Dodaj do ulubionych

Jakie mogą być powody?

14.08.06, 09:12
Facet, którego kiedys kochałam, i który mnie kochał (a z różnych wzgledów nie
moglismy być razem), nigdy (po wyklarowaniu sie sytuacji) nie chciał się ze
mną spotkać. Zachowywalismy kontakt mailowy, w ważnych potrzebach życiowych
(sporadycznie) telefoniczny, ale spotkania zdecydowanie odmawiał. Zawsze mnie
zastanawiało, i nigdy nie mogłam tak do końca dociec, dlaczego?
Jakie mogły być wg Was powody takiej Jego decyzji?
Obserwuj wątek
    • hatroha Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 09:21
      odrzucając emocje z twojego postu myślę...
      że się wstydzi!
      a czego?
      • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 09:32
        odrzucając emocje z twojego postu myślę...
        > że się wstydzi!
        > a czego?

        Nie sądzę, żeby sie wstydził.

        Raczej wolał sie odciąć od problemu.
    • tankistka Samowendetta /Jakie mogą być powody? 14.08.06, 09:22
      justyna41 napisała:

      > Facet, którego kiedys kochałam,
      , ale spotkania zdecydowanie odmawiał. Zawsze mnie
      > Jakie mogły być wg Was powody takiej Jego decyzji?

      Kazdy normalny facet w takiej sytuacji, robi sobie z zalu sznyty na rekach i
      kaleczy twarz. Roznie to jest, czasem polewa sie stezonym HCL, czesem wybiera
      stezone NaOH.
      Jak wiec ma Ci sie pokazac kochanie? Oczywiste, ze wybiera droge mailowa czy
      telefoniczna.
      Wnikliwsza analiza problemu uzalezniona jest od dokladnej daty urodzenia, gdzie
      pracujesz, skad jestes. Wtedy zobaczymy co mowia znaki na niebie.
      • justyna41 Re: Samowendetta /Jakie mogą być powody? 14.08.06, 09:37
        Kazdy normalny facet w takiej sytuacji, robi sobie z zalu sznyty na rekach i
        > kaleczy twarz. Roznie to jest, czasem polewa sie stezonym HCL, czesem wybiera
        > stezone NaOH.
        > Jak wiec ma Ci sie pokazac kochanie? Oczywiste, ze wybiera droge mailowa czy
        > telefoniczna.
        > Wnikliwsza analiza problemu uzalezniona jest od dokladnej daty urodzenia,
        gdzie
        >
        > pracujesz, skad jestes. Wtedy zobaczymy co mowia znaki na niebie.

        Ty tak bezinteresownie, czy masz słonności sadystyczne?
        • tankistka Re: Samowendetta /Jakie mogą być powody? 14.08.06, 09:43
          justyna41 napisała:

          > Ty tak bezinteresownie, czy masz słonności sadystyczne?

          Dlaczego zaraz sadystyczne? Czy rycerze, ktorzy szli na pewna smierc, do walki
          ze smokiem, aby uwolnic rozmaite Justyny, Haniemanie i inne byli sadystami?
          Jesli juz, to predzej masochistami.
          Mowilam juz Hanimani, ze zanim sie cos napisze, trzeba opanowac lek przed
          szefowa biura czy magazynu. Inaczej wychodzi z tego nie wiadomo co.
          I jeszcze jedno. jesli juz ktos takie sklonnosci sado/maso posiada to nie ja,
          tylko Twoj cichociemny, co sie boi pokazac twarzy.
          • justyna41 Re: Samowendetta /Jakie mogą być powody? 14.08.06, 10:09
            Ja miałam na myśli Ciebie, a raczej Twoją złośliwość.
    • maureen2 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 09:35
      ta to ma problemy, czysta abstrakcja , metafizyka i lenistwo - niech inni myś-
      lą za mnie ?
      • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 09:39
        Wbrew pozorom duzo myślałam na ten temat i mam swoja koncepcję.

        Ale jak nieraz przekonałam sie na tym forum, inni mają często jeszcze lepsze
        koncepcje.
        • maureen2 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 09:44
          jaki jest cel tych dociekań abstrakcyjno-metafizycznych
          • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 09:46
            Jest to dla mnie bardzo ważne, a nie do końca zrozumiałe.
            • maureen2 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 09:49
              rozumienie nie jest obowiązkowe.
              • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 10:03
                Ale często pomaga.
                • maureen2 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 10:10
                  w czym
                  • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 10:14
                    Żeby dowiedzieć, na czym się stoi, a czasem nawet osiągnąć spokój.

                    Zresztą, po co się łudzić, to na pewno w niczym nie pomaga.
        • shangri-la Tchórzostwo.... 14.08.06, 12:40
          Jedynym powodem unikania kontaktu przez jedną ze stron (podkreślam JEDNĄ,
          wówczas, gdy nie jest to obopólne porozumienie) jest wyłącznie tchórzostwo.
          Tchórz boi się własnych uczuć, które chce zabić lekceważeniem , boi się
          odpowiedzialności za słowa , które kiedyś padły z jego ust.
          Boi się , wreszcie kobiety, która tak naprawdę , jest wciaż ważna dla niego.
          Wyjąwszy skrajne przypadki manipulatorów perwersyjnych dla których (przypominam
          za M.F.Hirigoyen) "KOBIETY SA RZECZAMI A DO RZECZY SIE NIE
          MÓWI".....pozostali , to zwykli tchórze , karzełki emocjonalne a nie mężczyżni
          (!)

          Słusznie Cię dręczy ten problem, Justyno, bo rozstanie z określonych powodów,
          jak wspominasz ,to zupełnie coś innego niż unikanie kontaktu, dowodzące
          CAŁKOWITEGO BRAKU UCZUĆ ZE STONY UNIKAJĄCEJ . To dowód wyrachowania i podłości,
          dowód lekceważenie kobiety , jako człowieka, dowód hipokryzji , jaką się taki
          typ posługiwał w fazie uwodzenia.
          Nie zaprzataj sobie nim głowy.....nie warto:)))))
          • shangri-la Re: Tchórzostwo....P.S. 14.08.06, 12:57
            I pamiętaj jeszcze jedną ważna prawdę życiową....

            KAŻDY UNIKA OSOBY, KTÓRĄ CELOWO I ŚWIADOMIE SKRZYWDZIŁ

            To taki substytut wyrzutów sumienia. A substytut jedynie, ponieważ gdyby miał
            prawdziwe wyrzuty, zrobiłby wszytko, aby Cię przeprosić za własną niegodziwość.
    • joanna_od_aniolow To proste 14.08.06, 09:54
      Czego oczy nie widzą...
      Ja to mam, tylko w drugą stronę. Ja nie chcę się widywać. A po co? I tak nie
      będziemy razem, po co się szczuc?
      • justyna41 Re: To proste 14.08.06, 10:16
        Dzięki joanno:)
    • waldek1610 moze... 14.08.06, 09:58
      ...facetow przestaly podobac sie kobiety takie jak ty Justynko. Nie przejmuj
      sie, bo to niekonicznie zle nie swiadczy o Tobie. Jesli nie jestes w jego
      guscie, to trudno, a ze kiedys kochal...ludzi sie zmieniaja.
      • justyna41 Re: moze... 14.08.06, 10:18
        Raczej z maili wyglądało, że nie przestałam mu się podobać, raczej to, że miał
        żal do mnie.
        • maureen2 Re: moze... 14.08.06, 10:30
          te dziewczęce marzenia,fantazje, uduchownienie, kocha-nie kocha,przyjdzie-nie
          przyjdzie.O jejku
          • justyna41 Re: moze... 14.08.06, 10:39
            Lepsze to niz być impregnowanym.
            • maureen2 Re: moze... 14.08.06, 10:49
              ach, ta dziewczęca tęsknota,wrażliwośc i subtelność. Drogi misiu,kochany pamięt
              niczku,piszę bo piszę.
              • justyna41 Re: moze... 14.08.06, 10:50
                Jak cię nie interesuje, to nie czytaj.
                • maureen2 Re: moze... 14.08.06, 11:05
                  telefon,e-mail,telewizor mają jedną zaletę,można je wyłączyć ruchem palca i
                  nie trzeba przed nimi uciekać. Mozna nadal siedzieć sobie wygodnie i pić kawę.
                  Albo włączyć radio,gdy się chce czegoś posłuchać.
                  • justyna41 Re: moze... 14.08.06, 12:26
                    To faktycznie wszystko wyjasnia.
                    • justyna41 Re: moze... 14.08.06, 19:01
                      I wszystko kończy.
              • justyna41 Re: moze... 18.08.06, 09:38
                Czy Cię tak rozzłościłam?
        • waldek1610 Re: moze... 14.08.06, 10:56
          justyna41 napisała:

          > Raczej z maili wyglądało, że nie przestałam mu się podobać, raczej to, że
          > miał żal do mnie.

          No wiec jednak zrobilas cos co moglo go zniechecic do Ciebie raz na zawsze.
          Niestety jesli chodzi o milosc, z uczuciami sie nie igra. Czesto jest tak ze
          jak raz kogos zawiedziesz, to juz trudno do tej osoby dotrzec.

          Mialem taka sytauacje, moja ex po kilku cudownych dniach ktore spedzilismy
          razem zapytala sie mnie; "Czy potrzebujesz dziewczyne teraz, czy mozesz
          poczekac?" Niestety nasza znajomosc byla potem na odleglosc, i okazalo sie ze
          czekac musialem bardzo dlugo na nastepne spotkanie. A ona myslala ze mi
          wystarczy tydzien spedzony razem raz na rok z perspektywa ze moze bedziemy
          razem jak skonczy college i byc moze wtedy cos sie ruszu. Ale coz serce nie
          sluga i nie znosi czekania.

          Nie wiem za co twoj byly chlopak mial do Ciebie zal, ale pomyslalem sobie ze
          moglas naduzyc jego milosci. Czesto jest tak ze jeden z partnerow, gra na
          zwloke lub nie chce sie zaangazowac a odejsc tez nie potrafi.
    • marcin.pietraszek Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 11:05
      To się zdarza dość często. Wiele osób po zakończeniu związku nie chce się
      spotykać z byłym chłopakiem/dziewczyną. Trudno wyrokować, jakie powody miały
      miejsce w tym konkretnie wypadku. Najczęściej jednak chodzi o to, żeby więcej
      nie myśleć o tej osobie, żeby nie rozdrapywać ran, żeby zapomnieć. Czasem też
      ta druga osoba boi się, że będzie ją kusił powrót do byłego partnera i woli
      tego uniknąć.

      Pozdrawiam
      ----------
      Zapraszam również do korzystania z moich konsultacji psychologicznych
      www.psych.pl
      • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 11:11
        Dzięki marcinie.
        • maureen2 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 11:20
          a jednak ! piszą,że może coś do mnie czuje,może jeszcze kocha. Hurrrraaaa.
          Hodowcy dziewczęcych złudzeń.
          • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 11:26
            Faktycznie strasznie kocha, jak napisze jedno zdanie na parę dni, a jak mu nie
            odpowiada, to wyłącza jak telewizor.
    • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 11:28
      Daje z siebie 0.5%.
    • nostra_damus Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 12:29
      Tak to czasem bywa, że są osoby, których widok onieśmiela, wrecz paralizuje.
      Moze jeszcze cos czujecie do siebie.
      Ja z eks, do której nie czuje nic, oprócz kolezenskiej sympatii nie mam żadnych
      oporów przed spotkaniem i rozmowa. Z jej strony jest to samo.
    • patrycja033 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 19:07
      Kochaliście sie, a nie mogliście być razem. Romeo i Julia XXI wieku. Bzdura,
      facet najzwyczajniej nie chce spotkania, bo wie, że będziesz go moralnie
      molestować, a za słaby jest na to, by odmówić Ci pomocy przez maila czy
      telefon. Takie z jego strony uspokajanie sumienia, nic wiecej. A moze te
      uczucia z jego strony to tylko Twoja wyobraźnia, chyba najprawdopodobniej.
      • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 19:09
        A może po prostu uważa się za kogoś lepszego, kto ma prawo gardzić innymi?
        • patrycja033 Re: Jakie mogą być powody? 14.08.06, 19:12
          justyna41 napisała:

          > A może po prostu uważa się za kogoś lepszego, kto ma prawo gardzić innymi?

          Dlaczego zaraz gardzić? To, że nie ma ochoty na spotkanie nie oznacza pogardy.
          Ja tez wielu osób nie mam ochoty spotkać, pomimo ze kontaktuja sie ze mna
          telefonicznie i grzecznie z nimi rozmawiam, co nie znaczy, że nimi gardze. Nie
          mam po prostu ochoty ich widziec.
    • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 15.08.06, 12:58
      Ten cytat z Bibli, który zamieszczę, pewnie będzie w tym miejscu dla Was
      niezrozumiały. Ale wiem, że bywa tu osoba, do której się odnosi.

      "Gdyby lżył mnie nieprzyjaciel,
      z pewmością bym to znosił;
      Gdyby powstawał przeciw mnie ten, co mnie nienawidzi,
      ukryłbym się przed nim.
      Ale to jesteś ty, mój rówieśnik,
      mój zaufany przyjaciel,
      Z którym żyłem w słodkiej zażyłości,
      chodziliśmy po domu Bożym w świątecznym orszaku.
      A ja wołam do Boga
      i Pan mnie ocali.
      Rankiem, wieczorem i w południe narzekam i jęczę,
      a On wysłucha mego głosu.
      Ześle pokój, ratując me życie
      od tych, którzy na mnie nastają,
      bo wielu mam przeciwników.
      Wysłucha mnie Bóg, a ich poniży,
      Ten, który panuje od wieków.
      Bo nie ma dla nich opamiętania
      i nie boją się Boga.
      Każdy z nich podnosi ręce na domowników
      i łamie swoją umowę.
      Jego twarz jest gładsza od masła,
      lecz serce ma napastliwe.
      Jego słowa łagodniejsze od oliwy,
      a są to obnażone miecze.
      Zrzuć swą troskę na Pana, a on cię podtrzyma,
      nigdy nie dopuści, by się zachwiał sprawiedliwy.
      Ty, Boże ich wtrącisz do studni zatracenia,
      połowy dni swoich nie dożyją mężowie podstępni i krwawi;
      ja zaś nadzieję mam w Tobie."

      "Bogu ufam, nie będę się lekał;
      cóż może mi uczynić człowiek?"
      • patrycja033 Re: Jakie mogą być powody? 15.08.06, 13:00
        Jak Samuel L Jackson w Pulp fiction:)))
        • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 15.08.06, 13:09
          patrycja033 napisała:

          > Jak Samuel L Jackson w Pulp fiction:)))

          Niestety, nie oglądałam.
        • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 15.08.06, 13:12
          patrycja033 napisała:

          > Jak Samuel L Jackson w Pulp fiction:)))

          Niestety nie ogladałam.
          • patrycja033 Re: Jakie mogą być powody? 15.08.06, 13:13
            justyna41 napisała:

            > patrycja033 napisała:
            >
            > > Jak Samuel L Jackson w Pulp fiction:)))
            >
            > Niestety nie ogladałam.

            A ja mysle, ze ten ktos oglądał na 100%
            • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 15.08.06, 13:18
              Sorry, wysłało mi siękilka razy, ale mam jakieśkłopoty z połączeniem.

              To może, ktoś, kto oglądał mnie uświadomi.
              • patrycja033 Re: Jakie mogą być powody? 15.08.06, 13:20
                justyna41 napisała:

                > Sorry, wysłało mi siękilka razy, ale mam jakieśkłopoty z połączeniem.
                >
                > To może, ktoś, kto oglądał mnie uświadomi.

                Wbrew pozorom to bardzo cieżki film, tak, że nie będzie latwo znaleźć kogoś,
                kto Cie uświadomi. Poza tym nie wiadomo, jak przyjmujesz racjonalne argumenty
                • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 15.08.06, 13:41
                  >
                  > Wbrew pozorom to bardzo cieżki film, tak, że nie będzie latwo znaleźć kogoś,
                  > kto Cie uświadomi.
                  Założę się, że, że Ty oglądałaś :)

                  Poza tym nie wiadomo, jak przyjmujesz racjonalne argumenty.

                  Dobrze, chyba, że mnie poniosą emocje.
                  • patrycja033 Re: Jakie mogą być powody? 15.08.06, 13:58
                    Oglądałam wiele razy i za każdym razem miałam taką jazde, ze lepiej być nie
                    mogło:)))
            • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 15.08.06, 14:21
              No to o co Ci chodziło z tym Samuelem L Jacksonem w Pulp fiction?
              • patrycja033 Re: Jakie mogą być powody? 15.08.06, 14:34
                justyna41 napisała:

                > No to o co Ci chodziło z tym Samuelem L Jacksonem w Pulp fiction?

                Zanim Ci odpowiem, chciałabym przejsc jeszcze raz twórczość Tarantino
        • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 15.08.06, 13:15
          patrycja033 napisała:

          > Jak Samuel L Jackson w Pulp fiction:)))

          Niestety, nie oglądałam.
      • shangri-la Dziękuję Justyna:) 15.08.06, 13:08
        Nie wiem, do kogo adresowałaś ten cytat, ale pamiętaj, że jeśli ktokolwiek
        Cię "lży" i "powstaje przeciw Tobie", nie był nigdy TWOIM ZAUFANYM
        PRZYJACIELEM.
        A "słodka zażyłość" z nim była jedynie ułudą, taką samą jak "twarz gładsza od
        masła".
        Pozdrawiam:)
        • justyna41 Re: Dziękuję Justyna:) 15.08.06, 14:24
          Niestety był, bardzo dużo w życiu mu zawdzięczam, nawet to poniekąd kim teraz
          jestem.

          Ale potrafi być też nieprzejednanym wrogiem.
          • shangri-la O słodka naiwności......;) 15.08.06, 14:54
            Nie można być przyjacielem i wrogiem zarazem.
            To, co mu zawdzięczasz nie ma żadnej wartości.
            Skoro STAŁ SIĘ Twoim wrogiem, to jego działania były obliczone na efekt i pod
            pozorem "pomocy" zdołał zaskarbić sobie Twoje łaski.
            "Słowa łagodniejsze od oliwy" a póżniej "obnażone miecze"....
            Tak wg Ciebie wygląda przyjażń?
            A gdzie zaufanie, pewność , poczucie bezpieczeństwa, stabilizacja?
            Życzę Ci prawdziwych przyjażni:)
            • justyna41 Re: Jednak tak 15.08.06, 22:08
              Zawiedziona miłość czyni przyjaciół wrogami.
              • shangri-la Re: Jednak nie:) 16.08.06, 11:32
                Jeśli zawiedziona, to znaczy ktoś nie był uczciwy do końca.
                Za jego pięknymi słowami kryły się kłamstwa. Za uśmiechem, obłuda. Za czułymi
                pieszczotami , szukanie egoistycznej przyjemności.
                Teatr cieni......ILUZJA.:(
                To nazywasz przyjażnią?
                Zawodzi CZŁOWIEK a nie MIŁOŚĆ.
    • yuka4 Re: Jakie mogą być powody? 16.08.06, 12:23
      facet ma zone? a Ty bylaś jego kochanką?
      • shangri-la Re: Jakie mogą być powody? 16.08.06, 12:40
        yuka4 napisała:

        > facet ma zone? a Ty bylaś jego kochanką?



        Jeśli to pytanie skierowałeś do mnie, to wybacz, ale nie mogę zaspokoić Twojej
        ciekawości....:)
        Człowiek , o którym pisałam, atakuje mnie tutaj systematycznie w wulgarny
        sposób ,a jego sadystyczne skłonności sprawiają, że nie ma żadnych zahamowań
        (chociaż obecnie jest na cenzurowanym Gazety i jeśli jeszcze raz pokusi się na
        publikację moich danych, zostanie mu zablokowane IP)
        Nie mam jednak zamiaru narażać się na kolejne przykrości z jego strony, tak
        więc pytanie pozostanie bez odpowiedzi, sorry.....:)
    • alfika Re: Jakie mogą być powody? 16.08.06, 12:49
      a jakie to ma znaczenie?
      przecież zdecydowaliście nie być razem?
      • gszesznica Re: Jakie mogą być powody? 16.08.06, 12:57
        alfika napisała:

        > a jakie to ma znaczenie?
        > przecież zdecydowaliście nie być razem?
        >
        wyjelas mi to pytanie z ust..

        wlasnie dlaczego nad tym sie zastanawiasz?
      • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 16.08.06, 13:26
        a jakie to ma znaczenie?
        > przecież zdecydowaliście nie być razem?

        Kiedyś bardzo mi zależało, żeby choc czasem go zobaczyć.
        Ale On nie chciał.

        Teraz też uważam, że lepiej nie.
        • alfika Re: Jakie mogą być powody? 18.08.06, 09:47
          więc tym bardziej nie rozumiem, skąd Twoje pytania i zaiteresowanie, cóż to on
          mógł sobie myśleć

          "nie chciałabym, ale chciałabym"?
    • yuka4 Re: Jakie mogą być powody? 16.08.06, 12:55
      pytanie skierowalam do justyny41 a nie do Ciebie, ale jeżeli poczulaś sie
      urazona , to bardzo przepraszam , nie było to moim zamiarem
      • szczelnosc Re: Jakie mogą być powody? 18.08.06, 10:46
        zgadzam się z Shangri-la.
        Facet nie szanował Ciebie, nie szanuje i ma w nosie.
        Bliskość jaką wyczuwałaś byął jego grą. Dla innych na 98% ma czas,
        prawdopodobnie dla nowych znajomości.
        Mówię to po trochu z własnego doświadczenia, z tym, że j przycisnełam gościa na
        tyle mocno , że sam ze wstydem powiedział mi w końcu o swoich mało subtelnych i
        miłych celach kontaktów ze mną:-).
        Po prostu pasowało mu to , że ktoś go zaczepiał- myślę, że ktokolwiek by to
        robił byłby równie zadowolony.
        Dziś mogę się z tego śmiac, ale szkoda mi Ciebie , bo pewnie zstanawiasz się,
        że unika Ciebie bo tak bardzo kocha, że boi się spotkań. To nie prawda, nie
        tylko teraz Ciebie nie kocha, ale i wcześniej nie kochał. Czasami faceci
        poprostu tacy są - egoistami, bezmyślnymi, bo krzywdzi to bardzo tą osobę która
        się mocniej zaangazowała.(kobiety pewnie tez takie sa).
        Zajmij lepiej się kims innym, a nim nie zawracaj sobie głowy.

        PS
        nie rzucaj kwiatów , przed wieprze (czy jakoś tam to inaczej było)
        • alfika Re: pereł (nt) 18.08.06, 10:56

          • szczelnosc Re: pereł (nt) 18.08.06, 13:00
            włśnie
            nie rzucaj pereł przed wieprze

            :-))))))
            Dzięki Alfika :-)
        • justyna41 Re: Jakie mogą być powody? 18.08.06, 15:11
          szczelnosc napisała:

          > zgadzam się z Shangri-la.
          > Facet nie szanował Ciebie, nie szanuje i ma w nosie.

          Dzięki.

          Link zamieszczony w "sąsiedniej" dyskusji bardzo mi pomógł i otwiera po mału
          oczy.
          • shangri-la Witaj w klubie....:) n/t 18.08.06, 15:18

    • wujaszek47 Re: Jakie mogą być powody? 23.08.06, 19:57
      Kompleksy ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka