Dodaj do ulubionych

strach o syna

15.06.06, 16:11
Witam
Moj 18 letni syn (konczy wlasnie II klase LO) wyjechal dzis ze znajomymi nad
jezioro. Wiem, ze bedzie tam impreza, alkohol...To pierwszy jego taki
samodzielny wyjazd (oprocz wycieczek, obozow i kolonii-ale tam zawsze byl pod
opieka). A jesli cos sie stanie?
Wraca dopiero jutro a ja umieram ze strachu. Az mi sie zyc nie chce. Do
niczego to wszystko.
Wiem, ze problem tkwi we mnie, w braku zaufania, w bledach wychowawczych
popelnionych w przeszlosci. A przede wszystkim w tym, ze nie mam zadnych
granic pomiedzy soba a nim i ze nie pozwalam mu dorosnac.
Pomozcie mi przetrwac

leilan

Obserwuj wątek
    • ewwka1 Re: strach o syna 15.06.06, 16:42
      Czy jesteś samotną matką a syn jest jedynakiem?
      • leilan Re: strach o syna 15.06.06, 17:00
        ewwka1 napisała:

        > Czy jesteś samotną matką a syn jest jedynakiem?

        nie jestem. mam meza
    • ela282 Re: strach o syna 15.06.06, 17:14
      Taki juz nasz los - matek. Gdy dzieci zaczynaja dorastać, szukają swojego
      towarzystwa, pępowina powoli się ucina. Nic na to nie poradzisz. I czy będzie
      miał 18 czy 40 lat to zawsze będą jakieś problemy i bedziesz się martwić. Na
      uwięzi też nie można dziecka trzymać, ono musi samo na podstwie swoich błędów
      stwierdzić co jest dobre a co złe. Jednak nie zawadzi trzymać rękę na pulsie.
      Zobaczysz jak Twój syn bedzie zachowywał się po przyjeździe. A błędy
      wychowawcze - któż ich nie popełnia? I nie obwiniaj siebie, bo to nic nie da.
      Jeżeli pozwoliłaś mu jechać to musisz cierpliwie czekać jego powrotu. Przecież
      będzie jeszcze następny i następny raz, gdy syn bedzie wychodził z domu. To
      jest normalne, że dzieci się usamodzielniają. A z czasem się przyzwyczaisz.
      Pozdrawiam.
    • incognito Re: strach o syna 15.06.06, 17:29
      Jak bardzo się boisz to może wyślij smsa z zapytaniem prowokującym odpowiedź,
      np czy tam burza ich dopadła bo słyszałaś takie prognozy itp. Odpisze, a ty
      trochę będziesz spokojniejsza.

      I rozumiem ciebie bo ostatnio mój syn (13 lat) pierwszy raz w ogóle wyjechał i
      nocował poza domem. Wprawdzie była to wycieczka klasowa ale bałam się panicznie.

      Być może problem tkwi w tym, że syn zachowuje się nieodpowiedzialnie? Bo jeżeli
      jest ok, jest dojrzały, to prawdopodobnie nie ma podstaw do takich obaw...
    • 7zahir Re: strach o syna 15.06.06, 18:46
      Moje gratulacje!!
      Własnie rozpoczęłas dojrzewanie do roli
      matki dorosłego dziecka!
      Oj wiem jak to boli.
      Mam to juz za sobą,
      ale zawsze będe mówiła, że w macierzyństwie
      wolę już nie przespane noce z czasów
      pieluch i butelek:-)
      Teraz doceniam tę dojrzałość
      i uwolnienie się z nadopiekuńczości.
      Odkrywam życie na nowo i uczę się zyć dla siebie.
    • renebenay Re: strach o syna 15.06.06, 19:05
      A jakbys mu zaczela skarpety trykotowac na nastepna zime,zostaw go w spokoju i
      lepiej idz gdzies sie zabawic zamiast sie zatruwac-w ten sposob unikniesz bycia
      w przyszlosci nahalna tesciowa.
      • leilan Re: strach o syna 15.06.06, 19:23
        Syn nie jest jedynakiem. Jest dosc nieodpowiedzialny i wplywowy. Mam z nim duze
        problemy wychowacze: nie uczy sie, jest strasznie zamkniety w sobie, przy tym
        niekiedy bywa agresywny, czesto imprezuje. Caly czas zyje problemami z nim
        zwiazanymi, az niekiedy mam tak dosc, ze chialabym juz nie zyc.
        dzieki za wasze wypowiedzi
        • procesor Re: strach o syna 15.06.06, 22:03
          leilan napisała:
          > Syn nie jest jedynakiem. Jest dosc nieodpowiedzialny i wplywowy.

          aaaa
          błagam - nie wpływowy a ulegający wpływom! to zasadnicza wprost różnica!

          > Mam z nim duze problemy wychowacze: nie uczy sie, jest strasznie zamkniety w
          > sobie, przy tym niekiedy bywa agresywny, czesto imprezuje. Caly czas zyje
          > problemami z nim zwiazanymi, az niekiedy mam tak dosc, ze chialabym juz nie
          > zyc.

          czyli tak naprawde nie o wyjazd chodzi
          na teraz to tylko melisa albo persen
          a na przyszłość - plan długofalowy, cos nawaliło już dawno, teraz trzeba
          próbowac naprawiać

          ale czasem nie ma to jak dostac po tyłku od zycia
          czasem byc matka to zacisnąć zęby i pozwolić dziecku na błędy
          warto od początku kochac mądrze :)
          (ach, jak to łatwo napisać..)
    • maureen2 Re: strach o syna 15.06.06, 19:17
      nie został prawdopodobnie nauczony radzenia sobie w życiu.
      • las_vegas_paranos Re: strach o syna 15.06.06, 19:18
        to nie tak, mamy mają to do siebie
        • ogon_trolla Re: strach o syna 15.06.06, 19:21
          Jedz tam a nie pisz tutaj i ukryj sie w sasiedztwie i obserwuj.
          • las_vegas_paranos Re: strach o syna 15.06.06, 19:22
            ja nie mam dzieci, to nie mój wątek
    • witch-witch Re: Tak to jest kiedy dziecko staje się 15.06.06, 23:12
      całym światem matki. To co ma być i tak się stanie, nie mamy chyba na te
      okoliczności żadnego wpływu. Dlatego ciesz sie jego samodzielnością i każdym
      dniem z posiadania twojego dziecka blisko ciebie ale...pozwól mu też się
      usamodzielnić. Chyba rozumiem ciebie też jestem mamą...:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka