kamfora
28.01.03, 19:52
Koleżanka z pracy opowiedziała mi dzisiaj o rozmowie
kwalifikacyjnej, jaką miała po złożeniu oferty pracy w firmie X.
Pan, od którego zależało, czy zostanie przyjęta, po serii pytań
"różnych" zadał następujące: "Czy zaliczyłaby się pani do osób ambitnych"?
Na jej twierdzącą odpowiedź, odrzekł, że ambicja nie zawsze może być
w pełni zaspokojana, a niezaspokojona ambicja rodzi frustracje...
"No, a sama pani rozumie : frustraci to nie są ludzie, których nam tu
potrzeba. Dziękuję."
Ciekawa jestem, co o tym sądzicie - ja zgłupiałam ;-)