Dodaj do ulubionych

nagosc przy ludziach

14.06.06, 11:08
jestem ciekawa czy jest dla was problemem rozebranie sie przy innych
ludziach, konkretnie chodzi mi o wspolne prysznice, ktore sa w niektorych
miejscach jedyna opcja. nie chodzi mi tu o mieszane towarzystwo ale tej samej
plci. czy jest to dla was krepujace czy naturalne? czy tylko ja tak mam ze
wole sie nie umyc niz pokazac obcym babom nago? nie wiem czy inni tez tak
maja czy moze ze mna jest cos nie tak.
Obserwuj wątek
    • gszesznica Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 11:25
      laura38 napisała:

      > jestem ciekawa czy jest dla was problemem rozebranie sie przy innych
      > ludziach, konkretnie chodzi mi o wspolne prysznice, ktore sa w niektorych
      > miejscach jedyna opcja. nie chodzi mi tu o mieszane towarzystwo ale tej samej
      > plci. czy jest to dla was krepujace czy naturalne? czy tylko ja tak mam ze
      > wole sie nie umyc niz pokazac obcym babom nago? nie wiem czy inni tez tak
      > maja czy moze ze mna jest cos nie tak.

      jesli bylabym brudna ,to umylabym sie i przy obcych chlopach,
      przy innych kobietach nie sprawia mi to najmniejszego klopotu.
      Masz cos innego niz inne kobiety ze sie wstydzisz?
      • laura38 Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 11:49
        mam pewne problemy za skora, ale to chyba nie o to chodzi.nie rzecz w tym czy
        ktos ma cos innego. po prostu dla niektorych osob nawet gdyby wygladali
        idealnie nagosc jest czyms krepujacym i chyba nie ma w tym nic dziwnego.tak juz
        sie przyjelo, ze pewne czesci ciala zaslaniamy.juz od dziecinstwa jestesmy
        uczeni, ze nalezy sie ich wstydzic.i chyba dobrze bo inaczej nie wzbudzalyby
        one takich emocji;-). niestety w pewnych sytuacjach gdy trzeba sie obnazyc moze
        to byc kloptliwe.jednak z tego co widze chyba wiekszosc osob ma mniejsze
        problemy ze swoja nagoscia niz ja, dlatego jestem ciekawa waszych odpowiedzi.
    • spojler21 Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 16:47
      W wojsku obowiązują wspólne prysznice. Wielu osobom trudno jest się przełamać,
      ale strach przed poniżeniem jakiego można doznać ze strony przełożonego względem
      „kolegów” („w wojsku nie ma kolegów, są tylko znajome twarze”) jest bardzo
      motywujący.
      Wstydu można się oduczyć. Sądzę, że bardzo ważna jest reakcja otoczenia
      („widzów”). Jeśli traktują oni nagość jako coś normalnego (a nie jest to trudne
      gdy się jest w pomieszczeniu, gdzie kilkunastu żołnierzy bierze wspólny prysznic
      :), to jest łatwiej. Gorzej, gdy pojawiają się komentarze (nawet będące
      przyjacielskim żartem) które mogą dotknąć „ofiarę”.
      Najlepiej zacząć oduczanie się wstydu od np: wspólnym z koleżankami wypadu do
      sauny czy w inne miejsce gdzie będzie można pobyć nago (ale najlepiej w miejscu,
      gdzie będzie można mieć gwarancje, że nie wpadną osoby trzecie. Na początku to
      bardzo ważne moim zdaniem).
      • agunia_29 Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 17:17
        ale facetowi łatwiej, może się kąpać w majtkach ;-)
        ja też się zakrywam jak się kąpie gdzieś np przed basenem.
        no chyba że ktoś ma jakieś dewiacje seksualne i lubi się pokazywać ;-)
        • spojler21 Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 18:21
          agunia_29 napisała:
          > ale facetowi łatwiej, może się kąpać w majtkach ;-)
          ...

          Nie wiem, jak jest na innych jednostkach, ale na tych na których służyłem,
          kompanie się w BGSach nie wchodziło w grę. I nie tylko z powodu sprzeciwu kadry
          która nadzorowała cotygodniowe kąpiele pod wspólnym prysznicem, ale tez z powodu
          obawy przed docinkami „kolegów”.
    • tulla_p Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 17:10
      rozebranie sie przy kobietach nie jest dla mnie nie problemem, bylam juz
      kilkakrotnie w takiej sytuacji o ktorej piszesz (wspólny prysznic)i jakos nie
      mialam większych oporów, moze tez dlatego ze jestem fanatyczką czystosci
      swojego ciałka...:)
      • little_vampire Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 17:38
        a ja bym sie wstydziła. i to bardzo. moje ciało jest dla mnie czymś bardzo
        osobistym i nie chce sie nim dzielic z kims obcym. a skoro inne mają to samo co
        ja to nie potrzeba im do szczęścia oglądac tego, co ja mam pod ubraniem
    • laura38 Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 18:30
      fanatyzm czystosci nie ma z tym zupelnie nic wspolnego, ja sama mam bzika na
      tym punkcie. bez stanika moglabym sie pokazac ale bez majtek? to dla mnie
      straszne. a najgorsze ze niedlugo wybieram sie na oboz gdzie wlasnie takie
      prysznice beda i nie wiem jak sobie poradze;-/ bo chyba glupio badzie myc sie w
      majtkach jak wszyscy beda bez?
      • gszesznica Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 18:46
        ja Topbie cos poradze..
        Po prostu skoncentruj sie na tym ze bedziesz sie myc.
        Nie kazdy tak jak Ty ,podpatruje innych .
        • laura38 Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 18:51
          ale spojrzec zawsze spojrzy, nie trzeba odrazu sie gapic. jeszcze jak to sa
          zupelnie obcy ludzie to pol biedy. ale jak pod taki wspolny prysznic ida
          znajomi czy koledzy to krepacja chyba wieksza.i nie wierze ze na siebie nie
          spojrza, najwyzej ukradkiem.
          • gszesznica Re: nagosc przy ludziach 15.06.06, 11:36
            laura38 napisała:

            > ale spojrzec zawsze spojrzy, nie trzeba odrazu sie gapic. jeszcze jak to sa
            > zupelnie obcy ludzie to pol biedy. ale jak pod taki wspolny prysznic ida
            > znajomi czy koledzy to krepacja chyba wieksza.i nie wierze ze na siebie nie
            > spojrza, najwyzej ukradkiem.

            a ja wierze,bo nigdy na nikogo nie patrze.
            Czlowiek nieraz ocenia ,innych wedlug siebie.
    • scept89 nagosc 14.06.06, 20:03
      Jesli nie masz wytatuowanego w miejscu intymnym kaczora Donalda albo wlosow
      lonowych wydepilowanych bo ja wiem w ksztalt sierpa i mlota to nie widze problemu.

      Osobiscie nawet w przypadku osobniczek plci preciwnej uwazam ze istnieja
      okolocznosci tzw natury wyzszej. Nie bede po dniu spedzonym gorach jechal
      smierdzacy do domu kiedy jestem w stanie umyc sie w 5min na pustym parkingu za
      watlym krzakiem bo jakas bialoglowa kawalek mojego tylka zobaczyc moze. W miare
      normalni ludzie nie dostaja w takich okolicznosciach zawalu ani jako innocent
      bystanders ani jako 'aktorzy'.

      Ergo: nie nalezy innych ludzi epatowac wlasnymi genitaliami bez powodu ale tez
      nie jest zbyt modre przenoszenie zwyczajow islamsko-klasztornych do szatni po
      plywalni.
      • laura38 Re: nagosc 14.06.06, 20:12
        oj od zwyczajow islamsko klasztornych do calkowitej nagosci chyba jest daleko.
        ja sama wcale nie chodze pozapinana po szyje, a przeciwnie lubie odslaniac to i
        owo. ale akurat narzady intymne (za wyjatkiem piersi)sa moim czulym punktem.
        nienawidze ich odslaniac, nawet przed lekarzem czuje sie strasznie skrepowana a
        co dopiero przed wieloma osobami.moze dla niektorych to dziwne ale dla mnie
        calkiem naturalne. a nawet nie bardzo rozumiem jak mozna nie wstydzic sie w
        takiej sytuacji. no chyba, ze ktos jest calkowicie pozbawiony kompleksow.
    • paco_lopez Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 20:11
      niektórzy jak widze za grosz antycznej kultury ze soba nie noszą. A najlepszy j
      est tekst o tym ze faceci maja lepiej bo sie mogą w majtkach kąpać, tylko nie
      wiem po co - chyba zeby sobie majtki uprać. Ten watek powinien miec
      tytuł "ludzie przy nagości ".
      • laura38 Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 20:15
        majac majtki to i ja nie mialabym problemu.wlasnie brak majtek jest najgorszy.
    • 7zahir Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 21:01
      Tym pytaniem przypomnialaś mi kłopotliwe,
      a potem zabawne zdarzenie z wakacji w Bułgarii.
      Córka miała wtedy 16 lat.
      Wybrałysmy sie na plaże gdzie było strasznie tłoczno.
      W poszukiwaniu spokojniejszego miejsca powędrowałysmy na sam jej koniec.
      Kiedy wreszcie zaczęłyśmy sobie " moscic grajdołka",
      córka zauwazyła, ze jestesmy na plazy nudystów.
      Pamietam to uczucie zażenowania.
      Przez głowę przebiegały mi setki mysli:
      -zasłonic córce oczy i wiać w pospiechu,bo rozglądała sie ciekawie
      -co ja jej powiem nt tego co zobaczyła u męzczyzn w róznym wieku
      a może udać,że nic sie nie stało i odwrócić jej uwagę wymyslając powód
      ewakuacji?
      W końcu doszłam do wniosku, że widac los tak chciał
      i nadszedł czas żeby ją oswoić z widokiem nagiego mężczyzny,
      co ułatwi jej pierwsze kroki w intymnym życiu?
      Zaproponowałam więc zebyśmy "ubiorem" dołączyły do Nietekstylnych,
      oraz zeby ciekawość nie przerodzila się w niezdrowe emocje,
      wymyslilam zabawę w ocenę męskich atrybutów u przechadzajacych sie panów
      w skali 1 do 5.
      W ten sposób rozładowałam napiecie i swietnie się bawiłyśmy
      doceniając kąpiel w morzu w stroju Ewy:-)
    • eva37 Re: nagosc przy ludziach 14.06.06, 21:18
      ja tez prawdopodobnie bede zmuszona do wspolnych kapieli czego nie znosze i
      chyba jednak bede chodzic brudna.naprawde zazdroszcze ludziom, ktorzy nie maja
      kompleksow i nie wstydza sie nagosci.a chyba jest ich wiekszosc.
    • braun_f [...] 15.06.06, 00:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • iwa_ja Re: nagosc przy ludziach 15.06.06, 00:28
        braun_f napisał:

        > ja pie***le jakie wy macie problemy...
        > a ja to czytam - jak debil
        Nie wiem, czy jesteś trollem, czy nie, ale popieram. Jeżeli w akademiku
        puszczają ciepłą wodę raz na tydzień w komunalnym prysznicu to mi wszystko
        jedno, byle się umyć. Co za problem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka