tulla_p
26.05.06, 11:36
moj facet zabrania mi wychodzenia na kawę, herbatę czy małe piwo z kolegami z
pracy...pracuje akurat w męskim towarzystwie wszyscy wiedza jednak ze mam
stałego partnera i daleko jest mi do romansów! Kazdy to szanuje, nie mam
nachalnych kolegów, jesli ktos mnie gdzie zaprosi to tylko po to zeby
pogadac, posmiac sie...Ja uwazam ze nie ma w tym nic złego, nigdy go nie
zdradziłam ani nie dalam powodow do myslenia takiego.
i co mam zrobic?
logiczne argumenty nie przemawiaja mu do głowy.
a ja nie jestem niewolnicą i moj świat nie ograniczy sie tylko do pracy i
domu...