koachc żone i ją zdradzać???

24.01.03, 12:20
Powiedzcie mi, panowie - choć nie tylko - czy to możliwe...?
Jak mozna?
Czy tą drugą też się kocha? Obie, czy można kochać obie?
Czy zdrada oznacza, że z zoną to jednak coś nie wychodzi?
Powiedzcie jak to jest, bo nie rozumiem...dlaczego mężczyźni to robią.
Dlaczego zdradzają, mają romanse
    • what2do Re: koachc żone i ją zdradzać??? 24.01.03, 12:32
      może to jakieś zwierzęce instynkty się w nich odzywają?...
      chwila zapomnienia?

      Prawdę mówiąc, ja tez nie rozumiem tłumaczenia "zdradziłem, ale kocham tylko
      ciebie, tamta nic dla mnie nie znaczy".
      No, ale podobno faceci potrafią oddzielić miłość od seksu bardzo wyraźną
      granicą. Kobietom rzadko się to chyba udaje... A przynajmniej mi wcale.
      • pastwa Re: koachc żone i ją zdradzać??? 24.01.03, 12:52
        what2do napisała:

        > może to jakieś zwierzęce instynkty się w nich odzywają?...
        > chwila zapomnienia?

        > Prawdę mówiąc, ja tez nie rozumiem tłumaczenia "zdradziłem, ale kocham tylko
        > ciebie, tamta nic dla mnie nie znaczy".

        A czy taka odpowiedź by Cie usatysfakcjonowała: " przespałem się też z inną
        kobietą, bo ją też kocham", no i nie trzeba się nawet tłumaczyć tym rozdziałem
        miłosci od seksu wówczas.
        • what2do Re: koachc żone i ją zdradzać??? 24.01.03, 13:18
          pastwa napisał:

          > > Prawdę mówiąc, ja tez nie rozumiem tłumaczenia "zdradziłem, ale kocham tyl
          > ko ciebie, tamta nic dla mnie nie znaczy".
          >
          > A czy taka odpowiedź by Cie usatysfakcjonowała: " przespałem się też z inną
          > kobietą, bo ją też kocham", no i nie trzeba się nawet tłumaczyć tym
          rozdziałem miłosci od seksu wówczas.

          taka odpowiedź zabolałaby mnie stokroć bardziej, jak sądzę.

          prawdę powiedziawszy, ciężko mi wyobrazić sobie taką sytuację, bo zwyczajnie
          nie jestem w stanie wczuć sie w sposób myślenia takiego faceta. Nie rozumiem
          też, jak można kochać dwie kobiety na raz. No ale to tylko moje zdanie, które
          opieram na własnych odczuciach i poglądach, co nie znaczy automatycznie, że
          uwazam je za jedynie słuszne:)
          • Gość: Malwina Re: koachc żone i ją zdradzać??? IP: *.abo.wanadoo.fr 24.01.03, 13:21
            ja znakomicie rozumiem ze mozna kochac wiele osob naraz. Nie rozumiem tylko jak
            mozna pozwolic sobie na krzywdzenie innych (dla wlasnej przyjemnosci ? warto ?)
            • what2do Re: koachc żone i ją zdradzać??? 24.01.03, 13:30
              och, ja również kocham wiele osób...
              Ale są to rózne rodzaje miłości - miłość do rodziców, do rodzeństwa, do dzieci,
              w ogóle do szeroko pojętej rodziny - i miłość, którą darzę partnera. ta akurat
              jest pojedyncza, jak i sam partner:) Monogamistka ze mnie i nie potrafiłabym
              kochać dwóch mężczyzn jednocześnie. Ani oddzielić miłości od seksu.
    • pastwa Re: koachc żone i ją zdradzać??? 24.01.03, 12:49
      malutka.gruszeczka napisała:

      > Powiedzcie mi, panowie - choć nie tylko - czy to możliwe...?
      > Jak mozna?

      Pozwól, ze odpowiem Ci pytaniem ( moze nie do końca trafnym). Czy mozna wierzyć
      w Boga i zgrzeszyc jednoczesnie ?

      > Czy tą drugą też się kocha? Obie, czy można kochać obie?

      A miłość ludzka ma jakis licznik, czy co ? Skoro potrafisz kochać rodzine,
      nawet bardzo liczna, to i pewnie mozna kochac kilka kobiet, mężczyzn na raz, bo
      w czym problem.

      > Czy zdrada oznacza, że z zoną to jednak coś nie wychodzi?

      Może oznaczać, ale i nie musi, zalezy od przypadku, bo czy jesli uwielbiasz
      smakować kremówki, to czy tym samym niemozliwywm jest byś mogła delektowac się
      inną leguminą ( że znowu takie dziwaczne porównanie wysmażę).

      > Powiedzcie jak to jest, bo nie rozumiem...dlaczego mężczyźni to robią.
      > Dlaczego zdradzają, mają romanse.


      Z tego samego powodu po części z którego "zwiazali" się ze "zdradzaną"
      parnterką i dla któregoż to "zdradzana" chciała sie "zwiazać" z kimś.
      A zdradzaja dlatego, bo przysiegi ludzie często niefrasobliwie czynia, ktorych
      czynić się
      raczej nie powinno.
    • Gość: Buła Re: koachc żone i ją zdradzać??? IP: proxy / *.pwn.com.pl 24.01.03, 13:55
      Czasem jest tak, że bezmyślnie zdradza zauroczony, a potem ze skruchą wraca. A
      cała ta zdrada z chęci dowiedzenia sobie, jakim jest supersamcem albo coś w tym
      rodzaju.
      A czasem inaczej - źle jest z żoną z różnych przyczyn, zaczyna Cię, chłopie,
      olewać, czujesz się nie kochany, więc szukasz miłości gdzie indziej. Wtedy żona
      robi się dobra, podnosi lament, żeby jej nie opuszczać, a w Tobie, skołowany
      facecie, budzą się wyrzuty sumienia, bo kochasz tamtą, ale nie masz serca
      odejść od tej. No i mówisz, że kochasz obie. Głupia sprawa.
      • Gość: Sera Re: koachc żone i ją zdradzać??? IP: *.ellaz.pke.pl 24.01.03, 14:21
        A czy można kochać męża i go zdradząc? Można. Kobiety też potrafią oddzielić
        uczucie od seksu.
    • joanna_1 Re: koachc żone i ją zdradzać??? 24.01.03, 14:47
      najgorszym powodem lub motywem o ile tak mozna nazwać, jest dla mnie zdrada z
      próżności
      inne sa do rozpatrzenia
      • Gość: ewelinaa Re: koachc żone i ją zdradzać??? IP: *.chello.pl 24.01.03, 17:24
        coś mało panów tutaj czytam...panowie, wypowiadajcie się!
      • Gość: Magda Re: koachc żone i ją zdradzać??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 17:58
        Tak, to jest najbardziej parszywe wytlumaczenie zdrady.

        Pozdrawiam.
        Magda
    • Gość: Terry Zdrada to nielojalnośc a zatem ... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 17:38
      ... trudno mówić uczciwie o miłości. Panie tu panom nie ustępują. Prowokują,
      walczą między sobą o względy samca a potem płaczą. Trochę więcej godności po
      jednej i drugiej stronie a adwokaci, lekarze z przychodni W i parę innych
      profesji poszłoby z torbami. To oczywiście żart ale ...
      A te prowokacje ? Praca i stosunki tzw koleżeńskie (przecież to nic takiego,
      raz buzi raz ..., o co chodzi ?), różne zjazdy koleżeńskie (ostatnio modne, na
      których ... zresztą wiecie), i wiele wiele innych sytuacji. Godnośc zawsze była
      w cenie ale nie każdy umiał ja zachować.
    • Gość: Allegra Re: kochac żone i ją zdradzać??? IP: proxy / 195.245.213.* 24.01.03, 20:59
      Myślę, że jesli facet zdradza żonę, którą naprawdę kocha, to robi to wyłącznie
      z próżności.. potwierdza w ten sposób swoją "wartość" jako mężczyzna. Poza tym -
      zdarzyła się okazja, więc nie umie (albo nie chce) albo nie chce z niej nie
      skorzystać.

      A co do miłości do dwóch kobiet/mężczyzn naraz.. No cóż.. Czasem to tak, jakby
      kazać wybierać: kogo bardziej kochasz? mamusię czy tatusia? Wbrew pozorom
      miłość do wielu osób nie jest taka nienaturalna. Przynajmniej dla mężczyzn. ;)
    • Gość: plutonka Re: koachc żone i ją zdradzać??? IP: *.acn.waw.pl 25.01.03, 10:23
      Jak mozna nie rozumiec tak oczywistej kwestii? Oczywiście, że mozna kochać żonę
      i ją zdradzać. Tylko tak nieskomplikowane istoty , jak kobiety tego nie moga
      pojąć w swoim ptasim, monogamicznym móżdżku. facet jest skomplikowana i głęboką
      osobowością dlatego nigdy nie staraj się go zrozumieć. A już na pewno nie
      stawiaj pytań, które w jakikolwiek sposób moga ograniczyć jego nieokiełznane
      ego,
      :((((((
      • Gość: Renata Re: koachc żone i ją zdradzać???Plutonka IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 25.01.03, 19:16
        No a co mowi ci twoj ptasi , monogamiczny mozdzek plutonko ? Chyba powinien ci
        podpowiedziec ze faceci nie sa az tak mocno skomplikowani i glebocy jak im to
        przypisujesz. Jesli facet szaleje na punkcie kobiety to jej nie zdradzi. Nuda,
        brak dowartosciowania, poczucie braku milosci ze strony zony, czy w koncu
        bezkarnosc ( zona przymyka oko na zdrade) sa glownymi przyczynami zdrady.
        Przywiazanie, poczucie wspolnoty, dzieci, wygoda to powody dla ktorych faceci
        mimo zdrady nie odchodza. Nie nazwalabym jednak tego miloscia.
        • Gość: endo Re: koachc żone i ją zdradzać???Plutonka IP: *.chello.pl 25.01.03, 23:40
          Ma koleżanka Renia pomysł na utrzymanie męża w stanie szaleństwa przez
          czterdzieści-pięćdziesiąt lat ? Poproszę też o listę fajerwerków na ten okres-
          aby nie dokuczała mu nuda.Najlepiej co tydzień inny.Ile to będzie przez pół
          wieku?
          • Gość: Renata Re: koachc żone i ją zdradzać???Plutonka IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 27.01.03, 07:19
            Kolezanka ma taki pomysl. Wzajemna chec sprawiania sobie drobnych chociaz
            przyjemnosci kazdego dnia, dobre slowo, mily gest, chec podobania sie sobie (
            nie tylko na poczatku zwiazku), czule spojrzenie, przytulenie - to sa te
            fajerwerki.
    • Gość: plutonka Re: koachc żone i ją zdradzać??? IP: *.acn.waw.pl 25.01.03, 23:25
      Miałam nadzieje ,że ironia w moim poście jest az nadto widoczna...
    • Gość: greg Re: koachc żone i ją zdradzać??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.03, 21:12
      jeżeli mąż zdradza żonę i mówi, że ją kocha to albo po
      prostu kłamie, a jęsli wierzy w to co mówi - to nie ma
      bladego pojęcia czym jest miłość.
      jeżeli kochasz drugą osobę to zdrada nawet przez myśl ci
      nie przejdzie i dzieje się to w naturalny sposób
    • cossa Re: koachc żone i ją zdradzać??? 27.01.03, 01:11
      jak to jest z tymi mezczyznami? w filmie "depresja
      gangstera" zapytany przez psychiatre dlaczego ma
      kochanke? czy nie kocha zony - De Niro odpowiedzial -
      "zone bardzo kocham, ale jej usta caluja moje dzieci"
      tej logiki nie zrozumiem nigdy, ale mysle, ze to wskazuje
      na to, ze mozna kochac zone i ja zdradzac i co wiecej -
      nie miec z tego powodu wyrzutow sumienia.

      pozdrawiam
      cossa

      malutka.gruszeczka napisała:

      > Powiedzcie mi, panowie - choć nie tylko - czy to
      możliwe...?
      > Jak mozna?
      > Czy tą drugą też się kocha? Obie, czy można kochać obie?
      > Czy zdrada oznacza, że z zoną to jednak coś nie wychodzi?
      > Powiedzcie jak to jest, bo nie rozumiem...dlaczego
      mężczyźni to robią.
      > Dlaczego zdradzają, mają romanse
Pełna wersja