woman111
25.06.06, 22:37
Dzielę ludzi na kilka kategorii: tych, których lubie, neutralnych i tych
którzy wzbudzają we mnie negatywne odczucia (tych staram sie unikac). Te
kategorie niekiedy sie zmieniaja, przenikają - ludzie "przechodzą" z
kategorii niższej do wyższej i niekiedy z wyzszej do niższej(notabene - bywa
to niekiedy bardzo bolesnym przezyciem).
Co do nowo poznanych staram sie ich szybko gdzieś "przypisać". Być może za
szybko? Czy takim postepowaniem nie determinuję czegos i nie krzywdzę przy
tym Człowieka? A może to naturalne, może tak powinno być? Bo najpierw jest
nieufność, "przygladanie sie" nowej osobie a potem
dopiero "szufladkowanie";), jak równiez porzadki w tych szufladkach, gdy
coraz wiecej się o człowieku wie.