29.06.06, 21:03
Czy mozecie podpowiedziec jakies dobre strony internetowe, ksiazki, artykuly
itp. nt. osobowosci narcyza? szczegolnie pod katem - jak takiego poderwac?jak
nawiazac kontakt? to narcyz niesmialy, pokamuflowany...
z gory dziekuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nostradamus_pierwszy Re: narcyz 29.06.06, 21:13
      czy niesmialosc polega na tym, zeby wszyscy wiedzieli, jaki narcyz jest piękny?
    • alusia-c Re: narcyz 29.06.06, 21:26
      brisbane.t-online.de/fast-cgi/tsc?context=redir&mandant=toi&device=html&portallanguage=de&userlanguage=de&ocontext
      =internet-tab&tpc=internet&ptl=std&channel=www&url=http%3A%2F%
      2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FOsobowo%25C5%259B%25C4%2587_narcystyczna&dest=http%
      3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FOsobowo%25C5%259B%25C4%
      2587_narcystyczna&rang=1&price=0&siteNum=1
      • alusia-c Re: narcyz 29.06.06, 21:28
        cos mi dzisiaj sie kszani..

        ale to byl link do wikipedii
      • szakal_el Re: narcyz 30.06.06, 11:35
        Mozna skorzystac z www.tiny.pl
    • shangri-la Daruj sobie, czekaj.....;P 29.06.06, 21:53
      onaxx napisała:

      > Czy mozecie podpowiedziec jakies dobre strony internetowe, ksiazki, artykuly
      > itp. nt. osobowosci narcyza? szczegolnie pod katem - jak takiego poderwac?jak
      > nawiazac kontakt? to narcyz niesmialy, pokamuflowany...
      > z gory dziekuje i pozdrawiam

      Czekaj i udawaj niezdobytą ;)
      Jeśli "trzeba go poderwać" to nie jest nracyz.....:PPPPP
    • solaris_38 ochota na narcyza 29.06.06, 23:30
      to dość destrukcuyjna ochota

      to jakby chcieć kulawego


      chcesz uzdrawiac czy cie kręci narcyzm ?
      • onaxx Re: ochota na narcyza 30.06.06, 12:17
        do konca nie wiem, czy to narcyz...wg mnie to b. dobry czlowiek, b. starjacy
        sie w pracy, spolecznie, pomocny, uczynny, mily ale b. zakompleksiony, wiele
        wymagajacy tym samym...czuje jakies podobienstwo, porozumienie...najpierw
        chcialabym poczytac, czy to w ogole moglby byc narcyz...na pewno nie pasuje do
        niego poderwanie na granie niedostepnejk- sprawdzilam, odbiera jak
        niechec.wydaje mi sie, ze raczej wyciagniecie reki okazanie b. wiele sympatii,
        usmiech - te skutkuja na pewno, jak zaobserwowalam...czyli blizej mu do
        jakiegos innego typa, niz narcyz?jesli tak, podpowiedzcie prosze, gdzie
        poczytac, zeby miec pewnosc jaka taka...jakie tytuly? dziekuje z gory
        • solaris_38 zakompleksiony narcyz 30.06.06, 23:18
          to był jakiś Kalibabka , ale sama go obserwuj- tyle juz informacji
          wykombinowałaś
          dasz rade

          ale to ze cie zatyka nie wynika tyle z Niego tylko z Ciebie
          nie ejgo wspaniałeośc ale twoje kompleksy i niewiara

          mnei tez zcasem ogarnia takei uwielbiebie ze hej ! ale teraz - nie mam do
          niego zaufania :)

          ciesze sie nim ale za grosz mu nie ufam
          bo to zwykli ludzie sa
          nei wiedomo ska zcasem taki balon sie nadmucha i tak na nim mozn apoynąc ..
          baaaardzo daleko


          :)

      • onaxx Re: ochota na narcyza 30.06.06, 12:24
        a z tym kulawym....przeciez moze ciezko takiemu isc, ale moze kochac goraco...?
        sama nie wiem, ale czuje podobienstwo skryte...zewnetrzne tez lekko jest -
        podobne zainteresowania....tylko kontakyt starsznie trudny - mam ciagle blokady
        przed otwarciem sie, wrecz wykrztuszeniem slowa przy nim, bo wydaje mi sie taki
        wspanialy (mimo, ze zupelnie tego nie podkresla) w tym co robi (duzo robi malo
        gada), ze zatyka mnie chyab to uwielbienie...da sie to jakos zlikwidowac? tak
        chcialabym byc wyluzowana, usmiechnieta przy nim, a nie zesztywniala i spieta,
        a potem plakac, ze znowu nie potrafilam sie przemoc...
    • maureen2 Re: narcyz 30.06.06, 12:56
      to narcyż podrywa,honey.
    • tralala76 Re: narcyz 30.06.06, 14:38
      Jestem 100% narcyzem, ach ależ fantastycznie to napisałem :-) Pisz śmiało teraz,
      chętnię Cię poderwę :-)
    • onaxx Re: narcyz 02.07.06, 13:14
      kochani, prosze ratujcie...na czym to wszystko polega u takiego narcyza?
      dlaczego to on podrywa?co on sobie mysli, gdy dziewczyna daje mu do
      zrozumienia, ze jej zalez?albo chociaz gdzie o tym poczytac? nic nie moge
      znalezc...
      z gory dziekuje
      • wichrowe_wzgorza Re: narcyz 02.07.06, 13:33
        Zadumalam sie. Uklon w twoja stronę - chcesz wiedzieć "co robić", "jak robić",
        zeby zwrócić na siebie uwagę - czy to oznacza, ze chcesz podjąć jego grę?
        Narcyza trzeba odpychac wziąz, wtedy będzie ciebie gonił...:)
        Pytanie: co potem? Jak go zdobędziesz to przestanie byc narcyzem?
        jak to jest? Czy narcyzem jest siedo czasu????
        :)
        • wichrowe_wzgorza najlepiej... 02.07.06, 13:39
          bądź sobą onax...
          • fuuuuj Re: najlepiej... 02.07.06, 13:42
            A co ja mam zrobić, za każdym razem jak ulokuję uczucia, okazuje się, że to typ
            narcyza perwersyjnego:((((
            • hansii Re: najlepiej... 02.07.06, 17:07
              fuuuuj napisała:
              > A co ja mam zrobić, za każdym razem, jak ulokuję uczucia, okazuje się,
              że to typ narcyza perwersyjnego:((((


              Przestac prezentowac je korepondencyjnie, a ustawic sie
              (i je - znaczy te uczucia)
              na pokaz przy dowolnej ladzie w dowolnym barze :)
        • onaxx Re: narcyz 02.07.06, 13:46
          dzieki Ci wielkie za odp. ..bo wiesz co...?to w takim razei chyab nie
          narcyz...bo jak ja uciekalam, gdy troche unikalam kontaktu (bo wydawalo mi sie,
          ze on robi krok naprzod i 2 do tylu, 2 naprzod i 3 cofniecia, czyli nie bardzo
          chce), to on rozumial jako odwrot od siebie....ale gdy wyciagnelam reke wprost-
          powiedzialam, ze mi zalezy,milczal, okazal zlosc....pogubilam sie w tym...
          • skorpionica11 szkoda czasu na narcyza z takim nie ma przyszlosci 02.07.06, 16:36
    • mniszka33 Re: narcyz 02.07.06, 16:59
      Ceni ludzi, którzy myślą, dopóki myslą tak samo jak on.
      Chce w życiu tylko jednego: siebie.
      Spoglądając w lustro, zawsze składa głeboki ukłon.

      Jest samolubny, zajęty tylko sobą. Niepewny siebie, powierzchowny, arogancki,
      nudny. Skoncentrowany na sobie, ostentacyjny, popisujący się i niedyskretny.

      W głebi duszy jest przerażoną, niepewną i pełną zahamowań istotą ludzką.
      Narcyz n i e s t a r a się być egoistą. Po prostu jest taki.
      Odczuwa pustkę wewnętrzną i nie ma nic do zaoferowania innym.
      • piekielnica1 Re: narcyz 02.07.06, 19:18
        i wymaga adoracji i podziwu
        • mniszka33 Re: narcyz 02.07.06, 20:05
          piekielnica1 napisała:

          > i wymaga adoracji i podziwu

          Wiecznej. Inaczej się obraża.
          • mezczyzna.prawdziwy Re: narcyz 02.07.06, 20:13
            mniszka33 napisała:

            > piekielnica1 napisała:
            >
            > > i wymaga adoracji i podziwu
            >
            > Wiecznej. Inaczej się obraża.

            Co jest psychologicznie ciekawe. Zakompleksione baby, takie jak ty na przykład,
            za wszelką cenę próbują obrazić narcyza w celu zaniżenia poczucia jego
            wartości. Robią to oczywiście z wyrachowania, tak go zdołuje, "że żadna go nie
            zechce oprócz mnie". I bardzo się mylą, narcyz ma gdzieś durne baby i odda im z
            nawiązką.
            • mniszka33 Re: narcyz 02.07.06, 20:17
              Cokolwiek cię gryzie, cierpi na niestrawność.
              • mezczyzna.prawdziwy Re: narcyz 02.07.06, 20:20
                mniszka33 napisała:

                > Cokolwiek cię gryzie, cierpi na niestrawność.

                Trudno, ma wybór, moze przestać gryźć, bo jeszcze dodatkowo połamie sobie tylko
                zęby:)
            • piekielnica1 Re: narcyz 02.07.06, 20:32
              mezczyzna.prawdziwy napisał
              > Robią to oczywiście z wyrachowania, tak go zdołuje, "że żadna go nie
              > zechce oprócz mnie". I bardzo się mylą, narcyz ma gdzieś durne baby i odda im
              > z nawiązką.

              Każda durna baba na narcyza nabiera się tylko raz.
              Ale nie wszystkie są durne i wtedy wściekły narcyz dopiero się "dołuje"
              • mezczyzna.prawdziwy Re: narcyz 02.07.06, 20:34
                piekielnica1 napisała:

                > Każda durna baba na narcyza nabiera się tylko raz.
                > Ale nie wszystkie są durne i wtedy wściekły narcyz dopiero się "dołuje"

                Narcyz na babe nabiera sie tylko raz, ponieważ...


                woli kobiety
                • mniszka33 Re: narcyz 02.07.06, 21:22
                  Bez wzajemności.

                  Zajmij się lepiej żywopłotem. Albo... kukurydzą.
                • piekielnica1 Re: narcyz 02.07.06, 21:45
                  golone czy strzyżone?
                  • onaxx Re: narcyz 02.07.06, 23:07
                    piekne Wam dzieki! juz znacznie mi jasniej...duzo by sie zgadzalo...niestety:
                    ((( chyba sporo podpowie mi jeszcze Wasza wiedza nt. podrywania: jak on podrywa?
                    jak to sie objawia?skoro mysli tylko o sobie, to jaki ma cel w byciu z kims? i
                    wreszcie:czy narcyzm mija? czy kiedys wreszcie ktos moze dac mu tyle milosci,
                    ile potrzebuje i ...normalnieje?a skoro wymaga adorowania, podziwu...jesli to
                    dostaje, to czemu trzeba mu uciekac, a nie zlapie sobie jednej takiej
                    adorujacej i zapewni sobie spokoj?
                    • kod_jak Re: narcyz 03.07.06, 09:16
                      Te pytania świadczą, że jesteś głupią babą.
                      Będziesz jeszcze płakać przez niego.
                      Czy słyszałaś o narcyźmie kompensacyjnym?
                      To twoje uwielbienie jego i pławienie się w tym.
                      • nattaszaa Re: narcyz 03.07.06, 09:20
                        Nie rozumiem, co złego widzicie w uwielbianiu narcyza, przecież to sympatyczne:)
                      • onaxx Re: narcyz 03.07.06, 09:57
                        moze i tak...ale nie o to Ciebie, m.in. pytalam...Twoaj odp. swiadczy o tym, ze
                        nie rozumiesz pytan...kto wie, co gorsze...
                        o kompensacyjnym nie slyszalam i nie mam z tego powodu kompleksu....z
                        psychologia nie mam nic wspolnego...
                        a Ty slyszales o popycie pelzajacym?
                        zycze mniej zlosliwosci, wiecej konkretyzmu i...milego dnia
    • onaxx Re: narcyz 04.07.06, 16:51
      jeszcze raz b. prosze: podajcie tytul dobrej ksiazki o narcyzach,
      zakomleksionych itp....bardzo chialabym dowiedziec sie wiecej...a polki w
      ksiegarniach sie uginaja i latwo mozna trafic na badziewie...
      dziekuje
      • ogrodeczek Re: narcyz 04.07.06, 19:36
        " Co mieliby do powiedzenia mezczyzni, gdyby potrafili mowic"
    • onaxx Re: narcyz 06.07.06, 21:59
      dziekuje za ten tytul, ale....szukama dzis we wszystkich znanych mi
      ksiegarniach i nie ma!!!poszukam jeszcze na necie, ale to wiaze sie z czasem
      oczekiwania na przesylke...a moze polecicie jeszcze jakis inny dobry tytul?b.
      prosze...i dziekuje z gory

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka