Dodaj do ulubionych

Czy ktoś umie interpretować sny? ;)

02.06.06, 23:05
Bo jeśli tak, to chętnie wysłucham, co macie do powiedzenia o moim niedawnym
śnie :)

Sen był mianowicie taki, że byłam w nim... Matką Polką :) Może dokładniej:
realia były takie co nieco historyczne (początek XX wieku?). Ja w tym śnie
byłam taką kobietą z tej właśnie epoki - długa suknia do ziemi, bluzka pod
szyję, pięknie upięte włosy... Cała scena zaś była taka, że byłam w domowej
kuchni (ze snu wynikało, że to mój dom) i robiłam obiad dla całej rodziny.
Oczywiście był obecny dostojny mąż, gromadka dzieciaków... A ja byłam jak tak
Matka Polka z obrazka, co z troską i miłością podaje rodzińce obiad i ma
nadzieję, że panu mężowi i dziateczkom zasmakuje :)

Zaznaczam, że w rzeczywistości ani dzieci, ani męża nie mam :) I nie wiem, co
taki sen może oznaczać? Jakoś nie utożsamiam się z obrazem pruderyjno -
tradycyjnej żony i matki...

Jakieś pomysły? ;)
Obserwuj wątek
    • wichrowe_wzgorza Re: Czy ktoś umie interpretować sny? ;) 02.06.06, 23:23
      We snie wracasz "wstecz", to tak, jakbys spojrzala w swoja pierwotna nature.
      Suknia, fryzura we snie - moga swiadczyc o tym, ze wydaje Ci sie, iz rola matki,
      zony moglaby Ciebie w jakis sposob ograniczac, "spinac" - "usztywniac". tak
      naprawde jednak czulabys sie spelniona ( ta troska, milosc, z ktora podajesz do
      stolu) w tej roli...
      :)
      • dorota-79 Re: Czy ktoś umie interpretować sny? ;) 02.06.06, 23:50
        Dziękuję za odpowiedź ;)

        > We snie wracasz "wstecz", to tak, jakbys spojrzala w swoja pierwotna nature.

        Moją pierwotną naturą jest natura żony i matki? Jakoś tak o sobie nie myślę...

        > Suknia, fryzura we snie - moga swiadczyc o tym, ze wydaje Ci sie, iz rola
        > matki,
        > zony moglaby Ciebie w jakis sposob ograniczac, "spinac" - "usztywniac".

        To się może zgadzać. W tym śnie właśnie byłam takim typem pani trzymającej się
        konwenansów itd. :) Taka dobrze ułożona dama...

        > tak
        > naprawde jednak czulabys sie spelniona ( ta troska, milosc, z ktora podajesz
        > do stolu) w tej roli...

        No właśnie, ja tego jakoś nie czuję w ten sposób... Jakoś nie widzę siebie w
        roli takiej kobiety, co tak bardzo skupia się na rodzinie. Też w tym śnie byłam
        bardzo podporządkowana mężowi, bez pozarodzinnych ambicji... ja taka nie jestem.
    • solaris_38 to ciekawe 02.06.06, 23:46
      ale na tym forum ja już taki prawie identyczny sen omawiałam

      w tamtym snie autorka podkreslała ze czuła radość i zadowolenie z owego ..
      usługiwania

      mnei ten sen wydaje sie doskonale piekny bo to sen o archetypie kobiecości
      której ideą jest wspieranie, karmienie, troszczenie sie , estetyka czystość i
      radoiść z posiadania rodziny
      • dorota-79 Re: to ciekawe 02.06.06, 23:53
        Ja jednak chyba z taką kobiecością się nie utożsamiam...
        • wichrowe_wzgorza Re: to ciekawe 03.06.06, 00:02
          dorota-79 napisała:

          > Ja jednak chyba z taką kobiecością się nie utożsamiam...

          nieprawda, gdyby tak bylo, nie pytalabys o ten sen... wzruszyl, poruszyl Ciebie,
          to "czuc"
          nie wstydz sie tego, babko!
          :)
          • dorota-79 Re: to ciekawe 03.06.06, 00:14
            A może raczej ten sen mnie zdumiał albo zaniepokoił? :)
            • wichrowe_wzgorza Re: to ciekawe 03.06.06, 00:15
              dorota-79 napisała:

              > A może raczej ten sen mnie zdumiał albo zaniepokoił? :)

              to w sumie wychodzi na TO SAMO, pomysl... zatrzymalas sie nad nim, a to juz cos
              • dorota-79 Re: to ciekawe 03.06.06, 00:25
                No chyba że tak...
        • solaris_38 ona dokładnei to samo napisała 03.06.06, 00:16
          dokładnie
          że sie z tym nie utozsamia
          była tym snem ZDUMIONA

          A JEDNAK WE SNIE JEJ SIE PODOBAłO a tobie ?
          czy to był dobry sen?
          • dorota-79 Re: ona dokładnei to samo napisała 03.06.06, 00:25
            > A JEDNAK WE SNIE JEJ SIE PODOBAłO a tobie ?

            Nie mam zdania... Sen był dziwny, bo się czułam w nim jakaś taka
            ubezwłasnowolniona. To znaczy, była tam we mnie ta czułość, miłość do rodziny
            itd. - ale byłam jakaś taka ograniczona w tym wszystkim... No wiesz, pełniłam w
            tym śnie rolę takiej pogodnej damy, co jest tak wbita w konwenans, że nie
            wyobraża sobie, że można inaczej żyć. W śnie czułam się szczęśliwa, ale po
            obudzeniu zareagowałam takim "brr, co za ograniczona babka"... Coś w tym
            sensie...
            • solaris_38 Re: ona dokładnei to samo napisała 03.06.06, 00:52
              dla mnie to niesamowite

              to jak spotkanie dwóch kobiet z których jedna moze sie czegoś nauczyć od
              drugiej a już rosnie między nimi .. trzecia

              • dorota-79 Re: ona dokładnei to samo napisała 03.06.06, 00:52
                Przyznaję, że nie rozumiem :)
          • dorota-79 Uzupełnienie 03.06.06, 00:33
            Można powiedzieć, że w tym śnie czułam się dobrze... ale na sposób osoby,
            której założono straszne klapki na oczy i wyuczono, że musi się czuć dobrze w
            takiej a nie innej roli.

            Stąd nie wiem, czy to był dobry sen...
            • solaris_38 wyruszyć 03.06.06, 00:56
              czassmi budze sie i myślę jaki piekny sen miałam a potem p[zrypominam sobie
              ze to był koszmar .. i nie wiem jak to jest że tak mozę być
              moze zcasem potzrebny nam do odpoczynku klimat koszmaru
              jego intensywność poczucie ze walczysz o zycie
              my tacy już od dawana nie walczący o nic

              nawet o pzretrwanie

              ale to dygresja

              chyba dobrość snu ocenia się ZANIM pomyślisz myślami że był brrr
              tylko co czułaś ZANIM pomyslałaś

              z jakiego morza sie wynurzyłaś
              pustego czy płodnego

              a to widac było dwoiste
              bo COS tam znalazłas w tej zamkniętej pzrestzreni
              a cos straciłas na chewilę co jest zbyt cenne aby to stracic

              mzoe sen o bycu tobą nawiedziała jakąś kobietę kt ora nagle zobaczyła ze oprócz
              tego piekne kóre JUZ ZNA jest jeszcze cały ogrom tego ku czemu MOżNA WYRUSZYć
              • dorota-79 Re: wyruszyć 03.06.06, 01:04
                > chyba dobrość snu ocenia się ZANIM pomyślisz myślami że był brrr
                > tylko co czułaś ZANIM pomyslałaś

                No dobrze, dałaś mi do myślenia...

                > a to widac było dwoiste
                > bo COS tam znalazłas w tej zamkniętej pzrestzreni
                > a cos straciłas na chewilę co jest zbyt cenne aby to stracic

                Możliwe... Zastanawiam się jednak, co mogłam w tym śnie, w tej mojej
                ograniczonej roli tam, pozytywnego odnaleźć?
                • solaris_38 Re: wyruszyć 03.06.06, 09:02
                  wiekszość o ile nie wszystkie rzeczy twgo świata sa nienazwane
                  a zatem jesli szukasz nazwy to .. moge sie zastanowić jakie słowa moga się
                  pzremykac obok tego co czułas ale tylko wiesz co czułaś i nie ma wiekszego
                  eksperta, zatem mogłas znalesc radośc płynąca z pracy na rzecz czegoś wiekszego
                  niż ty sama

                  odnajdywanie tego że czesc nas tkwi gdzies poza nami i pracuje w wiekszych
                  układach jest niesamowitym pzrezycioem
                  czasem (niesłusznie ) potrafi prz6ycmić radość z bycia sobą

                  my zyjemy w kulturze jednostki

                  zagubiła nam sie radość wspólnoty

                  przydałyby sie jakies murzytńskie zbiorowe tańce

                  teraz taniec jest indywidualny lub we dwójke

                  zatracilismy rtadość wspólnoty

                  niesamowitą
                  otwierająca i dająca odetchnąc wystraszonemu egoizmowu

                  ta kobieta choć pierwotniejs niż ty - wie o tym
                  czuje to

                  SŁUŻY
                  i wie czemu służy

                  a teraz idę doi pracy

                  buziaczki (słuchałam sobei ejszcze muzyczki z komputera pzred wyjsciem -
                  słuchałaś ?)
                  • dorota-79 Re: wyruszyć 03.06.06, 13:34
                    A więc taki sen to może być "odetchnięcie od egoizmu"? Wyraz jakiejś potrzeby
                    odnalezienia się w działaniu na rzecz jakiejś idei, grupy itd.? Jak rodzina
                    chociażby?
                    • illiterate Re: wyruszyć 03.06.06, 14:07
                      Kobiecosc ma wiele postaci, drog i odmian. Milion tozsamosci i rol do wyboru.
                      Mozliwosc wybrania jednej nie przeszkadza w podazaniu druga, trzecia i czwarta.
                      Mozna byc zdecydowana i czula, opiekuncza i porywcza, lagodna i wymagajaca.

                      Calkiem mozliwe, ze Twoje zycie - Twoja tozsamosc jako kobiety - jest w tej
                      chwili lustrzanym (odwrotnym) odbiciem Twojego snu. Czyli wysokie obscasy,
                      aktowka z mnostwem papierow i nieustannie dzwoniacy telefon. Sama sobie
                      przypominasz, ze sa inne swiaty i inne drogi, i tyle. Rewelacje o tym, ze
                      prawdziwa KOBIETA SLUZY, bo jak nie, to jest EGOISTKA to jakies fanzolenie ;)


                      !adzia!
                      • dorota-79 Re: wyruszyć 03.06.06, 15:07
                        Może rzeczywiście coś w tym jest :) Z tymi obcasami i telefonem to faktycznie
                        trochę tak wygląda :)
                        • illiterate Re: wyruszyć 03.06.06, 18:00
                          Podstawowy blad, ktory robi sie przy 'amatorskiej' analizie snow to taki, ze
                          to, co sie sni, jest 'zewnetrzne'. Czyli jak sni Ci sie maz, to jest to 'jakis
                          maz', moze nawet i Twoj wlasny, itd w tym stylu.

                          Tymczasem wszystko to, co sie sni, jest _nami_samymi_ - czyli metaforyczna i
                          zagmatwana wizja jakiejs naszej czesci, ktora w ten sposob usiluje nawiazac z
                          nami kontakt.

                          Pisalas o tym, ze czulas sie 'uwiazana' i 'wbita w gorset' w roli tej kobiety-
                          matki. Moze to sa Twoje wlasne obawy przed maciezynstwem i byciem przykladna
                          zonka? Ze ok, cos sie za takie wyrzeczenie sie siebie (tradycyjnie w naszej
                          kulturze wymagane od kobiet w tej sytuacji) dostaje (czulosc), ale ze ma to za
                          duza cene?

                          Kiedy ostatni raz robilas test ciazowy?
                          Myslalas ostatnio o tym, ze 'to juz pora na dziecko'? Moze zaszla Twoja
                          przyjaciolka?



                          !adzia!
                          • dorota-79 Re: wyruszyć 03.06.06, 19:09
                            > Tymczasem wszystko to, co sie sni, jest _nami_samymi_ - czyli metaforyczna i
                            > zagmatwana wizja jakiejs naszej czesci, ktora w ten sposob usiluje nawiazac z
                            > nami kontakt.

                            Czyli wszystkie postaci z tego snu (ten mąż i dzieci) to jakaś część mnie,
                            wyrażajaca coś z mojego wnętrza? Co w takim razie ten mąż może wyrażać? Męczę,
                            wiem, ale jestem ciekawa :)

                            > Pisalas o tym, ze czulas sie 'uwiazana' i 'wbita w gorset' w roli tej kobiety-
                            > matki. Moze to sa Twoje wlasne obawy przed maciezynstwem i byciem przykladna
                            > zonka? Ze ok, cos sie za takie wyrzeczenie sie siebie (tradycyjnie w naszej
                            > kulturze wymagane od kobiet w tej sytuacji) dostaje (czulosc), ale ze ma to
                            > za duza cene?

                            Możliwe...

                            > Myslalas ostatnio o tym, ze 'to juz pora na dziecko'?

                            Raczej nie, choć odczuwam presję ze strony rodziny, by się ustatkować :)
                            • illiterate Re: wyruszyć 04.06.06, 13:24
                              To nie jest tak: 'mezczyzna przy stole sni sie - czeka cie szczescie
                              wielkie', 'dzieci glodne jesc wolaja - wygrasz sto milionow ale pojutrze' - to
                              jest interpretacja sennikowa, a o ktorej ja nie pisalam, bo w nia nie wierze i -
                              szczerze - wydaje mi sie glupawa i szkodliwa.

                              Ten facet i dzieci rownie dobrze moga byc 'pretekstem' do wyrazenia we snie
                              Twojego niepokoju, jak i czyms bardziej autonomicznym (np on moze reprezentowac
                              jakas czesc Twojego Animusa, czyli 'meskiej' czesci Twojej osobowosci, a
                              dzieci - karmione przez Ciebie - cos tam jeszcze innego).

                              Tylko TY znasz odpowiedzi, nikt na forum nie powie Ci prawdy, bo to Twoj sen.
                              Kazda z interpretacji moze byc prawdziwa na jakims pietrze :)
                              Na Twoim miejscu bym juz tego snu nie meczyla, tylko dala mu powietrze - we
                              wlasciwym czasie wszystko ulozy sie tak, ze zrozumiesz :)
                    • solaris_38 może tak ? :) nt 03.06.06, 19:44
    • b-beagle Re: Czy ktoś umie interpretować sny? ;) 03.06.06, 08:25
      Sen mara Bóg wiara )))
    • witch-witch Re: Sprubóję .... 03.06.06, 14:33
      Jednak zakładam, że mogę się mylić, nie znam Ciebie i nie wiem jak tłumaczysz
      symbole. Kobieta w stroju z epoki początków XX w. A więc z pogranicza tradycji
      i emancypacji kobiet. Kuchnia, przygotowywanie posiłków- sposób na utrzymanie
      się.Dzieci, mąż- rodzina, sytacje życiowe. W zależnosci jak duze były owe
      dzieci i jaki masz stosunek do dzieci, mężczyzna, mąż, strona męska osobowości.
      Mysle, że tłumacząc twój sen, jak najbardziej jako symboliczny, sen podpowiada
      ci sposób w jaki jesteś ustosunkowana do zarabiania na życie i utrzymywanie
      się. Twoja strona kobieca jest tradycyjna, szuka tradycyjnych metod zarobkowych
      mozliwe, ze w zawodach typu pielęgniarka, albo ktoś kto zdecydowanie służy
      innym, albo ma taki zamiar. Dzieci to twoje idee zawodowe, pomysły na pracę
      zarobki, sytuacje życiowe w zależności od tego jak duże są owe dzieci, mówią
      jak długo posiadsz ów pomysł, idee albo jak długo będziesz borykać sie z
      problemem czy nowąs ytuacją.Mężczyzna w tym wypadku był pasywny, oczekujący od
      ciebie. To tak jakgdyby twoja męska strona osobowości była pasywna. Musisz moze
      nastawić się, ze więcej działasz w życiu, jesteś bardziej aktywna i wychodzisz
      wydarzeniom na przeciw, sterujesz sytuacjami. Zaaktywizuj tę męską stronę
      twojej osobowości, a moze wtedy zmieni się również ta żeńska strona, nie będzie
      już tak tradycyjna odzyskasz kontrolę na swoim życiem?

      Nie znam ciebie aby pisać coś konkretnego sama musisz nauczyć sie tłumaczyć sny
      i ich symbole i co one oznaczają dla ciebie. jaka jest w tym wskazówka
      podświadomości o nadchodzących sytuacjach życiowych.
      • witch-witch Re: Spróbuję miało być...sorry.:)))) 03.06.06, 14:34
      • dorota-79 Re: Sprubóję .... 03.06.06, 15:02
        Ciekawa interpretacja, dająca do myślenia...

        > Kuchnia, przygotowywanie posiłków- sposób na utrzymanie
        > się.Dzieci, mąż- rodzina, sytacje życiowe.

        To się tak interpretuje? Nie pomyślałabym...

        > Twoja strona kobieca jest tradycyjna, szuka tradycyjnych metod zarobkowych
        > mozliwe, ze w zawodach typu pielęgniarka, albo ktoś kto zdecydowanie służy
        > innym, albo ma taki zamiar.

        No nie, to się nie zgadza w takim razie. Nie mam takiej pracy... Pracuję w
        biurze :)

        > Dzieci to twoje idee zawodowe, pomysły na pracę
        > zarobki, sytuacje życiowe w zależności od tego jak duże są owe dzieci, mówią
        > jak długo posiadsz ów pomysł, idee albo jak długo będziesz borykać sie z
        > problemem czy nowąs ytuacją.

        Dzieci w śnie były raczej małe - a więc..?

        > Mężczyzna w tym wypadku był pasywny, oczekujący od
        > ciebie. To tak jakgdyby twoja męska strona osobowości była pasywna.

        Fajne spostrzeżenie... Ale też w tym śnie ten mój "mąż" był, choć pasywny, taki
        męski i dominujący w tej pasywności... Taka trochę "głowa rodziny" na domowym
        tronie :) Co to może oznaczać?
        • witch-witch Re: Ale jakie to biuro? 03.06.06, 15:12
          I co tam robisz? Dominujący mąż nad rodziną? Moze oznaczać dumę. Albo jakaś
          dominująca cecha tego co robisz, albo twojej osobowści. Jedno jest pewne
          sytuacja nie odgrywa się w czasie odpowiadającym naszej rzeczywistości. Jest
          odległa terazniejszości.Czy czasem nie ucieksz od rzeczywistości w fantazję?
          Każda osoba jest inna i inaczej inerpretuje swoje sny. To moze być warte złota
          umiejętne analizowanie swoich snów.....:))))Radzę ci się tego nauczyć....
          • dorota-79 Re: Ale jakie to biuro? 03.06.06, 15:19
            Jakie biuro? Taka tam firma... pracuję w księgowości. To ma jakieś znaczenie?

            > Dominujący mąż nad rodziną? Moze oznaczać dumę.

            Moją dumę?

            > Czy czasem nie ucieksz od rzeczywistości w fantazję?

            Może trochę... Jak mnie praca przytłoczy...
            • ali-baba1 Re: Ale jakie to biuro? 03.06.06, 15:20
              Zebrały sie dorotki i wisie porzucone przez mezów, co mnie nie dziwi
            • witch-witch Re: Dorotko....:))) 03.06.06, 15:37
              Musisz sama przeanalizować sobie ten sen i z nim związaną symbolikę, co każdy
              symbol może właśnie dla ciebie oznaczać, dla innej osoby moze oznaczać coś
              zupełnie odwrotnego.Zwróć zwłaszcza uwagę na uczucia zawarte podczas tego snu,
              czy były przyjemne, czy też negtywne. Twój sen moze oznaczać.np. awans w pracy
              itp. ale ty najlepiej poprzez tłumaczenie symboli go wyjaśnisz.....
              • ona-inka Re: Dorotko....:))) 04.06.06, 11:50
                moim zdaniem to sen fantazja... odpoczynek od codziennosci nawolanie do
                przemyslen o zyciu: co dalej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka