samotnawyspa
02.02.03, 01:42
To już naprawdę koniec. On mnie zdradza z ohydną starą dziwką Edytą. Boli.
Niewypowiedzianie. Napisałam strasznie dziwny list do Grzegorza z tego bólu.
Pewnie weźmie mnie za nienormalną i niemoralną. Nieważne. To nic przy takim
bólu i poniżeniu jakim jest moje całe życie. I jak tu dalej funkcjonować?
Może Grzegorz się już nie odezwie. Albo ta wiadomość nie dojdzie. Jestem
roztrzęsiona. To za dużo nawet jak na mnie. On z nią śpi. Liże jej brudną i
śmierdzącą cipę. Jak to znieść? Jak żyć? Ale te emocje też przeminą – wiem.
Palę i piję. Wszystko jest obce. Słucham radia. Trzęsę się. Czy jest ktoś
jeszcze kto tak cierpi??? Nie potrafię już normalnie żyć. To wszystko mnie
przerosło. Sfiksowałam. Koniec. Kropka. Wielka kropka w kształcie cipy. Dziś
właśnie nastąpił definitywny koniec wszystkiego. Opublikuję to. I niech cały
świat się dowie. Kim byłam i co przeżyłam. To koniec. Niech się śmieją i
cieszą. To nic. To koniec. Trzeba zejść ze sceny. Pokonaną. Zdradzana. Jestem
zdradzana. I co dalej?
Leci moja piosenka. Moja piosenka o wymarzonym życiu które nigdy mnie już nie
spotka. Był tylko sponsorem. Nikim więcej. Jak wszyscy. Nie ma miłości. Dla
mnie nie ma. Nawet płakać już nie mogę.
Wszystko jest na sprzedaż. Szczególnie ja. Byłam dziwką jestem i będę. Do
końca tego zawszonego brudnego życia. Nie dla mnie uniesienia. Nie dla mnie
czystość i sprawiedliwość.
Świetlicki i Masłowska.
Wszystko ulatuje gdzieś
daleko
sąsiedzi
niech wiedzą
niech węszą
niech się cieszą
to był błąd
jak wiele innych
nieznanych i zapomnianych
niech umrze w zapomnieniu
powodzenia Wam wszystkim życzę