Simply the best.

23.01.03, 05:20
Wypytać Was chciałabym o takie zwierzę, co się nazywa Megaloman.

Kto to megaloman?

Oczywiście pytam o Wasze definicje potoczne, nie kliniczne :-)
Jakie zachowania są według Was ilustracją czy przejawem przerostu poczucia
własnej "wartości"?

Czy megalomanów - tych, znaczy, których za megalomanów uważacie - jest dużo?
Gdzie są? Wokół Was? Sami nimi jesteście? Czy może są w innych "kręgach",
których staracie się unikać? Czy może mało takich ludzi spotykacie?

Czy megaloman to fajny, czy niekoniecznie? Co pozytywnego znajdujecie w
przeświadczeniu o swej cudowności, a co w tym niedobrego? Czy lubicie, czy
nie lubicie tego rodzaju objawów u siebie? u swoich bliskich? u ludzi
otaczających Was w jakimś stopniu? Dlaczego tak sądzicie, jak sądzicie na
temat megalomanów? Dlaczego reagujecie, jak reagujecie?

A na forum tutejszym? Są megalomani tu? Którzy? Dlaczego ci właśnie, nie
inni? Ktoś się sam przyzna, a może plebiscyt jakiś?... :-)

No i co tam jeszcze byście chcieli może dorzucić na temat...?
    • ciotka-klotka Simply the best - czyli ciotki-klotki ;-) 23.01.03, 07:32
    • Gość: Malwina Re: Simply the best. IP: *.abo.wanadoo.fr 23.01.03, 09:22
      spotkalam niedawno megalo - atrakcyjna bestia : duzo mowi, o sobie - w dodatku,
      dowcipna, uwodziciel (po to jest megalomanem !), inteligentna (sila obracania
      slow w te i spowrotem), blyskotliwa, interesujaca - nie ma problemu z
      meblowaniem konwersacji ni z brakiem tematow (wszystko o wszystkim wie
      najlepiej), towarzyskie to to jest, tanczyc tez umie - szkopul w tym ze w jego
      blasku bledniesz znacznie i jesli rowniez lubisz blyszczec zalecam unikac jego
      towarzystwa.
    • what2do Re: Simply the best. 23.01.03, 09:26
      Znam jednego osobnika zdradzającego lekkie objawy megalomanii.
      Całkiem sympatyczny gość.

      Da się lubić - a nawet kochać:)
    • pastwa Re: Simply the best. 23.01.03, 12:46
      Megaloman uwielbia upajać się swoimi myslami, słabosciami które stara się
      czynic unikalnymi tak bardzo, by można je było wziąć za niezwykłe,bo te zwykłe
      duszą niemiłosiernie swą natrętną powszedniością. Megaloman pragnie tak
      rozmawiać z innymi, by w każdej chwili rozmowy móc zaprzeczyć temu co wcześniej
      powiedział , a jednocześnie nie zaprzeczyć, grunt to skonfundowany rozmówca, to
      jest przyjemność, bo tak naprawdę Megaloman rozmawiając z kimś rozmawia poprzez
      drugą osobę, głównie z sobą samym.
      Istota takowa lubi błyszczec nawet brudem oraz udawaną : głupotą, nie
      rozumieniem rzeczy, bo megalomaństwo pozwala mu smakowac kazde swoje
      zachowanie, nawet te w duchu wykpiwane.

      Megalomanów lubie, kiedy mnie bawią, a bawią w zalezności od mego samopoczucia,
      częściowego choć pokrewieństwa w działaniu umysłu tejze Istoty z moim,
      zapotrzebowaniem : na gonitwe mysli, czynności spontanicznych i barwnych,
      nieskrepowanie wyobraźni...

      A czego nie lubie u takiego osobnika/osobniczki zbyt czestego przeswiadczenia
      że jako jedyny widzi/zobaczył cos niezwykłego, choc jopi sie na "Pałac
      Kultury".

      Ps.Starałem sie wczuć odpowiednio, choc obawiam sie, że wczuwać się zbytnio nie
      musiałem ;o)
    • maly.ksiaze Plebiscyt? Prosze bardzo... 23.01.03, 17:36
      Jestem, skoro mnie szukasz. Piekny, jedyny, wyjatkowy pod kazdym wzgledem.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: Malwina Re: Plebiscyt? Prosze bardzo... IP: proxy / *.w.club-internet.fr 23.01.03, 19:10
        wiedzialam ze ta przecietnosc to byla dla zmyly ...;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja