Dodaj do ulubionych

Altruizm - grozna wada

IP: *.proxy.aol.com 10.01.03, 06:32
Rozpoczynam watek poswiecony ludziom chcacym zyc lepiej, z wieksza
satysfakcja dajaca szczescie samym sobie jak rowniez i innym.
Zyjacym zycie nie altruistyczne i bez poswiecen, ludziom zaspokajajacym swoje
wlasne szczescie w pierwszym rzedzie - jako najszlachetniejszy ideal
rozumnego egoizmu.

Zapraszam wszystkich ludzi otwartych na najwyzsze wartosci ludzkie, rowniez
tych uwiklanych w czczenie bostw czy innych nielogicznosci.
Sam tez bylem na tym etapie zagubienia i rozumie oburzenie 'nieoswieconych' -
nikt tu nie bedzie nikogo wysmiewal.

Proces ten nazywam "Oczyszczaniem Mysli",

podaje kilka tez, uwag, ktore wczesniej zamieszczalem na lamach 'GW':

- a wiec twierdze, ze czlowiek jest najinteligentniejszym stworzeniem we
wszechwiecie jaki znamy - co do tego mam nadzieje nie mamy watpliwosci,

- kazda wiara (czy inna nieracjonalnosc) stoi ponad jednostka i mniej lub
wiecej pogardza czlowiekiem, w koncu to tylko 'malpa', nierozumny 'pylek' i
inne pomniejszajace wartosc czlowieka okreslenia,

- wiara w zwiechrznictwo nad jednostka np. w boga, cesarza, furera, krola,
sekretarza, spoleczenstwo, ogol itp. prowadzila i dalej prowadzi do
konfliktow i nieszczesc,

- uscislajac, 'grzechem'(wina) jest wiara w zwiechrznictwo tego 'czegos'
ponad
indywidualnym czlowiekiem, nazwa nie ma znaczenia - mistyczny bog czy
mistyczny
kolektyw,

- wartosci o ktorych czesto mowia wierzacy w boga czy inne 'mistycyzmy' nie
pochodza od czegos czego nie ma tylko od nas samych,

- ogol jest pojeciem nie istniejacym i mistycznym jako, ze jest tylko zbiorem
indywidualnych ludzi a tylko jednostka ma rozum, stad ogol jest z zalozenia
bezmyslny, mistyczny,

- milosc jest u czlowieka rozumnym aktem a nie losowym przypadkiem mistycznie
nadanym,

- milosc jest ludzka odpowiedzia (reakcja) na wartosci jakie dana jednostka
ceni najbardziej,

- wszystkie odczucia jak (wspolczucie,etyka,braterstwo,szacunek) sa
jaknajbardziej ludzkim, racjonalnym stanem,

- wszystkie stany uczuciowe pochadza od rozumu a nie od serca, sa wynikiem
naszych przemyslen, doswiadczen, nadziei i naszych osobistych reakcji na
powyzsze,

- tym wlasnie roznimy sie od swiata zwierzat, ze nie 'czujemy' tylko myslimy,

- wyjatkowosc czlowieka polega na tym, ze aby przezyc musi myslec, nic nie
jest
dane mu automatycznie czy przez instynkt,

- wszystko co mamy (pozywienie,schronienie,braterstwo,technika,milosc itd.)
jest wynikiem myslenia,

- tragedia jednostki zaczyna sie kiedy daje pierwszenstwo 'czuciom' a nie
rozumowi,

- poswiecenie i altruizm oznacza wykonywanie czegos ze strata, wymiana, ktora
pomniejsza,

-najwyzsza forme altruistycnego zachowania (nic dla samego siebie)
widzielismy
9/11 w Nowym Jorku,

- kazdy tyran, krol, religia, zada poswiecenia i altruizmu od jednostki,
liczac, ze poddani nie beda zadawac racjonalnych (rozumowych) pytan,

- tylko odrzucenie tych historycznych wad - (ogol, krol, bog, tyran
czy "dobro
spoleczenstwa" ponad dobrem jednostki) - moze doprowadzic czlowieka do
sensownej i wartosciowej koegzystencji,

- nadzieja, wspolczucie, etyka, szacunek, lojalnosc i moralnosc sa
jaknajbardziej logiczne
i racjonalne choc absolutnie nie altruistyczne (pomniejszajace posiadana
wartosc),

- kazde z tych stanow wzbogacaja osobe ktora je eksponuje, dlatego zaliczam
je
na rowni z miloscia, do 'korzysci wlasnych' (self-intrest),

- milosc jako najwyzsza forma rozumnych osobistych uczuc, jest jednoczesnie
absolutnie egoistycznym stanem,

- milosc moim zdaniem nie jest dzieleniem sie tylko mnozeniem, w wyniku
dzielenia pomniejszamy wartosc wlasna np. gdy kochamy bez wzajemnosci,

- wiara w boga jest destruktywnym dzieleniem, "miloscia bez wzajemnosci",

- jest to tzw. milosc nie rozumna , prowadzaca do ciaglego samooszukiwania,

- tylko nie egoista nie jest w stanie kochac, osoba pozbawiona wlasnego JA
jest
skazana na zycie z 'drugiej reki' i wieczne poszukiwanie zwiechrznictwa,
wodza,
ogolu czy boga,

Nie bede zanudzal, bo moze nie jestes jeszcze otwarty na piekny stan w jakim
czlowiek moze zyc, gdy odrzuci wszystkie te nierozumne 'mistycyzmy' i zacznie
przezywac kazdy moment tu i teraz, poslugujac sie jedynym narzedziem jaki
posiada - ROZUMEM. Narzedzie przetrwania i szczesliwego istnienie na ziemi.
Ale jesli jest odwrotnie i 'czujesz' potrzebe wzbogacenia swojego zycia i
zycia swoich najblizszych chetnie sluze pomoca.
Rozumne i dobrowolne pomaganie daje mi satysfakcje i wzbogaca moje wlasne
zycie. Jest to wzniosla forma egoizmu jako ze i Ty mozesz na tym skorzystac,
choc nie jest to moim glownym celem (w koncu Cie nie znam).


Niech zyje rozumny egoizm - nikt na tym nie traci, a conajmniej jedna osoba
zyskuje.
Smierc altruizmowi - poniewaz wszyscy na tym traca.

pozdrawiam i zapraszam,
j.

Obserwuj wątek
    • kamfora Re: Altruizm - grozna wada 10.01.03, 07:30
      Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

      > Rozumne i dobrowolne pomaganie daje mi satysfakcje i wzbogaca moje wlasne
      > zycie.

      A czym według powyższego jest satysfakcja?
      • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 15.01.03, 04:59
        kamfora napisała:

        > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
        >
        > > Rozumne i dobrowolne pomaganie daje mi satysfakcje i wzbogaca moje wlasne
        > > zycie.
        >
        > A czym według powyższego jest satysfakcja?

        Czlowiek moze osiagnac prawdziwa satysfakcje tylko na drodze rozsadnej. Kazda
        inna proba prowadzi wczesniej czy pozniej do rozczarowan i zgryzot.
        Moim zdaniem satysfakcje mozesz osiagnac tylko prowadzac zycie produktywne i
        szczesliwe.
        a) bycie produktywnym - jest dzialaniem jaknajbardziej sensownym i racjonalnym,
        nie mowiac juz o korzysciach dla innych.
        b) bycie szczesliwym - patrz a)

        pzdr,
        >
        • kamfora Re: Altruizm - grozna wada 15.01.03, 07:32
          Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

          >> >
          > > A czym według powyższego jest satysfakcja?
          >
          > Czlowiek moze osiagnac prawdziwa satysfakcje tylko na drodze rozsadnej.
          Kazda
          > inna proba prowadzi wczesniej czy pozniej do rozczarowan i zgryzot.
          > Moim zdaniem satysfakcje mozesz osiagnac tylko prowadzac zycie produktywne i
          > szczesliwe.
          > a) bycie produktywnym - jest dzialaniem jaknajbardziej sensownym i
          racjonalnym,
          >
          > nie mowiac juz o korzysciach dla innych.
          > b) bycie szczesliwym - patrz a)

          Nie chodzi mi, jak osiągnąć - to sprawa indywidualna.
          Pytam, CZYM jest według tej twojej "teorii" satysfakcja?
          • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 15.01.03, 22:43
            kamfora napisała:

            > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
            >
            > >> >
            > > > A czym według powyższego jest satysfakcja?
            > >
            > > Czlowiek moze osiagnac prawdziwa satysfakcje tylko na drodze rozsadnej.
            > Kazda
            > > inna proba prowadzi wczesniej czy pozniej do rozczarowan i zgryzot.
            > > Moim zdaniem satysfakcje mozesz osiagnac tylko prowadzac zycie produktywne
            > i
            > > szczesliwe.
            > > a) bycie produktywnym - jest dzialaniem jaknajbardziej sensownym i
            > racjonalnym,
            > >
            > > nie mowiac juz o korzysciach dla innych.
            > > b) bycie szczesliwym - patrz a)
            >
            > Nie chodzi mi, jak osiągnąć - to sprawa indywidualna.
            > Pytam, CZYM jest według tej twojej "teorii" satysfakcja?

            Napisalem czym w mojej ocenie jest satysfakcja i jak ja zdobywac.
            Satysfakcja jest poczuciem bycia produktywnym, a),
            Satysfakcja jest poczuciem bycia szczesliwym, b),
            Nie wiem o co pytasz?
            >
            • Gość: kamfora Re: Altruizm - grozna wada IP: 62.29.248.* 16.01.03, 10:14
              Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

              > Napisalem czym w mojej ocenie jest satysfakcja i jak ja zdobywac.
              > Satysfakcja jest poczuciem bycia produktywnym, a),
              > Satysfakcja jest poczuciem bycia szczesliwym, b),
              > Nie wiem o co pytasz?

              Czy uważasz, że celem zycia człowieka jest osiągnięcie
              przez niego pełnej satysfakcji?
              Kiedy? W momencie śmierci?
              Czy poczucie satysfakcji sprawia, że czujesz się lepszy
              od innych?
          • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 15.01.03, 22:45
            kamfora napisała:

            > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
            >
            > >> >
            > > > A czym według powyższego jest satysfakcja?
            > >
            > > Czlowiek moze osiagnac prawdziwa satysfakcje tylko na drodze rozsadnej.
            > Kazda
            > > inna proba prowadzi wczesniej czy pozniej do rozczarowan i zgryzot.
            > > Moim zdaniem satysfakcje mozesz osiagnac tylko prowadzac zycie produktywne
            > i
            > > szczesliwe.
            > > a) bycie produktywnym - jest dzialaniem jaknajbardziej sensownym i
            > racjonalnym,
            > >
            > > nie mowiac juz o korzysciach dla innych.
            > > b) bycie szczesliwym - patrz a)
            >
            > Nie chodzi mi, jak osiągnąć - to sprawa indywidualna.
            > Pytam, CZYM jest według tej twojej "teorii" satysfakcja?

            Napisalem czym w mojej ocenie jest satysfakcja i jak ja zdobywac.
            Satysfakcja jest poczuciem bycia produktywnym, a),
            Satysfakcja jest poczuciem bycia szczesliwym, b),
            Nie wiem o co pytasz?
            >
    • procesor Re: Altruizm - grozna wada 15.01.03, 13:38
      Kapitalizm napisał:
      - wszystkie stany uczuciowe pochadza od rozumu a nie od serca, sa wynikiem
      naszych przemyslen, doswiadczen, nadziei i naszych osobistych reakcji na
      powyzsze,

      - tym wlasnie roznimy sie od swiata zwierzat, ze nie 'czujemy' tylko myslimy,

      - wyjatkowosc czlowieka polega na tym, ze aby przezyc musi myslec, nic nie
      jest
      dane mu automatycznie czy przez instynkt,

      - wszystko co mamy (pozywienie,schronienie,braterstwo,technika,milosc itd.)
      jest wynikiem myslenia,


      Mnóstwo haseł.
      Jestes szczęśliwy? To dobrze. Kontunuuj. :))
      Jakoś obserwując stany uczuciowe ludzi choćby na forum trudno wpowiedzieć że
      pochodzą z rozumu. Niektóre stany maja początek w totalnej BEZ-myślności. :)
      Chyba że chodzi ci ogólnie o umysł... Ale i tak emocje a racjonalne myślenie to
      zwykle różne sprawy....
      Zwierzęta TYlko czuja a nie myślą?? Jejku!
      Nic człowiekowi nie jest dane przez instynkt? Ciekawe. Niemowlak myśli bardzo
      intensywnie: otworzyć usta, wrzasnąć, zrobic "rybi pyszczek", zassać. Jest
      mleko... Ufff! Hehehehe!
      O oddychaniu i innych czynnościach typu ruchy robaczkwe jelit tez intensywnie
      myslimy MY a nie nasz układ współczulny (tak to się nazywało? biologii dawno
      nie miałam :))
      Słyszałam że do tego celu mamy drugi mózg, ten w splocie słonecznym. Więc może
      masz rację. :))

      niektórym ludziom udaje się przeżyć choć nie myślą
      inni myslą za nich


      Pożywienie jest wynikiem myślenia?? Zrobiłam duże oczy.
      Chyb aże masz na myśli ZDOBYWANIE tegoż.
      Precyzyjniej proszę.

      procesor_ka w czepliwym nastroju
      • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 16.01.03, 03:05
        procesor napisała:

        > Kapitalizm napisał:
        > - wszystkie stany uczuciowe pochadza od rozumu a nie od serca, sa wynikiem
        > naszych przemyslen, doswiadczen, nadziei i naszych osobistych reakcji na
        > powyzsze,
        >
        > - tym wlasnie roznimy sie od swiata zwierzat, ze nie 'czujemy' tylko
        myslimy
        > ,
        >
        > - wyjatkowosc czlowieka polega na tym, ze aby przezyc musi myslec, nic nie
        > jest
        > dane mu automatycznie czy przez instynkt,
        >
        > - wszystko co mamy (pozywienie,schronienie,braterstwo,technika,milosc
        itd.)
        > jest wynikiem myslenia,
        >
        >
        > Mnóstwo haseł.
        > Jestes szczęśliwy? To dobrze. Kontunuuj. :))
        > Jakoś obserwując stany uczuciowe ludzi choćby na forum trudno wpowiedzieć że
        > pochodzą z rozumu. Niektóre stany maja początek w totalnej BEZ-myślności. :)
        > Chyba że chodzi ci ogólnie o umysł... Ale i tak emocje a racjonalne myślenie
        to zwykle różne sprawy....
        > Zwierzęta TYlko czuja a nie myślą?? Jejku!
        > Nic człowiekowi nie jest dane przez instynkt? Ciekawe. Niemowlak myśli bardzo
        > intensywnie: otworzyć usta, wrzasnąć, zrobic "rybi pyszczek", zassać. Jest
        > mleko... Ufff! Hehehehe!
        > O oddychaniu i innych czynnościach typu ruchy robaczkwe jelit tez intensywnie
        > myslimy MY a nie nasz układ współczulny (tak to się nazywało? biologii dawno
        > nie miałam :))
        > Słyszałam że do tego celu mamy drugi mózg, ten w splocie słonecznym. Więc
        może
        > masz rację. :))
        >
        > niektórym ludziom udaje się przeżyć choć nie myślą
        > inni myslą za nich
        >
        >
        > Pożywienie jest wynikiem myślenia?? Zrobiłam duże oczy.
        > Chyb aże masz na myśli ZDOBYWANIE tegoż.
        > Precyzyjniej proszę.
        >
        > procesor_ka w czepliwym nastroju

        Tak, produkcja zywnosci jest aktem rozumnym nie intuicyjnym.
        j.
        • procesor Re: Altruizm - grozna wada 16.01.03, 23:50
          Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
          > Tak, produkcja zywnosci jest aktem rozumnym nie intuicyjnym.
          > j.

          Pozostaja jeszcze społeczności które NIE PRODUKUJĄ żywności. Ludy myśliwskie,
          koczownicze, trudniace się zbieractwem...
          Wiesz kapitalizm to nie jest mój cudowny ustrój... :))
          • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 17.01.03, 06:22
            procesor napisała:

            > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
            > > Tak, produkcja zywnosci jest aktem rozumnym nie intuicyjnym.
            > > j.
            >
            > Pozostaja jeszcze społeczności które NIE PRODUKUJĄ żywności. Ludy myśliwskie,
            > koczownicze, trudniace się zbieractwem...
            > Wiesz kapitalizm to nie jest mój cudowny ustrój... :))

            Jakie spolecznosci nie produkja?
            Mysliwiec jest jaknajbardziej producentem.
            Ludzie to nie kroliki.
            • procesor Re: Altruizm - grozna wada 17.01.03, 21:05
              ja napisałam:
              > > Pozostaja jeszcze społeczności które NIE PRODUKUJĄ żywności. Ludy myśliwsk
              > ie, koczownicze, trudniace się zbieractwem...

              Gość portalu: kapitalizm odpisał:
              > Jakie spolecznosci nie produkja?
              > Mysliwiec jest jaknajbardziej producentem.
              > Ludzie to nie kroliki.

              Hmm. Znaczy facet który napadnie mnie w ciemnym zaułku i zabierze zakupy
              pieniadze - nie jest rabusiem , on tylko jest producentem? No bo zdobył właśnie
              środki do życia.. Ciekawe. :))
              Czy osoba zbierająca gzrybki i ziółka to już PRODUCENT??
              No bo ten co hoduje - OK. Ale te ludy zbierackie??
              • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 18.01.03, 03:17
                procesor napisała:

                > ja napisałam:
                > > > Pozostaja jeszcze społeczności które NIE PRODUKUJĄ żywności. Ludy myś
                > liwsk
                > > ie, koczownicze, trudniace się zbieractwem...
                >
                > Gość portalu: kapitalizm odpisał:
                > > Jakie spolecznosci nie produkja?
                > > Mysliwiec jest jaknajbardziej producentem.
                > > Ludzie to nie kroliki.
                >
                > Hmm. Znaczy facet który napadnie mnie w ciemnym zaułku i zabierze zakupy
                > pieniadze - nie jest rabusiem , on tylko jest producentem? No bo zdobył
                właśnie
                >
                > środki do życia.. Ciekawe. :))
                > Czy osoba zbierająca gzrybki i ziółka to już PRODUCENT??
                > No bo ten co hoduje - OK. Ale te ludy zbierackie??

                Nie wiem, gdzie Ty przeczytales, ze mysliwcy to rabusie zabierajacy czyjes
                zakupy?
                Chyba nie w moim poscie.
                Slyszales cos o hodowcach grzybow?
                Ja nie mowie o huliganach niszczacych przyrode lasow czy wlamujacych sie do
                szklarni z pieczarkami albo ziolami.

                Napisz mi o sploecznosciach (krajach) zyjacych pasozytniczy tryb zycia. Chetnie
                bym ich poznal....tylko badz bardziej konkretny, gdzie, nazwa, kiedy?
                • procesor Re: Altruizm - grozna wada 18.01.03, 23:26
                  Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                  > Nie wiem, gdzie Ty przeczytales, ze mysliwcy to rabusie zabierajacy czyjes
                  > zakupy?
                  > Chyba nie w moim poscie.
                  > Slyszales cos o hodowcach grzybow?
                  > Ja nie mowie o huliganach niszczacych przyrode lasow czy wlamujacych sie do
                  > szklarni z pieczarkami albo ziolami.
                  > Napisz mi o sploecznosciach (krajach) zyjacych pasozytniczy tryb zycia.
                  Chetnie bym ich poznal....tylko badz bardziej konkretny, gdzie, nazwa, kiedy?

                  Kapitalizm..
                  Uczyłeś sie w szkole historii??
                  Jakies epoki kamienne itd. do ciebie przemawiaja??
                  A jak koniecznie chcesz coś współczesnego to jak mnie pamięc nie myli w XX
                  wieku odkryto na Papui N. Gwinei plemię żyjące na poziomie którejś tam epoki
                  kamienia łupanego OBECNIE!
                  A Aborygeni??

                  Co do bandytów i grzybków - kapitalizm nie łapiesz dowcipów? Żartobliwych
                  przykładów? Masz problem z odczytaniem moich tekstów albo ja tak potwornie
                  niejasno pisze. :) I zwracaj uwage na "czyżuczki" :))
                  Chodziło o porównanie.
                  Taki rabus OCZYWISCIE nie produkuje! Ale i taki myśliwy nie produkuje
                  żywności! Ona - ta żywność :) - się "sama" produkuje w przyrodzie.. On ja
                  zdobywa bo trudno to jednak nazwac produkcją. Choc oczywiście można się
                  kłócić. :)
                  Gdyby HODOWAŁ zwierzaki i zażynał na swoje potrzeby - lub "sprzedawał" -
                  wymieniał na inne dobra - a to juz zaczyna się komplikowac....
                  To samo z grzybkami - pieczraki to jeszcze - ale nie słyszałam o HODOWCACH
                  borowików. Zbieracze - tak. Ale czy zbieracz to juz producent??

                  Pasożytniczy tryb życia?!
                  Człowieku spójrz wokół siebie - jako kapitalizm powienieneś ujrzeć całkiem
                  spora grupe pasożytów z gruba forsą, hehehe.
                  Ja mam w otoczeniu pasożyta BEZ grubej forsy. W ogóle bez forsy. I zaczyna mnie
                  on coraz bardziej wpieniac.. ale to inna bajka....

                  A po co chcesz ich poznać, tych pasożytów?? Żeby dołączyć czy żeby zwalczać??

                  procesor_ka_w_nieustalonym_nastroju
                  • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 20.01.03, 04:03
                    procesor napisała:

                    > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                    > > Nie wiem, gdzie Ty przeczytales, ze mysliwcy to rabusie zabierajacy czyjes
                    >
                    > > zakupy?
                    > > Chyba nie w moim poscie.
                    > > Slyszales cos o hodowcach grzybow?
                    > > Ja nie mowie o huliganach niszczacych przyrode lasow czy wlamujacych sie d
                    > o
                    > > szklarni z pieczarkami albo ziolami.
                    > > Napisz mi o sploecznosciach (krajach) zyjacych pasozytniczy tryb zycia.
                    > Chetnie bym ich poznal....tylko badz bardziej konkretny, gdzie, nazwa, kiedy?
                    >
                    > Kapitalizm..
                    > Uczyłeś sie w szkole historii??
                    > Jakies epoki kamienne itd. do ciebie przemawiaja??
                    > A jak koniecznie chcesz coś współczesnego to jak mnie pamięc nie myli w XX
                    > wieku odkryto na Papui N. Gwinei plemię żyjące na poziomie którejś tam epoki
                    > kamienia łupanego OBECNIE!
                    > A Aborygeni??
                    >
                    > Co do bandytów i grzybków - kapitalizm nie łapiesz dowcipów? Żartobliwych
                    > przykładów? Masz problem z odczytaniem moich tekstów albo ja tak potwornie
                    > niejasno pisze. :) I zwracaj uwage na "czyżuczki" :))
                    > Chodziło o porównanie.
                    > Taki rabus OCZYWISCIE nie produkuje! Ale i taki myśliwy nie produkuje
                    > żywności! Ona - ta żywność :) - się "sama" produkuje w przyrodzie.. On ja
                    > zdobywa bo trudno to jednak nazwac produkcją. Choc oczywiście można się
                    > kłócić. :)
                    > Gdyby HODOWAŁ zwierzaki i zażynał na swoje potrzeby - lub "sprzedawał" -
                    > wymieniał na inne dobra - a to juz zaczyna się komplikowac....
                    > To samo z grzybkami - pieczraki to jeszcze - ale nie słyszałam o HODOWCACH
                    > borowików. Zbieracze - tak. Ale czy zbieracz to juz producent??
                    >
                    > Pasożytniczy tryb życia?!
                    > Człowieku spójrz wokół siebie - jako kapitalizm powienieneś ujrzeć całkiem
                    > spora grupe pasożytów z gruba forsą, hehehe.
                    > Ja mam w otoczeniu pasożyta BEZ grubej forsy. W ogóle bez forsy. I zaczyna
                    mnie
                    >
                    > on coraz bardziej wpieniac.. ale to inna bajka....
                    >
                    > A po co chcesz ich poznać, tych pasożytów?? Żeby dołączyć czy żeby zwalczać??
                    >
                    > procesor_ka_w_nieustalonym_nastroju


                    Dlatego te ludy wymarly lub sa na wymarciu. Jeszcze raz potwierdzasz moj punkt.
                    Spolecznosci czy ludy aby przetrwac i rozwijac sie musza uzywac rozumowych
                    metod zaspokajania swoich potrzeb. Zwykle sobie zbieractwo nie prowadzi do
                    rozwoju, tylko powolnej zaglady.
                    I tym (choc nie tylko) roznimy sie od zwierzat, ktore nic nie musza zmieniac
                    aby przetrwac....
                    Jedyne pasozytnicze kraje na swiie to kraje III Swiata, niewiele produkuja i
                    zyja na lasce zamozniejszych krajow. Nie jest to oskarzenie pod adresem
                    tamtejszej ludnosci ale ich rzadow albo jak napisales "pasozytow z gruba forsa"
                    Husajna czy Arafata mozemy tak okreslic...zgoda.
                    • procesor Re: Altruizm - grozna wada 20.01.03, 23:42
                      Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                      > Dlatego te ludy wymarly lub sa na wymarciu. Jeszcze raz potwierdzasz moj
                      punkt.
                      > Spolecznosci czy ludy aby przetrwac i rozwijac sie musza uzywac rozumowych
                      > metod zaspokajania swoich potrzeb. Zwykle sobie zbieractwo nie prowadzi do
                      > rozwoju, tylko powolnej zaglady.
                      > I tym (choc nie tylko) roznimy sie od zwierzat, ktore nic nie musza zmieniac
                      > aby przetrwac....
                      > Jedyne pasozytnicze kraje na swiie to kraje III Swiata, niewiele produkuja i
                      > zyja na lasce zamozniejszych krajow. Nie jest to oskarzenie pod adresem
                      > tamtejszej ludnosci ale ich rzadow albo jak napisales "pasozytow z gruba
                      forsa". Husajna czy Arafata mozemy tak okreslic...zgoda.

                      Widzę że jestes zachwycony naszym kręgiem kulturowym. Cywilizacja techniczna.
                      Czy naprawde jest taka świetna?
                      Niszczenie świata przyrody - i jego nieudolne ratowanie w parkach , rezerwatach.
                      Głoszenie miłości bliźniego - i masowe zabijanie.
                      Bogacenie się jednych pnad miarę, gromadzenie dóbr ktrych i tak nie zabiora ze
                      soba gdy umra - i śmierć milionów z głodu i chorób.
                      WALKA O POKÓJ - hehehe, cóz za zestawienie, ładne hasła i masowa zabijanie,
                      pieniądze na zbrojenia i wymyślanie nowych broni.

                      Z czego tu byc dumnym?

                      A te pasozytnicze kraje jak to ładnie okreslasz - żyły kiedyś moze inaczej ale
                      może szczęśliwiej? Niszczenie INNYCH kultur w imie wyższości cywilizacyjnej?..
                      Co za pycha!

                      A co do tego ż ezbieractwo prowadzi do powolnej zagłady - i twój kapitalizmie
                      parprapra...... dziadek żywił się padliną! :))))
                      A moze?.. Nie, chyba nie..
                      Pochodzisz z kosmosu?!
                      :))))
    • Gość: Imagine Re: Altruizm - grozna wada IP: *.unl.edu 15.01.03, 23:35
      Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

      > Rozpoczynam watek poswiecony ludziom chcacym zyc lepiej, z wieksza
      > satysfakcja dajaca szczescie samym sobie jak rowniez i innym.
      > Zyjacym zycie nie altruistyczne i bez poswiecen, ludziom zaspokajajacym swoje
      > wlasne szczescie w pierwszym rzedzie - jako najszlachetniejszy ideal
      > rozumnego egoizmu.
      >
      > Zapraszam wszystkich ludzi otwartych na najwyzsze wartosci ludzkie, rowniez
      > tych uwiklanych w czczenie bostw czy innych nielogicznosci.
      > Sam tez bylem na tym etapie zagubienia i rozumie oburzenie 'nieoswieconych' -
      > nikt tu nie bedzie nikogo wysmiewal.
      >
      > Proces ten nazywam "Oczyszczaniem Mysli",
      >
      > podaje kilka tez, uwag, ktore wczesniej zamieszczalem na lamach 'GW':
      >
      > - a wiec twierdze, ze czlowiek jest najinteligentniejszym stworzeniem we
      > wszechwiecie jaki znamy - co do tego mam nadzieje nie mamy watpliwosci,
      >
      > - kazda wiara (czy inna nieracjonalnosc) stoi ponad jednostka i mniej lub
      > wiecej pogardza czlowiekiem, w koncu to tylko 'malpa', nierozumny 'pylek' i
      > inne pomniejszajace wartosc czlowieka okreslenia,
      >
      > - wiara w zwiechrznictwo nad jednostka np. w boga, cesarza, furera, krola,
      > sekretarza, spoleczenstwo, ogol itp. prowadzila i dalej prowadzi do
      > konfliktow i nieszczesc,
      >
      > - uscislajac, 'grzechem'(wina) jest wiara w zwiechrznictwo tego 'czegos'
      > ponad
      > indywidualnym czlowiekiem, nazwa nie ma znaczenia - mistyczny bog czy
      > mistyczny
      > kolektyw,
      >
      > - wartosci o ktorych czesto mowia wierzacy w boga czy inne 'mistycyzmy' nie
      > pochodza od czegos czego nie ma tylko od nas samych,
      >
      > - ogol jest pojeciem nie istniejacym i mistycznym jako, ze jest tylko zbiorem
      > indywidualnych ludzi a tylko jednostka ma rozum, stad ogol jest z zalozenia
      > bezmyslny, mistyczny,
      >
      > - milosc jest u czlowieka rozumnym aktem a nie losowym przypadkiem mistycznie
      > nadanym,
      >
      > - milosc jest ludzka odpowiedzia (reakcja) na wartosci jakie dana jednostka
      > ceni najbardziej,
      >
      > - wszystkie odczucia jak (wspolczucie,etyka,braterstwo,szacunek) sa
      > jaknajbardziej ludzkim, racjonalnym stanem,
      >
      > - wszystkie stany uczuciowe pochadza od rozumu a nie od serca, sa wynikiem
      > naszych przemyslen, doswiadczen, nadziei i naszych osobistych reakcji na
      > powyzsze,
      >
      > - tym wlasnie roznimy sie od swiata zwierzat, ze nie 'czujemy' tylko myslimy,
      >
      > - wyjatkowosc czlowieka polega na tym, ze aby przezyc musi myslec, nic nie
      > jest
      > dane mu automatycznie czy przez instynkt,
      >
      > - wszystko co mamy (pozywienie,schronienie,braterstwo,technika,milosc itd.)
      > jest wynikiem myslenia,
      >
      > - tragedia jednostki zaczyna sie kiedy daje pierwszenstwo 'czuciom' a nie
      > rozumowi,
      >
      > - poswiecenie i altruizm oznacza wykonywanie czegos ze strata, wymiana, ktora
      > pomniejsza,
      >
      > -najwyzsza forme altruistycnego zachowania (nic dla samego siebie)
      > widzielismy
      > 9/11 w Nowym Jorku,
      >
      > - kazdy tyran, krol, religia, zada poswiecenia i altruizmu od jednostki,
      > liczac, ze poddani nie beda zadawac racjonalnych (rozumowych) pytan,
      >
      > - tylko odrzucenie tych historycznych wad - (ogol, krol, bog, tyran
      > czy "dobro
      > spoleczenstwa" ponad dobrem jednostki) - moze doprowadzic czlowieka do
      > sensownej i wartosciowej koegzystencji,
      >
      > - nadzieja, wspolczucie, etyka, szacunek, lojalnosc i moralnosc sa
      > jaknajbardziej logiczne
      > i racjonalne choc absolutnie nie altruistyczne (pomniejszajace posiadana
      > wartosc),
      >
      > - kazde z tych stanow wzbogacaja osobe ktora je eksponuje, dlatego zaliczam
      > je
      > na rowni z miloscia, do 'korzysci wlasnych' (self-intrest),
      >
      > - milosc jako najwyzsza forma rozumnych osobistych uczuc, jest jednoczesnie
      > absolutnie egoistycznym stanem,
      >
      > - milosc moim zdaniem nie jest dzieleniem sie tylko mnozeniem, w wyniku
      > dzielenia pomniejszamy wartosc wlasna np. gdy kochamy bez wzajemnosci,
      >
      > - wiara w boga jest destruktywnym dzieleniem, "miloscia bez wzajemnosci",
      >
      > - jest to tzw. milosc nie rozumna , prowadzaca do ciaglego samooszukiwania,
      >
      > - tylko nie egoista nie jest w stanie kochac, osoba pozbawiona wlasnego JA
      > jest
      > skazana na zycie z 'drugiej reki' i wieczne poszukiwanie zwiechrznictwa,
      > wodza,
      > ogolu czy boga,
      >
      > Nie bede zanudzal, bo moze nie jestes jeszcze otwarty na piekny stan w jakim
      > czlowiek moze zyc, gdy odrzuci wszystkie te nierozumne 'mistycyzmy' i zacznie
      > przezywac kazdy moment tu i teraz, poslugujac sie jedynym narzedziem jaki
      > posiada - ROZUMEM. Narzedzie przetrwania i szczesliwego istnienie na ziemi.
      > Ale jesli jest odwrotnie i 'czujesz' potrzebe wzbogacenia swojego zycia i
      > zycia swoich najblizszych chetnie sluze pomoca.
      > Rozumne i dobrowolne pomaganie daje mi satysfakcje i wzbogaca moje wlasne
      > zycie. Jest to wzniosla forma egoizmu jako ze i Ty mozesz na tym skorzystac,
      > choc nie jest to moim glownym celem (w koncu Cie nie znam).
      >
      >
      > Niech zyje rozumny egoizm - nikt na tym nie traci, a conajmniej jedna osoba
      > zyskuje.
      > Smierc altruizmowi - poniewaz wszyscy na tym traca.
      >
      > pozdrawiam i zapraszam,
      > j.
      >
      Nick pasuje do tematu jak ulal. Kosmiczne, nie do objecia bzdury. Lennon
      przwraca sie w grobie i paru innych jeszcze.
      Dobranoc.
      Imagine.
    • Gość: ToeToe Re: Altruizm - grozna wada IP: *.jetstream.xtra.co.nz 16.01.03, 04:09
      Nie masz zadnych altruistycznych pokus??
      • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 16.01.03, 06:30
        Gość portalu: ToeToe napisał(a):

        > Nie masz zadnych altruistycznych pokus??

        Jak na przyklad?

        Niektorzy lubia cierpiec - ja nie.
        Sa ludzie , ktorzy mimo strasznych niesprawiedliwosci na swiecie wzruszaja
        ramionami i zadawalaja sie wysylaniem paczek czy pieniedzy do biednych krajow.
        Uwazaja sie za dobroczyncow i laskawcow, ja uwazam ich za cynikow i altruistow
        bez serca.
        • Gość: ToeTeo Re: Altruizm - grozna wada IP: *.jetstream.xtra.co.nz 16.01.03, 22:58
          Skoro wszyscy beda sie koncentrowac tylko i wylacznie na sobie to kto
          skoncentruje sie na na zaniedbanych dzieciach (te male rozumne nie musza byc)
          czy maltretowanych zwierzetach (nie jest to gatunek homo sapiens), bo rozumiem.
          ze ludzie nierozumni, slabsi fizycznie czy psychicznie sa z definicji Twojej
          teorii skazani tylko i wylacznie na siebie ??
          • Gość: kapiyalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 17.01.03, 06:27
            Gość portalu: ToeTeo napisał(a):

            > Skoro wszyscy beda sie koncentrowac tylko i wylacznie na sobie to kto
            > skoncentruje sie na na zaniedbanych dzieciach (te male rozumne nie musza
            byc)
            > czy maltretowanych zwierzetach (nie jest to gatunek homo sapiens), bo
            rozumiem.
            >
            > ze ludzie nierozumni, slabsi fizycznie czy psychicznie sa z definicji Twojej
            > teorii skazani tylko i wylacznie na siebie ??

            Nie wiem skad te wnioski?
            Dlaczego uwazasz, ze bycie okrutnym jest takie przyjemne. Czy taka jest Twoja
            wizja swiata? Jak tak, to wspolczuje.
            Ja nie odczuwam radosci z czyjegos nieszczescia.
            A Ty?
            • Gość: ToeToe Re: Altruizm - grozna wada IP: *.ihug.co.nz / *.ihug.net 18.01.03, 05:52
              Gość portalu: kapiyalizm napisał(a):

              > Gość portalu: ToeTeo napisał(a):
              >
              > > Skoro wszyscy beda sie koncentrowac tylko i wylacznie na sobie to kto
              > > skoncentruje sie na na zaniedbanych dzieciach (te male rozumne nie musza
              > byc)
              > > czy maltretowanych zwierzetach (nie jest to gatunek homo sapiens), bo
              > rozumiem.
              > >
              > > ze ludzie nierozumni, slabsi fizycznie czy psychicznie sa z definicji Twoj
              > ej
              > > teorii skazani tylko i wylacznie na siebie ??
              >
              > Nie wiem skad te wnioski?


              Stad: (fragment Twojej wypowiedzi):
              -------------------------------------------
              - poswiecenie i altruizm oznacza wykonywanie czegos ze strata, wymiana, ktora
              pomniejsza,
              -----------------------------------------------

              > Dlaczego uwazasz, ze bycie okrutnym jest takie przyjemne. Czy taka jest Twoja
              > wizja swiata? Jak tak, to wspolczuje.


              Mistrzu czy Ty czytasz miedzy linijkami?? Skad ten wniosek??

              > Ja nie odczuwam radosci z czyjegos nieszczescia.


              Pocieszajace chociaz to.

              > A Ty?

              Co ja??
              • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 20.01.03, 04:32
                Gość portalu: ToeToe napisał(a):

                > Gość portalu: kapiyalizm napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: ToeTeo napisał(a):
                > >
                > > > Skoro wszyscy beda sie koncentrowac tylko i wylacznie na sobie to kto
                >
                > > > skoncentruje sie na na zaniedbanych dzieciach (te male rozumne nie mu
                > sza
                > > byc)
                > > > czy maltretowanych zwierzetach (nie jest to gatunek homo sapiens), bo
                >
                > > rozumiem.
                > > >
                > > > ze ludzie nierozumni, slabsi fizycznie czy psychicznie sa z definicji
                > Twoj
                > > ej
                > > > teorii skazani tylko i wylacznie na siebie ??
                > >
                > > Nie wiem skad te wnioski?
                >
                >
                > Stad: (fragment Twojej wypowiedzi):
                > -------------------------------------------
                > - poswiecenie i altruizm oznacza wykonywanie czegos ze strata, wymiana, ktora
                > pomniejsza,
                > -----------------------------------------------
                >
                > > Dlaczego uwazasz, ze bycie okrutnym jest takie przyjemne. Czy taka jest Tw
                > oja
                > > wizja swiata? Jak tak, to wspolczuje.
                >
                >
                > Mistrzu czy Ty czytasz miedzy linijkami?? Skad ten wniosek??
                >
                > > Ja nie odczuwam radosci z czyjegos nieszczescia.
                >
                >
                > Pocieszajace chociaz to.
                >
                > > A Ty?
                >
                > Co ja??

                Czy Ty odczuwasz przyjemnosc z udzielania komus pomocy?, czy jest to Ci
                zupelnie obojetne albo wrecz drazni Cie pomaganie innym?
                A wiec masz trzy mozliwosci:
                - przynosi zadowolenie,
                - nie ma znaczenia,
                - drazni,

                W moim przypadku (non altruisty) pomaganie innym musi mi przynosic korzysc.
                Korzysc moze byc materialna albo nie materialna.
                Jesli jest niematerialna to ja musze odczuwac zadowolenie z udzielonej pomocy.
                No i osoba potrzebujaca mej pomocy musi jej chciec i sie na ta pomoc zgodzic.

                Natomiast osoba altruistyczna postepuje odwrotnie.
                Jesli uzna, ze ktos jest w potrzebie to nie analizuje wlasnych korzysci.
                To, uwazam prowadzi do wielu nieszczesc na swiecie i nieporozumien miedy ludzmi.
                Rozumowanie osoby altruistycznej czesto jest:
                pomagam i nie chce z tego nic miec, ani zadowolenia ani korzysci materialnych.
                Aczkolwiek na pierwszy rzut oka wyglada to nobliwie, prawda czesto jest inna.
                Znamy powiedzenie o dobrych intencjach w..'piekle'
                A wiec jescz raz podkreslam co napisalem w poscie;
                nawet najszlachetniejsze pobudki jesli nie sa rozpatrywane rozumowa i w
                kategoriach osobistych korzysci sa "GROZNA WADA"

                Jesli jeszcze nie wyrazilem sie zrozumiale, daj mi znac, chetnie rozwine.
                j.
    • Gość: Wenus Re: Altruizm - grozna wada IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.03, 13:26
      Masz dziwna wizje swiata, ktorej nie pojmuje (mozem za glupia na to), ale Bog z
      toba kolego, tylko nie wiem czy w Niego wierzysz?
      • Gość: Imagine Re: Altruizm - grozna wada IP: *.unl.edu 16.01.03, 15:15
        Gość portalu: Wenus napisał(a):

        > Masz dziwna wizje swiata, ktorej nie pojmuje (mozem za glupia na to), ale Bog
        z
        >
        > toba kolego, tylko nie wiem czy w Niego wierzysz?

        Czytajac kolesia kapitaliste ma sie wrazenie, ze to jakies faszystowskie
        manifesto, diabelska deklaracja czlowieka schowanego we wlasna skorupe,
        bojacego sie podac reke komus z boku. Caly ten stek za pomoca przemycania
        kilku powszechnych prawd jest przeciwko fundamentalnym potrzebom braterstwa,
        zrozumienia innego czlowieka i zwyklej przyzwoitosci. Slyszalem gdzies podobne
        wypowiedzi chlopcow z Ku Klux Klanu czy Arian Nation. Nie warto dyskutowac
        z tym czlowiekiem tak jak z tymi co krzycza: zydzi do gazu czy wykastrowac
        homoseksualistow. To cos w tym stylu.
        Imagine
        • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 17.01.03, 06:33
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Gość portalu: Wenus napisał(a):
          >
          > > Masz dziwna wizje swiata, ktorej nie pojmuje (mozem za glupia na to), ale
          > Bog
          > z
          > >
          > > toba kolego, tylko nie wiem czy w Niego wierzysz?
          >
          > Czytajac kolesia kapitaliste ma sie wrazenie, ze to jakies faszystowskie
          > manifesto, diabelska deklaracja czlowieka schowanego we wlasna skorupe,
          > bojacego sie podac reke komus z boku. Caly ten stek za pomoca przemycania
          > kilku powszechnych prawd jest przeciwko fundamentalnym potrzebom braterstwa,
          > zrozumienia innego czlowieka i zwyklej przyzwoitosci. Slyszalem gdzies podobne
          > wypowiedzi chlopcow z Ku Klux Klanu czy Arian Nation. Nie warto dyskutowac
          > z tym czlowiekiem tak jak z tymi co krzycza: zydzi do gazu czy wykastrowac
          > homoseksualistow. To cos w tym stylu.
          > Imagine

          Doceniam zaangazowanie i szczerosc serca.
          Chetnie bym wytlumaczyl Twoje watpliwosci ale badz bardziej konkretny.
          W ktorym miejscu sie nie zgadzasz i dlaczego?
          Uzasadnij.

          j.
          • Gość: Imagine do kapitalizmu IP: *.unl.edu 17.01.03, 15:37

            > W ktorym miejscu sie nie zgadzasz i dlaczego?

            W wielu. Za duzo ich. Nie mam zamiaru polemizowac z cala ideologia.
            Badz laskaw podrzucac po jednym zdaniu jako temat. Wtedy pogadamy.
            Pozdr, Imagine.
            • Gość: kapitalizm Re: do kapitalizmu IP: *.proxy.aol.com 18.01.03, 03:25
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              >
              > > W ktorym miejscu sie nie zgadzasz i dlaczego?
              >
              > W wielu. Za duzo ich. Nie mam zamiaru polemizowac z cala ideologia.
              > Badz laskaw podrzucac po jednym zdaniu jako temat. Wtedy pogadamy.
              > Pozdr, Imagine.


              Nie ma ich tak duzo, pierwsza teza byla:

              podaje kilka tez, uwag, ktore wczesniej zamieszczalem na lamach 'GW':

              - a wiec twierdze, ze czlowiek jest najinteligentniejszym stworzeniem we
              wszechwiecie jaki znamy - co do tego mam nadzieje nie mamy watpliwosci,

              mysle, ze mozesz sobie sam skopiowac albo umiesc swoje uwagi pod moim tekstem
              uzywajac "odpowiedz cytujac"

              pzdr.
              j.
    • ciotka-klotka Re: Altruizm - grozna wada 18.01.03, 14:33
      Żeby cokolwiek odpowiedzieć (zgodzić się/nie zgodzić)
      najpierw należałoby poznać, co Ty rozumiesz pod pojęciem "altruizm".
      • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 20.01.03, 04:36
        ciotka-klotka napisała:

        > Żeby cokolwiek odpowiedzieć (zgodzić się/nie zgodzić)
        > najpierw należałoby poznać, co Ty rozumiesz pod pojęciem "altruizm".

        Dobre pytanie, choc mozesz je sprawdzic w slowniczku.


        Czy Ty odczuwasz przyjemnosc z udzielania komus pomocy?, czy jest to Ci
        zupelnie obojetne albo wrecz drazni Cie pomaganie innym?
        A wiec masz trzy mozliwosci:
        - przynosi zadowolenie,
        - nie ma znaczenia,
        - drazni,

        W moim przypadku (non altruisty) pomaganie innym musi mi przynosic korzysc.
        Korzysc moze byc materialna albo nie materialna.
        Jesli jest niematerialna to ja musze odczuwac zadowolenie z udzielonej pomocy.
        No i osoba potrzebujaca mej pomocy musi jej chciec i sie na ta pomoc zgodzic.

        Natomiast osoba altruistyczna postepuje odwrotnie.
        Jesli uzna, ze ktos jest w potrzebie to nie analizuje wlasnych korzysci.
        To, uwazam prowadzi do wielu nieszczesc na swiecie i nieporozumien miedy ludzmi.
        Rozumowanie osoby altruistycznej czesto jest:
        pomagam i nie chce z tego nic miec, ani zadowolenia ani korzysci materialnych.
        Aczkolwiek na pierwszy rzut oka wyglada to nobliwie, prawda czesto jest inna.
        Znamy powiedzenie o dobrych intencjach w..'piekle'
        A wiec jescz raz podkreslam co napisalem w poscie;
        nawet najszlachetniejsze pobudki jesli nie sa rozpatrywane rozumowa i w
        kategoriach osobistych korzysci sa "GROZNA WADA"

        Jesli jeszcze nie wyrazilem sie zrozumiale, daj mi znac, chetnie rozwine.
        j.

        >
        >
        • Gość: kamfora Re: Altruizm - grozna wada IP: 62.29.248.* 20.01.03, 08:32
          Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

          > Natomiast osoba altruistyczna postepuje odwrotnie.
          > Jesli uzna, ze ktos jest w potrzebie to nie analizuje wlasnych korzysci.
          > To, uwazam prowadzi do wielu nieszczesc na swiecie i nieporozumien miedy
          ludzmi
          > .
          > Rozumowanie osoby altruistycznej czesto jest:
          > pomagam i nie chce z tego nic miec, ani zadowolenia ani korzysci
          materialnych.
          > Aczkolwiek na pierwszy rzut oka wyglada to nobliwie, prawda czesto jest inna.
          > Znamy powiedzenie o dobrych intencjach w..'piekle'
          > A wiec jescz raz podkreslam co napisalem w poscie;
          > nawet najszlachetniejsze pobudki jesli nie sa rozpatrywane rozumowa i w
          > kategoriach osobistych korzysci sa "GROZNA WADA"


          No tak...wprawdzie to nie do mnie było, ale przyznaję, że
          odetchnęłam ;-)
          Kapitaliźmie! Równie dobrze jak z altruizmem mógłbyś walczyć z ufoludkami,
          elfami czy innymi imaginacjami! NIE MA czegos takiego, jak
          altruizm! Przynajmniej w Twoim rozumieniu tego słowa!)
          A walka z czymś, czego nie ma - jest BEZ SENSU!
          (chociaż, oczywiscie, masz wielkie szanse zastać zwycięzcą ;-)

          Pozdrawiam
          :-)
          Ba.
          • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 20.01.03, 18:08
            Gość portalu: kamfora napisał(a):

            > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
            >
            > > Natomiast osoba altruistyczna postepuje odwrotnie.
            > > Jesli uzna, ze ktos jest w potrzebie to nie analizuje wlasnych korzysci.
            > > To, uwazam prowadzi do wielu nieszczesc na swiecie i nieporozumien miedy
            > ludzmi
            > > .
            > > Rozumowanie osoby altruistycznej czesto jest:
            > > pomagam i nie chce z tego nic miec, ani zadowolenia ani korzysci
            > materialnych.
            > > Aczkolwiek na pierwszy rzut oka wyglada to nobliwie, prawda czesto jest in
            > na.
            > > Znamy powiedzenie o dobrych intencjach w..'piekle'
            > > A wiec jescz raz podkreslam co napisalem w poscie;
            > > nawet najszlachetniejsze pobudki jesli nie sa rozpatrywane rozumowa i w
            > > kategoriach osobistych korzysci sa "GROZNA WADA"
            >
            >
            > No tak...wprawdzie to nie do mnie było, ale przyznaję, że
            > odetchnęłam ;-)
            > Kapitaliźmie! Równie dobrze jak z altruizmem mógłbyś walczyć z ufoludkami,
            > elfami czy innymi imaginacjami! NIE MA czegos takiego, jak
            > altruizm! Przynajmniej w Twoim rozumieniu tego słowa!)
            > A walka z czymś, czego nie ma - jest BEZ SENSU!
            > (chociaż, oczywiscie, masz wielkie szanse zastać zwycięzcą ;-)
            >
            > Pozdrawiam
            > :-)
            > Ba.

            Niezupelnie, wiele ludzi uwaza altruistyczne zachowania jako cnote. Rowniez
            wiele postepuje altruistycznie, z goracych i uczuciowych pobudek. Im naprawde
            wystarczy, ze maja dobre intencje.
            Innym skrajnym przykladem altruizmu (nic dla siebie w tym swiecie) sa
            samobojcze zamachy terrorystow.
            Tak wiec jest z czym walczyc, choc rowniez jak Ty zyczylbym sobie aby altruizm
            nie istnial.

            pzdr,
            j.
            • kamfora Re: Altruizm - grozna wada 20.01.03, 20:13
              Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

              > Niezupelnie, wiele ludzi uwaza altruistyczne zachowania jako cnote. Rowniez
              > wiele postepuje altruistycznie, z goracych i uczuciowych pobudek. Im
              naprawde wystarczy, ze maja dobre intencje.

              kapitalizm, a właściwie jaką Ty korzysć wyniesiesz z Twojego pisania
              na forum?
              Może to jest przykład owego altruizmu przez Ciebie tak zwalczanego?


              > Innym skrajnym przykladem altruizmu (nic dla siebie w tym swiecie) sa
              > samobojcze zamachy terrorystow.

              A tu juz się pogubiłeś ;-)
              Mówiłeś, że altruizm jest działalnością bez żadnych korzyści!
              A teraz zawężasz do korzyści "na tym świecie".
              Czyżbyś mylił altruizm z miłością chrześcijańską? Albo z islamskim
              pojęciem życia/śmierci dla raju (nie znam dokładnie tego ostatniego, ale na
              pewno z tą Comte`owską doktryną niewiele ma wspólnego)
              • Gość: Operator Re: Altruizm - grozna wada IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.01.03, 22:40
                Ho ho ho jaki sympatyczny wątek, aż wujek Operator musi koniecznie zabrać głos
                i całą mocą swoją mikrą wesprzeć kolegę kapitalizma. Albowiem uważam, że po
                prostu ma rację. W swoim małym rozumku uważam że ogromne ilości najzwyklejszego
                ZŁA na swiecie powstało w wyniku działalności głupków, którzy nie są w stanie
                poradzić sobie ze swoim dobrym serduszkiem. Podniecanie się swoim dobrym
                serduszkiem jest szkodliwe (powinno być ustawowo zakazane) a ponadto jest
                najzwyklejszym egoizmem tylko że bezrozumnym. Ograniczonym. Ponieważ tak
                naprawdę człowiek nie jest w stanie pomóc drugiemu człowiekowi. I tu uwaga -
                poruszam się na trochę innym poziomie abstrakcji więc uwagi w stylu "a co z
                biednymi dziecmi i innymi zwięrzątkami????" są nie na miejscu. Człowiek, który
                czegoś nie może zrobić sam, który jest w biedzie ma tylko jednego wybawiciela -
                jest nim on sam. Inny człowiek może być kojącym balsamem ale tylko my sami
                potrafismy zmienić samych siebie. Po prostu to co dostajemy jako pomoc od
                innych nigdy nie bedzie NASZE, przez nas zdobyte i wypracowane. Zawsze będzie
                nędzną protezą i w jakiś sensie upokorzeniem. Jedną osobą która wychodzi na
                plusie jest ów egoistyczny darczyńca (pod warunkiem że nie jest do
                dobroczynności przymuszany - co też się zdarza).
                Nie mogę sie powstrzymać żeby nie spojrzeć za okno - a tam co? Wszędzie tam
                gdzie na ludzi spada manna z nieba od nawiedzonych dobroczyńców owi ludzie
                najwyczajniej w świecie gnija. Degenerują sie. No muszę tutaj przywołać jako
                przykład naszych górników nie wywinę się. Ci ludzie uważają, że pieniądze im
                się należa bo od pokoleń byli górnikami i teraz są w potrzebie bo nie mają co z
                sobą zrobić. Te pieniądze które dostają są najzwyklejszą trucizną a pojawiły
                się dlatego świat dostał zajoba na punkcie solidarności społecznej. Czyli
                bezrozumnym altruizmie za cudze pieniądze. Szmal który płynie do górników jest
                trujący bo: a/ nie jest przez nich REALNIE wypracowany (wciskają komus coś
                czego ten ktoś nie chce - gdyby ludzie chcieli to coś to nie byłoby problemu)
                b/ szmal ten utwierdza i cementuje ich w syfie w którym tkwią ponieważ powoduje
                że nie wezmą sie do sensownej roboty za którą ktoś bedzie CHCIAŁ zapłacić c/
                szmal ten ich upokarza i pozbawia szansy na uzyskanie szmalu który dawałby ową
                prawdziwą kapitalizmową satysfakcję. Jakie widzę wyjście? NIE POMAGAĆ IM. Nie
                pomagać nikomu. Nie ma nic gorszego jak zinstytucjonalizowany głupi
                krótkowzroczny altruizm. Tak tak - niech wszyscy potrzebujący i słabsi umierają
                z głodu i z zimna jak dziewczynka z zapałkami. Tylko w świecie w którym ludzie
                mają styczność z prawdziwą rzeczywistości stają się po prostu ludzmi. Kiedy
                zorientują się że zyją w realnym świecie a nie w wilekim przedszkolu
                zarządzanym przez nawiedzone altruistyczne przedszkolanki, kiedy zorientują się
                że są SAMI wtedy pojawi się prawdziwa racjonalna solidarność. Wtedy ludzie się
                nawzajem dojrzą - a jak nie to ich (nasz) problem. Tak myślę.
                Pozdro
                PS Czytając ten wątek szukałem rekacji Imagine, bo coś czułem że się zagotuje -
                i nie pomyliłem się. Jednak jest to mały lewaczek :)
                • procesor operaratorze... 20.01.03, 23:25
                  ... coś ci sie porabało.
                  Co ma do altruizmu dawanie pieniędzy górnikom?
                  Przeciez to kupowanie spokoju - czyli zwykły handel a nie żaden altruizm.
                  Puknij sie!

                  A co do egoizmu - to wspierany przez ciebie kolega kapitalizm głosi jego
                  pochwałę. Co iwęc z takim zdaniem twoim cytuje: "Podniecanie się swoim dobrym
                  serduszkiem jest szkodliwe (powinno być ustawowo zakazane) a ponadto jest
                  najzwyklejszym egoizmem tylko że bezrozumnym."
                  No to kolega kapitalizm powinien byc zadowolony czy nie?
                  • Gość: kapitalizm Re: operaratorze... IP: *.proxy.aol.com 21.01.03, 00:10
                    procesor napisała:

                    > ... coś ci sie porabało.
                    > Co ma do altruizmu dawanie pieniędzy górnikom?
                    > Przeciez to kupowanie spokoju - czyli zwykły handel a nie żaden altruizm.
                    > Puknij sie!

                    Handel zaklada dobrowolna wymiane, inaczej nazywamy to rabunkiem.
                    Nie mam nic przeciwko jalmuzny, tak dlugo jak jest dobrowolna.
                    Czyli jesli kazdy placi gornikom dobrowolnie dla 'swietego spokoju', to jest to
                    OK, choc strasznie glupie.
                    To tak jakby placic rabusiom, zeby nie rabowali nas zbyt czesto.
                    Paranoja.
                    >
                    > A co do egoizmu - to wspierany przez ciebie kolega kapitalizm głosi jego
                    > pochwałę. Co iwęc z takim zdaniem twoim cytuje: "Podniecanie się swoim dobrym
                    > serduszkiem jest szkodliwe (powinno być ustawowo zakazane) a ponadto jest
                    > najzwyklejszym egoizmem tylko że bezrozumnym."
                    > No to kolega kapitalizm powinien byc zadowolony czy nie?

                    Popieram egoizm - czyli zasade: nie zrobie nikomu nic (dobrego) co nie jest dla
                    mnie korzystne (mile).
                    Altruizm jest bezrozumnym zachowaniem - moge to rowniez okreslic slowami
                    Operatora jako bezrozumny 'egoizm'.

                    j.
                • Gość: eva07 Do autorów "manifestów" IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 02:46
                  No i doszło do polityki. Jakie jest zdrobnienie od zwolennika skrajnej, o tak
                  bardzo skrajnej prawicy? No bo nie "prawiczek".PO pierwsze to trzeba choc
                  trochę widziec cos poza czubkiem swego nosa i czuć, to wtedy łatwo dochodzi sie
                  do wniosku, że nie ma idealnych i jedynych recept na zycie społeczne. Nie mam
                  zamiaru polemizowac po kolei z tymi róznymi strasznie buńczucznymi
                  twierdzeniami,nie bede bronic górników, ani dziewczynki z zapałkami ani zyczyc
                  autorowi, żeby sam został bez pracy i najlepiej zaraz po tym zachorował.
                  Autorzy pisza manifesty więc i ja walnę mały manifescik:
                  Takie myslenie jakie zaprezentowano powyżej, apoteoza egoizmu, koncepcja, że
                  juz się nie trzeba wstydzic, jesli zyje się tylko i wyłacznie dla własnej
                  wygody i dba tylko o swoje przyjemności,bo z tego wynika suma ogólnego
                  szczęścia, że można robic świnstwa o ile są one racjonalne dla mnie samego -
                  takie oto myslenie jest przejawem prostego samousprawiedliwiania się.
                  Precz z wymaganiami, mówią nam autorzy, precz z wyrzutami sumienia,jesteśmy
                  wielcy, wspaniali i kochamy sami siebie do bólu i z wzajemnością. Taki jeszcze
                  jeden manewr, żeby zagłuszyć w sobie człowieka, czy tez to co w dawnych czasach
                  zwano sumieniem. Co mnie może obchodzić bliźni? Ja sobie radzę... (póki co...)
                  Takie myslenie jest coraz częstsze, coraz bardziej "oficjalne" i efekt jest
                  taki, że w kraju dzieje się fatalnie, kwitnie korupcja na absolutnie kazdym
                  szczeblu - bo czyż można przejmować się czymś co nie jest bezpośrednio MOJE....
                  Brak solidarności między ludxmi prowadzi do rozbijania więzi,które sa
                  podstawowymi warunkami funkcjonowania zdrowego społeczenstwa. Bo człowiek to
                  nie monada i na tej ziemi funkcjonuje i zyje tylko z innymi. Wszystko inne to
                  abstrakcja. I jest jeszcze jedna prawda- człowiek jest (choć może niektórzy w
                  to nie wierzą) bytem szalenie nieracjonalnym i duchowym. TYm tłumacza się
                  czasem strasznie nieracjonalne zachowania tych, którzy w kacecie szli na smierc
                  za innych, albo takich którzy po tygodniach tortur na Łubiance nie sypali
                  nikogo. To było cholernie nieracjonalne,az do poziomu samozagłady, a jednak za
                  to tych ludzi cenimy. Przynajmniej ja wciąż ich cenię nawet w dzisiejszych
                  zmaterializowanych do obłedu czasach! POzdrawiam. E.
                  • Gość: kapitalizm Re: Do autorów 'manifestów' IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 04:14
                    Gość portalu: eva07 napisał(a):

                    > No i doszło do polityki. Jakie jest zdrobnienie od zwolennika skrajnej, o tak
                    > bardzo skrajnej prawicy? No bo nie "prawiczek".PO pierwsze to trzeba choc
                    > trochę widziec cos poza czubkiem swego nosa i czuć, to wtedy łatwo dochodzi
                    sie
                    >
                    > do wniosku, że nie ma idealnych i jedynych recept na zycie społeczne. Nie mam
                    > zamiaru polemizowac po kolei z tymi róznymi strasznie buńczucznymi
                    > twierdzeniami,nie bede bronic górników, ani dziewczynki z zapałkami ani
                    zyczyc
                    > autorowi, żeby sam został bez pracy i najlepiej zaraz po tym zachorował.
                    > Autorzy pisza manifesty więc i ja walnę mały manifescik:
                    > Takie myslenie jakie zaprezentowano powyżej, apoteoza egoizmu, koncepcja, że
                    > juz się nie trzeba wstydzic, jesli zyje się tylko i wyłacznie dla własnej
                    > wygody i dba tylko o swoje przyjemności,bo z tego wynika suma ogólnego
                    > szczęścia, że można robic świnstwa o ile są one racjonalne dla mnie samego -
                    > takie oto myslenie jest przejawem prostego samousprawiedliwiania się.
                    > Precz z wymaganiami, mówią nam autorzy, precz z wyrzutami sumienia,jesteśmy
                    > wielcy, wspaniali i kochamy sami siebie do bólu i z wzajemnością. Taki
                    jeszcze
                    > jeden manewr, żeby zagłuszyć w sobie człowieka, czy tez to co w dawnych
                    czasach
                    >
                    > zwano sumieniem. Co mnie może obchodzić bliźni? Ja sobie radzę... (póki
                    co...)
                    > Takie myslenie jest coraz częstsze, coraz bardziej "oficjalne" i efekt jest
                    > taki, że w kraju dzieje się fatalnie, kwitnie korupcja na absolutnie kazdym
                    > szczeblu - bo czyż można przejmować się czymś co nie jest bezpośrednio
                    MOJE....
                    >
                    > Brak solidarności między ludxmi prowadzi do rozbijania więzi,które sa
                    > podstawowymi warunkami funkcjonowania zdrowego społeczenstwa. Bo człowiek to
                    > nie monada i na tej ziemi funkcjonuje i zyje tylko z innymi. Wszystko inne to
                    > abstrakcja. I jest jeszcze jedna prawda- człowiek jest (choć może niektórzy w
                    > to nie wierzą) bytem szalenie nieracjonalnym i duchowym. TYm tłumacza się
                    > czasem strasznie nieracjonalne zachowania tych, którzy w kacecie szli na
                    smierc
                    >
                    > za innych, albo takich którzy po tygodniach tortur na Łubiance nie sypali
                    > nikogo. To było cholernie nieracjonalne,az do poziomu samozagłady, a jednak
                    za
                    > to tych ludzi cenimy. Przynajmniej ja wciąż ich cenię nawet w dzisiejszych
                    > zmaterializowanych do obłedu czasach! POzdrawiam. E.

                    Dziekuje za szczera i od serca zaangazowana odpowiedz ale niestety widze, ze
                    nie zrozumialas przeslania tego watku.

                    Mieszasz pojecie racjonalnosci z cwaniactwem i obluda, a nie o tym ja pisalem.
                    Racjonalne dla mnie to rozumowe i z sensem postepowanie.
                    Czy dlatego, ze swiat jest niedoskonaly to my ludzie nie powinnismy dazyc do
                    postepowania lepiej, rozwazniej, rozsadniej, innymi slowy racjonalnie?

                    Czy dlatego, ze ktos kiedys postapil bez namyslu, emocjonalnie i oddal zycie za
                    obcego, ktory jak sugerujesz nic dla niego nie znaczyl, czy to ma byc dla nas
                    czyn godny podziwu?
                    Czy ten czyn w dalszym ciagu bylby tak szlachetny wg. Ciebie, gdyby ten
                    czlowiek byl mu bliski? Gdyby ratowal osobe, ktora on kocha?

                    Jak bys ocenila postepowanie glowe rodziny, ktora poswieca sie dla nieznajomego
                    osieracajac swe dzieci.
                    Albo kogos kto rozdaje swa pensje dla obcych zubozajac wlasna rodzine?

                    Tak, ze zastanow sie co piszesz bo nieswiadomie obrazasz ludzi ktorzy
                    wycierpieli ratujac swych bliskich, czy to w kacacie czy w warunkach pokojowych
                    dbajac o swa rodzine i bliskich.

                    Tylko ktos pozbawiony rozumu moze uwazac, ze slepe poswiecenie dla kogos kogo
                    nawet nie znamy, nie cenimy i jest nam zupelnie obojetny, jest czynem
                    szlachetnym.

                    Nieracjonalnym natomiast mozemy uwazac postepowanie kazdego przestepcy czy
                    okrotnika znecajacego sie nad innymi. Chyba nie nazwiesz takie postepowanie
                    rozumnym, prawda?

                    Radze zajrzec do slownika wyrazow obcych bo Twoje wywody staja sie irrational.

                    pzdr,
                    j.
              • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 20.01.03, 23:52
                kamfora napisała:

                > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                >
                > > Niezupelnie, wiele ludzi uwaza altruistyczne zachowania jako cnote. Rownie
                > z
                > > wiele postepuje altruistycznie, z goracych i uczuciowych pobudek. Im
                > naprawde wystarczy, ze maja dobre intencje.
                >
                > kapitalizm, a właściwie jaką Ty korzysć wyniesiesz z Twojego pisania
                > na forum?
                > Może to jest przykład owego altruizmu przez Ciebie tak zwalczanego?

                Zainicjowalem ten watek, wiec byl mi do czegos potrzebny. Rozczaruje Cie, ale
                bezinteresowne pomaganie nie jest w moim stylu, brzydze sie tym.
                Jesli ktokolwiek na tym skorzysta to bedzie to efekt uboczny a nie moj zamiar.
                Miom zamiarem jest konfrontacja moich argumentow, poprawa w polskim wyslawianiu
                sie i zywy pojedynek intelektualny z innymi myslacymi ludzmi.

                > > Innym skrajnym przykladem altruizmu (nic dla siebie w tym swiecie) sa
                > > samobojcze zamachy terrorystow.
                >
                > A tu juz się pogubiłeś ;-)
                > Mówiłeś, że altruizm jest działalnością bez żadnych korzyści!
                > A teraz zawężasz do korzyści "na tym świecie".

                Nie znam innego swiata, ani Ty nie znasz nic poza rzeczywistoscia realna.
                Moje zawezenie bylo wazne dla unikniecia dyskusji z fanatykami bezrozumnej
                fantazji 'zycia' po smierci.
                Chyba logiczne?


                > Czyżbyś mylił altruizm z miłością chrześcijańską? Albo z islamskim
                > pojęciem życia/śmierci dla raju (nie znam dokładnie tego ostatniego, ale na
                > pewno z tą Comte`owską doktryną niewiele ma wspólnego)

                Nie, nie myle. Tzw. 'milosc' chrzescijanska jest wyrazem altruistycznych
                zachowan homosapiens. Tak samo zreszta jak np. milosc 'religii'
                socjalistycznej - te same korzenie.

                Rozumie, ze z reszta mego postu sie zgadzasz.

                pzdr,
                j.
                • Gość: ToeToe Pytanko IP: *.jetstream.xtra.co.nz 20.01.03, 23:57
                  Idzisz ulica a obok Ciebie zostaje potracony(lekko) przez samochod pies. I co
                  pojdzisz dalej??
                  • Gość: kapitalizm Re: Pytanko IP: *.proxy.aol.com 21.01.03, 00:17
                    Gość portalu: ToeToe napisał(a):

                    > Idzisz ulica a obok Ciebie zostaje potracony(lekko) przez samochod pies. I co
                    > pojdzisz dalej??

                    ??
                    Jesli pies jest moj to napewno moje zaangazowanie w pomocy bedzie znacznie
                    wieksze nizeli w stosunku do obcego psa.
                    o samo dotyczy pomocy ludziom, tylko oczywiscie w zacznie wiekszym wymiarze.

                    Pozwol, ze ja zapytam Ciebie:
                    - pomagasz rannym w wypadku samochodowym, w ktorym sa dwie ofiary, jedna znasz
                    bardzo dobrze druga jest Ci obca. Komu pomozesz najpierw?

                    pzdr.
                    j.
                    • Gość: ToeToe Re: Pytanko IP: *.jetstream.xtra.co.nz 21.01.03, 00:24

                      Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

                      > Gość portalu: ToeToe napisał(a):
                      >
                      > > Idzisz ulica a obok Ciebie zostaje potracony(lekko) przez samochod pies. I
                      > co
                      > > pojdzisz dalej??
                      >
                      > ??
                      > Jesli pies jest moj to napewno moje zaangazowanie w pomocy bedzie znacznie
                      > wieksze nizeli w stosunku do obcego psa.
                      > o samo dotyczy pomocy ludziom, tylko oczywiscie w zacznie wiekszym wymiarze.

                      Ale pomozesz, tak/nie??
                      >
                      > Pozwol, ze ja zapytam Ciebie:
                      > - pomagasz rannym w wypadku samochodowym, w ktorym sa dwie ofiary, jedna
                      znasz
                      > bardzo dobrze druga jest Ci obca. Komu pomozesz najpierw?

                      Znajomemu, ale to z rozumem nie ma nic wspolnego (odruch bezwarunkowy)
                      >
                      > pzdr.
                      > j.
                      • Gość: kapitalizm Re: Pytanko IP: *.proxy.aol.com 21.01.03, 00:52
                        Znajomemu, ale to z rozumem nie ma nic wspolnego (odruch bezwarunkowy)

                        Czyzby?
                        Przyjazn, znajomosc czy milosc nie sa odruchami bezwarunkowymi.
                        Mam nadzieje, ze nikt Ci bliski tej Twojej odpowiedzi nie przeczyta.

                        j.
                        • Gość: ToeToe Re: Pytanko IP: *.jetstream.xtra.co.nz 21.01.03, 02:03
                          Odwracasz kota ogonem. A co z tym psem (obcym psem)?? Pomozesz czy nie
                          pomozesz??
                          • Gość: kapitalizm Re: Pytanko IP: *.proxy.aol.com 21.01.03, 02:51
                            Gość portalu: ToeToe napisał(a):

                            > Odwracasz kota ogonem. A co z tym psem (obcym psem)?? Pomozesz czy nie
                            > pomozesz??

                            Moja odpowiedz byla jednoznaczna.
                            j.
                • procesor Re: Altruizm - grozna wada 21.01.03, 00:05
                  Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                  > Nie znam innego swiata, ani Ty nie znasz nic poza rzeczywistoscia realna.
                  > Moje zawezenie bylo wazne dla unikniecia dyskusji z fanatykami bezrozumnej
                  > fantazji 'zycia' po smierci.
                  > Chyba logiczne?
                  > Nie, nie myle. Tzw. 'milosc' chrzescijanska jest wyrazem altruistycznych
                  > zachowan homosapiens. Tak samo zreszta jak np. milosc 'religii'
                  > socjalistycznej - te same korzenie.


                  To czy terrorysci oczekuja zapłaty tu czy w wg ciebie wyimaginowanym w świecie -
                  nie gra roli. ONI TO ROBIA DLA KORZYŚCI! A że wg ciebie dali się nabrac? Cóż,
                  biedacy! :))
                  A miłość "chrześcijańska"? Tez sie ma jakąś zapłatę dostać. Że wg ciebie to
                  głupota? Nie gra roli, patrz wyżej.
                  A - nikt nie każe "kochac bliźniego swego BARDZIEJ niż siebie samego". Więcej
                  nawet - trzeba kochac SIEBIE SAMEGO bo tak samo masz kochac bliźniego. Jak masz
                  to zrobić jeśli siebie nie kochasz??
                  No to juz coś w sam raz dla ciebie - toż to zdrowy egoizm - kochac siebie!
                  I co teraz?? :))))))
                  • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 21.01.03, 00:47
                    procesor napisała:

                    > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                    > > Nie znam innego swiata, ani Ty nie znasz nic poza rzeczywistoscia realna.
                    > > Moje zawezenie bylo wazne dla unikniecia dyskusji z fanatykami bezrozumnej
                    >
                    > > fantazji 'zycia' po smierci.
                    > > Chyba logiczne?
                    > > Nie, nie myle. Tzw. 'milosc' chrzescijanska jest wyrazem altruistycznych
                    > > zachowan homosapiens. Tak samo zreszta jak np. milosc 'religii'
                    > > socjalistycznej - te same korzenie.
                    >
                    >
                    > To czy terrorysci oczekuja zapłaty tu czy w wg ciebie wyimaginowanym w
                    świecie
                    > -
                    > nie gra roli. ONI TO ROBIA DLA KORZYŚCI! A że wg ciebie dali się nabrac?
                    Cóż,
                    > biedacy! :))
                    > A miłość "chrześcijańska"? Tez sie ma jakąś zapłatę dostać. Że wg ciebie to
                    > głupota? Nie gra roli, patrz wyżej.

                    Wrecz odwrotnie, gra role zasadnicza.

                    > A - nikt nie każe "kochac bliźniego swego BARDZIEJ niż siebie samego". Więcej
                    > nawet - trzeba kochac SIEBIE SAMEGO bo tak samo masz kochac bliźniego. Jak
                    masz

                    > to zrobić jeśli siebie nie kochasz??

                    Tak, ale siebie kochasz znacznie bardziej, choc znamy przypadki ludzi nie
                    nawidzacych samych siebie lub majacych niskie poczycie wartosci.
                    Idealni kandydaci na altruistow czy terrorystow.

                    > No to juz coś w sam raz dla ciebie - toż to zdrowy egoizm - kochac siebie!
                    > I co teraz?? :))))))

                    Zauwazam postep, choc troche sie pogubiles.

                    Cale zalozenie jest, ze mowimy o realnym swiecie, a nie wyimaginowanym.
                    Inaczej nic nie ma sensu, nawet nasza dyskusja...no bo moze to tylko urojenie,
                    ze mi odpisales....
                    Zaplata = rzeczywista korzysc, w naszym ziemskim znaczeniu.

                    Caly moj post jest skierowany na rozumne zycie, nie fantazje czy urojenia
                    mistyczne czym kazda religijna wiara jest z zalozenia.

                    pzdr,
                    j.

                    • Gość: xyz:-)) Re: Altruizm - grozna wada IP: *.bos.east.verizon.net 21.01.03, 02:32
                      rodziny terrorystow samobojcow dostaja KASE - srednio 20 tys.$ od sztuki
                      (zdechlego terrorysty znaczy) - nie wiedzieliscie o tym???!!!
                      • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 21.01.03, 02:50
                        Gość portalu: xyz:-)) napisał(a):

                        > rodziny terrorystow samobojcow dostaja KASE - srednio 20 tys.$ od sztuki
                        > (zdechlego terrorysty znaczy) - nie wiedzieliscie o tym???!!!

                        Terrorysci nie robia tego dla tych pieniedzy, ci co dokonali 9/11 nie byli
                        biedni.
                        Sila niszczycielska jest ideologia.
                        Altruistyczna ideologia poswiecenia.

                        j.
                        • Gość: roman Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 01:21
                          Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

                          > Gość portalu: xyz:-)) napisał(a):
                          >
                          > > rodziny terrorystow samobojcow dostaja KASE - srednio 20 tys.$ od sztuki
                          > > (zdechlego terrorysty znaczy) - nie wiedzieliscie o tym???!!!
                          >
                          > Terrorysci nie robia tego dla tych pieniedzy, ci co dokonali 9/11 nie byli
                          > biedni.
                          > Sila niszczycielska jest ideologia.
                          > Altruistyczna ideologia poswiecenia.
                          >
                          > j.

                          Ale niektorzy dadza sie pociac dla pieniedzy.
    • Gość: eva07 Re: Altruizm - grozna wada IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 02:09
      Wiesz co rycerzu egoizmu, mój egoizm nie pozwolił mi doczytać tego wszystkiego
      do konca. Doszlam do dwóch trzecich i sie poddałam. Na moje oko to co piszesz
      jest bez sensu, a juz z pewnoscia jest za długie. Jakas tak wersja
      sprymitywizowanej filozofii utylitaryzmu, która jak wiadomo ma wiele luk i
      nielogiczności. Odkrycie, że człowiek jest istota calkowicie racjonalną tez nie
      jest zbyt głebokie ani prawdziwe.
      Tak czy inaczej ktoś jednak przeczytał twój post w calości. Kamfora, która
      zabiera głos jako pierwsza zadaje pytanie na jakis temat, do którego ja nie
      doszłam... E.
      • Gość: kapitalizm Re: Altruizm - grozna wada IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 03:32
        Gość portalu: eva07 napisał(a):

        > Wiesz co rycerzu egoizmu, mój egoizm nie pozwolił mi doczytać tego
        wszystkiego
        > do konca. Doszlam do dwóch trzecich i sie poddałam. Na moje oko to co piszesz
        > jest bez sensu, a juz z pewnoscia jest za długie. Jakas tak wersja
        > sprymitywizowanej filozofii utylitaryzmu, która jak wiadomo ma wiele luk i
        > nielogiczności. Odkrycie, że człowiek jest istota calkowicie racjonalną tez
        nie
        >
        > jest zbyt głebokie ani prawdziwe.
        > Tak czy inaczej ktoś jednak przeczytał twój post w calości. Kamfora, która
        > zabiera głos jako pierwsza zadaje pytanie na jakis temat, do którego ja nie
        > doszłam... E.

        Nie wiem czy chodzi Ci o to, ze czlowiek nie jest rozumna istota czy
        niewystarczajaco rozumna.
        Jesli to drugie to sie zgadzmy.
        Dobrze jest czytac posty uwaznie bo jak wiesz czastkowa wiedza jest
        niebezpieczna.

        Co do Kamfory to przytaczam ponizej:





        kamfora napisała:

        > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
        >
        > > Rozumne i dobrowolne pomaganie daje mi satysfakcje i wzbogaca moje wlasne
        > > zycie.
        >
        > A czym według powyższego jest satysfakcja?

        Czlowiek moze osiagnac prawdziwa satysfakcje tylko na drodze rozsadnej. Kazda
        inna proba prowadzi wczesniej czy pozniej do rozczarowan i zgryzot.
        Moim zdaniem satysfakcje mozesz osiagnac tylko prowadzac zycie produktywne i
        szczesliwe.
        a) bycie produktywnym - jest dzialaniem jaknajbardziej sensownym i racjonalnym,
        nie mowiac juz o korzysciach dla innych.
        b) bycie szczesliwym - patrz a)

        - jesli sie nie zgadzasz z moja odpowiedzia....no coz ..wspolczuje.
        Choc chetnie poslucham argumentow przeciwko...tylko blagam ..ze sensem.

        pzdr,
        j.


        • Gość: Renka Re: a co z marzeniami ? IP: *.home.cgocable.net 06.02.03, 06:15
          Ja uwazam, ze frustracje wynikaja z naszej konstrukcji psychicznej, a nie z
          altruizmu bezinteresownego.I nie popieram egoistow.Nawet tych zdrowych. Ja
          osobiscie pomagam czesto bezinteresownie i z tego powodu nigdy nie
          narzekam.Narzekam tylko z powodu wyrafinowanych egoistow, ktorzy nie pomagaja
          ludziom, jak nie maja z tego wymiernych korzysci.Radosci nie da sie zmierzyc,
          a jest wspaniala nagroda za dobry uczynek.Tak sie jakos miekko robi i czlowiek
          ma chec zrobic znow cos dobrego, zeby doswiadczyc tego uczucia.
          W pewnym sensie rozumiem ten rozsadny altruizm jako danie komus wedki, a nie
          ryby. To wydaje sie byc lepsze, ale czyni wiele zamieszania z powodu braku
          nauczycieli lowienia ryb.Bo kto ma im placic, a z czegos musza zyc, wiec
          zmieniaja zawod. W ten sposob rosnie grono nieukow czekajacych na rybe. I z
          tego tez powodu, ze to grono sie ciagle powieksza, powstaja nowe ideologie
          naprawy swiata :)
          • Gość: ToeToe Noc dodac nic ujac IP: *.jetstream.xtra.co.nz 06.02.03, 22:05
            Chcesz byc moim guru??:))
            • Gość: Renka Re: Noc dodac nic ujac IP: *.ADSL.mnsi.net 06.02.03, 22:33
              Moge nadawac, czemu nie :)))
    • Gość: Andrzej Re: Altruizm - grozna wada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 16:32
      Juz dawno odkryłem że altruizm jest niczym innym jak jedna z form egoizmu. Tych
      ludzi kreci "pomaganie innym", ale tylko dlatego że czerpią z tego faktu
      osobista satysfakcję. Tak naprawde to chodzi o ich, i tylko ich, dobre
      samopoczucie. O balach dobroczynnych ( których koszt organizacji wynosi np. 300
      tys. zł. a zbiera się podczas nich 20 tys. na biedne dzieci) nawet nie
      wspominam, bo to jeszcze inna historia.
      • Gość: Renka Re: Altruizm - grozna wada IP: *.ADSL.mnsi.net 06.02.03, 22:41
        Jezeli chodzi o bale charytatywne to sa to spotkania biznesowe, ludzie sie
        pokazuja, odswiezaja kontakty, a przy okazji "robia" odpisy podatkowe. Milo
        jest, jak wiemy, na co nasze podatki ida. A jaka wdziecznosc i satysfakcja
        obdarowywanych.Slowem atmosfera jest bardzo przyjemna dla wszystkich.
        Ale nie zapominajmy, ze cala prace, te najwazniejsza wykonuja wspaniali
        ludzie, ktorzy czuja swoje serca bijace dla innych, WOLONTARIUSZE. Oni i tylko
        oni sa w tym widowisku prawdziwymi, bezinteresownymi altruistami.Oni to robia
        z autentycznej potrzeby pomagania innemu czlowiekowi.
        • Gość: Andrzej Re: Altruizm - grozna wada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.03, 11:40
          a spełnienie tej potrzeby jest im wręcz niezbędne do życia. Tak więc robią to
          myśląc przede wszystkim o sobie. A to właśniejest egoizm:))
          • Gość: Renka Re:pozytywny egoista czy altruista bezinteresowny? IP: *.ADSL.mnsi.net 07.02.03, 21:55
            Ja myslalam, ze egoista to mysli tylko o sobie, a inni go niewiele
            obchodza.Czyli taki sobie negatywny egoista, bo ten rzekomo bezinteresowny
            altruista moglby byc pozytywnym egoista, tzn dzialajacym z pobudek
            pozytywnych.No, no, ta psychologia tlumu(forumu) to trudna jest :))
            • Gość: Andrzej Re:pozytywny egoista czy altruista bezinteresowny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.03, 01:54
              Oddałaś właściwie moją myśl, aczkolwiek lekko zawile:)) Ale nie martw się, taki
              egoizm przez altruizm jest zdecydowanie publicznie bardziej użyteczny:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka