Dodaj do ulubionych

Jak się zaczęła wasza miłość?

31.05.06, 21:39
Cześć,
ostatnio często zastanawiam się czy potrzebe jest w związku tzw. "iskrzenie",
czy miłość może się pojawić w miarę poznawania drugiej osoby, tak spokojnie,
bez specjalnych uniesień... Skąd wiedzieć że to już miłość a nie przyjaźń?
Z pozdrowieniami :)
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: Jak się zaczęła wasza miłość? 31.05.06, 21:53
      Widzę, że czytałyśmy tę samą książkę:-)

      Iskrzenie dla mnie jest pierwszym sygnałem,
      że warto bliżej kogoś poznać.
      Poznać, nie porównywać z wymarzonym ideałem
      i nie idealizować tylko zaakceptować z wadami.
      Wtedy , być może iskra nie zgaśnie.
    • procesor ;) 31.05.06, 21:55
      NIEPEWNOŚĆ

      Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,
      Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;
      Jednakże gdy cię długo nie oglądam,
      Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam;
      I tęskniąc sobie zadaję pytanie:
      Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

      Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu
      W myśli twojego odnowić obrazu?
      Jednakże nieraz czuję mimo chęci,
      Że on jest zawsze blisko mej pamięci.
      I znowu sobie powtarzam pytanie:
      Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

      Cierpiałem nieraz, nie myślałem wcale,
      Abym przed tobą szedł wylewać żale;
      Idąc bez celu, nie pilnując drogi,
      Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi;
      I wchodząc sobie zadaję pytanie;
      Co tu mię wiodło? przyjaźń czy kochanie?

      Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił,
      Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił;
      Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem,
      Bym był dla ciebie zdrowiem i pokojem.
      I znowu sobie powtarzam pytanie:
      Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

      Kiedy położysz rękę na me dłonie,
      Luba mię jakaś spokojność owionie,
      Zda się, że lekkim snem zakończę życie;
      Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie,
      Które mi głośno zadaje pytanie:
      Czy to jest przyjaźń? czyli też kochanie?

      Kiedym dla ciebie tę piosenkę składał,
      Wieszczy duch mymi ustami nie władał;
      Pełen zdziwienia, sam się nie postrzegłem,
      Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem;
      I zapisałem na końcu pytanie:
      Co mię natchnęło? przyjaźń czy kochanie?
      ********************************************

      :)
      czas płynie
      nowe wynalazki ułatwiają życie
      a niektóre pytania chyba stare jak świat
      wciąż aktualne :)

      dobranoc
    • facio.z.jajami Re: Jak się zaczęła wasza miłość? 31.05.06, 21:58
      Nic ci do tego
    • facio.z.jajami Re: Jak się zaczęła wasza miłość? 31.05.06, 21:58
      PS. jest forum romantica
    • sahara_2006 Re: Jak się zaczęła wasza miłość? 31.05.06, 22:27
      A czy miłość jest w ogóle wyrażalna ?

      Czy znamy słowa, które mogłby oddać choćby w minimalnym stopniu jej istotę ?




      • ala-a Re: Jak się zaczęła wasza miłość? 31.05.06, 22:45
        Rozmowa liryczna

        - Powiedz mi, jak mnie kochasz.
        - Powiem.
        - Więc?
        - Kocham Cię w słońcu. I przy blasku świec.
        Kocham Cię w kapeluszu i w berecie.
        W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
        W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
        I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
        I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
        nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
        W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
        I na końcu ulicy. I na początku.
        I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
        W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
        W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
        Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
        I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
        - A latem jak mnie kochasz?
        - Jak treść lata.
        - A jesienią, gdy chmurki i humorki?
        - Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
        - A gdy zima posrebrzy ramy okien?
        - Zimą kocham Cię jak wesoły ogień.
        Blisko przy Twoim sercu. Koło niego.
        A za oknami śnieg. Wrony na śniegu.


        Konstanty Ildefons Gałczyński


        tylko Poeci umieja opisywac milosc..
        i Psycholodzy tez,ale nie umiem tego przyblizyc,moze kto inny.
        • sahara_2006 Ciekawostki 31.05.06, 23:42
          > tylko Poeci umieja opisywac milosc..
          > i Psycholodzy tez,ale nie umiem tego przyblizyc

          * Robert Sternberg wyróżnił 3 składniki miłości:
          - intymność
          - namiętność
          - zaangażowanie w utrzymanie związku

          * Wiele koncepcji zawiera rozróżnienie dwóch rodzajów (czy też postaci) miłości:
          Eros (miłość namiętna i romantyczna)
          Storge (łagodna miłość przyjacielska).

          * Natomiast amerykański socjolog John Lee dostrzegł jeszcze trzeci rodzaj
          miłości
          --> Ludus (miłość jako gra lub zabawa). Wyróżnił on także istnienie 3-ch
          wtórnych do wyróżnionych powyżej typów miłości. Są to:
          # Mania (mieszanka Eros i Ludus), czyli obsesyjne uzaleznienie od partnera i
          własnego uczucia
          # Agape (mieszanka Eros i Storge), pełna poświęcenia miłość altruistyczna
          # Pragma (mieszanka Storge i Ludus), miłość praktyczna, kierująca się świadomym
          rozpoznaniem zalet i wad partnera.










          • kolejar Re: Ciekawostki 01.06.06, 00:57
            Nareszcie ktoś coś ciekawego napisał.
          • rigolotta Re: Ciekawostki 01.06.06, 12:06
            A wg Freuda milosc to sublimacja popedu plciowego.
            Poza tym to placzenie czulosci i zmyslowosci.(z czym wielu facetow ma problem,
            nie zdajac sobiie z tego sprawy).
            I jeszcze wiele innych rzeczy na ten temat napisal, ale musze zmykac.
    • witold.us jak burza---!!!- i trwa przez caly czas 01.06.06, 04:32
      Istnieje wiele nonsensownych powszechnych przekonan i opinii, ktore ludzie
      automatycznie powtarzaja. Gdy powtorza je wiele razy, zaczynaja wierzyc, ze to
      sa ich wlasne opinie i - co gorsza - zaczynaja w nie wierzyc. A przeciez juz
      wiemy, jak wielka jest sila mysli i co moze sie stac, gdy wierzymy, ze cos
      konkretnego stac sie musi. Jednym z takich niemadrych powszechnych przekonan
      jest to, ze nie jest mozliwe znalezienie idealnego partnera, z ktorym bylbys
      szczesliwy przez cale zycie. Ja osobiscie nigdy nie zaakceptowalem takiej opinii
      jako swej wlasnej. Przeciwnie - oczekiwalem czegos odwrotnego - ze spotkam
      idealna dziewczyne, ktora bedzie moja na zawsze i ze nasza milosc bedzie trwala
      wiecznie. I to wlasnie sie stalo. Sa to uniwersalne prawa, ktore dzialaja bez
      wzgledu na to, czy wiesz o nich, czy nie, bez wzgledu na to, czy wierzysz w nie,
      czy nie. Nie znalem ich, gdy oczekiwalem, ze spotkam kobiete swojego zycia. Sila
      mojej mysli - w tym wypadku pozytywnej - byla tak wielka, ze przyciagnalem do
      siebie taka kobiete: pojawila sie ona w moim zyciu i jestesmy szczesliwi razem
      od trzydziestu lat.

      to byl wspanialy dzien
      www.ten-thousand-days-in-love.us/
      To jaki sposob myslisz tak ci sie stanie
      www.optymista.us/
      Czy bycie optymista jest latwe ?
      pewnie nie!, zwalszcza na tym forum,
      czy w Polsce to zalezy od naszej postway,
      czy w ameryce latwej - tu zyja inni ludzie.

      Witold.us
    • hsirk to proste 01.06.06, 12:40
      jezeli z kims lubisz przebywac, to przyjazn

      jezeli dodatkowo masz ochote sie z nim rypac - musi to milosc



      w ostatecznosci i w sytuacjach niepewnych zawsze mozna zbadac pH wydzielin i
      wszystko sie wyjasni
    • zza_krzaka Re: Jak się zaczęła wasza miłość? 01.06.06, 12:50
      Julian Tuwim

      Miłość Ci wszystko wybaczy
      Smutek zamieni Ci w śmiech.

      Miłość tak pięknie tłumaczy:
      Zdradę i kłamstwo i grzech.

      Choćbyś ją przeklął w rozpaczy,
      Że jest okrutna i zła,

      Miłość Ci wszystko wybaczy
      Bo miłość, mój miły, to ja.

      Jeśli pokochasz tak mocno jak ja,
      Tak tkliwie, żarliwie, tak wiesz,

      Do ostatka, do szału, do dna,
      To zdradzaj mnie wtedy i grzesz.

      Bo miłość Ci wszystko wybaczy
      Smutek zamieni Ci w śmiech.

      Miłość tak pięknie tłumaczy:
      Zdrade i kłamstwo i grzech.

      Choćbyś ją przeklął w rozpaczy,
      Że jest okrutna i zla,

      Miłość Ci wszystko wybaczy
      Bo miłość, mój miły, to ja.

      tak sobie wkleiłam:)
    • zahirka Re: Jak się zaczęła wasza miłość? 01.06.06, 12:50
      Chyba troszkę niesjasno się wyraziłam...bardziej chodzi mi o to, jakie macie
      doświadczenia...czy często jest tak, że z przyjaźni rodzi się miłość albo
      odwrotnie?
      :)
      • bez.wyksztalcenia Re: Jak się zaczęła wasza miłość? 01.06.06, 13:17
        wiecznie zadawane pytanie
        zawsze wydawalo mi sie, ze powinna sie zaczynac od iskrzenia. i tak u mnie
        bylo. teraz sama nie wiem, bo te namietne poczatki czesto nie konczyly sie tak
        dobrze. z drugiej strony nie wiem, jak to jest, jak przyjazn zamienia sie w
        milosc, czy jest to silniejsze uczucie?
        Tołstoj twierdzi, ze tak:)
        • jusia2003 Re: Jak się zaczęła wasza miłość? 01.06.06, 16:43
          A u nas wlasnie zaczelo sie od zwyklego kolezenstwa... Poznalismy sie na
          studiach, kiedy ja juz kogos mialam. Na poczatku trudno to nawet bylo nazwac
          przyjaznia, bo w sumie moj M. troche mnie wkurzal na zajeciach...:) Wydawalo mi
          sie, ze zadziera nos (sorki Skarbie!):) Zaprzyjaznilismy sie po roku znajomosci
          i po wspolnych praktykach.Okazalo sie, ze to M. to swietny facet!!:)Moj
          poprzedni zwiazek rozpadl sie, bo musial sie rozleciec, na pewno zadna zdrada
          nie wchodzila w gre. W sumie sama nie wiem, kiedy dokladnie sie w Nim
          zakochalam. Jak probuje zlapac ten moment, kiedy przyjazn przeszla w iskrzenie,
          to szczerze mowiac nie potrafie tego sprecyzowac.Ale wiem jedno - dla mnie to
          bardzo wazne, ze zaczelismy od przyjazni. Nie planowalam tego, ale ciesze sie,
          ze tak wyszlo. Bo mam wrazenie,ze dzieki temu jestesmy mocniejsi, zreszta
          troche juz razem przezylismy (w sensie wydarzen, nie lat)i wiem na pewno, ze to
          milosc na fundamentach prawdziwej przyjazni sprawia,ze jestesmy ze soba tak
          zwiazani.:):)Pozdrawiam!!
          • agunia_29 Re: Jak się zaczęła wasza miłość? 02.06.06, 00:42
            Przepraszam, kto to jest "mój M." ??
            O swoim związku pisać już nie będę bo znowu ktoś się zacznie głupio czepiać.
            A odpowiadając na pytanie z wątku: praca, przyjaźń, miłość.
    • ewa_xy Re: Jak się zaczęła wasza miłość? 01.06.06, 18:36
      U mnie zaiskrzyło dużymi iskrami od początku znajomości. Z każdym dniem byliśmy
      sobie bliżsi.Dziś po latach mogę powiedzieć,że jesteśmy dla siebie największymi
      przyjaciółmi. Słowo kocham słyszę prawie codziennie i ono mi się chyba nigdy
      nie znudzi, ma potwierdzenie w czynach. Życzę każdej kobiecie tak
      odpowiedzialnego /pod każdym względem/ partnera, jakiego dane było mi spotkać
      na swojej drodze życiowej.
    • rybolog Re: Jak się zaczęła wasza miłość? 01.06.06, 21:46
      Jakj zaczynasz sobie wyobrazac grzebanie w jego portfelu i wspolne wyjazdy z
      bachorami na urlop...to juz nie przyjazn:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka