Dodaj do ulubionych

Sens mojego ZYCIA

10.06.06, 22:25
Jestem sama juz 2 lata....powoli zaczynam trocic nadzieje ze spotkam
odpowiedniego dla mnie meżczyzne... a nie widze sensu zcia bez rodziny,
dzieci meza, , dlaczego to zycie jest takie okrotne i niesprawiedliwe, jak
mam sie nim cieszyc skoro nie układa mi sie zycie tak jak bm chciała.
Obserwuj wątek
    • witch-witch Re: Sens mojego ZYCIA 10.06.06, 22:33
      Samotność, której się nie wybrało może się dla kogoś okazać starszna. Miałam
      koleżankę, która też cierpiała z powodu samotności. Ona szukała meża bardzo
      intensywnie, w końcu poznała bardzo sympatycznego pana przez Internet. A inna
      znajoma u innej znajomej.Ktoś kiedyś powiedział,że to co nas tak w duszę uwiera
      w krótce ma szansę się rozwiązać....
      • el_sqrwiel Re: Sens mojego ZYCIA 10.06.06, 22:34
        Z pewnoscia nie bardziej intensywnie niz ty
        • witch-witch Re: Sens mojego ZYCIA 10.06.06, 22:37
          el_sqrwiel napisała:

          > Z pewnoscia nie bardziej intensywnie niz ty
          /////////
          Nie aktualne już od lat...poza tym nie kuszę się na pyskówkę z trolem:((((
    • solaris_38 zycie bez 11.06.06, 22:53
      skad ta wiara że życie takie jakogo byśmy chcieli byłoby dla kogokolwiek dobre

      syci zadowoleni wszyscy cudowni w nieustannej niekończącej sie i oragniczonej
      tylko gustem - konsumpcji
      maz i zona jak w reklamie domek pies i stadko dzieci

      br ..
      szkoda gadac

      zycie bez rodziny ma taki sam sens jak zycie bez nóg rak czy urody



      • renkaforever Re: zycie bez 12.06.06, 06:54
        Mysle, ze zycie ma sens wtedy, kiedy sprawia radosc czlowiekowi. Kiedy staje
        sie zrodlem leku,smutku nie ma ono zbytniego sensu. Znalezienie zrodel radosci
        w zyciu, jak kiedys pisalas, solaris nadaje zyciu sens.Czy to samotny, czy
        mlody, czy stary, czy inwalida, kazdy ma swoj wlasny sens zycia.Dla czlowieka
        przykutego do wozka inwalidzkiego moze nim byc radosc z sukcesow jego
        najblizszych, moze nim byc radosc z wykonania calkiem prostych wysilkow,
        cwiczen kazdego dnia. Kazda radosc ma sens, dla niej warto zyc.Jezeli samotne
        zycie nie ma sensu, nie daje radosci,to trzeba sobie poszukac odpowiedniego
        towarzystwa :)
        • solaris_38 tak tak szukajmy radości 14.06.06, 00:45
          sens sam sie wtedy znajdzie :) :) ;)

    • mathias_sammer Re: Sens mojego ZYCIA 12.06.06, 09:33
      Bo zamknelas sie na innych ludzi. Dopoki nie opuscisz tego stanu nic nie zdarzy
      sie: ani rodzina, ani dzieci ani nic innego. Pozostanie tylko samotnosc, ktora
      bedziesz w sobie pielegnowac niczym najwikeszy skarb lub stygmaty. Kazdy ma
      wybor, Ty tez.

      M.S.
      • kowianeczka Re: Sens mojego ZYCIA 12.06.06, 10:43
        Ile razy mozna powatrzac. Daj spokoj. Niech zyje jak chce!

        k.
    • hellio Re: Sens mojego ZYCIA 12.06.06, 11:58
      Caterina, spróbuj nie mysleć o życiu, że ono "ci się" układa, albo nie układa,
      ale że to ty układasz je lepiej albo gorzej. To wygląda, przyznaję, na takie
      "czarowanie gramatyką", ale wierzę głęboko, że ma wielką moc.
      Życzę szczęścia, H
      • to_fly Re: Sens mojego ZYCIA 13.06.06, 22:28
        hellio napisała:

        > Caterina, spróbuj nie mysleć o życiu, że ono "ci się" układa, albo nie układa,
        > ale że to ty układasz je lepiej albo gorzej. To wygląda, przyznaję, na takie
        > "czarowanie gramatyką", ale wierzę głęboko, że ma wielką moc.
        > Życzę szczęścia, H

        Ja bym tego nie nazwała "czarowania gramatyką". To co opisujesz jak najbardziej
        działa (sprawdzone na własnym przykładzie), bo tu chodzi o wzięcie tego
        wszystkiego we własne ręce i spróbowania jakoś poukładać to lub zmienić, a nie
        życie z dnia na dzień patrząc co życie przynosi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka