Dodaj do ulubionych

Strach przed przyszłością.

28.05.06, 13:54
Witam.
Strach przed przyszłością. Strach co będzie dalej kiedy stracę dom, pracę,
wiarygodność całego swojego otoczenia. Trudno mi pisać o tych wszystkich
wątpliwościach, które każdego dnia męczą mnie rano, popołudniu i wieczorem
czuję się taki bezsilny, dlatego jestem zinteresowany tym:
Na czym Wy budujecie swoje fundamenty życia i co Wam daje optymistyczne
podejście do przyszłości? Skąd czerpiecie siłę do walki ze zwątpieniem we
własny cel życiowy, motywację w osiąganiu zmierzonych planów.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bazylissa Re: Strach przed przyszłością. 28.05.06, 14:24
      "Wiarygodność otoczenia?"
    • kolejar Re: Strach przed przyszłością. 28.05.06, 14:33
      Wczoraj w Krakowie na Błoniach na Twoje pytania odpowiedział B16. To była
      zarazem odpowiedź i na moje (trochę inne, ale w sumie podobne).
      To lęk przed klęską. On potrafi tak sparaliżować, że nie można podjąć żadnych
      działań, co z kolei sprowadza klęskę - a więc mamy samosprawdzające się
      przeczucie klęski. Tylko wiara w ostateczny sukces twarda jak skała daje pewność
      sukcesu, a więc i samosprawdzającą się przepowiednię. To zaś daje nam Jezus. Ale
      proste, prawda? Chyba nie ma wyjścia - trzeba spróbować powalczyć. Inaczej
      samopogłębiająca się katatonia...
      • bazylissa Re: Strach przed przyszłością. 28.05.06, 14:45
        To świetna recepta. Działa, kiedy człowiek dochodzi do punktu, kiedy wie, że
        musi coś zrobić ze sobą i swoim życiem. A lęki egzystencjalne towarzyszą
        każdemu człowiekowi, zwłaszcza gdy mają realne podstawy (utrata pracy, domu...)
      • witch-witch Re: Pieknie napiane kolejar...=)) 28.05.06, 16:55
        Mysle,ze nie jestes sam. Wiekszosc ludzi przezywa codziennie ten sam problem.
        Tylko sila wiary w sukces ratuje nas, ze nie giniemy.....
        • witch-witch Re: Pieknie napiane kolejar...=)) 28.05.06, 16:58
          witch-witch napisała:

          > Mysle,ze nie jestes sam. Wiekszosc ludzi przezywa codziennie ten sam problem.
          > Tylko sila wiary w sukces ratuje nas, ze nie giniemy.....
          ....Trzeba umiec czasem przegrac aby wygrac. tak jak dlugo iluzja twojego
          strachu jest tobie obca i nieznana palasz lekiem i strachem....a gdybys poznal
          ten obiekt strachu TAK DOKLADNIE to bys zrozumial, ze nigdy nie jestesmy sami
          sa zawsze tacy ktorzy nas wesprza, pomoga i nie zostawia.
          • witch-witch Re: Pieknie napisane kolejar...=))mialo byc 28.05.06, 20:33
    • raveness1 Re: Strach przed przyszłością. 28.05.06, 16:20
      Miales cale zycie aby zrozumiec, ze nie potrzebowales zadnego z tych dobr
      materialnych aby zbudowac fundament swego zycia. Gdyby inaczej nie mialbys
      watpliwosci...
    • kurka.mala Re: Strach przed przyszłością. 28.05.06, 19:46
      Hej, ja mam to samo. Boję się, że nie podołam celowi jaki sobie wyznaczyłam,
      albo raczej bo tak wypadło. Nie mam też odwagi, aby zmienić swoją drogę, czuję,
      że idąć obecną niepodołam, właściwie to jestem tego całkowicie pewna, ale nie
      wiem od czego zacząć zeby to zmienić :(
      • raveness1 Re: Strach przed przyszłością. 28.05.06, 20:29
        A co chcesz zmienic?
    • 7zahir Re: Strach przed przyszłością. 28.05.06, 20:48
      Nie walczę.
      Żyję TU i TERAZ.
      Anthony de Mello napisał, ze szkoda energii na zamartwianie się przyszłością
      bo kiedy nadejdzie moment dokonania wyboru, na pewno dokonamy własciwego majac
      spokojny umysł.
      To działa!!!!

    • felix77 Re: Strach przed przyszłością. 29.05.06, 17:52
      Dziękuję za wasze opinie na temat "egzystencjalnego stachu" przed tym co będzie
      w przyszłości. Świadomość tego że nie jestem "sam", daje choć odrobinę nadzieji
      kiedy brakuje już sił ...
      Pozdrawiam

    • catrolcia Re: Strach przed przyszłością. 16.02.21, 12:12
      Chyba przydałaby się rozmowa z psychologiem. To nic strasznego, a powinno pomóc. Sama w zeszłym roku bardzo bałam się o utratę dobrej pracy przez pandemię i mi bardzo sesje z psychologiem pomogły. Mogę polecić tego z którego korzystałam tu masz namiar wetalk.pl Poradnia online, więc też duży plus bo rozmawiasz z domu w swoim komfortowym środowisku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka