Dodaj do ulubionych

maly problem..

05.06.06, 14:20
Witam , mam pytanko.Mieszkam i zyje poza granicami kraju z moja kobieta ktora
jest po rozwodzie,ja jestem bez podobnej przeszlosci...Kochamy sie ale
niestety moja rodzina za bardzo zadowolona nie jest .Niby mowia ze jestem
dorosly i robie co chce ale lepiej by bylo zebysmy nie byli razem.Jest ktos w
podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • vanilla5 Re: maly problem.. 05.06.06, 14:22
      A ona chciałabym się z Tobą związać na dłużej? Bo jeśli nie, to ten aspekt
      może stanowić dla Twojej rodziny problem.
      • marstani Re: maly problem.. 05.06.06, 14:29
        vanilla5 napisała:

        > A ona chciałabym się z Tobą związać na dłużej? Bo jeśli nie, to ten aspekt
        > może stanowić dla Twojej rodziny problem.

        istnieje wielkie prawdopodobienstwo ze zwiazemy sie na reszte zycia...Ale nie
        za bardzo rozumiem co tu napisalas...Moze ciut wiecej...
        • nattaszaa Re: maly problem.. 05.06.06, 14:32
          W ogóle jakim prawem rodzina ingeruje w zycie osobiste osoby doroslej
    • nattaszaa Re: maly problem.. 05.06.06, 14:24
      Z rodzina zyjesz czy co?
      • gagatek10 Re: maly problem.. 05.06.06, 14:32
        Myslę ze jesli twoja kobieta jest w porządku, tzn. jest dobrą i zyczliwą osobą i
        daje Ci szczescie to twoja rodzina w koncu to zauważy i zaakceptuje fakt, iż
        jest rozwódką, a jesli nie zauwazy tzn ze są niesprawiedliwi i małostkowi wiec
        nie ma sensu ukladac swojego zycia pod nich.
        • nattaszaa Re: maly problem.. 05.06.06, 14:34
          Co rodzinie do tego?
        • marstani Re: maly problem.. 05.06.06, 14:35
          aha ,zapomnialem napisac jedna superwazna sprawe ,Ona ma 2 synow i to mojej
          rodzinie przeszkadza najbardziej ,
          • nattaszaa Re: maly problem.. 05.06.06, 14:36
            a Tobie przeszkadza?
            • marstani Re: maly problem.. 05.06.06, 14:40
              mieszkamy w Irlandi,z dala od naszych rodzin i tam w ogole to mi nie
              przeszkadza...Nie wiem jak bylo by w Polsce ,szczerze...
              • nattaszaa Re: maly problem.. 05.06.06, 14:41
                Czekaj, dzieci w Irlandii nie przeszkadzaja, a w Polsce inaczej, bez sensu
                • marstani Re: maly problem.. 05.06.06, 14:48
                  po prostu pochodze z malej miejscowosci ,gdzie pelno mojej dalszej glupiej
                  rodziny ,ktora jak sie o tym dowie to moze moim rodzicom na zlosc jakies
                  glupoty gadac ...
                  • nattaszaa Re: maly problem.. 05.06.06, 14:49
                    Jak masz takie podejscie, to wracaj do kraju i spytaj rodzine, czy jest jeszcze
                    na wsi jakas dziewica oczekujaca ślubu
                    • marstani Re: maly problem.. 05.06.06, 14:51
                      oj wiem ze to glupie ale nie bylem jeszcze w takiej sytuacji i po prostu jakos
                      podswiadomie szukam wsparcia pewnie...
                      • nattaszaa Re: maly problem.. 05.06.06, 14:51
                        Dorosły jestes
                        • marstani Re: maly problem.. 05.06.06, 14:57
                          to fakt,dzieki
    • ewa_xy Re: maly problem.. 05.06.06, 15:06
      Rób to,co podpowiada Ci serce, a nie rodzina.
      Jeśli zrezygnujesz z miłości dla "dobra rodziny",
      a póżniej nie ułożysz sobie życia, będziesz miał
      całe życie pretensje - do kogo? - do kochanej rodzinki.
      Życzę szczęścia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka