związek jest fikcją.Nikt mi nie wmówi,że tak sprawy pojmująca kobieta ("co twoje to moje, a co moje-to nie twoja sprawa")jest osobą kochającą i szanującą partnera/męża.Nikt mi też nie wmówi,że do tego zmierza nasze społeczeństwo.Autorka zabrała różne PATOLOGICZNE sutuacje w związku i obdarowała nimi jedną osobę.Wyszedł potwór rodem z horroru (brakuje tylko przemocy domowej, ale zapewne Pani to poprawi w następnym odcinku s.f.) Ludzie!Każdy zna taki związek, gdzie partnerzy nie ustalą sobie "granicy", nie powiedzą "tu kochanie jest moje dobro-nie nadeptuj na tą linię,bo je uszkodzisz".Brak ustaleń rodzi konflikty (np. "zarabiamy i pracujemy tyle samo, ale na mnie spoczywają obowiązki domowe-od tej pory dzielimy prace w domu również równo").Ba - może znane są związki, gdzie jedna osoba ma twardą "granicę", ale nie szanuje "granicy" partnera nawet wtedy, gdy ten ją o niej uświadamia. Dla mnie to patologia, koniec związku (chyba,że jedna osoba chce być drzewem, a druga -hubą). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna S Re: Bez histerii!Autorka opisuje patologię a nie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.01.03, 12:07 Racja! Bardzo łatwo jest napisać tekst, który wywoła lawinę; wystarczy nakłamać. Pani Zofio: może jakieś statystki, przykłady? Może dowiem się też, że ofiarami przemocy domowej w 80 procentach są mężczyźni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna S Re: Bez histerii!Autorka opisuje patologię a nie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.01.03, 12:10 statystyki, oczywiście, a nie statystki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peter Re: Bez histerii!Autorka opisuje patologię a nie IP: proxy / 194.88.103.* 07.01.03, 17:21 Kazdy "partnerski" zwiazek z kobieta jest patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Bez histerii!Autorka opisuje patologię a nie IP: *.ltk.com.pl 07.01.03, 23:19 "każdy", "na pewno"...(naucz sie wreszcie poprawnej pisowni tego wyrazenia - vide infra - twoj poprzedni arogancki post) ...masz tendencje do nadużywania mocnych i nieodwracalnych znaczen. Ogolne okreslenie zwiazku miedzy dwojgiem ludzi jest tak "latwe" do wykonania jak nazwanie sztuki: do tej pory nie ma jednoznacznej definicji. (etyka sie klania) Dlatego owy artykuł (mocno generalizujacy) jak i twoje komentarze sa niewiele warte. Ale by to wiedzieć, trzeba tworzyc lub znac jakikolwiek udany związek, którego (sadzac po twoim ciaglym przesiadywaniu na internecie) najwyrazniej - mimo podstarzalego wieku - nie posiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
malini Re: Bez histerii!Autorka opisuje patologię a nie 10.01.03, 09:47 Gość portalu: peter napisał(a): > Kazdy "partnerski" zwiazek z kobieta jest patologia. Widzę Peter, że patrzysz na świat oczami geja.hahahahah! Do gejów - nie obrażajcie się na mnie tylko - to tylko logiczna analiza powyższej wypowiedzi kol.P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chris Re: Bez histerii!Autorka opisuje patologię a nie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.01.03, 11:19 Wreszcie jakaś kobieta spróbowała spojrzeć na temat z perspektywy mężczyzny a już inne przedstawicielki płci pięknej reagują w sposób dla siebie typowy - obrażają się i twierdzą, że opisana sytuacja ICH nie dotyczy. Co więcej atakują autorkę jako występującą przeciwko własnej płci. Może warto jednak zastanowić sięprzez chwilę nad słówami autorki, która jako psycholog ma chyba większe doświadczenie i artykuł oparła nie tylko o własne poglądy lecz również o fakty z własnej praktyki zawodowej ?! Odpowiedz Link Zgłoś
joanna17 Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? 06.01.03, 12:00 Gratulacje Pani Zofio, za kolejny swietny tekst! Tak sie składa, że jestem kobietą, matką, żoną, kucharką, sprzataczka i cholera wie czym jeszcze. A teksty Wrzosinskiej uwielbiam za to, ze bez owijania w bawełnę pokazuje nam nasze błędy. I najczęściej jest obiektywna ( co tym szlachetniejsze, że sama będąc kobietą, nie szczędzi nam, kobietom, "batów"). Tekst mnie ubawił, szczególnie ta część dotyczaca oczekiwań jakie kobiety stawiają mężczyznom. I choć przykro sie przejrzeć w tym krzywym zwierciadle, taką właśnie mamy "gębę" (dotyczy oczywiście młodych i w miare wykształconych kobiet, jakby sie ktos nie domyslił). Jak ktoś zuważył, najczęściej "chcemy zjeść ciastko i mieć ciastko"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kohol Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 06.01.03, 12:43 A do mnie (młodej, pracującej, wykształconej mężatki) ten opis nijak nie pasuje! Może Ty się w nim znalazłaś, ja uznałam go za mało śmieszny, nieprawdziwy i bzdurny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baygon Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.03, 21:31 Naprawdę sadzisz,ze ktos przyzna sie,nawet przed samym soba,ze do niego to pasuje.Never.......Jesli pasuje to wylacznie do jej faceta. Gość portalu: kohol napisał(a): > A do mnie (młodej, pracującej, wykształconej mężatki) ten opis > nijak nie pasuje! Może Ty się w nim znalazłaś, ja uznałam go za > mało śmieszny, nieprawdziwy i bzdurny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kohol Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.crowley.pl 07.01.03, 09:06 Do mojego faceta też nie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna17 Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 09.01.03, 17:39 Gość portalu: kohol napisał(a): > A do mnie (młodej, pracującej, wykształconej mężatki) ten opis > nijak nie pasuje! Może Ty się w nim znalazłaś, ja uznałam go za > mało śmieszny, nieprawdziwy i bzdurny. Sorry kohol, ale odnosze wrażenie, ze mimo wykształcenia, które tak podkreślasz w swoich postach, brakuje Ci pewnej cechy przypisywanej osobom inteligentnym - poczucia humoru. Trochę wiecej dystansu, ten tekst jest przerysowany i nikt nie twierdzi, że każda kobieta to taki "potwór". Ja (też młoda i wkształcona) niekoniecznie widzę w tym swój portret, ale potrafię przyznać, że oczekiwania współczesnych kobiet ( w tym i moje) są rozległe. Ja też od swojego męża oczekuję, że zarobi na rodzinę, będzie cudownym ojcem, będzie czułym kochankiem, doskonałym rozmówca, tancerzem, "złotą rączką", ze wyprasuje, gdy ja jestem zmęczona, ze zrobi zakupy, gdy ma wolny dzień, że poodkurza, sprzatnie ze stołu. a jednoczesnie nie przyłożę ręki do wiercenia dziur, wymiany opony, dźwigania choinki, a propozycję posprzątania samochodu traktuję jak dowcip. I tak jestem cudowną żoną (również jego zdaniem). A Ty jak twierdzisz, nie znasz takich "potworów". Gratuluję (albo idealnych znajomych, albo talentu do patrzenia na swiat przez różowe okulary). A znasz może jakichś mężczyzn, którzy boją się kobiet, a dokładniej rzecz biorąc poważnych związków z kobietami? ja znam takich mnóstwo. Niektórzy nawet już "związani", twierdzą jasno, że będzie przybywać gejów, bo mężczyźni boją się kobiet, boją się, że nie mogą im zaoferować tego, czego oczekują. Jestesmy co raz bardziej samowystarczalne, ale czy to nas czyni szczęśliwszymi? Gratuluję Ci udanego małżeństwa i życzę abyś za 10-20 lat myślała tak samo, żebyś nigdy nie oczekiwała więcej niż On może Ci dać i nawzajem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sk Re: Czy mężczyzna potrzebuje małżeństwa? IP: *.businessman.com.pl / localhost 06.01.03, 12:03 Powiem tyle , nic odkrywczego w tekście nie ma poza tym ,że jedne kobiety zastanawiają się na tym, o czym pisze autorka, a inne uważaja podobne wypowiedzi za brednie. Jak zwykle zawsze są dwie strony medalu. Kobiety wywalczyły sobie prawo do pracy, do decydowania w wielu sprawach (polityka, ekonomia, ale i wychowanie dzieci), same chciały, by ich głos był słyszalny i brany pod uwage na równi z tym, co mówia mężczyźni. Z czasem stało się tak,że faceci wycofali się z zabierania głosu czy robienia pewnych czynności - skoro one to potrafią i robią, i jeszcze są z tego dumne, to po co my - faceci będziemy sie pchać. Talka postawa doprowadza często do sytuacji, w której z jednej strony cieszymy się ,że możemy robić to co robimy, ale zdajemy sobie sprawę, że pokłady kobiecości w czystej postaci są w nas takie same. I w rezultacie facet nie wie, czy brać nas na kolana i przytulać, czy my w ogóle tego potrzebujemy, czy już tak swietnie czujemy się wydzierając im kolejne czynności i starając się dorównać im i być równo traktowane , a niektóre z nas pewnie mają serdecznie dosyć tego "radzenia sobie ze wszystkim" o co walczyły nasze babki, a co niektórym z nas w tym i mnie wychodzi czasami bokiem. Dlatego tekst p. Milskiej jest potrzebny i myślę,że jest tak naprawdę przyjazny mężczyznom, których i ona i ja zwyczajnie lubimy i potrzebujemy. Odpowiedz Link Zgłoś